Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

EmInQu

Użytkownik
  • Zawartość

    1760
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. Wielkie dzięki Arasha :) Od razu lepiej
  2. Zdaje się, że chyba nowa, bo widzę ją pierwszy raz na oczy :)
  3. Próbowałam odszukać, ale najwidoczniej jestem ślepa Gdzie można odznaczyć posty jako przeczytane?
  4. EmInQu

    Zmiany na forum

    Czuję się jak dziecko we mgle
  5. RunForrest nie mam pojęcia, czy mnie zrozumiesz, ale czuję dzięki tej fotce zarówno ciepło, jak i chłód Bardzo ciekawy efekt :)
  6. Weszłam na forum tylko na moment z powodu braku czasu, a Ty z miejsca rozbawiłeś mnie do łez Thx.
  7. EmInQu

    zadajesz pytanie

    Nie lubię lasek. Czy potrafisz myśleć czasami o czymś innym niż seks?
  8. EmInQu

    Wątek jedzeniowy

    Rella trzeba to koniecznie zmienić, bo jest bardzo zdrowa Evia dzięki Polecam zrobić sobie w domu i doprawiać wedle własnych preferencji.
  9. EmInQu

    Wkurza mnie:

    Brak solidnego mrozu i śniegu.
  10. EmInQu

    źródła informacji

    Nasa.gov Nowiny24 Światnauki.pl Hotnews Deon.pl Kopalniawiedzy.pl Onet biznes
  11. Witaj w klubie. Dziwię się, że co niektórzy jeszcze na wolności chodzą.
  12. To nie tak. Ja nie mam dendrofobii. Nie odczuwam lęku przed samymi drzewami. Jak widzę kępkę brzózek to wręcz chętnie w nią wchodzę w poszukiwaniu kozaków. Nie mam również problemów z wejściem do lasu zwłaszcza gdy w pobliżu jest np. ulica, czy ludzie. Problem polega na tym, że w momencie , gdy znajduję się w głębi takiego zalesionego obszaru i nie dostrzegam niczego/nikogo innego(osoby, z którymi przyjechałam przykładowo rozproszyły się w poszukiwaniu grzybów), to wówczas zaczyna się ze mną dziać coś dziwnego. Czuję się jak żołnierz na polu bitwy, który musi się ukrywać przed czyhającym zewsząd niebezpieczeństwem. Nie mówiąc już o tym, że odszukanie przeze mnie jakiejkolwiek drogi powrotnej jest niewykonalne. Nie potrafię chodzić po lesie. Już jako dziecko kilka razy się zgubiłam. Jako dorosła osoba raz doszłam lasem gdzieś na poligon. Ojciec szukał mnie kilka godzin. I tak dzieje się tylko w lesie. Ja po prostu przestaję tam być sobą. Ogarnia mnie jakiś dziwny lęk i przestaję racjonalnie myśleć. A nie daj Boże, że w lesie jest mgła. Wtedy to już mogiła. Tak jakby mi ktoś mózg wyłączył. Już nie zliczę ile razy próbowałam z tym walczyć. Pomagam ludziom w walce z fobiami, a sama sobie pomóc nie potrafię. Proces stopniowego oswajania się z obiektem stosuję od lat w przypadku entomofobii ze skutkiem bardzo pozytywnym. Znam te techniki na wylot, ale w przypadku hylophobii są bezużyteczne. Gdy jakiś czas temu pojechałam z rodzicami i wujkiem na grzyby, to udało nam się wjechać samochodem dosyć sporo w głąb lasu. Myślałam, że jak będę widzieć auto, to nawet, gdy rodzina zniknie mi z oczu, to jakoś sobie poradzę. Nie mogę w nieskończoność trzymać się czyjegoś rękawa, bo to droga donikąd. Oni poszli, a ja zostałam postanawiając stopniowo odchodzić od pojazdu . Oczywiście na postanowieniu się skończyło, bo cały ten czas przesiedziałam w aucie patrząc nerwowo przez okno. Cały czas miałam wrażenie, że ten las na mnie idzie, albo, że coś się wśród drzew zaraz pojawi <- wiem, że brzmi to infantylnie. Czasami sama z siebie się śmieję, bo ten brak logiki w tych moich odczuciach jest wręcz rozbrajający. Wyobrażam sobie jak muszę wyglądać w tym lesie, gdy zostaję tam sama. Jakby mnie ktoś tak z ukrycia nagrał, to miałby niezły ubaw. Staram się mieć dużo dystansu do tej mojej fobii, ale widzę, że z roku na rok się ona pogłębia, a ja nie mam pojęcia dlaczego.
  13. Pomimo tego, iż spałam raptem 3 godziny, to czuję się bardzo dobrze Trochę może boli mnie brzuch ze śmiechu , gdyż noc dostarczyła mi wyjątkowo wiele rozbrajających epizodów.
  14. EmInQu

    Porządne chłopy z forum ;-)

    Hahaha ... To Ty już teraz prawie jak Iceman Do listy porządnych chłopów przede wszystkim wpisuję systematycznie udzielających się modów za ich trzeźwe, konkretne, racjonalne podejście do wszystkiego, co związane jest z forum oraz Naleśniczka i Bukę za to, że nie potrzebują włazić nikomu w tyłek.
×