Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez sleepwalker 17 sie 2014, 16:18
Ja bym przez jej wagę była... Przytyłam przez leki i nie potrafię sobie z tym poradzić. W te wakacje nawet nie byłam na plaży bo nie wyobrażam sobie siebie w stroju kąpielowym. Chciałabym schudnąć ale tak już teraz jak najszybciej.
Saying all I know is I gotta get away from me.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
896
Dołączył(a)
27 sie 2012, 22:13
Lokalizacja
How did I end up here?

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

przez izaa 17 sie 2014, 21:09
sleepwalker, często jest tak, że trzeba wybierać pomiędzy figurą a samopoczuciem. Moja matka przytyła 15 kg od antydepresantów, jak przerzuciła sie na SRRI schudła z 10 kg.
Offline
Posty
1044
Dołączył(a)
04 sty 2014, 21:06

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

przez Nastia 18 sie 2014, 09:19
sleepwalker napisał(a):Ja bym przez jej wagę była...

Jeśli jest wychudzonym szkieletem z widocznymi kośćmi i brakiem tyłka, jak to u modelek bywa, czyli wygląda brzydko, to czym tu się dołować..? Projektanci to zazwyczaj geje, dlatego gustują w takich dziewczynach o bardziej chłopięcej budowie ciała;)
Offline
Posty
381
Dołączył(a)
23 kwi 2014, 18:46

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Infinity 18 sie 2014, 11:46
Nie podobają mi się modelki. Wszystkie w tej chudości są bliźniaczo podobne.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2229
Dołączył(a)
05 cze 2014, 16:00

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 18 sie 2014, 18:31
Nastia napisał(a): Projektanci to zazwyczaj geje, dlatego gustują w takich dziewczynach o bardziej chłopięcej budowie ciała;)


Myślę, że oprócz tego dużo większe znaczenie ma coś zupełnie innego. Po prostu na wychudzonej osobie wszystko leży dobrze. Jeśli nie ma wałeczków tłuszczu i nadprogramowych kilosów, to i materiał się nie marszczy, wszystko leży jak na manekinie. A w przypadku realnych kształtów trzeba się więcej postarać z projektowaniem :D
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez cyklopka 18 sie 2014, 19:19
Na pokazy oni szyją wszystko w jednym rozmiarze. Jak na kimś nie leży, to po prostu nie zatrudnią.

Ale też ciuchy z pokazów to nie są ciuchy do sklepów, to już zupełnie ktoś inny robi rzeczy, które będą w miarę leżeć na większości klientów, żeby raczyli je kupić.
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
I Miss Forum
Posty
7976
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 29 sie 2014, 10:37
Też utyłam po leku... Nie radzę sobie z tym. Chcę odstawić. Zawsze podobały mi się chudości. Genetyka jest jednak bezlitosna. Szerokie biodra, mały biust, brzuch. Rok temu osiągnęłam wagę 45 kg. Zaczęło się niewinnie; waga 55 kg, troszkę się poodchudzam. Chciałam 53 kg. Gdy doszłam do tej wagi poszłam dalej. 51, 50, 48, w końcu 45. Do odchudzenia doszedł lęk przed jedzeniem <zaszkodzi mi, obrzydzał mnie wygląd, konsystencja, w czasie jedzenia wyobrażałam sobie jak to wygląda po przeżuciu...>. Wszyscy mówili, że wyglądam jak szkielet, mnie się to podobało, choć nie mówię o tym głośno, bo zaraz jestem linczowana. Poszłam do lekarza. Biorę mirtagen, w ok. 10 miesięcy przytyłam 16 kg. To jest dla mnie obrzydliwe. Podczas zbliżeń zasłaniam trzęsący się brzuch, pośladki. Nie dowierzam, gdy wchodzę na wagę, nie dopinam się w spodnie, czuję po prostu odrazę. Co dzień mówię sobie, koniec z obżarstwem ale gdy biorę wieczorną dawkę leku, nie mija godzina i buszuję po kuchni. Potem wyrzuty sumienia i czuję się jak gówno. Muszę to odstawić. Nie mogę znieść swojego wyglądu... :cry: Patrząc na zdjęcia ze ślubu sprzed roku tęsknie... Szczuplutka, drobna dziewczyna, w zwiewnej, prostej sukni. Teraz opuchnięta buła.
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1801
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez kotta 30 sie 2014, 08:29
Psychotropka`89 napisał(a):Też utyłam po leku... Nie radzę sobie z tym. Chcę odstawić. Zawsze podobały mi się chudości. Genetyka jest jednak bezlitosna. Szerokie biodra, mały biust, brzuch. Rok temu osiągnęłam wagę 45 kg. Zaczęło się niewinnie; waga 55 kg, troszkę się poodchudzam. Chciałam 53 kg. Gdy doszłam do tej wagi poszłam dalej. 51, 50, 48, w końcu 45. Do odchudzenia doszedł lęk przed jedzeniem <zaszkodzi mi, obrzydzał mnie wygląd, konsystencja, w czasie jedzenia wyobrażałam sobie jak to wygląda po przeżuciu...>. Wszyscy mówili, że wyglądam jak szkielet, mnie się to podobało, choć nie mówię o tym głośno, bo zaraz jestem linczowana. Poszłam do lekarza. Biorę mirtagen, w ok. 10 miesięcy przytyłam 16 kg. To jest dla mnie obrzydliwe. Podczas zbliżeń zasłaniam trzęsący się brzuch, pośladki. Nie dowierzam, gdy wchodzę na wagę, nie dopinam się w spodnie, czuję po prostu odrazę. Co dzień mówię sobie, koniec z obżarstwem ale gdy biorę wieczorną dawkę leku, nie mija godzina i buszuję po kuchni. Potem wyrzuty sumienia i czuję się jak gówno. Muszę to odstawić. Nie mogę znieść swojego wyglądu... :cry: Patrząc na zdjęcia ze ślubu sprzed roku tęsknie... Szczuplutka, drobna dziewczyna, w zwiewnej, prostej sukni. Teraz opuchnięta buła.


u mnie podobna sytuacja, z tym, że chyba leki nie mają nic do tego. w każdym razie ja świetnie się czułam przy wadze 45kg, myślałam, że nigdy wyżej nie skoczy (w okresie dużych problemów z jedzeniem ważyłam nawet 38). od kiedy wygrałam z głodówkami i wymiotowaniem, nie mogę się powstrzymać od obżarstwa, podejrzewam, że coś jedzeniem sobie załatwiam, zaspokajam. teraz ważę prawie 60 i nie lubię swojego ciała. wzięłabym się za dietę i ćwiczenia, ale bardzo boję się, że utracę nad tym kontrolę. taka dieta zawsze kończy się u mnie nawrotem jadłowstrętu, głodówkami, no a potem napadami i wymiotowaniem. jestem w kropce. :-|
Avatar użytkownika
Offline
Posty
97
Dołączył(a)
04 sie 2014, 20:05

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez antananarywa 30 sie 2014, 12:00
kotta

idź do terapeuty, skoro jedzenie jest dla Ciebie sposobem na emocje.
albo przemyśl, przeanalizuj, CO CZUJESZ, gdy napada Cię chęć na żarcie. spróbuj wyrazić swoje emocje, zastanów się, co je powoduje oraz co innego - poza jedzeniem - może Ci pomóc. może rozmowa? może opisanie dnia w pamiętniku? niby to banały, ale czasem o banały chodzi
Avatar użytkownika
Offline
Posty
709
Dołączył(a)
25 sie 2013, 21:56

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez kotta 30 sie 2014, 15:29
antananarywa, chciałabym zacząć sobie radzić bez terapii. myślę, że to może tak wyglądać, że objadając się, czuję, że robię coś dla siebie, kocham siebie. ciekawa jestem więc co się dzieje z poczuciem winy, które wcześniej rozładowywałam. to jest chyba rzecz, z którą nie rozstanę się już nigdy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
97
Dołączył(a)
04 sie 2014, 20:05

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez IzaMia 31 sie 2014, 18:53
wrr... nie mogę już na siebie patrzeć. całe wakacje zmarnowane. były plany a są tylko dodatkowe kilogramy...
walczę ze sobą, nie chce zwracać..., tylko że pod koniec KAŻDEGO dnia robię właściwie czystkę w kuchni i idę spać...
najgorsze jest to że nie wyobrażam sobie że mogłabym zasnąć bez tego. dopiero kiedy boli mnie już żołądek z przejedzenia uważam że może jednak wystarczy i jestem gotowa do snu. to chore !! i na pewno niezdrowe. rano budzę się opuchnięta i obiecuje sobie że dziś będę jadła mało albo normalnie - nie głodzę się - ale historia znów się powtarza. czuje że w pewnym sensie uzależniłam się od takiego uczucia "przepełnienia", które nie wiem czemu sprawi mi jakąś przyjemność. tylko że nienawidzę siebie za to. za to że mi się to podoba, za to co robię i za to jak wyglądam...
przyznam się że chciałam się głodzić tak poważnie, a nic z tego nie wyszło, wręcz wszystko było na odwrót. z tego powodu też się nienawidzę.
chciałam przestać zwracać dla swojego dobra i dla dobra mojego związku, ale i tak jestem nieszczęśliwa, nie chce siebie takiej, jestem obrzydliwa i nie panuje nad sobą zupełnie. zero kontroli.
na dodatek zauważyłam, że jedzenie totalnie psuje mi humor... szczególnie gdy muszę coś jeść w obecności innych ludzi.. po zrobieniu jednego kęsa czegoś za dużo, a może nawet nie za dużo tylko w ogóle zjedzeniu czegoś co jest np. śmieciem albo zbyt kaloryczne, momentalnie jestem poirytowana, wredna, opryskliwa a nawet agresywna, albo łapie jakiegoś doła i staje się nieobecna.
zniszczyłam sobie życie. zniszczyłam siebie. głupi sztuczny uśmieszek i nieustanna gra. komedia i horror.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
735
Dołączył(a)
22 gru 2013, 22:03
Lokalizacja
śląsk

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez antananarywa 31 sie 2014, 19:35
Iza, ja Ci mowilam - terapia...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
709
Dołączył(a)
25 sie 2013, 21:56

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez SmutnaTęcza 31 sie 2014, 22:47
Waga ciągle stoi w miejscu... Ciągle między 50 a 55kg, nie mogę się pozbyć tych cholernych wielkich rozmiarów M i L. Czuję się w nich jak krowa. Niestety tylko się łudzę, że ważąc te 50kg jestem naprawdę szczupła, bo brzuch nadal mi wystaje, mam boczki i grube uda. Nie mieszczę się w ciuchy. Każdego dnia planuję jeść jak najmniej, albo zacząć jeść zdrowo, ćwiczyć, zrezygnować ze słodyczy. Ale nie wychodzi. A jeśli już to na 1-2 dni. I to wszystko. A potem znowu cały czas myślę o jedzeniu, szukam słodyczy, albo czegokolwiek innego, czym mogę się zapchać. Prawie w ogóle nie piję, choć codziennie przyrzekam sobie, że muszę się poprawić. Wiem, że jestem odwodniona, łuszczy mi się skóra na twarzy, a jednocześnie jest tłusta.
Czuję do siebie obrzydzenie, choć jakiś czas temu odważyłam się rozebrać przed swoim chłopakiem i było przyjemnie. Jemu się bardzo podobam. Już czuję się przy nim dużo pewniej, ale mimo to nadal bardzo się wstydzę brzucha i małego biustu... Gruby brzuch i uda, szerokie biodra, mały biust, za mały na każdy biustonosz... Ciało za grube na jakiekolwiek fajne ciuchy, kostium kąpielowy i seksowną bieliznę. Nigdy nawet nie miałam kostiumu kąpielowego. Takie rzeczy mogę sobie najwyżej pooglądać na wystawach sklepowych.
Nie rozumiem tego - jestem świadoma, że ważę stosunkowo mało, a w nic się nie mieszczę! :cry: Wstyd mi, gdy mojej mamie pasują moje ciuchy, a mnie nie... A przecież ona waży więcej ode mnie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4519
Dołączył(a)
31 paź 2013, 16:04
Lokalizacja
okolice Trójmiasta

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez cyklopka 31 sie 2014, 23:04
Aurora92, przecież wiesz, że ludzie mają różną budowę ciała i przy tej samej wadze mogą się różnić proporcjami. Można trochę popracować nad sylwetką, ale budowy - samej konstrukcji - się nie zmieni. Trzeba się raczej nauczyć dobierać ubrania, żeby podkreślić atuty, a zamaskować mniej wyjściowe cechy.

Polecam poczytać jakieś blogi o diecie bezglutenowej, bez mąki albo paleo. Węglowodany obecne w mące, z której są ciastka, chleb, makaron, sprawiają, że poziom cukru w organizmie skacze, przez co cały metabolizm skupia się na tym, a nie na trawieniu tłuszczu, który odkłada na brzuchu. Dodatkowo lekkie podrażnienie jelit przez niestrawne białka takie jak gluten może występować nawet u ludzi, którzy nie mają wyraźnej alergii. Przez to są częste zaparcia i gazy, które sprawiają, że brzuch się wydaje wielki. Ja to widzę, bo ważę mało jak na swój wzrost, ale mam dużo w pasie.

-- 31 sie 2014, 22:06 --

Niestety póki nie zrobię badań na nietolerancje pokarmowe raczej nikt mi nie uwierzy.
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
I Miss Forum
Posty
7976
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do