Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez maiev 10 mar 2007, 00:13
Piotrek napisał(a):Ale słyszałem o czymś takim, że kobiety są w stanie wyczytać z mimiki, mowy ciała itp. o wiele więcej niż faceci.

No to może byc prawda. Dużo da się wyczytać, z tzw. mowy ciała. Zresztą sporo czytałam kiedyś na ten temat bo bardzo ciekawy jest :) Ale ekspertem nie jestem.
Są tez tacy ludzie którzy są jak otwarta książka - wszystko po nich widac nawet nie trzeba się specjalnie starać. Darku - może po Tobie za bardzo widać że ty jesteś tak mało pewny siebie? myślę że Piotrek ma dużo racji z tym uzewnętrznianiem skrępowania i w ogóle.
Pozdrawiam.
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 10 mar 2007, 00:41
No z tymi uczuciami to może być tak,że rzeczywiście kobiety widzą to co czujemy w danej chwili.a już napewno zauważają nasze skrępowanie,.....,nasze uczucia,reakcje napewno są w mniejszym lub większym stopniu widoczne....
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez LuC 10 mar 2007, 01:07
wieczór stosunkowo różny... Aguś ajlowiu....
"Należy doceniać to, co się posiada, nie niszczyć tego, a i korzystać z życia piersią pełną, bo nie znamy dnia ani godziny "

pozdr...
LuC
Avatar użytkownika
LuC
Offline
Posty
181
Dołączył(a)
22 sty 2007, 17:22
Lokalizacja
z doskoku

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez IceMan 10 mar 2007, 01:47
Widać Darek musisz się skupić na wyeliminowaniu tego skrępowania. Trzeba przestawić myśli na inny tor. Ty jesteś OK, ale tego nie pokazujesz po sobie, bo jesteś skrępowany i wtedy nie jesteś sobą. Więc pomyśl co dałoby wyluzowanie w takiej sytuacji. Nie myśl przy spotkaniu z kobietą w kategorii miłosnej i czy podobasz się jej czy nie, bo spalisz się na miejscu. Tak myślę... Cały dochodzę do nowych wniosków - mam nadzieję, że słusznych.

LuC napisał(a):wieczór stosunkowo różny...

co masz na myśli? ;)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez piotrus 10 mar 2007, 02:18
Boję się zasnąć.. znowu mnie będzie coś męczyło pewnie w nocy, obudzę się i wystraszę cienia na ścianie albo wyjdę na korytarz i stwierdzę że nie wiem czemu to zrobiłem. Rano będzie boleć mnie głowa, ale spróbuję pospać do oporu, w tygodniu zawsze się zrywałem z budzikiem bardzo zdenerwowany. Mam wrażenie że w nocy wychodzą i męczą sytuacje, w których byłem nieszczery i nie powiedziałem co myślę albo czuję. Kara za bierność. Ale nie otworzę się tak na ludzi, nie ma mowy :D
Nadzieja, Beznadzieja
Avatar użytkownika
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
28 lut 2007, 22:14
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez maiev 10 mar 2007, 02:26
piotrus No to witaj w klubie. ja też się boję zasnąć. Właściwie to nie wiem czemu - to taki nieuzasadniony lęk. Pewnie będę siedziała znowu pół nocy albo i gorzej. Moze obejdzie sie jednak bez bólu głowy. Nie nastawiaj się tak ;)
Miłej nocy wszystkim życzę!!
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez IceMan 10 mar 2007, 02:29
piotrus napisał(a):ale spróbuję pospać do oporu

ale co za dużo to niezdrowo - a dokładnie zbyt długi sen kończy się bólem głowy. Optymalny czas to 8-9 h snu - i najlepiej nie spać od rana do południa, bo pobudka o 12-13 to katastrofa - ból głowy murowany.
piotrus napisał(a):Mam wrażenie że w nocy wychodzą i męczą sytuacje

...którym przejmowałeś się za dnia. Stąd się biorą różne sny, czasem koszmary :?
Miłej nocy wszystkim życzę!!

i wzajemnie Ewo :)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 10 mar 2007, 13:41
Dzisiejsza sobota jest lepszym dniem od wczorajszego.Sloneczko świeci,jest super,przed chwilą wykonywalem prace przy ogródku<takie krzaki wyrywalem>.
Ogólnie dzisiejszy dzień jest całkiem spoko.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez piotrus 10 mar 2007, 14:13
Kurcze, no wstałem około 10, poczytałem coś o pozytywnym nastrajaniu się i powtarzaniu do siebie: "Piotrek, jestem gotów zaakceptować Cię jakim jesteś", a potem się znów położyłem i mówiłem tak sobie, i teraz znowu się zbieram.. głowa mnie nie boli tylko mam wszechogarniające poczucie zniechęcenia i beznadziejności. Nie radzę sobie z przekonaniem samego siebie, mam wrażenie że tak jestem nastrojony jakbym zmierzał do tego żeby mnie zamknęli w szpitalu i tam coś wyleczyli.. : /
Nadzieja, Beznadzieja
Avatar użytkownika
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
28 lut 2007, 22:14
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez IceMan 10 mar 2007, 15:11
A u mnie na opak dzisiaj słoneczko się schowało za chmurami :P

piotrus - na zniechęcenie i beznadziejność najlepsze jest zajęcie się czymś. Najlepiej, żeby to było coś przyjemnego, może hobby itp. Ważne, żeby nie pozwolić sobie na myślenie: Jaki to ja jestem beznadziejny itp. To zajęcie powinno absorbować Cię całkowicie, wtedy nie będziesz miał czasu na takie myślenie.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 10 mar 2007, 23:57
Dzisiaj w sumie oprócz prac w ogródku nic takiego nie robiłem...,no ale myśle,że dzisiejszy dzień byl względnie dobry,zwłaszcza,że pokonałem atak bez Xanaxu po raz kolejny no i.....robiłem brzuszki :smile:
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez IceMan 11 mar 2007, 00:18
Czyli możesz spokojnie zaliczyć dzień do dobrych. I bardzo dobrze. Ja w sumie spędziłem dzień na forum i nad lekcjami.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez maiev 11 mar 2007, 04:28
Dzisiejszy dzień - a właściwie już wczorajszy to porażka ale cóż nie pierwsza i nie ostatnia - wszystko nie tak. Ale trudno. Zniosłam to jakoś ale i tak czuję jakiś taki niesmak. Ostatnio non-stop zawodzę się na ludziach. Cholerka - jednak nie można im ufać. :? Chyba by nie zaszkodziło jakby niektórzy byli troszke bardziej szczerzy? Ale nie - lepsze całe stado nieporozumień i owijanie w bawełnę. A ile z tego kłopotu....ho ho. Najlepsze jest to że każdy kto mnie troszkę lepiej zna to wie dobrze że na kilometr wyczuwam krętactwa i mijanie się z prawda i lubię jak się do mnie mówi prosto z mostu co i jak. Ale nie...no bo po co. Ehh Ja to się chyba nigdy nie przyzywczaję do trybu myślenia niektórych ludzików. to dla mnie nie do pojęcia. A za swoja szczerość i "durne" dążenie do wyjaśniania nieporozumień to czuję że znowu oberwę. Ale cóż...musiałam coś wyjaśnić, żeby wiedzieć komu mam wierzyć a komu nie... i dalej nie wiem.
Wypiłam troszkę procentów ;) ale natychmiast mnie otrzeźwiło jak zobaczyłam w jakim stanie jest mój mąż. Nie mogę spać - bo jak myślę że on ma taką gorączkę to mi gorzej. A jak wychodziłam to taki był rześki. Mam nadzieje że do jutra się mu troszkę polepszy. Ja i tak nockę mam z głowy. :cry: Mówię Wam! Porąbany dzień - od samego rana.
Pozdrawiam i miłej niedzieli. :smile: :? Idę co produktywnego zrobić jak już spać nie mogę tak czy siak.
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

przez Makcia 11 mar 2007, 10:11
Mój dzisiejszy dzień :D Wlaśnie gotuje obiad od 8 rano żeby iśc na spacer z czystym sumieniem że jak wrócie to wszystko będzie na mnie czekało ( jestem troche padentką i lubie mieć wszystko zorganizowane i posprzątane ;) ). Wczoraj też byłam na spacerku..to mój cel na ten tydzień..dotlenianie sie. Co prawda mój spacerek skończył sie wczoraj względnie wcześniej bo..mieszkam blisko stadionu i przyjechali kibice z innego mista..zrobiło sie troche niebezpiecznie no i zwinęlam swoją nerwice pod pache i przyszłyśmy do domu :D Moim dzisiajeszym sukcesem będzie niemyślenie o przykrościach i nie analizowanie siebie a wczoraj był...dzień dobroci dla domowników ;) pozdr
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
08 paź 2006, 12:36

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do