Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez jetodik 21 wrz 2015, 23:42
Follow_, w co tyle wysiłku włożyłaś?
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Samotność

Avatar użytkownika
przez Follow_ 22 wrz 2015, 22:02
w codzienne życie, dbanie o siebie, o swój rozwój, o karierę... wbrew pozorom to bardzo trudne
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Samotność

przez izaa 23 wrz 2015, 10:03
śniło mi się, że jestem samotna, wręcz że płaczę z tej samotności :P ale po przebudzeniu uświadomiłam sobie, że naprawdę brakuje mi większego kontaktu z ludźmi.
Offline
Posty
1044
Dołączył(a)
04 sty 2014, 21:06

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez Alicja92 24 wrz 2015, 23:02
Znów o sobie przypomina.
Może tak już jest, że niektórzy ludzie muszą być sami.
Fluoksetyna 20 mg
Avatar użytkownika
Offline
II Miss Forum
Posty
115
Dołączył(a)
27 lip 2015, 18:47

Samotność

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 25 wrz 2015, 00:10
Ona tu jest i czeka na ciebie, niech no tylko powinie ci się noga. Gorzej jak ci się powinie w łonie matki.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Samotność

przez Saraid 25 wrz 2015, 08:15
Alicja92 napisał(a):Znów o sobie przypomina.
Może tak już jest, że niektórzy ludzie muszą być sami.
Nie nie muszą,mają wolną wolę i wybór zawsze jakiś. abrakadabra xx, już poszła nie zauważyłeś ? ;)
Saraid
Offline

Samotność

przez cdn. 25 wrz 2015, 17:28
Wybór?
Właśnie się zastanawiam czy iść na pewien wernisaż, wybór jakiś jest - albo ulegnę swoim nastrojom i nie wyjdę z domu albo zwalczę w sobie lęk i pójdę, ale czy to oznacza, że jak dokonam drugiego wyboru to będzie lepiej? Nie, bo będę czuć się tam źle, będę porównywać swój wygląd z innymi ludźmi, będę się stresować. Ostatnio przytyłam. Można powiedzieć - problemy pierwszego świata - jednak wiem że z powodu tych problemów będę czuć się fatalnie, wśród zgrabnych, zadbanych i w miarę normalnie funkcjonujących ludzi.

Odechciewa mi się często wychodzić do ludzi, bo czuję się wśród nich źle.
Offline
Posty
365
Dołączył(a)
05 sie 2015, 14:57

Samotność

przez Saraid 25 wrz 2015, 17:54
cdn., Nie raz czuje podobnie a robie własnie na przekór wychodze z domu idę a pózniej jestem zadowolona że to zrobiłam.
Saraid
Offline

Samotność

przez cdn. 26 wrz 2015, 04:12
Hej Saraid, postanowiłam działać na przekór 8) Nie żałuję, mimo mnóstwa osób zapowiadających się na wystawie, nie było ich tak dużo. "Gospodyni" była ukontentowana, bo poza mną i jeszcze jedną koleżanką nie było nikogo z roku. Moja obecność jednak się na coś zdała, na chwilę nawet zapomniałam o swoim wyglądzie, ale później nastrój mi spadł do zera.
Musiałam jakby ochłonąć.

Śmieszne to trochę, ile mam w sobie oporu żeby wyjść na jakieś zwykłe spotkanie, a później jeszcze jestem nie zadowolona że moje życie towarzyskie sprowadza sie tylko do nich i muszę wracać do pustego mieszkania. To prawda,że nie ma co się ograniczać jeszcze bardziej. Heh , ale się teraz mądra zrobiłam. :8):

Kiedyś nie miałam aż tak dużego oporu, ale także tego typu wydarzenia sprawiały mi więcej satysfakcji.
Offline
Posty
365
Dołączył(a)
05 sie 2015, 14:57

Samotność

przez Saraid 26 wrz 2015, 05:38
cdn., Rozumiem, i cieszę się że poszłaś jednak :great: na tę wystawę ;) To takie Twoje zwycięstwo nad samą sobą
;)
Saraid
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 26 wrz 2015, 19:57
Problem ludzi który przyczynia się do pogłębiania samotności- dystansowanie się do innych, nie ufność. Jeżeli jesteś śmiały i bez większego skrępowania zagadujesz do obcych to twoje szanse poznania wartościowych ludzi rosną, odrobina pewności siebie i atrakcyjność wzrasta, wtedy inni zagadują do ciebie i zabiegają o znajomość. No i oczywiście trzeba dać się lubić. Jeżeli się dystansujesz i stoisz na uboczu to jest spore prawdopodobieństwo, że inni to wyczują i sami zaczną się dystansować do ciebie. Ten problem od pewnego czasu dotyczy także mnie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Samotność

przez zalezna 26 wrz 2015, 20:15
abrakadabra xx napisał(a):Problem ludzi który przyczynia się do pogłębiania samotności- dystansowanie się do innych, nie ufność. Jeżeli jesteś śmiały i bez większego skrępowania zagadujesz do obcych to twoje szanse poznania wartościowych ludzi rosną, odrobina pewności siebie i atrakcyjność wzrasta, wtedy inni zagadują do ciebie i zabiegają o znajomość. No i oczywiście trzeba dać się lubić. Jeżeli się dystansujesz i stoisz na uboczu to jest spore prawdopodobieństwo, że inni to wyczują i sami zaczną się dystansować do ciebie. Ten problem od pewnego czasu dotyczy także mnie.

Nie jestem tego taka pewna. Zawsze byłam naiwna i zbyt ufna do ludzi i odkąd pamiętam zawsze tego żałowałam, bo ludzie mnie wykorzystywali i okazywali się często-gęsto: fałszywi. Nie zmieniłam swojego nastawienia, ale wiem, że czasem dystans ma swoje uzasadnienie. Nie zgodzę się również z tym, że towarzyskość i serdeczność zapewnia szerokie grono znajomych. Zwykle ludzie kolegują się z Tobą, jeśli mają z tego jakieś korzyści, a nie dlatego, że jesteś towarzyski,serdeczny czy gadatliwy. Swoją drogą dziś gadatliwość uważam za wadę(ludzie prędzej czy później wykorzystają to przeciwko Tobie). Nie neguję tego, że są dobrzy ludzie na świecie, ale ludzka natura jest niestety taka jaka jest i prędzej czy później to na większości i tak się zawiedziesz. Ja myślałam, że mam dobrą przyjaciółkę i grono znajomych , na których zawsze mogę liczyć. Przyjaźniłam się z nimi dobre ponad 10 lat i wystarczyła choroba, żeby się ode mnie odwrócili i już nigdy nie wrócili. Dlatego to,co dla mnie się liczy najbardziej w kontaktach z ludźmi to uczciwość,szczerość i stałość, a o to niestety dziś trudno :?
zalezna
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 26 wrz 2015, 20:36
zalezna napisał(a): Nie zgodzę się również z tym, że towarzyskość i serdeczność zapewnia szerokie grono znajomych.


Serdeczność nie koniecznie ale towarzyskość już bardziej, nie tyle zapewnia co ułatwia kontakty.

zalezna napisał(a):Nie jestem tego taka pewna.


No o zagrożeniach otwartości nie pisałem, mówiłem, że ułatwia kontakty a dystansowanie się utrudnia. Oczywiście można się na kimś sparzyć i to jest m.in. powód nie ufności. Na początek zawsze wskazana jest ostrożność i raczej poruszanie bezpiecznych tematów i w odpowiedni sposób, nikt nie każe się nikomu od razu zwierzać z ważnych spraw.

No widzisz, u mnie też powstanie zaburzeń spowodowało odwrócenie się ode mnie kolegów. Swojego czasu byłem lubiany i miałem sporo "przyjaciół". Wystarczyło, że u mnie wszystko grało, tylko tyle. Nie musiałem robić nic, żeby mieć przyjaciół. Po prostu byłem sobą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Samotność

przez zalezna 26 wrz 2015, 20:54
abrakadabra xx napisał(a):No widzisz, u mnie też powstanie zaburzeń spowodowało odwrócenie się ode mnie kolegów. Swojego czasu byłem lubiany i miałem sporo "przyjaciół". Wystarczyło, że u mnie wszystko grało, tylko tyle. Nie musiałem robić nic, żeby mieć przyjaciół. Po prostu byłem sobą.

No, ja miałam podobnie. Przed chorobą miałam przyjaciół(głównie przyjaciółkę), wąskie grono bliskich znajomych(zaufanych jak mi się wydawało) i mnóstwo koleżanek czy kolegów. Nie narzekałam na brak kontaktów towarzyskich , miałam nawet chłopaka z którym byłam 2 lata. Po chorobie wszystko się odwróciło i to dosłownie: jestem sama jak palec, telefon milczy od wielu lat rownie dobrze moglabym go wywalic bo uzywam go obecnie tylko do budzika(włączając w to rodzinę, która również się odemnie odwróciła i ich zachowanie oraz słowa kierowane do mnie brzmią coś w stylu " jesteś dla nas problemem, a my chcemy mieć bezproblemowe życie więc cię olewamy, nie wspieramy lub ew. dowalamy ci jeszcze psychicznie).
zalezna
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do