Forumowe pary/ fascynacja forum.

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Forumowe pary/ fascynacja forum.

Avatar użytkownika
przez linka 25 cze 2011, 17:02
Ostatnio się nad tym zastanawiałam i zauważyłam pewną prawidłowość. Fascynacja ludźmi z forum. Często przychodzi do nas ktoś ( na forum) i nagle okazuje sie, że wszyscy go tu rozumieją, nie musi się ukrywać, może pisać co chce, akceptacja, może się wyżalić i pochwalić najdrobniejszym osiągnięciem, tutaj zostanie doceniony, że np. pierwszy raz od kilku miesięcy wyszedł po zakupy bez ataku - w świecie realnym zostaje to uznane za " no i co w tym dziwnego", nikogo nie dziwią różne kompulsje, fobie itd. No i zaczyna się taka "niezdrowa" fascynacja, wydaje się, że spotkało się "pokrewną duszę". Często wtedy bardzo zaczyna sie ufać takiej osobie, niejednokrotnie dochodzi do spotkań, czasem ludzie się wiążą....... spędzają masę czasu tu na forum, często zamykając się na realny świat.

Ale ( i tu liczę na wasze opinie, spostrzeżenia) gdy następuje poprawa nastroju, normalizacja życia - okazuje się, że nic z tą osobą nas nie łączy poza chorobą........
Co gorsza, zdarza sie że trafiamy na "pijawki emocjonalne", manipulantów, ludzie bawią się uczuciami......

Na dodatek, czasem ciężko komuś uświadomić, że forum internetowe, jakiekowliek dobre by nie było nigdy nie zastąpi realnych znajomych, realnego świata.....

Dla mnie to forum było wybawieniem z kłopotów, na zasadzie poznaj wroga od bardziej doświadczonych uczyłam się że " od ataków lękowych się nie umiera", nie mam zapewne raka mózgu ani miliona innych chorób które sobie wmawiałam, no i nie oszalałam jeszcze :). Ale złapałam sie na tym, że bez forum nie umiałam ułożyć sobie czasu wolnego itd...... afkors dawno się z tego wyleczyłam, ale to chyba często przychodzi na nowych użytkowników.

Co o tym sądzicie?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Forumowe pary/ fascynacja forum.

Avatar użytkownika
przez bretta 25 cze 2011, 18:01
ja myślę, że to całkiem indywidualne... Można popaść w świat forum i ogólnie wirtualnego świata i się jeszcze bardziej zamknąć na otoczenie co na początku może się wydawać dobre, a potem będzie tylko ciągnęło w dół, ale jeżeli ktoś widzi granice pomiędzy tym co jest tu, a tym co go otacza na co dzień, ma znajomych 'z zewnątrz' to myślę, że takie miejsce może tylko pomóc.
Dopóki granica się nie zacznie rozmywać, wtedy lepiej się wycofać... Jak przykre i trudno byłoby życie w prawdziwym świecie, to mimo wszystko jest to coś czego można być pewnym, co jest prawdziwe...
Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2134
Dołączył(a)
13 mar 2011, 01:40
Lokalizacja
Katowice

Forumowe pary/ fascynacja forum.

przez Sabaidee 25 cze 2011, 19:00
Ja nie bardzo rozumiem co tu jest niezdrowego. Ludzie poznają się w kinie, parku, na imprezie, w pociągu, na przystanku tramwajowym, w windzie. Ludzie poznają się również poprzez Internet. I nie jest to moim zdaniem sposób ani gorszy ani lepszy od innych, ale dla niektórych jedyny. Wtedy, gdy dochodzi do spotkania w realu przestaje być to znajomością wirtualną, a staje się znajomością w świecie rzeczywistym. Ja sobie nie bardzo wyobrażam, abym gdziekolwiek podszedł do dziewczyny i powiedział: "cześć mała, masz zgrabne nogi, ja jestem po trzech zawałach i kilku pobytach w psychiatryku. Może byśmy poszli razem do kina?"
Sabaidee
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Forumowe pary/ fascynacja forum.

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 25 cze 2011, 19:08
Zgadzam się z tym co napisał Sabaidee.
Linka Nigdy nie wiemy co z człowieka "wyjdzie" po pewnym czasie. Wszędzie można tak samo kiepsko trafić. A może nawet tutaj na starcie wie się o tej drugiej osobie więcej niż w tzw "realu"

Co do fascynacji forum, myślę ,że trochę przesadzasz. Owszem są ludzie (np ja) którzy spędzają tu sporo czasu. Ja się do tego przyznaję , ale nie uważam ,żeby to był mój "problem". Moje życie wygląda tak jak wygląda i to czy będę siedzieć na forum czy nie i tak tego nie zmieni. Ty może jesteś chlubnym przypadkiem i wszystko układa Ci się w życiu tak jak powinno. Niestety nie wszyscy są w tak dobrej sytuacji i potrafią tak dobrze ze wszystkim poradzić.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Forumowe pary/ fascynacja forum.

Avatar użytkownika
przez New-Tenuis 25 cze 2011, 19:30
linka, myślę, że możesz mieć trochę racji, ale sądzę, że uzależnienie od forum dotyka najczęściej ludzi skrajnie samotnych, którzy tak się sparzyli światem zewnętrznym, że już nic ich w nim nie pociąga. Dla mnie to forum jest ważne z takiego względu, że nauczyłam się formułować myśli, docierać do sedna niektórych problemów. No i wiadomo, że nie wszyscy Cię tu od razu zrozumieją. Są ludzie, którzy złoszczą się, kiedy coś czytają i dają temu wyraz. Ale dla mnie jest to rodzaj takiej... bezpiecznej grupy wsparcia, która jest częścią mojego życia, ale nie jego sednem.
"I knew a man who lived in fear
It was huge, it was angry,
It was drawing near.
Behind his house a secret place
Was the shadow of the demon
He could never face."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2087
Dołączył(a)
13 gru 2010, 18:15

Forumowe pary/ fascynacja forum.

Avatar użytkownika
przez Lilana 25 cze 2011, 19:51
wiola173 napisał(a):Moje życie wygląda tak jak wygląda i to czy będę siedzieć na forum czy nie i tak tego nie zmieni. Ty może jesteś chlubnym przypadkiem i wszystko układa Ci się w życiu tak jak powinno. Niestety nie wszyscy są w tak dobrej sytuacji i potrafią tak dobrze ze wszystkim poradzić.


No właśnie, też mi przyszła do głowy taka odpowiedź. Jeśli ktoś ma i tak poplątane życie i nie bardzo mu się wiedzie i i tak nie robi nic w czym przeszkadzałby bardzo aktywny udział w forum i w dodatku daje mu to jakieś poczucie ulgi, to co w tym złego?

Co innego jak ktoś np ma fajne życie, ale w kółko gra w gry komputerowe i rujnuje sobie tym relacje ze znajomymi, rodziną, przestaje rozwijać zainteresowania. Ale jeśli ma do wyboru siedzenie i gapienie się w ścianę vs. grę w gry, to co jest lepsze?;) Podobny przypadek jest z forum. Tym, innym, czy całym internetem czyli tzw. pochłaniaczem czasu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
18 cze 2011, 21:30
Lokalizacja
Wawa

Forumowe pary/ fascynacja forum.

przez Sabaidee 25 cze 2011, 19:58
lince chodziło w tym wątku chyba o coś innego, bo o łączenie się w pary, więc zbaczamy trochę z tematu. Ja tutaj nie szukam drugiej połówki ani przygody, bo już jestem trochę za stary, aczkolwiek poprzez Internet kilka znajomości w życiu zawarłem takich jakich nigdy bym nie zawarł w realu i wszystkie je wspominam dobrze.
Sabaidee
Offline

Forumowe pary/ fascynacja forum.

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 25 cze 2011, 20:13
Sabaidee, Temat brzmi: forumowe pary/fascynacja forum więc ja rozumiem,że o jedno i o drugie.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Forumowe pary/ fascynacja forum.

przez Sabaidee 25 cze 2011, 20:16
wiola173, faktycznie masz rację. :D
Sabaidee
Offline

Forumowe pary/ fascynacja forum.

Avatar użytkownika
przez kite 25 cze 2011, 20:18
ja odkąd wstanę do zaśnięcia siedzę na forach. często nawet nie jestem ubrana a łóżko zaścielone a już komp włączony. ale potrafię też wyjść z domu, zajmuję się dziećmi czy idę z rodziną na spacer (w realu nie mam znajomych). ale nie idealizuję forum. raczej jest to sposób na zabicie czasu
Jah, wyzwól nas, bo pełen nienawiści to czas..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1234
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 18:57

Forumowe pary/ fascynacja forum.

Avatar użytkownika
przez marcja 25 cze 2011, 21:07
Masz czesciowo racje, ale nie negowalabym poznawania ludzi przez forum. Bo ludzi z tego forum mozemy poznac tez zupelnie przypadkiem - w pracy, na uczelni czy w klubie, nie wiedzac nawet, ze dana osoba jest userem forum nerwica :mrgreen: I nie ma raczej zaleznosci - ta osobe poznalismy na uczelni, wiec nie bedzie nami manipulowala i sie bawila, a ta przez forum, wiec bedzie, bo jest psychiczna ;) Przyznam jednak, ze w szoku jestem czytajac wypowiedzi niektorych osob na forum, ich choroba/zaburzenie psychiczne zdaje sie znaczaco przerastac moje i zwyczajnie balabym sie tego, co moglaby przyniesc moja jakakolwiek relacja w realu z tymi osobami...Dotyczy to jednak malego procenta uzytkownikow.

Co do przebywania na forum, jak kiedys pisalam zawsze mam jedno forum, na jakim w danym czasie lubie pisac i robie to z checia. Nie jest to zapelniacz czasu, a swiadomy wybor jego spedzania - raz wole isc do kina/koncert/na rolki/zakupy itd., a innym razem nie chce mi sie nigdzie isc i mysle sobie, ze z przyjemnoscia wejde sobie dzis na forum i spedze tu np. caly wieczor :) Nie ogladam TV, wiec musze miec jakas inna forme medialnej rozrywki w domu . Jako urodzony dyskutant, a nie bierny odbiorca wybieram net :mrgreen:

Co do par, przeciez jest tu/bylo pare par i wiekszosci jednak wiedzie sie calkiem spoko ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Forumowe pary/ fascynacja forum.

Avatar użytkownika
przez linka 25 cze 2011, 21:10
Ty może jesteś chlubnym przypadkiem i wszystko układa Ci się w życiu tak jak powinno. Niestety nie wszyscy są w tak dobrej sytuacji i potrafią tak dobrze ze wszystkim poradzić.

:lol: nie powiedziałabym że wszytsko idzie tak gładko.....hmmm.....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Forumowe pary/ fascynacja forum.

Avatar użytkownika
przez agusiaww 26 cze 2011, 16:00
Wg mnie, jezeli chodzi o forumowe pary, to uwazam to za calkowita klape, o ile dwie osoby sa dosc mocno zaburzone/ lub maja choroby psychiczne. Sama kiedy bylam w miare zdrowa bylam z osoba ktora miala schizofrenie i ledwo z nia wytrzymywalam momentami, takze widze po innych osobach ze to jest w 90% bez sensu. Ale byc moze niektorym sie udaje, niemniej nie znam nikogo takiego osobiscie. Co do fascynacji forum, to dla ludzi forum jest takim miejscem gdzie moze sie wyzalic, napisac co go/ją boli itp niemniej przesiadywanie tu dluzsze kiedy zdrowiejmy, wyzdrowielismy to moim zdaniem nie ejst najlepszy pomysl. Gdyz swoje zycie buduje sie w realu a nie w wirtualu.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Forumowe pary/ fascynacja forum.

Avatar użytkownika
przez ALEKS*OLO 26 cze 2011, 20:41
Wg mnie, jezeli chodzi o forumowe pary, to uwazam to za calkowita klape,

Muszę Cie zmartwić ... Jestem w "forumowym związku" już 3 lata, jakoś klapa nie wyszła. Oboje wiemy co to nerwica, oboje wiemy co to wyzdrowienie i jakoś nie minęła fascynacja :]
"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą."

"Panować nad sobą to największa władza" - Seneka
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
2384
Dołączył(a)
01 mar 2008, 00:25
Lokalizacja
Śląsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Przeskocz do