Nerwica a prawo jazdy

Hasiok.

Re: Nerwica a prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez scrat 03 mar 2009, 22:58
isj napisał(a):Napisałeś coś w stylu

Wiem co napisałem i jasno wynika z tego że za kierownicą nie dostaję ataków, nie czepiaj się słówek.

Ale czy naprawdę między sobą, człowiekiem cierpiącym na lęk napadowy, a zdrowym człowiekiem, który trafił w czasie jazdy na ptactwo nie widzisz żadnej różnicy w momencie, w ktorym podejmują decyzję o tym, że zasiądą za kółkiem?

Nie widzę żadnej, bo ten lęk nie ujawnia się za kierownicą. Nigdy. Nie zdarzyło się i nie zdarzy, bo wiem co go powoduje. Nie wiem jak mam to jaśniej napisać.

Nie muszę mieć oszałamiającego empirycznego dossier, żeby móc powiedzieć, że zabawa suszarką w pełnej wannie grozi czymś więcej niż otarciem tyłka czy aby stwierdzić, że wejście za kierownicę pana w ostatnim stadium delirki zwiastuje nieco bardziej urozmaicony dzień pozostałym uczestnikom ruchu.

To jeszcze mi powiedz gdzie ja napisałem cokolwiek o tym, że osoby z "ostatnim stadium delirki", czy atakami za kółkiem, powinny za to kółko wsiadać.

A co, blachosmrodzikiem w godzinach szczytu przez świat? :mrgreen:

Nie - to po prostu nie jest miejsce do dyskusji na temat wyższości jednego sposobu komunikacji nad innym. Jeżeli chcesz nawracać kierowców na komunikację miejską to załóż temat na właściwym forum, jest ich pełno - chociażby ztm.news, które jako MKM na pewno znasz, wawkom czy spotkania KMKM. Forum o nerwicy nie jest miejscem do tego, a już na pewno nie subforum "nerwica lękowa".
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Nerwica a prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez isj 03 mar 2009, 23:18
Scrat nigdzie nie napisales o delirkach i atakach, bo to napisałem ja...

Skąd wiesz, że nie zdarzy się, iż ten lęk nie ujawni się za kierownicą? Człowiek z miażdżycą siadając za kierownicę też raczej nie kwapi się z myśleniem "zaraz nastąpi bum".

Co do komunikacji - to była z mojej strony dygresja, tyle, nie zamierzam się szarpać w oddzielnym topiku. Jestem MKM-em, to prawda, a także jednym z aktywniejszych użytkowników Wawkomu (do niedawna, zamierzam niedługo powrocic w triumfalnym stylu z hardcorowym projektem zmian tras na Bródnie, Jelonkach i Pradze Południe :P). Tam się już wydyskutowałem. Ale to nie oznacza, że nie mogę pewnych postaw krytykować gdzie indziej, powtarzam, dygresyjnie.
Samouczek neurologiczno-lekowy, ostatnia aktualizacja: 12.07.2009. Temat: SSRI-wstęp. Serdecznie zapraszam do lektury. Następna prezentacja: sertralina.

Yoyo, bring the condoms, I'm in room 203 50 Cent
Avatar użytkownika
isj
Offline
Posty
816
Dołączył(a)
18 gru 2008, 16:57
Lokalizacja
Z umywalki

Re: Nerwica a prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez scrat 03 mar 2009, 23:44
isj napisał(a):Skąd wiesz, że nie zdarzy się, iż ten lęk nie ujawni się za kierownicą?

Bo znam siebie. Po prostu wiem. Jeżeli tego nie rozumiesz to nie szkodzi - nikt kto nie przeżył nerwicy lękowej tego nie zrozumie i nie ma w tym nic dziwnego. Tak samo jak wiesz, że wrzucenie suszarki do wody spowoduje porażenie tak samo ja wiem, że za kółkiem mnie nie złapie. Żyję z tym od podstawówki, był czas żeby to poznać.

Człowiek z miażdżycą siadając za kierownicę też raczej nie kwapi się z myśleniem "zaraz nastąpi bum".

Zupełnie inna dolegliwość. Moje ataki są do bólu przewidywalne, po prostu.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nerwica a prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez namiestnik 04 mar 2009, 00:10
isj - chyba przesadzasz.

A co do autobusów to czasami z nich korzystam. Plus to taki, że można jechać po piwie, można czytać książkę, robić coś innego.

A z biletu chętnie skorzystam :) Bo jak mam jechać gdzieś blisko to zazwyczaj autobusem mi drożej wychodzi niż samochodem. Na większe odległości już taniej wychodzi autobus.

Inna sprawa, że za chorobę nie wiem jak np. przewieźć coś większego autobusem albo zmusić go by pojechał np. do Paroli pod Nadarzynem i zabrał mnie z powrotem z kilkudziesięcioma kg komponentów? A jak zrobić taki manewr jadąc do Mikołowa np.?


Myślę, że masz nieco skrzywione podejście.

Do tego nie nazywaj moich autek blachosmrodami - bo akurat zanieczyszczenie środowiska przez przeciętny autobus jest większe niż przez 20 samochodów takich jak mój.

[*EDIT*]

Co do urlopu z pracy - to jak tylko będziesz płacił za mnie rachunki i opłacał ZUS to ja z chęcią skorzystam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Nerwica a prawo jazdy

przez kasia081 04 mar 2009, 09:47
isj napisał(a):Osoba z nerwicą kierująca jakimkolwiek pojazdem i jednocześnie leczona farmakologicznie jest zagrożeniem dla wszystkich uczestników ruchu kołowego, w szczególności zaś dla siebie samej.

Powinniście kategorycznie powstrzymywać się od jazdy samochodem.


Mam znajoma leczy sie na nerwice lękowa od około 10lat zażywa leki i prowadzi auto.Jezdzi do Szwajcarii,na węgry i bardzo często na weekendy na drugi koniec Polski do rodziny.Narazie bez wiekszych kolizji.

[*EDIT*]

jest różnie tak więc isj nie ma co wypowiadaz się tak kategorycznie.
A co myślą bedący na lekach nerwicowcy którzy prowadza ?
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
09 lis 2007, 15:57

Re: Nerwica a prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez isj 04 mar 2009, 13:19
Namiestnik napisał(a):A z biletu chętnie skorzystam :) Bo jak mam jechać gdzieś blisko to zazwyczaj autobusem mi drożej wychodzi niż samochodem. Na większe odległości już taniej wychodzi autobus.
Ceny biletów są przeliczane tak, by były tańsze od zużycia paliwa, więc zonk. Co do biletu: to ile masz ulgi? :mrgreen:
Inna sprawa, że za chorobę nie wiem jak np. przewieźć coś większego autobusem albo zmusić go by pojechał np. do Paroli pod Nadarzynem i zabrał mnie z powrotem z kilkudziesięcioma kg komponentów? A jak zrobić taki manewr jadąc do Mikołowa np.?
Ja też nie wiem, dlatego polecam urlop.

Do tego nie nazywaj moich autek blachosmrodami - bo akurat zanieczyszczenie środowiska przez przeciętny autobus jest większe niż przez 20 samochodów takich jak mój.
Ja nazywam blachosmrodami wszystkie auta, tu nie było nic ad personam. Solarisy dominujące na warszawskich ulicach są wozami czystymi, smrodzą głównie lewary (czyli ikary z harmonijkowymi drzwiami, z ręczną skrzynią biegów), ale tych juz jest w Warszawie niewiele ponad 30, z czego większość na Ostrobramskiej, inne zajezdnie już ich nie eksploatują. A nawet gdyby taki bus smrodził 20 x 1 puszka, to i tak mniej, niż gdy gdyby ci wszyscy blachosmrodziarze zostawili auto na parkingu i pojechali autobusem/metrem/tramwajem/koleją. Po to jest m.in. właśnie transport zbiorowy, żeby środowisko było czystsze.

[*EDIT*]

Co do urlopu z pracy - to jak tylko będziesz płacił za mnie rachunki i opłacał ZUS to ja z chęcią skorzystam.
Wybacz, ale ja oferowałem Ci tylko wsparcie w zakresie kupna biletu, a nie sponsoring :mrgreen:

kasia081 napisał(a):jest różnie tak więc isj nie ma co wypowiadaz się tak kategorycznie.
Przepraszam, ale mam wyrazistą osobowość 8)
Samouczek neurologiczno-lekowy, ostatnia aktualizacja: 12.07.2009. Temat: SSRI-wstęp. Serdecznie zapraszam do lektury. Następna prezentacja: sertralina.

Yoyo, bring the condoms, I'm in room 203 50 Cent
Avatar użytkownika
isj
Offline
Posty
816
Dołączył(a)
18 gru 2008, 16:57
Lokalizacja
Z umywalki

Re: Nerwica a prawo jazdy

przez kasia081 04 mar 2009, 14:09
scrat napisał(a):Zapytałem na forum prawniczym, jak tylko odpowiedzą dam znać.


i co dostałes odpowiedź?
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
09 lis 2007, 15:57

Re: Nerwica a prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez scrat 04 mar 2009, 14:30
Dostałem - że w kodeksie to jest mgliście zdefiniowane jako "prowadzenie po użyciu alkoholu lub innego podobnie działającego środka", przy czym owo "podobnie" dosyć szeroko się interpretuje, bo np. podchodzi pod to amfetamina, która podobnie do alkoholu nie działa. I że wszystko zależy od działania konkretnego leku i że mam przeczytać ulotkę - ale nigdzie nie powiedzieli czy ulotka zawiera wiążące zakazy, czy jedynie zalecenia.

Generalnie wygląda na to że to nie jest sprecyzowane.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Nerwica a prawo jazdy

przez kasia081 04 mar 2009, 14:37
czyli wiadomo ,że nic nie wiadomo.

Decyduje kazdy sam w zależności od reakcji swojego organizmu.Tak pisał juz ktos wczesniej.
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
09 lis 2007, 15:57

Re: Nerwica a prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez namiestnik 04 mar 2009, 22:35
isj, to co z moim biletem?

A co do cen biletów to się mylisz. :) Podobnie jak i z tym zanieczyszczeniem. Jesteś tu czystym teoretykiem. Nawet solarisy jeżdżą czasami z takimi usterkami, że... w sumie jeździć nie powinny. Ogólnie idea jest taka jak piszesz - gorzej z jej praktyczną realizacją. Akurat w Wawie najlepiej - ale na Wawie się świat nie kończy.

A co do wypowiedzi o sponsoringu - to wybacz - ale dajesz mi rady z których nie da się skorzystać. Jeżeli uważasz, że tam właśnie powinienem robić to może powiesz mi skąd mam wziąć kasę na życie?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Nerwica a prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez isj 06 mar 2009, 16:00
Żeby nie przedłużać i tak już gigantycznego OT w innym temacie.

Namiestnik napisał(a):Co do zanieczyszczania środowiska to rozumiem, że autobusem też już nie jeździsz?
A czy Ty w życiu posługiwałeś się hasłami "koszty makro", "skala makro" etc.? Autobus przegubowy może przewieźć - jest to wartość graniczna - ok. 160 osób w szczycie. Teraz pomyśl chwilę, kto bardziej zanieczyszcza środowisko: dieslowski Solaris z 160 osobami w środku czy 160 półgłówków po 1 na wóz, którzy jadą 2 przecznice samochodem do pracy, narzekając na korki (ROTFL). I nie pisz w pierwszej osobie bezokolicznika "rozumieć", bo popełniasz nadużycie, mimo łopatologicznego wyłuszczenia Tobie całej sprawy.

Co do biletu to nie uwzględniam żadnych nowych warunków.
Ja również nie. Przypominam, co napisałem w tej sprawie:
Mogę za to z chęcia zafundować Ci miesięczny na przejazdy po mieście, tak byś blachosmrodem nie utrudniał tysiącom ludzi dotarcia do szkoły pracy i innych miejsc przeznaczenia. Z pożytkiem dla nich i dla Ciebie.
Odpowiedziałeś:
A z biletu chętnie skorzystam :)
W wątku na podforum "depresja" napisałem wyraźnie potwierdzenia ufundowania Ci biletu miesięcznego, tak samo jak tu. Czegóż tu nie rozumieć? Jakie nowe warunki? Zamierzam ufundować bilet tylko jednemu z Was, przykro mi.
Nie puszczaj słów na wiatr następnym razem.
Jeżeli życie Ci ciężarem, a depresja dokucza ponad stan, to w odpowiedzi na Twoją uwagę mogę zabić Cię śmiechem ;)
A może mamy nowego forumowego trolla w postaci isj który to z braku argumentów posługuje się szydzeniem i obrażaniem innych ludzi?
A może mamy starego forumowego trolla namiestnika, który celowo czyta bez zrozumienia, posługując się kłamstwem i podając nieprawdziwe informacje dyskutuje, gdyż są to jego jedyne argumenty? Kiedy znajdziesz jakieś merytoryczne i odpowiadające prawdzie, zawiadom mnie, pocztą, mailem, zaś jeśli poniesie Cię w swoich podróżach aż na Ocean Lodowaty lub w spiekoty Orientu jakie może być gołąb.
Więc przestań na wszystko tu narzekać, krytykować i ustawiać każdego jak świat powinien wyglądać. Zajmij się najpierw sobą - jak to już zostało tu wcześniej powiedziane. Popraw to co w sobie masz złego. Jeżeli oczekujesz takiej "terapii" jaką tu zgotowano CN to spokojnie możesz taką otrzymać.
Mam takie samo prawo do zrzędzenia na ludzi, rzeczy tak jak Ty możesz sobie piętnować to co Ci się nie podoba w związku z moją postawą na forum. Dopóki nie wykazuje oznak krańcowej bezsilności, stłamszenia przez życie tak jak kolega CN, co wymaga bliższemu przyjrzeniu się całej sprawie, dopóty moja terapia jest moją sprawą i niczyją inną.
Samouczek neurologiczno-lekowy, ostatnia aktualizacja: 12.07.2009. Temat: SSRI-wstęp. Serdecznie zapraszam do lektury. Następna prezentacja: sertralina.

Yoyo, bring the condoms, I'm in room 203 50 Cent
Avatar użytkownika
isj
Offline
Posty
816
Dołączył(a)
18 gru 2008, 16:57
Lokalizacja
Z umywalki

Re: Nerwica a prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez namiestnik 06 mar 2009, 17:37
Ciekawe co byś pomyślał gdyby ktoś Tobie napisał, że autobusem jedzie 160 półgłówków.

Kolejna sprawa posługuj się argumentami a nie obrażaniem.

Kolejna - Tak samo jak autobus zabiera maks 160 osób tak samochód zabiera max 5 osób. Ogólnie Twoja idea jest dobra, natomiast rzadko w autobusie jest 160 osób a w osobówce 5 osób. Dodatkowo wyobraź sobie, że jedziesz z dwoma monitorami, telewizorem, kilkoma kartonami innych elementów. Jak to sobie wyobrażasz autobusem? Ile wtedy osób się zmieści w autobusie?

Bronisz ogólnie dobrej idei, ale podając nieprawdziwe dane, i naginane interpretacje raczej dajesz argumenty przeciw idei wbrew swoim zamierzeniom (jak mniemam). Do tego nie zawsze da się nie jeździć samochodem wcale. Autobusy nie jeżdżą wszędzie.

Postaraj się następnym razem przejrzeć swój post i usunąć z niego wszelkie zbędne teksty (jak np. o wybuchaniu śmiechem).

Zarzucasz mi, że kłamię? To teraz KONIECZNIE napisz w którym miejscu albo odszczekaj to co napisałeś!!!


PS. Skąd przyszło Tobie do głowy, że masz prawo zrzędzić na ludzi? I czemu ich obrażasz? Czy też uważasz, że masz do tego prawo?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Nerwica a prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez isj 06 mar 2009, 20:29
Ciekawe co byś pomyślał gdyby ktoś Tobie napisał, że autobusem jedzie 160 półgłówków.
Rzecz wtedy jest oczywista - to oznacza, że właśnie porównuje się komunikacje miejskie Krakowa i dwukrotnie większej od niego Warszawy, co implikuje fakt, że średnio na głowę mieszkańca stolicy przypada pół głowy mieszkańca Krakowa. Wskazywałoby to na fakt, iż ktoś miał na myśli podróżujących autobusem w Grodzie Kraka.
Twoja idea jest dobra, natomiast rzadko w autobusie jest 160 osób a w osobówce 5 osób. Dodatkowo wyobraź sobie, że jedziesz z dwoma monitorami, telewizorem, kilkoma kartonami innych elementów. Jak to sobie wyobrażasz autobusem? Ile wtedy osób się zmieści w autobusie?
Porównuj porównywalnie i wystrzegaj się takich pseudoargumentów. Jaki procent w skali przewozów to przewozy komunikacją miejską oraz samochodami w godzinach szczytu porannego i południowego a jaki ludzi wiozących monitory etc. Ile razy w tygodniu jeździsz z wanną po mieście?

W autobusie rzadko 160 osób? Kpisz chyba. Tak się składa, że jestem zaznajomiony z osobami z Działu Przewozów ZTM i przypadków, w których liczba osób w kursie przegubowym osiąga 160 jest codziennie w warszawskim szczycie porannym kilkaset! Rekordzistka, linia E-4 z Tarchomina zabierała prawie 180 ludzi. Tych linii jest znacznie więcej: 162, 517, 520, 525, 508, 171, 189 i inne. Jeśli chcesz przytoczę Ci dane dotyczące średniego wykorzystania największych ciągów autobusowych w Warszawie: ciągu Trasy Łazienkowskiej oraz Ostrobramskiej, ciągu Radzymińskiej, oraz ciągu Modlińskiej. Zobaczysz ile tysięcy osób podróżuje komunikacją miejską i uzmysłowisz sobie, jak wielki nastąpiłby paraliż w stolicy, gdyby zechcieli oni przesiąść się do aut. Przypominam, że bus pasy na Modlińskiej i Radzymińskiej (od Trockiej) są od niedawna, zaś bus pas na TŁ ma dopiero powstać. To powinny być przecież priorytety!
Bronisz ogólnie dobrej idei, ale podając nieprawdziwe dane
Przytocz mi te nieprawdziwe dane, żartownisiu.
Autobusy nie jeżdżą wszędzie
Komunikacją miejską można dojechać w praktycznie każdy teren aglomeracji warszawskiej, przypominam o wspólnym bilecie ZTM-KM!
To teraz KONIECZNIE napisz w którym miejscu albo odszczekaj to co napisałeś!!!
Postaraj się następnym razem przejrzeć swój post i usunąć z niego wszelkie zbędne teksty :)

Twoje kłamstwo dotyczące ufundowania Tobie biletu jest ewidentnie, poprzez powoływanie się na jakieś niby-nowe warunki, podczas gdy nie proponowałem niczego innego ponad bilet miesięczny, zaś później potwierdziłem zaawizowaną chęć. Co spotkało się z Twojej strony z oszczerstwem (inaczej tego nie mogę nazwać), o jakichś wyimaginowanych warunkach oraz słowach rzucanych na wiatr.
PS. Skąd przyszło Tobie do głowy, że masz prawo zrzędzić na ludzi?
Wpadłem kiedyś na ten pomysł żyjąc w Polsce.
I czemu ich obrażasz? Czy też uważasz, że masz do tego prawo?
Nie, dlatego też nikogo nie obrażam.
Samouczek neurologiczno-lekowy, ostatnia aktualizacja: 12.07.2009. Temat: SSRI-wstęp. Serdecznie zapraszam do lektury. Następna prezentacja: sertralina.

Yoyo, bring the condoms, I'm in room 203 50 Cent
Avatar użytkownika
isj
Offline
Posty
816
Dołączył(a)
18 gru 2008, 16:57
Lokalizacja
Z umywalki

Re: Nerwica a prawo jazdy

Avatar użytkownika
przez scrat 06 mar 2009, 20:56
Przypominam ze ten watek dotyczy nerwicy wsrod kierowcow a nie zalet i wad roznych srodkow transportu. Po raz kolejny bardzo uprzejmie prosze o trzymanie sie tematu.

Druga sprawa to argumenty personalne. Kolejne uwagi dotyczace polglowkow, blachosmrodow itd. bede musial nagrodzic ostrzezeniem.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do