Czemu jestem inna ?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Czemu jestem inna ?

przez Shadow of the day 24 maja 2011, 16:30
Witam.
Chodzę do gimnazjum .Zawsze byłam osobą nieśmiałą małomówną krępującą się- bardzo ciężko było mi poznawać ludzi zaznajamiać się z nimi -i tak jest niestety do tej pory i jeszcze do tego nie rozumiem się z rówieśnikami- każdy w szkolę jest taki żywy rozmowny ubiera się modnie , dziewczyny latają za chłopakami przeklinają - ja nie -przez to nie akceptują mnie , wyśmiewają obgadują -często doprowadza mnie to do łez , jestem załamana -lecz ja nie potrafię się zmienić otworzyć na ludzi. W szkole przeżywam koszmar głównie przez to że cicho mowie , jestem małomówna i nie potrafię się otworzyć, zaprzyjaźnić znaleźć wspólnego tematu.Czasami mi się wydaję że jestem z innego świata ,albo przeszłości.Cieszę się że już kończę tą szkołę ale z drugiej strony pójdę do nowej i będzie to samo.Ja już dłużej nie wytrzymam , nie wiem jak się zmienić? , nie wiem do czego mam dążyć? Pewnie będę przez całe życie sama -powoli godzę się z tą myślą .Chciałabym czasami z kimś pogadać pośmiać się lecz niestety nie ma nikogo takiego bo "jestem inna".
Jedyne co podbudowuję mnie na duchu to zwierzęta(konie psy oraz wszystkie inne)-kocham je i bez nich mój świat by nie istniał, im nie przeszkadza czy ktoś mało mówi czy nie - przy nich czuję swobodę , i powraca uśmiech na mojej twarzy.

Pozdrawiam i dzięki....
"Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło . "

Żyj i pozwól żyć innym.
Posty
7
Dołączył(a)
24 maja 2011, 16:01

Czemu jestem inna ?

Avatar użytkownika
przez carmen1988 24 maja 2011, 17:21
Nie przejmuj się tym,że jesteś małomówna. Wiele osób na forum ma podobne problemy. To niekoniecznie jest wada. Możesz być dobrym słuchaczem. Jesteś na takim etapie życie,że może ci się wydawać, iż będziesz zawsze sama bo jesteś nieśmiała. U mnie zmieniło się to trochę w liceum, nastąpiło naturalnie. Obecnie dalej nie jestem duszą towarzystwa, ale mam znajomych, nawet przyjaciół. Nie załamuj się więc i nie próbuj zmieniać na siłę. Pracuj nad sobą, znajdź chociaż jedną osobę do której się odezwiesz. Może znajdziecie wspólne tematy. Głowa do góry! :yeah:
nerwica wegetatywna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3473
Dołączył(a)
07 lut 2011, 20:50
Lokalizacja
Poznań

Czemu jestem inna ?

Avatar użytkownika
przez Margolka 24 maja 2011, 18:10
Shadow of the day, myślę,że zmiana szkoły notabene może wyjść Ci na dobre. Idąc w nowe środowisko człowiek jest jakby niezapisaną kartą, nikt go nie zna i to jest korzystne. Może uda Ci się przełamać, na początku zagrać odważnego człowieka, moze przypadek sprawi, ze poznasz kogoś z kim się zaprzyjaźnisz takich osób jak Ty jest trochę. a przestraszonego łatwo wyłowić z tłumu. Możesz poćwiczyć głośne mówienie przed lustrem, tak jak u logopedy. Możesz wręcz przećwiczyć scenariusz jak do kogoś zagadać, Zawsze początek jest najgorszy, a potem to już idzie. Ważne, zeby sobie uświadomić,ze nie jest sie gorszym od innych.
Ja miałam wielkie kłopoty z nieśmiałością do dorosłego wieku, dobrze czułam się tylko w znajomym środowisku, gdzie indziej jak miałam coś powiedzieć paliłam się ze wstydu. Wiele mnie kosztowało, żeby móc podjąć konwersacje z innymi ludźmi, wręcz zmuszałam się aby nie unikać sytuacji publicznych. W szkole zazwyczaj miałam niewiele koleżanek o chłopakach to w ogóle nie śmiałam myśleć. Koło osiemnastki zaczełam się rozkręcać i tak sie rozkręcałam, że teraz dwadzieścia lat później jestem straszną paplą i z każdym mogę o wszystkim rozmawiać, niektórzy nawet mówią, ze za dużo gadam :D
och życie czemu tak pędzisz?
nie dajesz sercu oddechu
czy kiedyś za tobą nadążę?
czy umrę nawet w pośpiechu?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1068
Dołączył(a)
29 mar 2011, 16:25
Lokalizacja
Kraków

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czemu jestem inna ?

Avatar użytkownika
przez Milutki 24 maja 2011, 18:15
Shadow of the day napisał(a):Zawsze byłam osobą nieśmiałą małomówną krępującą się- bardzo ciężko było mi poznawać ludzi zaznajamiać się z nimi -i tak jest niestety do tej pory i jeszcze do tego nie rozumiem się z rówieśnikami ...
... nie akceptują mnie , wyśmiewają obgadują -często doprowadza mnie to do łez , jestem załamana -lecz ja nie potrafię się zmienić otworzyć na ludzi. W szkole przeżywam koszmar głównie przez to że cicho mowie , jestem małomówna i nie potrafię się otworzyć, zaprzyjaźnić znaleźć wspólnego tematu.Czasami mi się wydaję że jestem z innego świata ,albo przeszłości.

Witaj, Shadow of the day :D
Myślę, że to, że taka jesteś, to nie jest ot tak sobie - bez powodu.
Na pewno nie jest tak, że taka jesteś, bo taka się urodziłaś.
Były jakieś konkretne przyczyny tego (np. braki w relacjach z rodzicami we wczesnym dzieciństwie, a może też jakieś późniejsze przeżycia).
Może trzeba byłoby to, co Ci przeszkadza, "odkryć" i "przepracować" z kimś kompetentnym ?
Zachęcałbym Cię do wizyty u psychologa, któremu mogłabyś opowiedzieć o swoim codziennym życiu i moglibyście wspólnie zastanowić się, co takiego powoduje to, że taka właśnie jesteś. I czy można coś w Tobie zmienić ?

Sam mam bardzo podobne problemy jak Ty, więc doskonale Cię rozumiem.
Też mam swój świat moich zainteresowań, do którego uciekam przed ludźmi...
Ale cóż, to uciekanie niestety nie rozwiązuje problemów... :-|
Moja NN >>> post230132.html#p230132

Co było, to było
Co może być - jest
A będzie to, co będzie...
:bezradny:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
284
Dołączył(a)
03 lip 2009, 23:34
Lokalizacja
Wrocław

Czemu jestem inna ?

przez Miniu_25 25 maja 2011, 17:16
Lepiej własnie żyć tak jak Ty i tak mieć, nić wpaść w złe towarzystwo czy jakieś nałogi. Przed Tobą najważniejsze i najpiękniejsze lata życia i na pewno jak będziesz dobrze szukać, to będziesz trafiać na odpowiednich ludzi w swoim życiu. Ja teraz żałuje, że nie byłem bardziej samotnikiem i nie uważałem bardziej z kim się zadaje i co robię. Dopiero jak dopadła mnie ciężka depresja zrozumiałem, że uciekałem tylko w głupie przyjemności, nie myśląc o tym co najważniejsze w życiu. Teraz nie mam zupełnie chęci do niczego, a jakiekolwiek przyjemności nie istnieją. Także trzeba mieć zawsze jasne spojrzenie na to co jest dla nas dobre a co złe.
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
20 mar 2011, 11:26

Czemu jestem inna ?

przez rafal coach 26 maja 2011, 21:18
Po co chcesz być inna jeżeli jesteś najlepszą wersją siebie. Przypomina mi się taka przypowiastka o stadzie wilków( psów) najmłodszy z grupy miał łaty na sierści i przez to był odrzucany przez stado. Robił wszystko aby wkupić się do grupy, która cały czas szczekała na niego i go odrzucała. Mały byłzałamany bo wiemy jak to jest kiedy któś jest na uboczu. W lesie spotkał starego KRÓLIKA mędrca, który wiedział wszystko więc go pyta:

Mały
-Króliku co mam zrobić aby być zaakceptowanym i znależć się w tej grupie?
Królik
- Po co chcesz znależć się wtej grupie?
Mały
- w rzeczy samej po to aby się dobrze czuć, aby się cieszyć, aby czerpać z życia, aby być szczęsliwym.
Królik
- Czyli dobrze rozumię że to inne wilki spowodują że będziesz dumny, odwazny? to że będziesz wydawał takie odgłosy jak one będziesz szczęsliwy? to że będziesz naśladowała kogoś innego i przeciętnie zwykłego poczujesz to coś?
Mały po dłuższym zastanowieniu i przemyśleniach wrócił do królika i rzekł
- Króliku dziuękuję zrozumiałam że to przez moję łąty na futrze, odmienność i indywidualność któej nikt inny nie ma jestem wyjątkowy i najlepszy jesyny w swoim rodzaju.
Królik
- przed tym jak jeszcze sprawniej odnajdziesz się w każdym środwoisku zaczynasz odkrywać siebie na nowo i rozumieć że tylko ty możesz sobie dać radość i szczęscie:-)
Mały
- dziękuję:-) lecę się oswajać z tą wspaniałą myślą bop jak by to było gdybyś była codziennie szczęsliwa z tego powoduże jesteś taka jaka jesteś?
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
25 maja 2011, 16:38

Czemu jestem inna ?

przez mmonikaa 27 maja 2011, 03:49
Gimnazjum to trudny czas dla osób, które chociaż trochę przekraczają pod pewnymi względami normy grupy rówieśniczej. Na szczęście ten czas się kończy i ciesz się tym, zamiast zakładać, że w liceum też się nie uda. Do liceum pójdziesz jako nieznana nikomu osoba i myślę, że to Ci pomoże budować swój wizerunek całkowicie od nowa. W wieku gimnazjalnym ważne są trochę inne rzeczy, niż później. Sama zobaczysz, że najbardziej agresywne i nieprzyjemne osoby za kilka lat kiedy zobaczą Cię na ulicy uśmiechną się szeroko i zapytają, co słychać. Z niektórych zachowań po prostu trzeba wyrosnąć, dokuczanie słabszym przechodzi zazwyczaj właśnie pod koniec gimnazjum... W liceum nigdy nie spotkałam się, żeby ktoś był kompletnym samotnikiem. Miałam w klasie chłopca, który tak jak Ty, nie odzywał się zbyt często, był bardzo cichy i wycofany, ale miał spore uznanie w klasie, a nikomu nie przyszłoby do głowy się z niego śmiać czy mu dokuczać. Jest jeszcze inna sprawa: do gimnazjów chodzą wszyscy z regionu. Czy ktoś jest kryształowym człowiekiem, czy chuliganem, ma swoje miejsce w szkole. Szkoły średnie mają inną specyfikę: inni ludzie idą do zawodówek, inni do techników, jeszcze inni do liceów. Dzięki temu naturalnemu podziałowi w liceum szansa na spotkanie agresywnego dresiarza jest o wiele mniejsza (dodam, że nie osądzam nikogo po skończonej szkole, znam wielu sympatycznych osób po zawodówkach).

Na razie jednak trwa gimnazjum. To, dlaczego nie jesteś akceptowana przez niektórych to nie fakt, że nie bluźnisz, ale Twój brak pewności siebie. W każdej grupie pewność siebie jest przydatna, dlatego warto o nią walczyć. Zacznij już teraz, a łatwiej będzie Ci odnaleźć się w liceum. Moim zdaniem konieczny jest kontakt z psychoterapeutą, który pomógłby Ci rozwiązać wiele Twoich problemów. Twoja niepewność siebie, nieśmiałość i małomówność rzeczywiście nie są normalne i mogą sprawić, że będziesz miała trudności w różnych sferach życia. Na szczęście wszystko jest do zrobienia, trzeba tylko chcieć nad tym popracować. Kiedy nabierzesz śmiałości i pewności siebie, Twoje życie stanie się o wiele łatwiejsze!

Wiele osób twierdzi, że najlepsze przyjaźnie nawiązuje się przeważnie w liceach. W liceum osoby, które dotąd były izolowane od towarzystwa i poniżane przez gimnazjalną elitę, spokojnie znajdują swoje miejsce, znajdują znajomych, kolegów, przyjaciół, dziewczyny i chłopaków. Nikt nie komentuje czyjegoś intelektu, wyglądu, sposobu zachowania, nikt nikogo nie poniża (przynajmniej w bezpośredni sposób). Ludzie dają sobie po prostu żyć. Ważne, żebyś wkroczyła w nowy etap, jakim będzie liceum, uśmiechnięta i dobrze nastawiona, a sama zobaczysz, że wszystko dobrze się ułoży. W gimnazjum liczyła się siła, pozycja w grupie, w liceum liczy się to, czy ktoś jest sympatycznym człowiekiem, czy ma swoje zainteresowania, czy ciekawie się z nim rozmawia... Każdy ma swoją szansę, a kiedy jej nie wykorzysta, ma kolejną. To już nie jest walka o przetrwanie, co nie znaczy, że problemy z dopasowaniem się do grupy nagle znikają. Są po prostu mniej dramatyczne. Moja przyjaciółka w gimnazjum była przekonana, że nigdy nie pozna prawdziwych przyjaciół. Nie była akceptowana w grupie, podobnie jak Ty czuła, że jest z innego świata. Nie wierzyła, kiedy ludzie mówili jej, że spotka przyjaciół w liceum. Szła d nowej szkoły bez przekonania, a już po kilku miesiącach utworzyła się grupa przyjaciół, o której wcześniej nawet nie marzyła! Oczywiście była jej członkiem... Grupa ta w niezmiennym składzie utrzymuje kontakty także dziś, 2 lata od skończenia liceum i nic nie zapowiada, by miało się to zmienić.

Pozdrawiam!
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
24 wrz 2009, 02:11

Czemu jestem inna ?

przez Shadow of the day 30 maja 2011, 16:11
Milutki- no pewnie nie jestem taka od początku , rodziców mam wspaniałych -bardzo ich kocham oddałabym za nich życie - czasem się kłócimy nie zgadzamy się ale są kochani
Ale byłam wychowana na zasadzie ..Tego nie ruszaj bo coś zrobisz ...tego nie rób bo tak nie można ...tak ni mów bo to źle - może dlatego postrzegam świat inaczej , może dlatego dla każdego staram być miła , i każdemu chcę pomóc ale dostaje za to porządnego kopa .Na przykład gdy ktoś mnie obrazi , poniży to siedze cicho i nie potrafie odpowiedziec chociaż w środku bardzo mnie boli.

mmonika masz racje ...Nie mam pewności siebie , nie wierze w siebie , w swoje możliwości , w to jaka jestem - i w tym cały problem .
Macie racje nie trzeba się zmieniać... , po prostu trzeba się otworzyć -przynajmniej spróbuje to zrobić , w końcu na świecie nie ma tylko złych ludzi , są też tacy jak Wy ;)

Dziękuję wam wszystkim ! Jesteści naprawdę kochani !
"Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło . "

Żyj i pozwól żyć innym.
Posty
7
Dołączył(a)
24 maja 2011, 16:01

Czemu jestem inna ?

Avatar użytkownika
przez lone_eagle 07 cze 2011, 00:36
Cześć, ja miałem podobnie też byłem strasznie nieśmiały i wyśmiewany, w liceum trochę się poprawiło a na studiach to już wogóle gaduła się zrobiłem:P
najważniejsze żebyś realizowała swoje pasie i robiła to co kochasz, na pewno jesteś bardzo wartościową osobą i nie możesz o tym zapominać.
trzymam kciuki i nie poddawaj się:) kiedyś będziesz się z tego śmiać gwarantuję:)
Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
06 cze 2011, 23:56

Czemu jestem inna ?

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 07 cze 2011, 13:39
Ja też jestem sam , samotny . W wieku lat 34 nie mam nic , jestem otoczony książkami, też interesuję się zoologią .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16511
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Czemu jestem inna ?

Avatar użytkownika
przez lone_eagle 08 cze 2011, 18:51
detektywmonk- nie mów że nie masz nic, masz pasję(zoologia+książki) a w życiu chyba o to chodzi żeby robić to co się kocha albo chociaż lubi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
06 cze 2011, 23:56

Czemu jestem inna ?

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 09 cze 2011, 11:33
A o tym nie myślałem , hm .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16511
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Czemu jestem inna ?

Avatar użytkownika
przez Milutki 09 cze 2011, 19:50
Shadow of the day napisał(a):Ale byłam wychowana na zasadzie ..Tego nie ruszaj bo coś zrobisz ...tego nie rób bo tak nie można ...tak ni mów bo to źle - może dlatego postrzegam świat inaczej

Dokładnie tak samo było u mnie. Potem w dorosłym życiu powielam te wymagania wobec siebie, żeby wszystko było w najlepszym porządku, unikać wszelkich błędów, żeby nikt nie mógł mi nic zarzucić.
To jest jednak zastawianie pułapki na samego siebie... :zonk:

Shadow of the day napisał(a):dla każdego staram być miła , i każdemu chcę pomóc ale dostaje za to porządnego kopa .Na przykład gdy ktoś mnie obrazi , poniży to siedze cicho i nie potrafie odpowiedziec chociaż w środku bardzo mnie boli.

Na swoim przykładzie mogę potwierdzić, że to jest bardzo poważny problem!
Dlatego poważny, bo powoduje, że złe przeżycia, które nas dosięgają, tłumimy w sobie, zamiast pozbywać się ich, wyrzucać z siebie jak najszybciej.
A stłumione uczucia i tak muszą znaleźć jakieś ujście - często właśnie poprzez zachowania nerwicowe...

Shadow of the day napisał(a):...Nie mam pewności siebie , nie wierze w siebie , w swoje możliwości , w to jaka jestem - i w tym cały problem.

Mam ten sam problem i mogę tak samo powiedzieć o sobie: "nie mam pewności siebie, nie wierzę w siebie, w swoje możliwości, w to jaki jestem", wydaje mi się, że z wieloma rzeczami sobie nie poradzę.

To ujawnia się również w natręctwach, którym często poddaję się właśnie dlatego, że nie umiem stanowczo i mocno zdecydować, że sprawdzam i zostawiam tę rzecz już teraz, natychmiast, nie zwlekając.
Zamiast tego jest ciągłe wahanie: czy już mogę, czy jest odpowiedni moment do sprawdzenia i pozostawienia tej rzeczy, czy dam radę.
Owszem, w dobrych warunkach psychofizycznych udaje mi się skupić i - tak trochę na siłę - ale jednak wykonać krótko to sprawdzenie i pozostawić tą rzecz. Ale jest to męczące, bo tych rzeczy jest cała masa w ciągu dnia, więc w końcu po którejś próbie mam dosyć tej walki z samym sobą... :why:

mmonikaa napisał(a):Twoja niepewność siebie, nieśmiałość i małomówność rzeczywiście nie są normalne i mogą sprawić, że będziesz miała trudności w różnych sferach życia. Na szczęście wszystko jest do zrobienia, trzeba tylko chcieć nad tym popracować. Kiedy nabierzesz śmiałości i pewności siebie, Twoje życie stanie się o wiele łatwiejsze!

dobrze powiedziane...
ale jak nabrać tej śmiałości i pewności siebie ?? :bezradny:
Moja NN >>> post230132.html#p230132

Co było, to było
Co może być - jest
A będzie to, co będzie...
:bezradny:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
284
Dołączył(a)
03 lip 2009, 23:34
Lokalizacja
Wrocław

Czemu jestem inna ?

przez czarna roza 11 cze 2011, 19:27
twierdzisz ze jestes inna? nie ztego swiata? chcesz wiedziec jaka ja jestem? mam zaburzenia hormonalne przez co wygladam ja facet. mam wlosy na twarzy na ramionach, na plecach, na brzuchu... wszedzie tam gdzie ma facet. niestety dowiedzialam sie ze jest to choroba nieuleczalna.... czyli do onca zycia ta bede wygladac........ ludzie sie ze mnie smieja, wytykaja palcami, obgaduja, raz nawet sie zdarzylo ze obca osoba naplulu mi prosto w twarz.... nawet nie wiesz jaki to byl dla mnie cios...... mam 21 lat a jedyne czego tak naprawde pragne to smierc, bo jak sie ma takie zycie to niczego juz wiecej sie nie chce. a ty kochana nie zalamuj sie i nie wpadaj w jakies gowna bez wyjscia bo kiedys i ciebie ktos doceni. pozdrawiam. czarna róża

-- 11 cze 2011, 18:30 --

a gdy na cmentarz poniosą mnie w górze, połóżcie na mej trumnie jedną czarną różę....
czarna roza
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do