Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

przez zalezna 26 wrz 2015, 21:52
abrakadabra xx napisał(a):zalezna, widzę, że żartujesz czasem, także chyba nie jest aż tak źle:)

powiem Ci w ogóle, że czasem samotność ma też swoje dobrodziejstwa: masz więcej czasu na zadbanie o siebie i swój rozwój. no i po tylu "akcjach" z ludźmi nie przejmujesz się już tak innymi osobami ani ich opinią w twoim życiu. przestajesz jakby żyć dla innych a zaczynasz dla siebie. Ja wiekszosc swojego zycia tak wlasnie zylam, zeby tylko zajmowac sie i zaspokajac innych(zeby w zamian dostac ich sympatie czy uwage) a teraz zrozumialam, ze to byl wielki moj blad. zauwazylam tez ile czasu stracilam na to by zadowolic innych, przejmowac sie nimi , a prawda jest taka ,ze najwazniejsza troska i opieka trzeba otoczyc siebie (sa z tego same plusy) pzdr:)
zalezna
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 26 wrz 2015, 22:36
To jest właśnie najgorsze, poniżanie się dla innych aby uzyskać ich aprobatę tylko dlatego, że jesteśmy powiedzmy mniej atrakcyjni społecznie, takie włażenie komuś w dupę. Parę razy mi się to zdarzyło, kiedyś tam raz dla dziewczyny jednej też, czego później żałowałem. A czy żyję dla siebie? Chyba jeszcze nie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Samotność

przez Peter88 27 wrz 2015, 00:12
Można żyć dla siebie ale wydaje mnie się, że przychodzi taki czas gdy robi się to męczące. Ostatecznie można zostać świrem ze stadem psów albo kotów. Bo człowiek to nie tygrys, to istota stadna.
Vanitas vanitatum et omnia vanitas
Offline
Posty
442
Dołączył(a)
11 sty 2014, 13:28

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

przez dar 27 wrz 2015, 00:32
abrakadabra xx, zalezna, olać tych dawnych "przyjaciół" trzeba starać cieszyć się życiem! Kiedyś miałem masę znajomych "przyjaciół" teraz z czasem coraz bardziej cieszę się codziennością.
dar
Offline
Posty
1276
Dołączył(a)
25 lut 2011, 11:16

Samotność

przez seway1996 27 wrz 2015, 00:34
dar napisał(a):abrakadabra xx, zalezna, olać tych dawnych "przyjaciół" trzeba starać cieszyć się życiem! Kiedyś miałem masę znajomych "przyjaciół" teraz z czasem coraz bardziej cieszę się codziennością.


Szacun,że cieszysz się codziennością..
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
26 sie 2015, 21:16
Lokalizacja
Mazowsze

Samotność

przez dar 27 wrz 2015, 00:49
seway1996 napisał(a):Szacun,że cieszysz się codziennością..


Staram się. Nie zawsze jest super ale akceptuje też gorsze chwile i całe szczęście udaje mi się znaleźć radość w różnych codziennych czasem nawet błahych sprawach. Wiem, że nie zawsze jest łatwo ale da się!
dar
Offline
Posty
1276
Dołączył(a)
25 lut 2011, 11:16

Samotność

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 27 wrz 2015, 01:01
dar napisał(a):abrakadabra xx, zalezna, olać tych dawnych "przyjaciół" trzeba starać cieszyć się życiem! Kiedyś miałem masę znajomych "przyjaciół" teraz z czasem coraz bardziej cieszę się codziennością.


Cały czas próbuję cieszyć się życiem, czy mi się to w końcu uda tego nie wie nikt.

Co w tej codzienności sprawia ci radość?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Samotność

przez dar 28 wrz 2015, 20:54
m.in. to że udaje mi się odrzucić myśli narzekania a nawet gdy coś mnie drażni mam wrażenie, że nie za bardzo. Cieszę się codziennością, jazdą na rowerze, pracowaniem (może nie zawsze :)) czytaniem książek, materiałów które mnie interesują....
dar
Offline
Posty
1276
Dołączył(a)
25 lut 2011, 11:16

Samotność

Avatar użytkownika
przez Rebelia 28 wrz 2015, 23:31
dar, podobne podejście do mnie.
Ale zdarzają się jakieś chwile słabości każdemu, np mnie ostatnio. Co zrobisz, nic nie zrobisz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
25 lip 2013, 14:18

Samotność

przez hobbyturysta 28 wrz 2015, 23:35
rebe rebe a ty jestes samotna bejbe :oops: ?
hobbyturysta
Offline

Samotność

przez dar 29 wrz 2015, 16:59
Rebelia napisał(a):dar, podobne podejście do mnie.
Ale zdarzają się jakieś chwile słabości każdemu, np mnie ostatnio. Co zrobisz, nic nie zrobisz.

Oczywiście zdarzają się chwile słabości ;)
Co do chwil słabości chyba zabrzmię trochę jak jakiś psycholog ale trzeba je zaakceptować i podkreślić, że to tylko są chwile.
Może i warto zdać sobie sprawę, że człowiek już jest takim stworzeniem, że paradoksalnie nawet niezależnie od sytuacji ("kto ma gorzej czy lepiej") będą się trafiać gorsze dni więc warto sobie wbić do głowy, że to normalne pitolenie naszej psychiki lub efekt zmian tej całej chemii w organizmie, nawet przez banalną pogodę.
dar
Offline
Posty
1276
Dołączył(a)
25 lut 2011, 11:16

Samotność

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 02 paź 2015, 06:21
dar, tylko jak tu cieszyć się życiem przy ciągłej kilkuletniej już anhedonii. Cóż, trzeba będzie kombinować z lekami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Samotność

przez zalezna 02 paź 2015, 06:30
abrakadabra xx napisał(a):dar, tylko jak tu cieszyć się życiem przy ciągłej kilkuletniej już anhedonii. Cóż, trzeba będzie kombinować z lekami.

no, właśnie, przewlekłą depresję, która nie ustępuje po wielomiesięcznym, bądź wieloletnim leczeniu trudno nazwać "ciężkimi chwilami, które miną". To nie jest chwilowy spadek nastroju, tylko stale obniżony nastrój, do tego nieraz mysli samobojcze(ktore u mnie np ciagna sie juz miesiacami, a depresja to juz bedzie ok. 4 lat). Najbardziej mnie wkurzaja teksty typu "wez sie w garsc" "przejdzie ci" "usmiechnij sie" "zrob cos ze soba" , "nie przejmuj sie", "nie przesadzaj", "nie wymyslaj" - ktos kto takie wypowiedzi stosuje kompletnie nie ma pojecia czym jest choroba. Nie mowiac o tym jak takie teksty nie tylko nie pomagaja, a wrecz dobijaja juz zdolowana osobe. Brak zrozumienia w chorobie jest najgorszy. Ja bedac w szpitalu mialam to zrozumienie od wielu osob, moja choroba wtedy sporo sie zmniejszyla(to ma naprawde duze znaczenie), kiedy wyszlam ze szpitala zostalam od tego "odcieta" i wrocilam do srodowiska/rodziny, w ktorym panuje duze niezrozumienie choroby (+ u mnie inna bajka bo u mnie dom jest czesto-gesto "zrodlem" zdolowania). Otoczenie ma OGROMNY wplyw na chorobe na jej wzrost lub zmniejszenie. I im dluzej zyje tym mam wrazenie, ze tylko ten kto zachorowal i to odczul moglby to pojac. Ja po tylu latach nasluchalam sie juz tyle historii, ze nie raz reaguje zwyczajnie milczeniem badz przytuleniem, bo wiem,ze nieraz slowa na niewiele sie zdaja. Trzeba uwazac na to co sie do kogo mowi. Czlowiek chory inaczej mysli i inaczej reaguje niz osoby zdrowe. Zapamietajcie to.
zalezna
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Follow_ 02 paź 2015, 08:00
czemu nie odejdziesz z domu skoro cie doluje?
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1736
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do