Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez Pieprz 16 kwi 2013, 23:16
impermeable, od kilku ładnych lat w Polsce jestem. Ale miło wspominam tamte czasy :)
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16632
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

Samotność

przez vifi 16 kwi 2013, 23:36
creamy.gda, Ile czasu byłaś na terapii indywidualnej? Czy terapeuta coś mówił o twoich stosunkach w rodzinie? Doradzał wyprowadzenie się.
Co to znaczy że masz to robić dla Boga? Czy wybroniliby się ze tych teorii przed kimś duchownym? Czy w ogóle twoi rodzice wiedzą że byłaś na terapii i jaki mieli w tym udział? Wydaje mi się że powinnaś się zdystansować od nich.
Co z twoimi studiami? Wyrzucili cię, masz jakieś tyły?
Wydaje mi się że jeśli dalej masz z nimi mieszkać to musisz się nauczyć bronić. Oprócz terapii dobrze by było żebyś jakoś uczyła się asertywności w tych toksycznych relacjach.
Jak twoi rodzice zareagują jak ktoś im wypowie prawdę wprost.
Jeśli zaczniesz mieć poważne myśli samobójcze to wiej stamtąd jak już ktoś ci radził. Może nie czujesz w sobie tej siły ale cały czas oni ją z ciebie wypompowują i ty ją tracisz na tłumienie złości i przekierowywanie jej na siebie. A skończenie ze sobą to naprawdę wyładowanie potężnej dawki energii.
Żeby terapia dała efekty potrzebny jest czas, często kilka lat i pracy nad sobą. Polega ona też na tym ze wydaje ci się że jest beznadziejnie, że nic nie daje, ale jednak dalej chodzisz na terapię, dalej ciągniesz te studia czy pracę, może coś czytasz, może udaje ci się zmienić jakąś jedną rzecz, albo nie załamywać się po jakieś porażce. Może wydaje się mało ale to bardzo dużo. Zwłaszcza rozłożone w czasie, nabiera mocy. Wydaje mi się że wychodzenie z depresji świadczy o gigantycznej sile, a ty ją w sobie masz mimo że jej nie widzisz.
Masz jeszcze jakieś szlabany oprócz widywania się z kolegami? Jak wygląda twój dzień? Wydaje mi się że te załamanie jest ukrytą agresją i bezsilnością skierowaną w stronę rodziców, jednak zobacz że ona zaszkodzi tobie a im może nic nie pomóc. Kiedyś im to powiesz w inny sposób, może nawet wybaczysz, ale wszystko po kolei. Musisz dbać o siebie w tej sytuacji w jakiej jesteś. Trzeba mieć dużo odwagi żeby wziąć na siebie zło którego nie można uniknąć.
Trochę za dużo pytań, ale jak twoi rodzice reagują na to że się nie uczysz?
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Samotność

Avatar użytkownika
przez creamy.gda 17 kwi 2013, 21:26
vifi pół roku, musiałam przerwać bo podobno mam osobowosc unikającą, cieżko bylo mi tam chodzić (czasami nie moge wyjsc z domu), terapeutka stwierdzila, ze na razie mam poczekać. Nie rozmawialam z terapeutką o tym, byla to terapia behawioralna, bardziej nastawiona na zmiane nawyków/ myślenia, ale nie pomogło.
Tak, islam jest bardzo restrykcyjną religią, nie mam prawa dyskutowac z nimi w tej kwesti. Co do mojego leczenia, moj ojciec nie uznaje takich chorob jak zaburzenia psychiczne wiec w ogole go to nie interesuje. Moja mama sie martwi.
Ze studiów mnie nie wyrzucili ale mam bardzo duze zaleglosci. Zawsze bylam ambitna i dobrze sie uczylam wiec taki stan rzeczy mnie dobija i załamuje. Czuje sie podle z tym, ze zawalam studia. Boję się, że bede musiala powtarzac rok.
Reagują złością i agresją, nie da sie rozmawiac na takie tematy, jest to na zasadzie udowodniania mi ze sie mylę i nie mam racji, wiec szkoda nerwow.
Nie reagują za bardzo że sie nie ucze, zalezy im, żebym nie sprawiala wiekszych problemow. (choroby)

Chcialabym nabrać troche odwagi i wiary w siebie żeby sobie z tym poradzić.
60 mg seronil
Avatar użytkownika
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
09 gru 2010, 21:45

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

przez vifi 17 kwi 2013, 22:27
Osobowość unikająca to nie jest katarek, ale też nie koniec świata. Wydaje mi się że powinnaś przejść psychoterapię. Już gdzieś komentowałem to zachowanie lekarki, nie podoba mi się to.
Byłoby super gdybyś skończyła studia i wywiała stamtąd, ale wiem że teraz ciężko ci dotrwać do następnego dnia.
Z jednej strony twoja mama się martwi o ciebie, ale tylko kiedy próbujesz mówić co ci przeszkadza to jest awantura?
Może terapia u ciebie powinna pójść trochę głębiej, zwłaszcza że w obecnej sytuacji jest duża szansa nawrotów starych zachowań i przekonań. Jest jakaś szansa podjąć terapię jeszcze raz, albo podjąć jakąś pracę?
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Samotność

Avatar użytkownika
przez omeeena 17 kwi 2013, 23:02
Pisałam wczoraj, jak czuje samotność.
Byłam na badaniu u biegłego sądowego. Wczoraj w ogóle o tym nie myślałam, normalnie zasnęłam, a dziś nerwówa, spięcie, mdłości, irracjonalny strach... Córka w szkole, matka czekała na majstra od pralki, brat w pracy... A ja tak straszliwie potrzebowałam kogoś obok!!! Kto by po prostu przy mnie był i dawał mi wsparcie sama swoja obecnością. Pod gabinetami czekali pacjenci z osobami towarzyszącymi, a ja dreptałam w tę i z powrotem łykając łzy i przeklinając pot lejący mi się po plecach.
Po półgodzinnej spowiedzi wyczołgałam się z przychodni sztywna i wyżęta. Świeciło słońce, marzyłam o kawie i chwili wytchnienia, ale..... nikt na mnie nie czekał :(
Paroxinor 20mg - od 27.10.2012r. i nadal :/
Tranxene 10mg-doraźnie - nie pamiętam, kiedy:))


Życie, to nie je bajka...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4405
Dołączył(a)
24 wrz 2012, 11:57
Lokalizacja
Warszawa

Samotność

Avatar użytkownika
przez creamy.gda 17 kwi 2013, 23:08
Z moją mamą jest ciężka sytuacja, myślę, że ona jest sama zaburzona.

Co do terapi to poszukam czy jest coś na nfz bo nie stać mnie prywatnie z racji tego, ze nie zarabiam. Jak nie to chyba zdecyduje sie na szpital, bo z taka psychiką i tak stoje w miejscu a nawet się cofam.


Mogłabym znaleźć prace ale wtedy musiałabym rzucic studia bo mam bardzo duzo zajec na uczelni. Myśle ze dokoncze ten semestr co sie uda zrobic to fajnie, co nie to za rok. Najwyżej mnie cofną. Pojdę do pracy w wakacje. Mam nadzieje, ze jak napisze mgr bede mogla sie wyprowadzic, wynajmować coś.
60 mg seronil
Avatar użytkownika
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
09 gru 2010, 21:45

Samotność

przez lannerk 17 kwi 2013, 23:11
Zawsze wszystko robię sam. Nie mam przyjaciół, nie mam się komu wyżalić... Taki biedny los. Dlaczego tak jest?
Usunięto spam z podpisu
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
17 kwi 2013, 22:54

Samotność

Avatar użytkownika
przez Nameless 18 kwi 2013, 00:15
Nie zawsze posiadanie wielu znajomych pomaga w "wyżaleniu się". Większość moich kumpli nawet nie przyjęłaby informacji, że ktoś taki jak ja może mieć problemy. Stwierdzenie: samotność nie ma nic wspólnego z brakiem towarzystwa czasami jest cholernie prawdziwe.
Trust me, I'm an engineer.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
578
Dołączył(a)
17 sty 2013, 23:54
Lokalizacja
Małopolska

Samotność

Avatar użytkownika
przez freya 18 kwi 2013, 00:18
Nameless napisał(a):Nie zawsze posiadanie wielu znajomych pomaga w "wyżaleniu się". Większość moich kumpli nawet nie przyjęłaby informacji, że ktoś taki jak ja może mieć problemy. Stwierdzenie: samotność nie ma nic wspólnego z brakiem towarzystwa czasami jest cholernie prawdziwe.

Człowiek rozumiany jako jednostka musi walczyć z samotnością przez całe życie.
'Co za ponury absurd... Żeby o życiu decydować za młodu, kiedy jest się kretynem?'

Venlectine
Symla
Topamax
Ketrel
doraźnie Afobam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1702
Dołączył(a)
21 lut 2012, 23:19

Samotność

przez Saraid 18 kwi 2013, 00:19
Nawet jesli nie masz juz komu sie wyzalic,zawsze masz samego siebie.
Saraid
Offline

Samotność

przez brynjolf 18 kwi 2013, 02:38
creamy.gda, czy sama podzielasz wiarę w religię Twoich rodziców? Zgadzasz się w jakimkolwiek stopniu z takim traktowaniem? Nie masz ochoty otwarcie się zbuntowac? Czego się boisz? Nie jestes przedmiotem, nikt nie ma prawa Cie tak traktować, zabraniac spotykać się z ludzmi.. W jaki sposób na co dzień starasz się bronić?
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
17 kwi 2013, 13:16

Samotność

przez szczypiorek86 19 kwi 2013, 21:19
Saraid napisał(a):Nawet jesli nie masz juz komu sie wyzalic,zawsze masz samego siebie.




Wiesz do czego doprowadzaja rozmowy z samym soba? Bardzo nie trafna rada/pocieszenie moim zsaniem...
szczypiorek86
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Pieprz 19 kwi 2013, 21:20
Wiesz do czego doprowadzaja rozmowy z samym soba?

Czy ja wiem, podobno każdy gada do siebie, rzadziej lub częściej.
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16632
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

Samotność

przez szczypiorek86 19 kwi 2013, 21:22
Mushroom napisał(a):
Wiesz do czego doprowadzaja rozmowy z samym soba?

Czy ja wiem, podobno każdy gada do siebie, rzadziej lub częściej.




Nie w takim sensie tutaj akurat raczej chodzi...Jeśli nie masz nikogo to rozmowy wewnętrzne a nawet do lusterka tylko z samym sobą mogą prowadzić do obłędu...
szczypiorek86
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do