Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Artemizja 07 mar 2015, 23:04
IzaMia, to znaczy? Co się dzieje?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Storożak 08 mar 2015, 02:21
Artemizja, w jaki sposób opanowujesz napięcie? W ogóle jakie miałaś problemy, bo nie wczytałam się w cały wątek. Ja nie mam objawów bulimii od 1,5 roku, ale problem z koniecznością kontroli jedzenia, odchudzaniem się pozostał :evil:
Pie.dole nie biore...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
30 paź 2014, 18:46

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Artemizja 08 mar 2015, 04:05
Storożak, miałam zaburzenia odżywiania mieszane. Okresy, kiedy się głodziłam i okresy, kiedy zjadałam wszystko w zasięgu ręki, a później prowokowałam wymioty. Na ten moment zamiast niszczyć siebie, po prostu mówię, co mnie gnębi, czasami krzyczę ( delikatnie rzecz ujmując), nigdy nie owijam w bawełnę, nie pozwalam sobie na myślenie, że z moim wyglądem jest coś nie tak, traktuję jedzenie tylko i wyłacznie jako jedzenie, a nie coś, czym mogę sobie szkodzić, karać się. Dużo problemów wynikało ze stosunku do siebie po molestowaniu w dzieciństwie i późniejszych gwałtach. Ciało było czymś, czego nie chciałam, czego nie tolerowałam, czego sie brzydziłam. Dzięki terapii udało mi sie zmienić nastawienie do siebie na tyle, żeby wiedzieć, że ciało nie było niczemu winne i mimo tego wszystkiego, co się stało, nadal jest moje. Zrozumiałam, że stało mi się już wystarczająco dużo krzywdy i sama nie muszę sobie jeszcze bardziej dokładać. Zaburzenia odżywiania ciągnęły się ponad pięć lat.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Storożak 08 mar 2015, 08:26
Artemizja, Z jednej strony 5 lat, to dużo krócej niż u mnie. Z drugiej przyczyny problemów są u Ciebie znacznie poważniejsze niż u mnie. Masz terapię indywidualną? W jakim nurcie?
Pie.dole nie biore...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
30 paź 2014, 18:46

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Artemizja 08 mar 2015, 19:32
Storożak, miałam terapię indywidualną przez ponad dwa lata w nurcie psychodynamicznym z elementami terapii systemowej, humanistycznej i poznawczo - behawioralnej. Zakończyłam ją wraz z końcem maja ubiegłego roku i od tamtej pory radzę sobie sama.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Storożak 08 mar 2015, 23:24
Artemizja, Gratuluję :) Mi już niedługo miną 2 lata indywidualnej, ale nie do końca sobie radzę. Może dlatego, że mam też inne zaburzenia. Na szczęście mogę jeszcze pociągnąć terapię :)
Pie.dole nie biore...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
30 paź 2014, 18:46

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Artemizja 08 mar 2015, 23:30
Storożak, u mnie zaburzenia odżywiania tez były tylko jednym z wielu zaburzeń, nad którymi pracowałam w terapii. Moja trwała ponad dwa lata, prawie trzy i przez ostatnie miesiące miałam sesje dwa razy w tygodniu. Tak naprawdę, to najwięcej mi dały te ostatnie miesiące. Także myślę, że jeszcze wszystko przed Tobą i zaczniesz sobie radzić, kiedy przyjdzie na to czas ;)
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Storożak 08 mar 2015, 23:40
Artemizja, Mam taką nadzieję, dzięki :)
Pie.dole nie biore...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
30 paź 2014, 18:46

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Artemizja 08 mar 2015, 23:50
Storożak, ważne, że próbujesz i chcesz sobie radzić. To już połowa sukcesu.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Storożak 08 mar 2015, 23:57
Artemizja, Obudziłam się po 13 latach :( Z dość wyniszczonym organizmem. Chyba osłabienie kości na poziomie takim, że złamałam kręgosłup, skłoniło mnie ostatecznie do podjęcia się terapii.
Pie.dole nie biore...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
30 paź 2014, 18:46

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Artemizja 09 mar 2015, 00:01
Storożak, mogło być gorzej i gorzej i jeszcze gorzej. Na szczęście nadal walczysz. I to jest ważne. Nie poddajesz się.Popycha Cię to do góry, wyciąga z dna. Powoli, małymi krokami próbujesz naprawić to, co się stało i walczysz o siebie. To jest naprawdę bardzo ważne.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Storożak 09 mar 2015, 00:07
Artemizja, ciągle do przodu, dopóki znów nie dostanę kopa w tyłek od kogoś. Chyba wrodzona naiwność ;) No ale po to mam terapię :) Chciałabym dojść do Twojego podejścia :)
Pie.dole nie biore...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
30 paź 2014, 18:46

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Artemizja 09 mar 2015, 05:20
Storożak, tym kopem od kogoś bym się aż tak strasznie nie przejmowała. Najważniejsze, żeby samemu sobie nie dokopywać. Jak dostaniesz kopa od kogoś, a masz oparcie w samej sobie, to przetrwasz, ale jeśli ktoś Ci dokopie i Ty sobie jeszcze dołożysz, to już gorzej.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Storożak 09 mar 2015, 11:54
Artemizja, Moją obroną przed tym jest niewchodzenie w bliższe relacje (w miarę możliwości, bo czasem się nie udaje). Co znów skutkuje pewnym niedosytem bliskości i rodzajem samotności. No ale coś za coś.
Pie.dole nie biore...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
30 paź 2014, 18:46

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do