Przymus zdradzania i niszczenia związków

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Re: Przymus zdradzania i niszczenia związków

przez anwet 19 wrz 2010, 13:01
Przepraszam.
Ale ja nie tyle do Autorki, tylko do autora cytowanego przez mnie postu..
Ja na prawdę podziwiam Autorkę, że chce z tym walczyć i absolutnie nie chciałam Jej urazić..
Jeśli wyszło inaczej - szczerze przepraszam..

Po prostu poruszył mnie ten temat, bo mój ojciec ma kogoś na boku..
anwet
Offline

Re: Przymus zdradzania i niszczenia związków

przez anwet 19 wrz 2010, 13:03
hmm.. no faktycznie teraz jak czytam, to może źle to zabrzmiało..
pisząc to, myślałam o tej konkretnej pani od mojego ojca..

o sobie, o swoim piciu też nie mam dobrego zdania, ogólnie mam o sobie złe zdanie..

na prawdę nie chciałam nikogo urazić :,(

Przepraszam
anwet
Offline

Re: Przymus zdradzania i niszczenia związków

Avatar użytkownika
przez mansun 19 wrz 2010, 15:25
Krwiopij napisał(a):Zdradza 90 proc mężczyzn i 60 proc kobiet.


Podaj źródło tych statystyk.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
06 sie 2010, 20:42
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Przymus zdradzania i niszczenia związków

Avatar użytkownika
przez Badziak 19 wrz 2010, 15:59
Znalazłam coś takiego:
76% - tyle wynosi prawdopodobieństwo popełnienia zdrady przez któregoś z partnerów.

David Buss, psycholog, powołuje się na badania, z których wynika, że zdradza od 30 do 50% mężczyzn i od 20 do 40% kobiet. "Okazuje się, że wszyscy jesteśmy niewierni z natury" - komentuje te wyniki Helen Fisher.

[źródło; http://kobieta.dziennik.pl/seks-bez-tab ... zyzni.html]

Kominek (popularny polski bloger) swego czasu zrobił ankietę z mnóstwem pytań. Po podsumowaniu jakichś 2000 ankiet wyszło, że na pytanie 'Czy zdradziłeś kiedyś swojego partnera?' połowa osób odpowiedziała, że tak. U kobiet i mężczyzn wyniki były zbliżone :? Może internauci to niezbyt reprezentatywna grupa, ale jednak.
Zaburzenia depresyjno-lękowe z elementami fobii społecznej:
Anafranil SR (klomipramina) 150 mg
Amizepin (karbamazepina) 400 mg

+ terapia behawioralno-poznawcza :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1412
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 23:21

Re: Przymus zdradzania i niszczenia związków

Avatar użytkownika
przez szklanyczlowiek 19 wrz 2010, 16:16
I po co piszecie nie na temat w jej emacie?Skoro autorka tego tematu chce terapii to chyba mozna ja za to pochwalic a nie tylko oceniac negatywnie i pisac jakies glupoty moralistyczne. Sam zznam wiele takich kobiet co to robia i to kochaja i dlugo jeszcze nie skoncza (tzn jak sie skonczy uroda) a ona jednak tu weszla zarejstrowala sie pisze wiec jakas refleksje ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
167
Dołączył(a)
15 wrz 2009, 00:46

Re: Przymus zdradzania i niszczenia związków

Avatar użytkownika
przez Korba 19 wrz 2010, 17:17
szklanyczlowiek wyluzuj człowieku..... ten temat Cię coś straszliwie ekscytuje...
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Przymus zdradzania i niszczenia związków

przez brokenwing 19 wrz 2010, 18:00
szklanyczlowiek napisał(a):SEks bez zakochania to zwyla przyjemnosc i zadne uzaleznienie tu nie wchodzi w gre, mysle, ze circ zaczyna przekraczac granice obowiazujace na tym forum. Wszedzie narzuca swoje zdanie i jeszcze kogos nazywa "debilem". Ja za to mialem slowne ostrzezenie wiec admin do dziela :)


Wiesz istnieją zaburzenia które wymuszają na człowieku ...odczuwanie emocji związanych ze współżyciem . Można leczyć ,ale czy to łatwe ?...Nie wiem . Nie wolno takiego postępowania potępiać ,dany człowiek nie kurwi się za pieniacze bo chce .
To wszystko jest bardziej skomplikowane ,co do osób z zaburzeniami seksualnymi .Zazwyczaj są bardzo uczuciowe i mile .
A ze ich wasalne ego czy "alter" każę im doznawać i doznawać ..to nie robi z nich gorszych ludzi .
Z reszta Twojej wypowiedzi zgadzam się w 100%
brokenwing
Offline

Re: Przymus zdradzania i niszczenia związków

przez eufrozyna 19 wrz 2010, 18:02
Femme Fatal,rzeczywiście to co robisz nie jest fair, ale nie mam prawa Cie oceniać. Każdy ma swoje powody, problemy, przeżycia, to powoduje że zachowujemy się w taki a nie inny sposób, czasem jest to silniejsze od nas. Najważniejsze jest to, że zauważyłaś, że coś jest nie tak i chcesz to zmienić. Najtrudniejsze jest uświadomienie sobie problemu, przyznanie się do niego. To jest pierwszy krok w walce o normalne życie.

debil napisał(a): Pisałem już o tym wyżej. Rozbijanie związku to jedno, rozbijanie rodziny to coś zupełnie innego. Jestem przeciwny robienia krzywdy dzieciom i jeśli już są to należy pozostać w związku tak długo np. aż się nie usamodzielnią bądź nie osiągną pełnoletności. Poza tym... Nie oszukujmy się, bywaja różne konfiguracje i życie pokazuje, że robienie komuś świństwa nie jest niczym wyjątkowym. Co nie oznacza, że należy to pochwalać.


Jeżeli jest poruszany temat dzieci to mogę się wypowiedzieć właśnie z perspektywy dziecka któremu nie chciano robić krzywdy. Pozostawanie w związku na siłę, dla dzieci często pogarsza sytuacje, zaostrza konflikty, wzmaga frustracje. Ile można utrzymywać pozory? Ja osobiście modliłam się żeby moi rodzice się rozwiedli, rozeszli, znaleźli innych partnerów, cokolwiek, tylko żeby nie byli razem.. Nie ma nic gorszego niż widok rodziców męczących się ze sobą z powodu dziecka, w tym wypadku z mojego powodu. W takiej sytuacji często bycie razem jest właśnie robieniem krzywdy dziecku. Wiele osób niestety nie ma o tym zielonego pojęcia.
eufrozyna
Offline

Re: Przymus zdradzania i niszczenia związków

Avatar użytkownika
przez szklanyczlowiek 19 wrz 2010, 18:05
Korba napisał(a):szklanyczlowiek wyluzuj człowieku..... ten temat Cię coś straszliwie ekscytuje...



O co Ci chodzi czlowieku? Napisalem cos pozytywnego o tym to zle, wczesniej ciut negatywnie to zle, odwal sie odemnie i nie zasmiecaj sama tematu, moderator a piszesz kompletnie nic w temacie naruzocnym przez autorke. Sporo na tym forum jest do zrobienia wiec jako mod zajmij sie tym a nie ciagle mi docinasz, nie pasuje Ci cos to pisz na priv albo nie odreagowuj na forum swoich frustracji z realnego zycia. Bez odbioru.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
167
Dołączył(a)
15 wrz 2009, 00:46

Re: Przymus zdradzania i niszczenia związków

Avatar użytkownika
przez Korba 19 wrz 2010, 18:12
szklanyczlowiek, powstrzymaj chamskie odzywki w stylu "odwal się", nie jesteś na podwórku pod blokiem.
w pierwszym poście obrażasz autorkę tematu (tym samym oceniając), a w drugim zmieniasz ton i strofujesz, że ludzie robią off-top i oceniają.
to rzeczywiście wiele wnosi do tematu :roll:

moderator a piszesz kompletnie nic w temacie naruzocnym przez autorke


ojoj, nie czytamy uważnie, bo nawet podzieliłam się własnym doświadczeniem.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Przymus zdradzania i niszczenia związków

Avatar użytkownika
przez szklanyczlowiek 19 wrz 2010, 18:16
Na pewno ktos Twojego pokroju nie bedzie decydowac jak sie ktos bedzie wyrazac, nikogo nie obrazam wiec ...

Co z tego ze napisalas wczesniej a ostatni wpis nie ma temat wiec nie obracaj kota ogonem, zasmiecasz tematy a jako mod nie powinnas tego robic. Masz chyba strasznie duzo kompleksow a net daje swobode i anonimowosc.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
167
Dołączył(a)
15 wrz 2009, 00:46

Re: Przymus zdradzania i niszczenia związków

Avatar użytkownika
przez Korba 19 wrz 2010, 18:17
szklanyczlowiek, po raz kolejny mnie obrażasz, a ja Ci tylko 2 razy zwróciłam uwagę i to w grzeczny sposób.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Przymus zdradzania i niszczenia związków

przez brokenwing 19 wrz 2010, 18:22
Na pewno ktos Twojego pokroju
szklanyczlowiek, możesz wyjaśnić co masz na myśli ?Czy brak Co odwagi do pisania bez aluzji ,otwartym tekstem ?
brokenwing
Offline

Re: Przymus zdradzania i niszczenia związków

Avatar użytkownika
przez szklanyczlowiek 19 wrz 2010, 18:22
Gdzie Cie obrazam? Piszac odwal sie? Przeciez to jest ostrzejsza wersja "zostaw sie w spokoju" "daj mi spokoj" itd wiec gdzie Ty tu widzisz obraze? Czepiasz sie to reaguje, mam prawo. Mam nadzieje ze admin zwroci uwage na Twoje zachowanie bo jest paskudne (to tez nie obraza moja droga).
Ostatnio edytowano 19 wrz 2010, 18:34 przez shadow_no, łącznie edytowano 2 razy
Powód: Proponuję przenieść dalszą dyskusję pomiędzy Wami na pw lub po prostu przestać nawzajem się czepiać. Spokojnie:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
167
Dołączył(a)
15 wrz 2009, 00:46

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 3 gości

Przeskocz do