Pogodzenie się z byciem śmieciem

Inne zaburzenia.

Pogodzenie się z byciem śmieciem

Avatar użytkownika
przez lony 05 gru 2014, 20:45
Czy da się zaakceptować to, że jest się śmieciem? Udało się to komuś? Bo ja wiem, że jestem, ale cały czas walczę. Zdaję sobie sprawę, że moja walka jest bezcelowa, ale nie jestem w stanie się poddać. Tracę tylko bezsensownie siły i jeszcze więcej rozpaczam. A tak mogłabym żyć w spokoju będąc śmieciem.
Nie ma wolności dla człowieka, jak długo nie pokonał on strachu przed śmiercią.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
23 maja 2011, 14:10

Pogodzenie się z byciem śmieciem

Avatar użytkownika
przez Fermalen 05 gru 2014, 22:03
Wtf, może coś więcej napiszesz, jakie są przyczyny takiego myślenia itd.
When my mind stops thinking
And my eyes stop blinking
I hope...
Somebody's there
Avatar użytkownika
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
03 gru 2014, 19:01

Pogodzenie się z byciem śmieciem

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 05 gru 2014, 22:37
każdy śmieć który przeleży w ziemi kilkaset lat jest skarbem dla każdego archeologa i trafia do muzeum historii naturalnej a nie na śmietnisko.
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7867
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Pogodzenie się z byciem śmieciem

Avatar użytkownika
przez EmInQu 08 gru 2014, 08:33
lony napisał(a):Czy da się zaakceptować to, że jest się śmieciem? Udało się to komuś? Bo ja wiem, że jestem, ale cały czas walczę. Zdaję sobie sprawę, że moja walka jest bezcelowa, ale nie jestem w stanie się poddać. Tracę tylko bezsensownie siły i jeszcze więcej rozpaczam. A tak mogłabym żyć w spokoju będąc śmieciem.

Nigdy nie zaakceptujesz takiego nazewnictwa względem siebie. ;) Możesz wyuczyć się mechanicznego tworzenia pozorów na potrzeby ogólnospołecznej maskarady, ale uczucia beznadziei ze środka samej siebie nie wyeliminujesz. Wręcz je pogłębisz, gdy zamkniesz je w sobie.
To, że walczysz wcale nie musi oznaczać, że wygrasz. Poprzez walkę pozbawioną racjonalnego podejścia również możesz dokonać autodestrukcji. Naucz się dostrzegać w pierwszej kolejności maleńkie sukcesy(one są zawsze) i cieszyć się nimi. Bez tego cały czas będziesz tkwić w martwym punkcie, wywijając bezproduktywnie swoją coraz bardziej zdeformowaną szabelką.
Zrób wszystko, aby uniknąć walki, ale gdy już musisz do niej stanąć - WYGRAJ!
Gdybym stosowała się do wszystkich reguł, daleko bym nie zaszła.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1760
Dołączył(a)
14 sie 2013, 14:39
Lokalizacja
ロジック

Pogodzenie się z byciem śmieciem

przez ego 08 gru 2014, 17:18
lony napisał(a):Czy da się zaakceptować to, że jest się śmieciem? Udało się to komuś?
Mi się wydaje, że mnie się to udało. O nic nie walczę bo i nie mam o co. Po prostu prędzej czy później skończę w jakimś wariatkowie, gdzie dokonam swojego jakże "znakomitego" i "przeszczęśliwego" żywota...
O coś takiego Ci chodziło w Twoim pytaniu?
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Pogodzenie się z byciem śmieciem

Avatar użytkownika
przez warrior11 08 gru 2014, 17:34
lony, Nigdy nie byłaś i nigdy nie będziesz żadnym śmieciem,nie słuchaj fałszywych przekazów wypływających z Twoich zranień,
Wolność kocham i rozumiem..wolności oddać nie umiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
998
Dołączył(a)
19 gru 2013, 16:19

Pogodzenie się z byciem śmieciem

Avatar użytkownika
przez tahela 08 gru 2014, 17:37
i co tam śmieciu? podoba ci sie jakta cie nazywam pewnie nie , ja nigdy bym tak siebie nie nazwała i nigdy na to nie pozwoliłabym nikomu innemu
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10991
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Pogodzenie się z byciem śmieciem

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 08 gru 2014, 21:34
Ja nigdy nie czułem się śmieciem,chory tak.Ale nie śmieć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16519
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Pogodzenie się z byciem śmieciem

Avatar użytkownika
przez monk.2000 08 gru 2014, 22:28
Śmieć to pewien element cyklu życia produktu. Są takie pojęcia jak recykling, eko-budownictwo. Pomijając jakieś radioaktywne śmieci to jednak każdy śmieć ma jakieś zastosowanie.

Jakim śmieciem jesteś? Skórką od banana, obierkiem od ziemniaka, puszką po Coca-Coli, zepsutym telewizorem, przepalonym bezpiecznikiem, herbatą która straciła aromat, na wskutek nieodpowiedniego przechowywania?

Ja kiedyś o sobie myślałem: "zeszmaciłem się". Mam takie poczucie wewnętrznego brudu. Opisałbym to jako umysłowy szum, zakłócenia. Żadna metoda wybielenia się nie pomaga. :/
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Pogodzenie się z byciem śmieciem

Avatar użytkownika
przez kosmostrada 08 gru 2014, 22:37
lony, trudno mi cokolwiek ci odpowiedziec, bo nigdy śmieciem się nie czułam. Uważam, że każdy z nas może znależc w sobie coś wartościowego. Warto poszukac! Przypomina mi się program kulinarny w którym uczestnikom dano śmieci z kuchni typu obierki, resztki, skrawki i mieli z tego ugotowac piękne dania. Każdemu się udało, niektórym nawet całkiem ekskluzywnie.
Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.
S. Beckett
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7417
Dołączył(a)
27 lip 2014, 16:47

Pogodzenie się z byciem śmieciem

Avatar użytkownika
przez tahela 08 gru 2014, 22:47
monk.2000, zeszmacic sie to zupełnie cos innego niz czuc sie smieciem ,zeszmacic sie mozna jak sie puszcza , zdradza kogos na to sobie trzeba zasłuzyc a smiec zeby sie czuc to trzeba sie czuc jak cos nic niewartego, na to niekoniecznie trzeba sobie zasłuzyc
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10991
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Pogodzenie się z byciem śmieciem

przez Introwertyczka 08 gru 2014, 22:57
lony napisał(a):Czy da się zaakceptować to, że jest się śmieciem? Udało się to komuś? Bo ja wiem, że jestem, ale cały czas walczę. Zdaję sobie sprawę, że moja walka jest bezcelowa, ale nie jestem w stanie się poddać. Tracę tylko bezsensownie siły i jeszcze więcej rozpaczam. A tak mogłabym żyć w spokoju będąc śmieciem.


Mogłabym napisać taki sam wątek. Też czuję się śmieciem i cały czas walczę z tą myślą, coś się we mnie buntuje przeciwko niej. I chciałabym w spokoju pogodzić się z tą świadomością bycia zwykłym społecznym odpadem, a jakoś nie potrafię się pogodzić.
Introwertyczka
Offline

Pogodzenie się z byciem śmieciem

Avatar użytkownika
przez lony 09 gru 2014, 18:41
nieboszczyk napisał(a):każdy śmieć który przeleży w ziemi kilkaset lat jest skarbem dla każdego archeologa i trafia do muzeum historii naturalnej a nie na śmietnisko.
A jak to taki rozkładalny śmieć?
EmInQu napisał(a):Naucz się dostrzegać w pierwszej kolejności maleńkie sukcesy(one są zawsze) i cieszyć się nimi.
Próbowałam, ale nie da się. Klęski wszystko przysłaniają.
ego napisał(a):Mi się wydaje, że mnie się to udało. O nic nie walczę bo i nie mam o co. Po prostu prędzej czy później skończę w jakimś wariatkowie, gdzie dokonam swojego jakże "znakomitego" i "przeszczęśliwego" żywota...
O coś takiego Ci chodziło w Twoim pytaniu?
Mniej więcej. Jeżeli o nic nie walczysz, to raczej tak. Jesteś zobojętniały na wszystko?
warrior11 napisał(a):lony, Nigdy nie byłaś i nigdy nie będziesz żadnym śmieciem,nie słuchaj fałszywych przekazów wypływających z Twoich zranień,
Miło, że tak piszesz, ale chyba nie masz racji.
tahela napisał(a):i co tam śmieciu? podoba ci sie jakta cie nazywam pewnie nie , ja nigdy bym tak siebie nie nazwała i nigdy na to nie pozwoliłabym nikomu innemu

Prawdę mówiąc, nie zrobiło to na mnie większego wrażenia. Może to oznacza, że powoli godzę się ze swoim jestestwem?

monk.2000, jestem ludzkim śmieciem, może być? :D Psychicznym i fizycznym wrakiem.
kosmostrada, ja już wiem, że nie znajdę nic takiego, naprawdę. Przez kilka lat sobie wmawiałam, ale teraz wiem, że nie ma we mnie nic. Nie stanowię żadnej wartości. W gruncie rzeczy i tak nie ma to żadnego znaczenia, ale dobrze by było przeżyć życie w pełnej akceptacji do własnej osoby. Dlatego ja chciałabym zaakceptować to, że jestem śmieciem.
Introwertyczka, no to piątka...
Nie ma wolności dla człowieka, jak długo nie pokonał on strachu przed śmiercią.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
23 maja 2011, 14:10

Pogodzenie się z byciem śmieciem

przez ego 10 gru 2014, 15:34
lony napisał(a):Mniej więcej. Jeżeli o nic nie walczysz, to raczej tak. Jesteś zobojętniały na wszystko?
O nic nie walczę, no może po za "walką" w niektórych tematach na forum ;) , w realnym życiu nie ma niczego na czym by mi zależało, a co mogłabym osiągnąć, przynajmniej nic mi takiego nie przychodzi do głowy, więc myślę, że można powiedzieć, że mam wszystko w czterech literach, jak przystało na rasowego śmiecia wg Twojej interpretacji.
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do