Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez Bonus 09 cze 2013, 14:49
I znalezienie "bratniej duszy", nie jest łatwe, teraz. Bo liczy się to, czy coś łączy kogoś ze sobą, czy nie. Czy ktoś ma coś ze sobą wspólnego, czy nie i tyle.
Jaki może być ze mną problem, jeżeli ja się staram, starałem o dobre relacje z dziewczyną, chciałem normalnej rozmowy, normalnej znajomości? Nie jak jakiś "desperat", który szuka za wszelką cenę tych znajomości, bliskości, tylko tu chodzi o normalne znajomości, relacje, nieprzymuszone.
To jest taki wielki wysiłek dla kogoś? Bo dla mnie żaden.
A tak w ogóle, to jak już wspominałem, chyba w innym temacie, ja mam koleżanki, cały czas, ale nie bliskie. A chodzi bardziej o bliskie relacje, które kiedyś miałem z koleżanką. Nie mam absolutnie żadnych pretensji do innych ludzi, ani do dziewczyn, że jest taka sytuacja, bo to nie ludzie są winni, tylko jest to sprawa: nieodpowiedniej sytuacji życiowej, na której ja nie mam wpływu.
Chyba o to nie można mieć do mnie pretensji?
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1994
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Samotność

Avatar użytkownika
przez kaja123 09 cze 2013, 14:57
Bonus, masło maślane. Ty nie masz relacji inni mają to wniosek - Ty masz problem. Nie sytuacja bo ludzie w na całej szerokości geograficznej znajdują bliskie kontakty z innymi - na wojnie, w szpitalach, na zabitej wsi, w dużych miastach,na wczasach, gdzie tylko chcesz. Twoje życie i Ty ciągle miauczysz nie inni. Napisałam co widzę a Ty zrobisz co chcesz. Pozdrawiam :bezradny:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Samotność

Avatar użytkownika
przez Bonus 09 cze 2013, 14:57
A gdybym ja mógł to zmienić, to nie zmieniłbym tego na lepsze? Gdybym dostał taką możliwość, to nic bym z tym nie robił?
A to tak nie jest. Do zmiany czegoś potrzebne są środki, a ja takich środków nie mam. Jakbym był "wszechmogący", miałbym władze, to moje życie byłoby całkiem inne i wspaniałe. A ja jestem zwykłym człowiekiem, jak każdy.
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1994
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez kaja123 09 cze 2013, 15:00
Bonus, jeszcze tylko jedna uwaga. Sugerujesz że z powodu biedy, braku wykształcenia i czego tam jeszcze braku jest trudniej znaleźć bliską osobę. Jesteś w WIELKIM błędzie. Znam osoby i z tzw "nizin" i "wyżyn" to nie ma nic do rzeczy. Liczy sie jaką jestes osobą. To tyle mnie w tym temacie :D

ps. środki potrzebne do zmiany masz w głowie ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Samotność

Avatar użytkownika
przez Bonus 09 cze 2013, 15:03
Ale chodzi też o dzisiejsze czasy. Natomiast, co do "bliskich kontaktów", to ja takie miałem, tylko parę lat temu. A "bliskie relacje" są wtedy, jeżeli są one realne i teraźniejsze, a nie takie, które "były kiedyś, ale się skończyły". Teraz nie mam takiej bliskości, bo nie jestem z nikim i mieszkam sam.
No to o czym Ty piszesz, dziewczyno?

-- 09 cze 2013, 14:07 --

Nie, ja nie sugeruje, że to dotyczy większości ludzi, tylko pewnych grup ludzi. Głównie pisałem o takich, którzy sami żyją na wysokim poziomie, mają pieniądze i oni, raczej chcieliby, żeby ich znajomi im dorównywali w sprawach materialnych.
Są tacy ludzie, którym nie odpowiada bieda innych, bo sami nie mieli nigdy biedy.

-- 09 cze 2013, 14:38 --

A związki to nie są też łatwe.
Ile jest takich kobiet, które są w wielu związkach, były w poprzednich i nie znalazły tej bliskości? Bo kobiety takie mają spore oczekiwania od facetów, mają pragnienia, które nie zaspokoiły, będąc w związkach.
To nie jest sztuka "być razem". Takie kobiety nie dostają tego, czego oczekują, a wchodzą w związki, bo myślą, że nie będą już samotne. Ale i nie jeden związek tkwi w samotności.
A dzisiejsze kobiety to mają takie pragnienia duże, że niewielu facetów jest w stanie im te pragnienia spełnić. Wiem, bo czytam wypowiedzi wielu kobiet, różne artykuły na ten temat i to są fakty.
Ja też mogę wejść w związek z koleżanką, którą znam. Ale wiem, że, ani jej nie będzie to odpowiadało, ani mnie. A gdyby miał być z tego związek, to prawdopodobnie już dawno byłby.
I to dotyczy nie jednej koleżanki, ale trzech koleżanek. Podobnie, jak przyjechała do mnie koleżanka z Warszawy i poszedłem z nią do restauracji, to po powrocie z restauracji, na chwilę trzymała mnie za rękę. I można by stwierdzić, że "byliśmy parą", bo szliśmy za rękę? Ale to nie było tak, mimo że na pozór tak to wyglądało...Normalna, koleżeńska znajomość.
A "bycie parą" to nie koniecznie to samo, co "bycie w związku". To pewna różnica.
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1994
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Samotność

Avatar użytkownika
przez tahela 09 cze 2013, 16:02
jak ty nie zmienisz podejscia to nikt go za ciebie nie zmieni, bo problem jest w twojej głowie, nire piszesz zadnych konkretów tylko takie same pierdoły, z których nic nie wynika konkretnego.twoja postawa moze bym chciał,,ale wcale jednak nie che bo staus qwo, ktore jest daje mi poczucie bezpieczeństwa i boje sie zmian, bojesie ryzyka, boje sie blikosci bo zaryzykuje i dostane kopa w dupe jeszcze a tak jestem bezpieczny bo nie grozi mi zaden kop.Masdz problem we własnej głowie, z własnymi emocjami, zwłasnym pralizujacym lękiem,który nie pozwala ci zmienic sytuacji zre strachu przed nowym, przed nowa sytuacja a piszesz same frazesy i na siłe wyszukujesz w innych problemy a to nie inni mają problemy tylko ty masz lęk okropny przed zmianą sytuacji emocjonlno - uczuciowej, boisz sie i jak cos moze byc to uciekasz wyciagając i szukajac złych cech u innych i tym próbujesz wytłumaczyć, własny lęk i strach przed zmiana sytuacji a w taki sposob to zawsze sie znajdzie cos u kogos u ciebie tez i to całkiem sporo u Ciebie z tego co piszesz, jedyne co moge doradzic mnier leku, mniej strachu, wiecej odwagi i ryzyka w sytuacjach bo inaczej nic nigdy nie zmienisz w sytuacji własnej.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10990
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Samotność

Avatar użytkownika
przez Bonus 09 cze 2013, 16:09
A ja myślę, że nie mam w sobie żadnego problemu, tylko takie sytuacje, to ma wielu innych ludzi. Nie sądzę, żeby to były "pierdoły" i nie wiem, o jakie konkrety chodzi? Chyba wytłumaczyłem, jak to wygląda?
Skoro inni o mnie twierdzą, że "ze mną jest w porządku", bo widzą mnie, a niektórzy znają, to chyba coś w tym jest...A tutaj ludzie tylko widzą moje wypowiedzi, nie widząc mnie w rzeczywistości i twierdzą, że wiedzą lepiej.

To nawet ja taki dobry nie jestem...
Ale krytykować kogoś, kto ma problemy i sam ich nie rozumie, to zawsze jest łatwo. To gratuluje takiej postawy!
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1994
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Samotność

Avatar użytkownika
przez tahela 09 cze 2013, 16:16
i daqlej nie dopuszczasz zadnej mysli o tym ze z toba jest cos nie tak, to usilne zaprzeczanie i niedopuszczanie do wałsnej krytyki swiadczy o tym,ze cos jest na rzeczy, lepiej sobie przemyśl wszystko od poczatku bo postawa zaprzeczeniowa nic ci nie da, pozatym moze i jestes miłyi fajny, ale bywasz bardzo irytujacy równiez
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10990
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Samotność

Avatar użytkownika
przez Bonus 09 cze 2013, 16:19
Jak ktoś sam komuś wmawia, że "problem jest w nim i jeszcze ma rację", to ja się nie dziwię, że ludzie czują się jeszcze gorzej zdołowani i zasmuceni.
I do tego oceniają kogoś "w ciemno", a same wypowiedzi tu to o niczym nie świadczą. Ale chyba na tym forum jest jakaś spora część ludzi, którzy rozumieją drugiego człowieka, wspierają i nie krytykują niepotrzebnie nikogo? Bo jak ludzie mają problemy i nie radzą sobie z nimi, to chyba należy pomóc i zrozumieć, a nie dobijać psychicznie?
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1994
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Samotność

przez Saraid 09 cze 2013, 16:20
Bonus napisał(a):A ja myślę, że nie mam w sobie żadnego problemu,

Skoro nie masz w sobie żadnego problemu po co piszesz cale elaboraty postów o tym że je masz?
Saraid
Offline

Samotność

przez inbvo 09 cze 2013, 16:21
Saraid, ale problem jest na zewnątrz... :P
"nowa filozofia wolności słowa: myśl jak my albo Ci najebiemy"
>> https://www.youtube.com/watch?v=9Z9Fj4wU5t0 <<
Offline
Posty
2213
Dołączył(a)
10 maja 2012, 22:57

Samotność

Avatar użytkownika
przez tahela 09 cze 2013, 16:21
Saraid napisał(a):
Bonus napisał(a):A ja myślę, że nie mam w sobie żadnego problemu,

Skoro nie masz w sobie żadnego problemu po co piszesz cale elaboraty postów o tym że je masz?

;)
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10990
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Samotność

przez Saraid 09 cze 2013, 16:23
inbvo napisał(a):Saraid, ale problem jest na zewnątrz... :P

:lol: :lol:
Saraid
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Bonus 09 cze 2013, 16:24
Tutaj rzeczywiście z niektórymi nie wytrzyma się psychicznie i gdzie tu jest mowa o "bliskim związku"? O uczuciu? Święty by nie wytrzymał z takimi ludźmi.
A co niektórzy tutaj są cwaniakami, bo siedzą po drugiej stronie komputera i w pisaniu, na odległość, jest łatwo kogoś skrytykować.
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1994
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do