"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Helvetti 07 wrz 2010, 21:15
Mówie sobie, że nie jestem chora. Nie chce być, nie chce być zaburzona, do szpitali trafiają ludzie chorzy, ja nie jestem chora... paranoja :(

[Dodane po edycji:]

Czasem mam wrażenie, że doszły mi nowe "objawy", chwilę potem twierdzę że nie jestem chora. :(
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Morlinek 07 wrz 2010, 21:33
Czy depresja oznacza smutek 24h/dobę?
Czy to raczej już najniższa samoocena jaką można osiągnąć?

Jak jestem np w szkole to potrafię się śmiać i żartować ale jak wracam do domu to ogarnia mnie jakaś taka niemoc. Miewam stany euforii a potem zawsze automatycznie ogromny dół. Zauważam że zachodzi we mnie niekorzystna zmiana i ona się pogłębia już od długiego czasu ( jakieś 3-4 lata?). Mimo ludzi wokół siebie czuję się strasznie samotna i niepotrzebna (albo raczej mam przeświadczenie że jestem potrzebna dopóki ktoś coś chce ode mnie). Każdą najmniejszą uwagę albo spojrzenie traktuje jako największy afront i reaguję agresją. To już jest po prostu chore. Chce przebywać z ludźmi ale jednocześnie izoluje się. Mało jem i ciągle jestem zła albo zestresowana. Mam problemy z koncentracją bo nawet nie jestem w stanie przeczytać książki.. Jak już napisałam w którymś poście czuję się jakbym miała 70 lat a nie 18, całe życie za sobą a przed sobą nic. I nie ma sensu pisać że grunt to pozytywne myślenie bo to jedna wielka ściema - choćbym chciała takich nie mam.

Podsumowując - jak w temacie :) Kompletny chaos w głowie.. Wybaczcie że tak się Wam wcięłam ;)
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
29 gru 2009, 20:23

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Helvetti 07 wrz 2010, 21:38
Morlinek napisał(a):Jak jestem np w szkole to potrafię się śmiać i żartować ale jak wracam do domu to ogarnia mnie jakaś taka niemoc.


Ja też tak udaję, że jest ok. I wszyscy wierzą, a mi o to chodzi.
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 08 wrz 2010, 19:57
Boże, nie pozwól mi znowu wyrzygać tego, co zjadłam.
Jestem rozdarta, nie wiem co mam zrobić...
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Online
Posty
7315
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Helvetti 08 wrz 2010, 20:00
Chyba tylko mój kotek mnie dziś lubi :(
Moja mama boi się, że pójdę do szpitala bo tam są osoby chore przecież, a ona nie chce żebym miała z takimi kontakt... ehhh .
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 09 wrz 2010, 15:01
Dean, skrzywdziłbyś wiele osób a to złe - i tego się trzymaj. Mogę tylko przytulić.
Ja dziś przeżyłam armagedon, a psychiatra powiedziała, że to normalne jest, mam sobie radzić. Amen.
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Online
Posty
7315
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Helvetti 09 wrz 2010, 15:22
22 września jadę do Zagórza na rozmowę... zobaczą, czy chcą mnie tam mieć.
Miałam ciężki dzień, nie mogę zrozumieć wredoty, i ślepoty na uczucia innych...
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez anwet 09 wrz 2010, 15:24
Oj, nie Ty jeden chciałbyś iść " na łatwiznę"..
Ale czym zasłużyli sobie Twoi bliscy na stratę Ciebie? Nie bądź egoistą.. wiem, że to frustrujące, ale nie bądź..
---------------
Teraz ja pojęczę..
Po prostu chciałabym powiedzieć, że mam wszystko w dupie, a jednocześnie przez ten seronil chce mi się śmiać.. żałosne.. żałosna, bo jak zdaję sobie sprawę w jakim jestem położeniu, to doskonale wiem, że z tego nie wyjdę..

Ale o ileż łatwiej kupić sobie piwo, winko, schlać się ( :/ ) potem iść spać.. obudzić się.. być przytłoczoną narastającymi problemami i kumulującymi się obowiązkami.. coś zjeść, umyć się, albo i nie.. wyjść a raczej wyczołgać się do sklepu i znów kupić artykuły pierwszej potrzeby..
i dalej pić..

jestem zrozpaczona.. wszystko mi się nawarstwia, nakłada na siebie, a ja nie mam odwagi stawić temu czoła.. samo się nasuwa "a, jakoś to będzie"..

a to nie będzie jakoś.. to będzie tragicznie
anwet
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez anwet 09 wrz 2010, 15:38
20 lat.. jak ja bym chciała mieć 20 lat..

zbliżam się do 30stki niestety, żadnych perspektyw, najchętniej siedziałabym w pokoju..
tak lubię stan upojenia.. ale jak tylko pomyślę racjonalnie, jestem przerażona
anwet
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez anwet 09 wrz 2010, 15:48
Co mi jest.. ja sama nie wiem do końca.Depresja, bulimia, to na pewno..
Sama postanowiłam się leczyć. Wiem co mi pomaga. Seronil, alkohol, pies, koty i 3 stada szczurów..
Jak to mam przy sobie - jest ok.
Idę więc do psychiatry, proszę o kolejne opakowania i mam, co chcę..

Nie chcę pisać od czego się to wszystko zaczęło.. przyjdzie dzień, że się otworzę, ale jeszcze nie teraz..

np Teraz mam coś takiego że robię wszystko byleby z nikim się nie spotkać ( ale jednocześnie czując się strasznie samotna) ;
ryczeć mi się nie chce, bo nadużywam seronilu, ale zdałam sobie ostatnio sprawę, że to mnie tylko mami.. pozwala z uśmiechem na ustach popadać w coraz większą otchłań..

ale czy chcę to zmienić?
Wiem, że bardzo powinnam, ale nie wiem, czy chcę.. nie mam odwagi.. boję się..

Mam masę obowiązków ale tak mnie one przytłaczają, że jestem przerażona.. wolę o nich nie pamiętać..
anwet
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Helvetti 09 wrz 2010, 16:02
Jak już o tym mówimy to ja też się wypowiem...
Dowiedziałam się dziś, że mam nerwicę. Ale właściwie nawet nie wiem co to jest. I że mam depresyjne zaburzenia osobowości. Co to...
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez anwet 09 wrz 2010, 16:06
Ja, mimo wieku makabrycznie obgryzam paznokcie.. ale to czasem aż do krwi..
ostatnio zaczęłam też rwać skórki.. straszne..
to objaw czegoś?
anwet
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Helvetti 09 wrz 2010, 16:08
anwet, mam to samo od ponad dziesięciu lat.

Psycholog.
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez anwet 09 wrz 2010, 16:10
czyli
Krwiopij napisał(a):[b] tak jak u wszystkich depresjonerwica

zajeb*scie.. tego mi do szczęścia brakowało

--------------- raz w życiu byłam u psychologa.
NIGDY WIĘCEJ TAM NIE WRÓCĘ!!!!!
to było najgorsze doświadczenie w życiu!chcę to wymazać z pamięci..
było STRASZNIE!!!
anwet
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do