Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Rani 21 sty 2009, 17:43
Od dwóch dni jest bardzo niskie ciśnienie i to też mogło mieć wpływ na Twoje samopoczucie. Mnie się ciągle kręci w głowie.
"Nie dziw się jeżeli jutro spadnie porządny grad, rozszaleje się zamieć i licho wie co. To, że dziś jest ładnie, jeszcze nic nie znaczy. To jest zaledwie jakiś ślad pogody."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
174
Dołączył(a)
10 gru 2008, 13:31

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 21 sty 2009, 17:44
Victorek napisał(a): ogólnie przecież się od tego nie mdleje


Victorku
no niestety, na tle nerwowym też można mdleć :smile: choćby dlatego, że Twój organizm tą nerwicą jest strasznie zmęczony i taki stres to już po prostu za dużo i zaczyna Cię zwalać...
Mnie wkurza u mnie to, że mam wrażenie jakby mi się palce u rąk i w ogóle ręce i nogi plątały...też się zastanawiam czy to normalne w nerwicy, bo mam już dość i nie wiem co z tym robić :(

[*EDIT*]

No przeczytałam posty Victorka i sama się nakręciłam i już się źle zaczynam czuć ech... :? :(
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Gosiulka 22 sty 2009, 18:09
Venus, no to może lepiej nie czytaj tych postów ;)
Kurcze wczoraj i przedwczoraj miałam 2 ataki :shock: a już tak dobrze było :? i oczywiście z tego powodu samopoczucie do bani ale najważniejsze wiem jak się w takiej sytuacji zachować ;) i wtedy szybciej mija. Dzisiaj miałam mieć wizytę u psychologa ale nie dojdzie do niej bo dostałam od niego sms-a że jest chory i odwołał wizytę :? szkoda bo byłam już nastawiona :P
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
851
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 16:26
Lokalizacja
pomorskie

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 22 sty 2009, 19:18
Jestem wymięta...
Miałam w nocy dwa ataki, przez które niemal bym nie pojechała dziś na terapię, no ale pojechałam...
Po raz pierwszy się rozwyłam bo byłam już tymi atakami wykończona...ale dostałam piękną odpowiedź od Pani psycholog-wiedziała, że ja tak zareaguję bo był to efekt terapii...SZOK! :shock: Siedziałam jak wryta i dalej siedzę... :shock: Normalnie teraz widzę czym jest ludzka psychika, co w sobie noszę...RRRRAAAANNNYYY!!!!
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Victorek 22 sty 2009, 20:19
Oj tak nasza psychika jest...nawet nie wiem jak to określić, ale wszechmocna, Venus nie chciałem cie wystraszyć swoimi postami ale było ze mną źle :) ogólnie dzięki wam za wypowiedzi, mobilizowały mnie do myślenia głową a nie usranymi ze strachu portkami, ataki mam jak miałem ostatnio bardzo czeste ale przynajmniej wiem skąd to omdlenie albo przynajmniej mi się tak wydaje :) a mianowicie ja w tym momencie pracowałem fizycznie i zrobiło mi się tak od oddechu, poczytałem o tym jak Ridlic o tym wspomniał :) i sprawa się wyjaśniła - hiperwentylacja a do tego nerwica i po tym atak lęku przed tym co to będzie w zasadzie byłem sztywny. Dzięki jeszcze raz :) Co do plątania to Venus ostatnio tak mam jak chodzę to plączą mi się nogi.
Zły jestem na siebie bo dziś znowu się naczytałem o chorobach i niepotrzebnie, nie róbcie tego bo wszystko wraca. Chyba ten mój lek już w ogóle nie działa, nie wiem ale zacznę łykac ten nowy Xetanor.
Ostatnio dni jakieś są dziwne widzę dla nas wszystkich, trzymajcie się!!
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez SZUKAMPOMOCY79 22 sty 2009, 20:39
Mój dzisiejszy dzień był do dupy... :( Victorek, wczoraj przeczytałam o Twoim omdleniu i dziś miałam to samo, teraz siedzę i myślę, że jestem zła na siebie bo myślałam, że jestem silniejsza... :(
Tez byłam bliska wezwania pogotowia ale się powstrzymałam, bo wstyd mi potem i czuję się jak kretynka.
Behind Enemy Lines
Avatar użytkownika
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
02 paź 2008, 19:25
Lokalizacja
Gdańsk i okolice

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Victorek 22 sty 2009, 20:50
Niee no jestem przyczyną waszych nerwic ..... :)
żartuję troche oczywiście, prawda jest taka że wkrętki są nam znane i bardzo lubi je nasza nerwica wykorzystywać, mnie w pracy dzisiaj znowu to brało ale na szczęście poczytałem wczoraj o tym i dałem rade to powstrzymać, a tak to też nie lubię dzwonić na to pogotowie, gapią się palanty jak na idiotę i czuba.
Nie omdlejecie... ale brzmi to fatalnie po tym o pisałem wczoraj....
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez SZUKAMPOMOCY79 22 sty 2009, 20:56
jaki z tego morał? Nie wezwaliśmy pogotowia i nadal żyjemy i mamy się dobrze!
Boże ja się teraz z tego śmieję, a jutro czeka mnie pewnie kolejna jazda, ciekawe co tym razem :)
Behind Enemy Lines
Avatar użytkownika
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
02 paź 2008, 19:25
Lokalizacja
Gdańsk i okolice

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez LucidMan 23 sty 2009, 09:34
Mój dzisiejszy dzień rozpoczął się pięknym świadomym snem, w którym popędzałem wywalonym w kosmos żółtym Lamborghini. Po wybudzeniu byłem rześki i radosny. Kolejny piękny dzień, aby pisać tę cholerną pracę magisterską, którą muszę w końcu skończyć :D
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez kozlatko 23 sty 2009, 19:06
Hej

To co mnie dzisiaj spotkało przerosło chyba wszystkie objawy nerwicy,mianowicie
obudziłem sie gdzies koło 11 rano i jak zykle zamulenie straszne odrealnienie do tego doszlo cos jakby mi swierczało w jednym uchu od dłurzszego czasu mam takie jakby ciche buczenie ale teraz doszło to sierczenie wstałem zrobiłem sobie kawe i sie zaczeło totalna dezorganizacja myślowa niewiedziałem co zrobic zaczołem chodzic po domu nie wiedziałem oczym myślec i co robić a zarazem wielka pustka myslowa i paniczny lęk,lęk.lęk wziołem od razu 0.5 xanaxu i godzinke puzniej sympramol po okolo godzinie stan zaczol ustepoać troche sie uspokoilem zjarałem chyba z 5 fajek od razu,poczułem taka jakby klarowność otoczenia jakby derealizacja ustapila a zarazem ta pustka została i poczucie jakby nie bycia soba czyli chyba depersonalizacja jest godzina 15:30 troche sie ten stan popraił ale mam strasznie cieżką glowe i troche jestem taki otumaniony jakby,co to mogło być?od razu zaczołem sobie wkrecać ze to schizofrenia i sie zaostrzyła sie własnie i teraz to juz sam niewiem czy to tylko nerwica czy lekaze coś przeoczyli:(strasznie sie boje ta dezorganizacja myslowa a zarazem pustka wszystkiego,u mnie jest i tak zle ostatnio a teraz to juz chyba bardzo zle:(:/
Remember yesterday and thing about tomorrow.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
288
Dołączył(a)
27 paź 2008, 18:51
Lokalizacja
Śląsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Agacia 23 sty 2009, 19:48
Dokładnie wiem jak to jest ale nie daj sie zwariować to tylko nerwica ja tez zaczął sie weekend boję sie niedzieli ehh nie lubie weekendów bo wtedy mam czas na myślenie a nie lubie tego...eh...wole siedzieć w szkole tam jakoś nie mam czasu nad tym zajmuje sie lekcją....a w weekendy mam po prostu przesrane...maskaraa jakas z tym ze ja nie byłam u psychologa jeszcze i wiem ze musze to zrobic ale nie wiem kidy boje sie i przecoiiagam to wszysko bo mam nadzuieje ze sama sobie poradze. Trzymajmy sie razem!!!
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
04 sty 2009, 23:03

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Victorek 23 sty 2009, 20:00
kozlatko, widzę że nie byłem sam dzisiaj z poznaniem czegoś tak dziwnego co się ze mną działo że nawet nie umiem tego opisać :( już nie wiem czy to nie jakies inne coś bo cały dzień w pracy czułem się okropnie, i miałem takie jazdy że nie wiem czy ja w oógle kontaktowałem, wszyscy patrzyli na mnie jak na porąbańca a mi słabo było ale to to nic ale w głowie miałem taki chaos i taką zarazem pustkę że nie odbierałem bodźców, kolory były albo za jasne albo obraz miałem wręcz czarny, i calkowite zgubienie w czasie i miejscu NORMALNIE SZOK, teraz jestem w domu zażyłem cloranxen -benzo ale jakaś lipa bo to nie pomaga :( może paniki nie ma ale ta obcość jest jaka była. Wszystko absolutnie napawało mnie lękiem, patrzyłem na jakąkolwiek rzecz i się bałem tak strasznie że trudno to wyrazić i do tego zaciemnienie myśli, zmysłów, nie czucie całego ciała.
Teraz jestem skołowany bo nie wiem w sumie co o tym myśleć, chyba pójdę do jakiegoś innego psychiatry, w sumie to mógłbym zniknąć już, nie chcę tego czuć, boję się jutra :(
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez kozlatko 23 sty 2009, 20:02
Ale zeby aż tak mnie to dopadło totalna dezorganizacja niewiedziałem co zrobić gdzie zrobić jak zrobić a zarazem jedna wielka pustka w głowie i ten szmer w tym uchu i lęk totalna masakra tak jeszcze nigdy nie miałem naprawde jak tu funkcjonoć xanax chyba mnie uratowal i ten sympramol choć przez pól godziny naprawde myslałem ze to juz schiza ja juz sam teraz niewiem w wielu przypadkach schizofrenia zaczyna sie od lękow i stanow nerwicowych niechce sie nakrecać ale naprawde teraz po dzisiaj to sie dopiero boje:(choc teraz jest juz 19 czuje sie lepiej ale nie najlepiej ale to standard.
Remember yesterday and thing about tomorrow.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
288
Dołączył(a)
27 paź 2008, 18:51
Lokalizacja
Śląsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bee84 23 sty 2009, 20:04
Victorku ... przeczytałam to co napisałeś i nawet mnie to "pocieszyło", że nie tylko ja się "osuwam" .... co prawda ani razu nie runęłam .... zawsze zdążę się przytulić do jakiejś ściany albo drzewa żeby poczuć się stabilnie ... a potem biegnę do domu ..... wg mnie to na bank nerwica ... tym bardziej, że wyraźnie zaznaczyłeś, że to było w pewnym sensie ŚWIADOME omdlenie ...
A co do hiperwentylacji ...... to straszne, że jestem ogólnie niby wysportowana, a co najmniej w dobrej formie fizycznej ..... a przeraża mnie marnych pięć schodków :shock: ... po wejściu na któreśtam piętro umieram jak stara 150-letnia babcia ... nie mogę złapać oddechu, dusze się, robie się czerwona jak burak i poce się jak szczur ... patrzą na mnie jak na psychopatkę ... aż wstyd :!:
Ostatnio przyjechała do mnie babcia i nie wniosłam jej torby na pierwsze piętro tylko spieprzyłam szybciej żeby nic nie nieść ... bo bym umarła ... nieźle mi sie oberwało :mrgreen: ...
Nie wspominając już o tym, że uwielbiam góry ......... ale pewnie już nigdy nie będe miała przyjemności na żadną wejść :roll: ...

[*EDIT*]

... a co do Twojego dzisiejszego stanu ...... pewnie ciągle siedzi w Tobie to wydarzenie sprzed paru dni .....
Mi jak się coś przytrafi ... omdlenie, duszności, wymioty czy coś takiego ..... to potem mam z głowy minimum tydzień :roll:
Cloranxen na mnie działa ... jest niezły .... może spróbuj przy następnej "akcji" wziąć podwójna dawke ... a ile dziś wziąłeś???
Avatar użytkownika
Offline
Posty
442
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:36
Lokalizacja
gdańsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do