"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez atabe 07 cze 2008, 22:25
Whisper a co się takiego stało?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
27 maja 2008, 09:27

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez whisper 07 cze 2008, 22:47
Właściwie nic... Sobota... Dzień odpoczynku - dla mnie dzień myślenia i zadręczania się, bo nie mam wyznaczonych zajęć i ciężko się za coś chwycić, a jak tak, to się nic nie robi i popada w stan zwany depresyjnym :/ Jakież to beznadziejne :(
You never wanted
To share
Your concept of your creation
With any other gods or worshippers
Your book isn't burned
It was never written
Avatar użytkownika
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
26 mar 2008, 11:32

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez atabe 07 cze 2008, 23:18
rozumiem...niestety doskonale cię rozumiem...ja nie mam żadnych konkretnych zajęć przez cały tydzień, wię dobrze wiem czemu służy czas wolny...
Ale mimo wszystko ciągle jesteśmy...trwamy w tym, co nas spotkało-chyba zaczne się starać, by mogło być lepiej, nie wiem jeszcze jak, ale chciałabym zmienić aktualny stan rzeczy...
pozdrawiam, aha a jak w pracy?już lepiej?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
27 maja 2008, 09:27

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez whisper 08 cze 2008, 10:41
<przytula> Też pamiętam taki okres kiedy było fatalnie... Jakiś czas przed maturą... Nie robiłam nic... Nie uczyłam się, bo po co? Już nie miałam siły, aby się podnieść... Jednak przyszedł ktoś kto dał nadzieję (jakie to ważne żeby ją mieć będąc w naszym stanie), ale szybko zgasła mimo wszystko. Teraz żyję chyba jedynie dzięki lekarstwom inaczej nic by mi się nie chciało (zresztą i tak mało mi się chce), nie robiłabym nic i płakała kilka razy na dzień jak kiedyś. Wydaje mi się, że jesteś w podobnym stanie jak ja jeszcze całkiem niedawno. Cieszę się, że chcesz coś zmienić w swoim życiu, to jużpierwszy krok do polepszenia swojego stanu. Myślałaś o lekach, po tym co Ci pisałam?
W pracy no cóż było lepiej, ale zobaczymy jak będzie dalej ;) Możliwość zwolnienia dalej jest w pogotowiu.
Ściskam mocno :*
You never wanted
To share
Your concept of your creation
With any other gods or worshippers
Your book isn't burned
It was never written
Avatar użytkownika
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
26 mar 2008, 11:32

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez aspołeczna 08 cze 2008, 14:56
Witajcie
Jak dzisiejszy dzień? Znośny czy raczej nie?
Ja mam się dziś trochę lepiej choć to wcale nie oznacza że dobrze...
Ale łatwiej mi akceptować swój stan bo dzięki wam wiem, że nie jestem rozpieszczoną dziewczyną, która nie ma co robić to sobie smutki wymyśla. Wiem, że inni też czasem tak mają więc DZIĘKUJE :smile:
Wczoraj było mi strasznie źle stałam w kuchni zmywałam naczynia żeby mama nie zauważyła, że coś ze mną nie tak, że nie reaguje i same łzy mi leciały bez najmniejszego powodu po prostu kapały... Na szczęście dziś mi już to przeszło wesoło nie jest ale może kiedyś będzie... Czekając na ten moment pozdrawiam wszystkich
Papatek
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
05 cze 2008, 22:01

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez katie124 08 cze 2008, 19:39
aspołeczna też tak mam często :( to chyba wynika z tych zaburzeń emocjonalnych, ja bym tylko chciała wiedzieć, co by tu zrobić, żeby to nigdy więcej nie wróciło???
Ja od kilku dni czuję sie średnio na jeża, jakoś tak słabawo...chciałabym mieć tą całą nerwicę już za sobą :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
03 maja 2008, 17:12
Lokalizacja
Poznań

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez whisper 09 cze 2008, 09:52
Przepełniona nienawiścia i pogardą dla samej siebie i w dodatku robię wszystko żeby tak zostało, ba żeby było jeszcze gorzej :evil: Dzisiejszy plan spalony przez niechęć wykonania go i własną hipochondrię. Jak zwykle wszystko muszę zawalić.
You never wanted
To share
Your concept of your creation
With any other gods or worshippers
Your book isn't burned
It was never written
Avatar użytkownika
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
26 mar 2008, 11:32

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez atabe 09 cze 2008, 10:27
whisper...ja też mam kiepski dzień, ale napisz co się stało, ze masz taki nastrój...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
27 maja 2008, 09:27

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez atabe 09 cze 2008, 10:38
Aha nie odpisałam ci ostatnio-pytałaś o leki...prawde mówiąć to cały czas o nich myśle...i zastanawiam się, jaki wybór będzie lepszy...?od jakiegoś czasu nie potrafie dokonać żadnych wyborów, ten o wizycie u psychiatry jest jednym z nich... przetrwać, gdy jestem sama pomaga mi to forum i ludzie tacy jak ty, może to egoistyczne, ale ciesze się, że nie jestem jedyna...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
27 maja 2008, 09:27

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez whisper 09 cze 2008, 10:50
Eh... Miałam iść dziś z koleżanką do schroniska dla zwierząt, a od rana tak mi się nie chciało nic wstać z łóżka ani nic innego... W dodatku mnie brzuch troche bolał i stwierdziłam, że to dostateczne usprawiedliwienie - nie poszłam. I teraz oczywiście się obwiniam...
Wiem, znam to - też mi bardzo ciężko podjąć jakąkolwiek decyzje :/, ale przecież nie podejmowanie decyzji też jest jakimś wyborem... :shock: Tak bym chciała Ci pomóc, a nie wiem jak :( Nie, to nie jest egoistyczne, to normalne, że nie chcemy być sami w tym naszym piekle...
You never wanted
To share
Your concept of your creation
With any other gods or worshippers
Your book isn't burned
It was never written
Avatar użytkownika
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
26 mar 2008, 11:32

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez atabe 09 cze 2008, 11:33
Rozumiem cię...też miewam tak że usprawiedliwiam się byle jakim powodem, byle tylko czegoś nie robić...a potem jestem zła na siebie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
27 maja 2008, 09:27

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Zimna 09 cze 2008, 22:43
phhhhhhhhr..jaka kicha!!! nikt sie mną nie interesuje- źle, interesują się tak jak tego chciałam - jeszcze gorzej! w końcu ktoś na prawde chce mi pomóc, a ja się tylko tego boję...bo sie zacznie cos dziac,a ja tak nie lubię jak sie cos dzieje. i tylko mówić i mówić trzeba,a ja nie chcę mówić:(
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
02 cze 2008, 22:16

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez szatz 10 cze 2008, 08:52
Zimna, nie musisz mówić jak nie chcesz.Nie wiem dokładnie o co chodzi,ale domyślam się,że o terapię.Ja na początku wcale nie rozmawiałam z moim psychiatrą.Odpowiadałam tylko tak albo nie.Mówienie przyjdzie z czasem.W końcu się przełamiesz.Jak nie masz potrzeby mówić,nie ma sensu się zmuszać.Pozdrawiam :D
jeszcze będzie normalnie...
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
30 sty 2008, 09:40
Lokalizacja
Niemcy

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez szatz 10 cze 2008, 09:06
Umieram od środka,nie mam siły walczyć.Wczoraj układałam w głowie mój list pożegnalny.Znów nie mogę płakać.Jestem wrakiem a muszę żyć.Naprawdę nie wiem skąd mam czerpać siły :( (???) Pomocy!!!
jeszcze będzie normalnie...
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
30 sty 2008, 09:40
Lokalizacja
Niemcy

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do