Lęk przed związkami i bliskością

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Lęk przed związkami i bliskością

Avatar użytkownika
przez socorro 02 lut 2014, 14:06
Kestrel,
wyobrażam sobie że to musi być irytujące. np pytanie kto się Tobą opiekował po urodzeniu! :roll:
Ostatecznie wszyscy mamy do opowiedzenia tylko jedną historię - ,,X,, na naszej mapie.
,,X,, oznacza nie miejsce, gdzie zaczyna się życie, lecz gdzie zaczyna się ono liczyć...
Avatar użytkownika
Offline
Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1642
Dołączył(a)
13 lip 2013, 18:54

Lęk przed związkami i bliskością

Avatar użytkownika
przez Arhol 02 lut 2014, 14:10
socorro, Toć to oczywiste że Obrazek
Goliat tygrysi był moim jedynym opiekunem i przyjacielem przez całe życie :mrgreen:
Ale pytania "Co pan czuł gdy rodzice się rozwodzili,czy co pan wtedy myślał"
No sorry,nie kojarzę,i nie pamiętam w jaki sposób wtedy myślałem,czy byłem nieświadomy,czy jakoś od emocji uciekałem skutecznie D:
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32445
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Lęk przed związkami i bliskością

Avatar użytkownika
przez socorro 02 lut 2014, 14:20
Kestrel,
pefałka
Ostatecznie wszyscy mamy do opowiedzenia tylko jedną historię - ,,X,, na naszej mapie.
,,X,, oznacza nie miejsce, gdzie zaczyna się życie, lecz gdzie zaczyna się ono liczyć...
Avatar użytkownika
Offline
Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1642
Dołączył(a)
13 lip 2013, 18:54

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Lęk przed związkami i bliskością

przez vifi 02 lut 2014, 14:39
Jeśli "wyjście do ludzi" jest w naszym zasięgu, a nie tylko flagą na księżycu, to prawdopodobnie te pragnienia z czasem by nas "wyrzuciły na brzeg". Gorzej kiedy na drodze stoi niepokój i niepewność siebie i po prostu brak kontaktów z innymi w przeszłości to nawet nie wiadomo gdzie wyjść i mogę się tylko użalać.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Lęk przed związkami i bliskością

Avatar użytkownika
przez socorro 02 lut 2014, 15:15
vifi,
a użalanie się coś daje?
Ostatecznie wszyscy mamy do opowiedzenia tylko jedną historię - ,,X,, na naszej mapie.
,,X,, oznacza nie miejsce, gdzie zaczyna się życie, lecz gdzie zaczyna się ono liczyć...
Avatar użytkownika
Offline
Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1642
Dołączył(a)
13 lip 2013, 18:54

Lęk przed związkami i bliskością

przez vifi 02 lut 2014, 16:44
Jeśli istnieje gdzieś jakiś Zapalony Zbieracz Internetowych Lamentów, to jemu zapewne :pirate: tak... Na ogół staram się nie użalać, chociaż czasami 4 ściany dają się we znaki, a ja nawet do końca nie wiem czy chcę to zmieniać. Dobra kończę narzekanie na dziś.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Lęk przed związkami i bliskością

Avatar użytkownika
przez socorro 02 lut 2014, 17:38
narzekanie a wyrażanie złości, bezsilności, tęsknoty, samotności czy innych uczuć- to dwie różne sprawy :)
mówisz że nie masz gdzie wyjść, bo masz lęki, niskie poczucie własnej wartości etc..
likwidujesz przyczynę? działasz w tym kierunku?
Ostatecznie wszyscy mamy do opowiedzenia tylko jedną historię - ,,X,, na naszej mapie.
,,X,, oznacza nie miejsce, gdzie zaczyna się życie, lecz gdzie zaczyna się ono liczyć...
Avatar użytkownika
Offline
Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1642
Dołączył(a)
13 lip 2013, 18:54

Lęk przed związkami i bliskością

przez vifi 02 lut 2014, 19:26
Leczę się terapią z nerwicy już od dłuższego czasu. SIłą rzeczy nie koncentrujemy się na samotności i braku jakiś głębszych kontaktów, chociaż wielokrotnie terapeutka mówiła żebym równolegle pracował nad jednym i drugim. Czasami jak jest jakieś "niegroźne" spotkanie czy przejażdżka gdzieśtam to z wychodzę ze znajomymi (mimo wszystko jakiś mam), ale na ogół tylko rozmawiamy o czymśtam, a potem wracam do domu i na kilka następnych tygodni/miesięcy pogrążam się pracy, nauce i walce z natręctwami.
Nie umiem się bawić, odnaleźć się w większej grupie, zainteresować drugiej osoby, mam wrażenie że jestem dosyć sztywny i niezbyt interesujący - po prostu wydaje mi się, że widzę to w oczach drugiej osoby (chociaż nie wiem jak to potwierdzić). Z taką "świadomością" że prawdopodobnie nie jestem interesujący ani potrzebny, a kierowany przez, być może egoistyczne, pragnienie ciepła, wiele się nie zmienia. Czasami tylko "włącza" mi się taka tęsknota do niewiadomo czego, albo jakiś smutek jak widzę jak dziewczyny tu piszą że nikt ich nie chce bo są "brzydkie i głupie", a może po prostu trafili na takich jak ja.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Lęk przed związkami i bliskością

Avatar użytkownika
przez socorro 02 lut 2014, 19:34
vifi,
a na jaką terapię chodzisz?
Ostatecznie wszyscy mamy do opowiedzenia tylko jedną historię - ,,X,, na naszej mapie.
,,X,, oznacza nie miejsce, gdzie zaczyna się życie, lecz gdzie zaczyna się ono liczyć...
Avatar użytkownika
Offline
Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1642
Dołączył(a)
13 lip 2013, 18:54

Lęk przed związkami i bliskością

przez vifi 02 lut 2014, 22:48
Poznawczo-behawioralną - teoretycznie bo w praktyce sporo grzebaliśmy w przeszłości.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Lęk przed związkami i bliskością

Avatar użytkownika
przez Śmiercionauta 02 lut 2014, 23:41
sadze, że w tej sferze życia też mam problem. Za długo byłem sam i teraz nie wiem jak zbudować prawidłowe relacje.
"nerwice upaństwowić moderacje wypierdolić"
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
8838
Dołączył(a)
16 sty 2012, 18:55

Lęk przed związkami i bliskością

Avatar użytkownika
przez socorro 03 lut 2014, 00:29
Śmiercionauta,
To chyba nie jest kwestia tego, że długo byłeś sam, tylko że nie miałeś dobrych przykładów? zdrowych, budujących związków?

vifi,
no ja właśnie tego nie rozumiem, że na poznawczo-behawioralnej grzebie się w przeszłości :/ rozumiem np. 1 spotkanie- wywiad musi być, ale na innych spotkaniach- zasady tej terapii są przecież zupełnie inne :bezradny:
Ostatecznie wszyscy mamy do opowiedzenia tylko jedną historię - ,,X,, na naszej mapie.
,,X,, oznacza nie miejsce, gdzie zaczyna się życie, lecz gdzie zaczyna się ono liczyć...
Avatar użytkownika
Offline
Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1642
Dołączył(a)
13 lip 2013, 18:54

Lęk przed związkami i bliskością

przez vifi 03 lut 2014, 01:18
socorro, Ja też nie. Moja terapeutka ma już trochę doświadczenia w zawodzie i uznała że w moim przypadku dobrze będzie tam pogrzebać. Czas pokaże czy miała rację. Czasami mam wrażenie że robi to właśnie po to żebym zrozumiał swoją ucieczkę w samotność i naukę, a wyleczenie nerwicy bez uzdrowienia "społecznego", z relacją "ograniczonego zaufania" do terapeuty, chyba niesie dużą szansę nawrotów.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Lęk przed związkami i bliskością

Avatar użytkownika
przez Arhol 03 lut 2014, 01:26
Śmiercionauta,
To chyba nie jest kwestia tego, że długo byłeś sam, tylko że nie miałeś dobrych przykładów? zdrowych, budujących związków?

Z innej beki - relacje z ludźmi w realu,tyle czasu znajomości nie nawiązywałem (jakichkolwiek) w świecie realnym,że też "zapomniałem" w sumie jak to jest,czy jeśli już bym chciał,to jak się do tego zabrać D: .
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32445
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider], Motocyklista i 4 gości

Przeskocz do