Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Azotox 26 lis 2008, 22:54
tekla może nie.. może jutro będzie lepiej ;)

Mój dzień do dup.. jak zawsze wszyscy mnie wkurzają.. heh jeszcze jak wracałam ze szkoły.. gadałam z koleżanką.. mówiłam coś taka podekscytowana- chyba trochę za głośno i śmiałam się.. jakiś facet mnie zaczepił i mówi że gadam jak katarynka.. i że kobiety to tylko gadają i gadają aż słuchać nas nie można.. masakra! to co nie mam nic mówić?!
"Dalej i dalej na paraboli czasu wznoszę się, aby za chwilę opaść na dno"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
301
Dołączył(a)
10 paź 2008, 17:46

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 26 lis 2008, 22:59
anna en, co mogę napisać, życze Ci jak najszybszego powrotu do zdrowia!! no i żeby ta derezalizacja chociaż troche Ci przeszła, pisz czasami jak tam jest w tym szpitalu, ja sie strasznie boje że moge tam iść a w sumie to chyba nie jest takie złe rozwiązanie... trzymaj sie!!
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez anna en 26 lis 2008, 23:04
Wrobelku ja nie musialam tam isc , moglam wziac nowe leki od psychiatry i zyc tak jak ty, nie musisz sie bac , napisalam wczesniej ze "trafilam" na ten oddzial, to zabrzmialo jakby mnie tam w pasach zawlekli, ja postanowialm ze to juz za dlakeo zaszlo musze cos z tym zorbic bo moje zdrowie jest zajwazniejsze a nie praca w godzinach kiedy kiedy ten odzial jest czynny, ja poszlam tam z wlasnej woli, i mowie ci ze to nic innego jak terapia grupowa! ZADEN SZPITAL to sa 2 sale i kuchnia zeby sobie zorbic kawke, TYLKO TERAPIA. tak jaku psychologa tylko z 20stopma innymi osobami.

---- EDIT ----

Wrobelku pamietam jak pisalas jesczez ze strasznie sie czujesz i walilo ci serce i cos stam sie dzialo z toba , powiedz jak z twoja psychika bo az mi glupio ze mowie ciagle osobie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
26 paź 2008, 19:41

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Victorek 26 lis 2008, 23:20
Ja wiem jak wygląda mniej więcej oddział dzienny bo moja siostra tam chodziła, to jest nic innego jak właśnie terapia, ja to boję sie jeżeli już to oddziału zamkniętego i takie tam strachy :)
W kazdym bądź razie najważniejsze że widze u ciebie Aniu w postach tych motywację :) że mówisz DOSYĆ, wiem że to czasem tylko chwilowe ale jest! i co ważne, robisz z tym coś, choćby tym dziennym pobytem w szpitalu,
coż mój skarbie :) :) :) oby tak dalej!
Co do leków to nie wiem jak moge cie przekonać do tego i nawet nie wiem czy że tak powiem chcę bo u mnie w domu leża dwa różne i na razie tylko leżą :) choć psychiatra mój powiedział jak leczyć to raz a dobrze, ale psychiatrzy lubią leki...
Też do lustra rzadko się zbliżam, widać że rozwineło się to dziadostwo u ciebie porządnie...
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez anna en 26 lis 2008, 23:25
Victorek napisał(a):widać że rozwineło się to dziadostwo u ciebie porządnie...

no to mnie teraz pieknie przestraszyles . narazie to sie tej nocnej tabletki, porzeciez jak ja wezme to ze zdenerwowania nie zasne , potem nie bede spac az ta tabletka zacznie dzialac i zrobi misie zle i umre. :/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
26 paź 2008, 19:41

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 26 lis 2008, 23:26
hmm, to super, że to taka terapia... w sumie też miałąm okazje na takie coś iść, ale niestety bałam się 3 miesięcznego zwolnienia i że nie nadrobie później wszystkiego... ale na wakacjach mam nadzieje że znajdę coś podobnego akurat na 3 miesiace... u mnie już lepiej, no ale biore leki więc to żaden postęp...
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Victorek 26 lis 2008, 23:34
Aniu ale ja nie chciałem cię przestraszyć :) po prsostu ta czytałem kiedyś że silnie rozwinięta nerwica objawia się derealką taką non stop, czytałem o tym bo sam tak mam, ale myślę że w nerwicy gorszych ataków niż te derealizacyjne nie ma, bo nie wiesz ani kim jesteś i do tego obajwy somatyczne no koszmar! ale nie o to chodzi teraz :)
Tak więc nie masz się czego bać że to coś gorszego się rozwija czy coś, bo pewnie tego się wystraszyaś prawda?
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez anna en 26 lis 2008, 23:35
WrObelku to nie jest tez tak ze 3 zelazne miesiace jestes uwiazana i wszytsko musisz temu juz teraz podporzadkowac, w kazdej chiwli mozesz zrezygnowac, ja mam aktualnie kryzys ale jak poczuje ze staje na nogi - zrezygnuje.
wróbelek Elemelek napisał(a):... u mnie już lepiej, no ale biore leki więc to żaden postęp...
"apropo" tych slow , chcialabym cie pocieszyc ale sama jestem w kryzysie wiec sama rozumiesz, powiem tylko to co kazdy mowi - wiecej wiary w siebie i mysl pozytywnie.. :*

---- EDIT ----

o Boze naprawde mam az tak silna nerwice??? rozumiesz to ze zaden psycholog mi nie pomogl? przez rok bylam wszedzie gdzie mpozna byc, efekt- najsilniejsza nerwica. przynajmniej teraz mam motywacje zeby wziac te zasrane leki
Avatar użytkownika
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
26 paź 2008, 19:41

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Alexandra 27 lis 2008, 07:43
Ostatnio i dzisiaj nawet niezle. Bylam 4 dni na wyjezdzie i nawet nie mialam atakow lekow...co prawda mysl o raku mnie nie opuszcza, ale jest ona jakby inna...mowie trudno, co bedzie to bedzie. Zaczelam robic to, co lubie i nie mysle, ze to nie ma sensu, bo to koniec swiata. zycze Wam rowniez podobnych "przejasnien" bez wzgledu na to jak dlugo beda trwaly
Ola. Jeszcze będzie przepięknie,jeszcze będzie normalnie.
Offline
Posty
571
Dołączył(a)
28 maja 2006, 15:49
Lokalizacja
Wrocław

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 27 lis 2008, 11:54
Ka_Po, nie zawsze moze być pieknie, widocznie potrzbujesz kilka dni na przetrawienie tych wszystkich nowych wydarzeń, musisz się przygotować na zmiany ;) miejmy nadzieje że lepsze :D

a mój dzisiejszy dzień rozpoczął się stresująco :( zaraz mam jechać na uczelnie, tylko na 15 minut zajęć, a przezywam to jakbym miała jakiś cholerny egzamin :( jestem dopiero tydzień na lekach, mam nadzieje że jakąś poprawę niedługo zobacze, bo jest cieżko ...
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez offtopic 27 lis 2008, 12:27
Ja od kilku czy juz nawet kilkunastu dni nie mogę się zwlec z łóżka. Skutkiem czego jest całkowite rozbicie, zdenerwowanie i ogólne wkur.....e przez pół dnia....;/ Już nie mówię jakie mi się dzisiaj koszmary śniły :cry:
Zmiany nadeszły, małe bo małe ale cieszą :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
16 cze 2007, 12:05

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Victorek 27 lis 2008, 19:48
A i mój dzień w sumie rozpoczął się już źle w nocy, obudziło mnie jakieś odrętwienie kompletne, zupełne oszołomienie i cały dzień chodze odrealniony, i czuje zbliżający się atak :(do dupy to wszystko!
Ka_Po nie rezygnuj z terapii a szczególnie jezeli cie tam ciągnie moze w końcu bedzie trach i ten syf się przełamie, bedzie się poprawiało w widoczny sposób, i tak samo ty ania:)
Wróbelku a czy po ssri męczyły cię jakieś objawy uboczne? tak pyatm nie to ze się sugeruję czy coś
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez anna en 27 lis 2008, 22:37
wczoraj wzielam ta tabletke na noc, mialam spac, po 15 minutach serce prawie wyskoczylo mi z organizmu... mialam chore mysli , myslalam ze tokoniec, dzownilam do psychiatry ale nie odebrala, po prostu koszmar, dzisiaj wzielam nowe leki, czulam sie po nich nawet nawet , moze dlatgeo ze naleza do tej samej grupy do ktorej nalezaly tabletki ktore bralam przez ostatni rok, w kazdym razie caly dzien gdzies biegam zeby nie stanac ani na chwile i nie skupiac sie na poich odczuciach, niestety znow jest to samo, przyszedl wieczor, jestem juz w domu, mam mega derealizacje naprawde mega mega mega, zaraz mam znow wziac tavbletke po ktorej wczoraj umieralam, niewiem co robic, kompletnie niewiem co robic, jestem na skraju zalamania, niewiem czy ten oddzial mi pomaga, przez niego tylko mysle ciagle o lekach swirach lekarzach terpaiach o niczym innym :/ mam tego dosc czy to kiedys sie skonczy?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
26 paź 2008, 19:41

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez _Smutasek_ 27 lis 2008, 23:34
Nie strasz;), ja jutro idę pierwszy raz do psychiatry-psychoterapeuty, też na początku po leki, bo bez nich już nie mam siły dalej się użerać :/ Właśnie tego się boję, wezmę leki i jeszcze większej schizy dostane.. Nie mówiąc o tym, że już pół dnia nerwowo latam po całym domu, myśląc o tej pierwszej wizycie :D

eh..
I'll draw another line for you
That way you know I'm hip, that way you know I'm cool
I'll smoke another smoke for you
I'll blow back in your mouth and you can blow back too
Avatar użytkownika
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
16 paź 2008, 16:47

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do