Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 19 maja 2013, 20:20
Widocznie chcesz zwrócić na siebie uwagę.
Nigdy nie rozumiałam dlaczego wszelkie sposoby autodestrukcji traktowane są jako chęć zwrócenia na siebie uwagi. A co jeśli ktoś jest na tyle świadomy, że się z tym kryje i okalecza się w miejscach, których na 99% nikt nie będzie oglądał poza nią samą?

Mogę zrozumieć że bierzesz leki żeby sobie ulżyć na chwilkę
Ja nie biorę benzo. Chciałam po prostu się zniszczyć i wpaść w kolejne bagno. Ukarać się. To nie jest chęć podyktowana poczuciem, że po benzo jest łatwiej, że mogę sobie w ten sposób ulżyć. To jest sposób na dobicie siebie.

Wpędzasz sie świadomie w bagno ale to będzie tylko TWOJE bagno inni nadal będą poza nim.
No właśnie nie do końca. Czy myślisz, że uzależnienia dotykają tylko uzależnionych? G... prawda. To dotyczy całej rodziny, osób z którymi uzależniony żyje. Bo gdyby miałoby to być tylko moje bagno, nie miałabym wątpliwości...
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez kaja123 19 maja 2013, 20:26
No właśnie nie do końca. Czy myślisz, że uzależnienia dotykają tylko uzależnionych? G... prawda. To dotyczy całej rodziny, osób z którymi uzależniony żyje. Bo gdyby miałoby to być tylko moje bagno, nie miałabym wątpliwości...


czyli potwierdzasz to co napisałam a ty później zanegowałaś chcesz zwrócić na siebie uwagę i ukarać nie tylko siebie ale i bliskich
Nigdy nie rozumiałam dlaczego wszelkie sposoby autodestrukcji traktowane są jako chęć zwrócenia na siebie uwagi. A co jeśli ktoś jest na tyle świadomy, że się z tym kryje i okalecza się w miejscach, których na 99% nikt nie będzie oglądał poza nią samą?

Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 19 maja 2013, 20:31
Uzależnienie dotyka wszystkich, nie tylko uzależnionego. Tego nie da się ukryć. Ale inne formy autodestrukcji tj. mechaniczne okaleczanie ciała da się ukryć.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez kaja123 19 maja 2013, 20:32
Bo gdyby miałoby to być tylko moje bagno, nie miałabym wątpliwości...

żebyś się nie zdziwiła. Wysoką cenę płacisz za to żeby ktoś Cię dostrzegł bardzo wysoką a może się okazać że nieskuteczną obrałaś metodę :?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 19 maja 2013, 20:39
kaja123, zdaję sobie sprawę, że stąpam po cienkim lodzie. Cholera, nawet zdaję sobie sprawę, że mogę tego żałować, bo już teraz zdarzają mi się chwile, kiedy czuję się lepiej. Ale od jakiegoś czasu się nie tnę i tak jakbym czuła, że za mało cierpię i muszę wpaść w kolejne bagno.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez kaja123 19 maja 2013, 20:50
nienormalna21 napisał(a):kaja123, zdaję sobie sprawę, że stąpam po cienkim lodzie. Cholera, nawet zdaję sobie sprawę, że mogę tego żałować, bo już teraz zdarzają mi się chwile, kiedy czuję się lepiej. Ale od jakiegoś czasu się nie tnę i tak jakbym czuła, że za mało cierpię i muszę wpaść w kolejne bagno.

skoro sobie zdajesz sprawę i wiesz juz tak dużo to przepracuj to na terapii bo nie CHYBA będziesz żałowała ale NAPEWNO!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 19 maja 2013, 20:57
kaja123, tak powinnam zrobić, ale czuję jakiś opór. Bo z jednej strony ma to być rodzaj ukarania siebie, sposób na dręczenie siebie i powtarzanie - zobacz jakim gównem jesteś, skończysz jak ćpun, zniszczysz wszystko co dobre wokół ciebie, a z drugiej strony sprawia mi to przyjemność. Ale tym też mogę siebie gnębić... To tak naprawdę wojna z samą sobą i nie wiem, które pragnienie zwycięży.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez kaja123 19 maja 2013, 21:12
nienormalna21 napisał(a):kaja123, tak powinnam zrobić, ale czuję jakiś opór. .
to go przełam od tego jest terapia. Tam się łamie opory i wprowadza zmiany.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 19 maja 2013, 21:16
kaja123, dzięki za te wirtualne kopniaki. Mam nadzieję, że jednak nie poddam się tak łatwo.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez kaja123 20 maja 2013, 21:34
nienormalna21, wiesz co przyszła mi taka myśl do głowy że możesz zwrócić na siebie uwagę w pozytywny sposób, wznieść się na wyżyny - nawet jak inni twierdzą ze to niemożliwe w Twoim wydaniu. Wszystko jest możliwe. Po co się topić żeby innym pokazać że jesteś. Można przecież się uratować wszystkim na złość i pokazać im że jest to możliwe w Twoim przypadku również :D
A jakie będą mieli potem miny :mrgreen: ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez nowanowa 21 maja 2013, 23:34
Zaglądam tu od czasu do czasu. Przypomnę w skrócie - estazolam 2mg na noc przez 11 lat, porzucone nagle rok temu, przy dużym udziale tu piszących- dodam w temacie wątku, poprawa jest b. powolna, z tygodnia na tydzień, a nie z dnia na dzień.

Dodałam, bo mam wrażenie, że ciągle to nie dociera.
Po roku nie ma śladu po benzo w żaden sposób.

Ps. Prośba do kaja123, przestań ludziom świecić po oczach.
Ps.2. Przeszłam na żywienie Low Carb, polecam, b. poprawia stan umysłu.
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
22 lip 2012, 14:36

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Michuj 22 maja 2013, 07:23
co ciekawe, moja babcia brała estazolam 40 lat (!) 2 mg na sen, odstawiła z dnia na dzień i i nic nie było...
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez kaja123 22 maja 2013, 13:44
Michuj napisał(a):co ciekawe, moja babcia brała estazolam 40 lat (!) 2 mg na sen, odstawiła z dnia na dzień i i nic nie było...

no ciekawe faktycznie. Brała go codziennie czy od czasu do czasu? Mam wrażenie że to drugie bo jakby brała ciągle 2mg to co z tolerancją?

-- 22 maja 2013, 12:46 --

nowanowa napisał(a):Ps. Prośba do kaja123, przestań ludziom świecić po oczach.
.

jakim ludziom? Masz na mysli siebie - hmm ale to nie mój problem :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez fatuma03 29 maja 2013, 14:57
Ja dziś wzięłam 15 clonów i wcale sie lepiej nie czuje

-- 29 maja 2013, 14:06 --

Nie lubie krytyki bo nie o to tu chodzi. Ale niektórzy wyżej srają niż dupe mają. Sorry jak ktoś się. Poczuł urażony
Ostatnio edytowano 30 maja 2013, 13:32 przez Artemizja, łącznie edytowano 1 raz
Powód: dubel
Pewnego dnia zrozumiałam że ja nie umiem nic.....
Arketis20mg
Clonazepenum6mg
Hydroksyzinum25mg
Vetira 2000mg propranolol30mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2334
Dołączył(a)
16 lis 2012, 20:56
Lokalizacja
unia europejska

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do