Nie daje mi spokoju myśl "że jestem pedofilem"

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Re: Nie daje mi spokoju myśl "że jestem pedofilem"

przez piolun1987 05 lis 2009, 16:06
Powiedzcie czy gdybym był pedofilem to bałbym się tego? Prześladowały mnie myśli w których robiłem krzywdę dzieciom. Już od kilku miesięcy dręczy mnie ta pedofilia. Czasami czułem jakieś podniecenia. A teraz już mi to trochę przeszło. Ale wczoraj byłem u seksuologa, który stwierdził, że na pewno pedofilem się nie stanę. Ale zadał mi jakieś tam pytanie i ja się teraz tym pytaniem dręczę. Już mam tego dosyć. Czy jak się ma nerwicę to można mieć takie myśli i wyobrażenia że się kogoś krzywdzi czy tylko, że ktoś kogoś krzywdzi, bo ja w tych swoich myślach czasami występowałem sam i nie wiem czy to już mnie klasyfikuje jako pedofila, bo własnie o to zapytał ten lekarz i teraz zastanwaiam się cały czas czy to jest takie ważne.
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
30 sie 2009, 13:13

Re: Nie daje mi spokoju myśl "że jestem pedofilem"

Avatar użytkownika
przez kotecek 06 lis 2009, 17:48
Jakbyś był pedofilem wówczas bys sie tego nie bał, tylko podążał w tym kierunku i nie zadręczał się wyrzutami sumienia. Jest to typowy objaw w nerwicy natręctw.
Czy byłes z tym u psychiatry? Jeśli nie to czas najwyższy aby sie do niego wybrać, bo w przeciwnym razie natręctwa będą coraz silniejsze.
Ze wszystkiego najbliższy wiary jest, być może, najbardziej zagorzały ateizm.
— Fiodor Dostojewski
Avatar użytkownika
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
13 wrz 2009, 16:47

Re: Nie daje mi spokoju myśl "że jestem pedofilem"

przez moli123 04 gru 2009, 23:31
Spokojnie i bez nerwów. Nie jesteście pedofilami, lesbijkami, itd. Samo to, że Wam to przeszkadza świadczy już o czymś. To tak jak ze schizofrenią. Jeśli ktoś rzeczywiście na nią choruje to nie chodzi po mieszkaniu z myślą " rany - mam schizofrenię". Wręcz przeciwnie- nie zdaje sobie z tego sprawy, a swoje urojenia traktuje jako coś realnego. Próbowaliście kiedyś wytłumaczyć alkoholikowi w początkowej fazie, że jest alkoholikiem? I przyznał się?
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
24 lis 2009, 22:43

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nie daje mi spokoju myśl "że jestem pedofilem"

przez Amy Lee 04 gru 2009, 23:35
Właśnie. Pedofil się nie lęka swojego zboczenia. On racjonalizuje. Wmawia sobie, że nic złego nie robi.

Czyli dokładnie odwrotnie niż neurotyk, u którego nic się nie dzieje, a on się zamartwia.
Amy Lee
Offline

Re: Nie daje mi spokoju myśl "że jestem pedofilem"

przez kris1966 07 gru 2009, 19:45
Witam,jestem w szoku,bo znalazłem tu tylu ludzi,którzy borykają się z tym samym problemem,jaki ja miałem przed laty.Pierwszy raz o tym opowiem osobom takim jak ja.To był koszmar,bo moje natręctwa ludzie jakoś wyczuwali i osądzali mnie.Trwało to dwa miesiące i zakończyło się u psychiatry-dostałem Rispolept,i to,jak sądzę uratowało mi życie.Dziś już nic nie biorę,mam czwórkę dzieci i jest OK.Żadnych natręctw.Muszę teraz już kończyć.
Hej,przybyszu,uważaj!,to forum jest tendencyjne,jeżeli masz inne poglądy niż moderatorzy,to lepiej zjeżdżaj stąd!!!
Offline
Posty
195
Dołączył(a)
07 gru 2009, 19:24

Re: Nie daje mi spokoju myśl "że jestem pedofilem"

Avatar użytkownika
przez slitzikin 08 gru 2009, 11:39
Nic się nie bój. Nie jesteś, nie będziesz pedofilem!

Za jakiś czas to natręctwo Ci minie, nie martw się. Pozwól mu swobodnie płynąć po Twojej głowie, aż się wyczerpie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
258
Dołączył(a)
10 kwi 2007, 00:25
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Nie daje mi spokoju myśl "że jestem pedofilem"

przez kris1966 08 gru 2009, 18:11
Ja już mam z tym spokój.Jak będę miał chwilę czasu to obszernie napiszę jak to się stało.To było prawdziwe uzdrowienie.Myślę,że parę osób to na pewno zainteresuje.
Myślę,że ten typ natręctwa ma bardzo wyrażne podłoże kulturowe-widzimy ile się o tym gada w mediach i jak bardzo ci ludzie(pedofile)są powszechnie znienawidzeni.Tak sobie myślę,że gdybyśmy żyli w czasach średniowiecza-stosów i polowań na czarownice,to(gdyby był internet :D )wpis w nagłówku byłby:Nie daje mi spokoju myśl "że jestem czarownicą(-kiem)".To jest mój pogląd na sprawę.
Boimy się odrzucenia,uznania za "innego",eliminacji ze społeczeństwa,wrogości.To jeden z aspektów tego natręctwa.
U mnie to poszło bardzo szybko.Wcześniej,przez dwa lata,miałem n. łagodniejsze:"jesteś pedałem!".Po swoistym :"wyspowiadaniu się" z tego przed panią psycholog nadeszła wersja maxi-strong:"jesteś pedofilem".Po dwóch miesiącach tego,byłem bliski obłędu,dosłownie!
Wylądowałem na lekach,życie się skończyło,byłem żywym trupem,człowiek-roślina.Całymi dniami leżałem w łóżku w rozbebeszonym(remont) mieszkaniu.Byłem całkowicie sam,opuszczony.
Dziwnym trafem jedyne co mi wtedy przyszło do głowy,to wziąć do ręki biblię i czytać...

[Dodane po edycji:]

W sumie mógłbym teraz kontynuować,bo mam chwilkę czasu.Czytam wpisy i widzę że koncentrują się one głównie na objawach,próbują je racjonalizować,odganiać itp.Ja miałem okazję dobitnie się przekonać co wywołało te natręctwa.
Przed uzdrowieniem robiłem tak,że na weekend odstawiałem Rispolept.Wiedziałem wtedy,że te myśli są we mnie,wystarczyło wtedy trochę podrażnić potwora"jesteś pedofilem" i potwór się zaraz budził.
A po uzdrowieniu?Następnego dnia rano otwarłem oczy,wiedziałem że nie brałem leków-był weekend,wywołuję potwora,a tu nic!Głucho!Potwora już nie ma!
To był wstrząs,jeden z największych w moim życiu!

[Dodane po edycji:]

Może dokończę wreszcie,co się stało że te natręctwa ustąpiły(stopniowo).
Od dzieciństwa byłem często szkalowany przez ojca,nikt z rodziny nie trzymał mojej strony.Zawsze ja byłem winien.Ale najgorsze zaczęło się po śmierci matki-zaczął mnie oskarżać,że ją żle traktowałem jak już była chora.No niemalże usłyszałem,że to ja ją zabiłem!Czuje straszny ból gdy to piszę.(Zrzucił cały ciężar wychowania dzieci na nią,nigdy nie podjął żadnej decyzji-zajechała się).
I oto,po wielu latach,zamówiłem mszę za mamę(gdy były skomplikowane relacje i dużo nierozwiązanych spraw z osobą zmarłą,warto to zrobić).
Powiedziałem o tej mszy ojcu-chyba poczuł się niepewnie,bo znowu włączyła mu się stara płyta i znów zaczął mnie oskarżać.Nie bolało,byłem dziwnie spokojny,był wieczór,poszedłem się położyć i nagle,sam nie wiem skąd,powiedziałem do siebie:"Musisz przebaczyć samemu sobie..."
Coś w tym momencie wypromieniowało ze mnie,czułem to wyrażnie.Demon się wyniósł.(?)

I jeszcze taka końcówka:Był wtedy Wielki Post.Pewna dziewczyna,którą odprowadzałem regularnie ze spotkań naszej wspólnoty,w tajemnicy modliła się gorąco(codziennie na mszy),aby ten facet z wykrzywioną jak po porażeniu gębą(skutki Rispoleptu),czyli po prostu ja,został jej mężem.Wymodliła to uzdrowienie.
Dziś jestem jej mężem.
Hej,przybyszu,uważaj!,to forum jest tendencyjne,jeżeli masz inne poglądy niż moderatorzy,to lepiej zjeżdżaj stąd!!!
Offline
Posty
195
Dołączył(a)
07 gru 2009, 19:24

Re: Nie daje mi spokoju myśl "że jestem pedofilem"

Avatar użytkownika
przez Jack Dawson 19 sty 2010, 22:33
Ja, zanim wszedłem na to forum, myślałem, że tylko ja mam takie okrutne natrętne myśli, że jestem pedofilem. Trochę mi ulżyło jak zobaczyłem kilka tematów, w których to się powtarza. Teraz to natręctwo nie daje mi prawie w ogóle o sobie znać, ale przyszło inne, lżejsze, ale przyszło i teraz co innego nie daje mi spokoju. Wcześniej jak cały czas myślałem, że jestem pedofilem albo nim zostanę to wprost bałem się dzieci, w nocy miałem koszmary na ten temat, wyobrażałem sobie same chore rzeczy i czułem jak to mną zawładnęło.
Wydaje mi się, że musi być jakaś przyczyna treści natręctw. Ja dwa lata uszłyszałem, że młodsza siostra koleżanki z mojej klasy została porwana przez pedofila. Widać przeżyłem to w środku, bo jakiś czas temu dało to o sobie znać.

Tłumaczenie "nie będziesz pedofilem" nic nie da przy natręctwach, trzeba poczekać aż zmieni się treść obsesyjnej myśli, a może zmienić się na lżejszą tak jak w moim przypadku.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
19 sty 2010, 22:15

Re: Nie daje mi spokoju myśl "że jestem pedofilem"

Avatar użytkownika
przez scrat 19 sty 2010, 22:59
Przyczyną jest strach przed czymś co najbardziej nas odrzuca, odpycha, czego najbardziej się boimy (że moglibyśmy to zrobić).
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Nie daje mi spokoju myśl "że jestem pedofilem"

przez mediolanczyk 10 lip 2010, 21:01
Jak zobaczyłem ten temat to pękłem. Od kilku dni zmagam się właśnie z tym problemem. Normalnie nie potrafię już wytrzymać :| Nie wiem co mam robić. Jestem szczęśliwy, mam fantastyczną narzeczoną, kochającą rodzinę.. a pojawiła się taka myśl i mnie męczy, nie umiem przestać o niej myśleć. Siedzi jakby we mnie i gdy zajmuję się czymś innym cały czas czuje, że ona tam jest, przypomina mi o sobie.

aga25 napisał(a):Hej! Dam wam radę poszukajcie źródeł w waszej przeszłości. Jak wiadomo to w dzieciństwie kształtują się nasze charaktery. Być może zdarzyła wam się taka sytuacja, która wywołała u was silne emocje albo osoba, która takie emocje wzbudzała zwłaszcza negatywne. Mózg koduje najchętniej te informacje, z którymi są związane silne emocje. Dlatego warto szperać w swojej przeszłości bo to ona nie daje nam spokoju, chodzi za nami jak cień. Właśnie o tym się przekonałam na własnej skórze.


Właśnie, ten post się u mnie sprawdza. Myśl przyszła w momencie gdy przypomniałem sobie gdy jako młody chłopak zupełnie nieświadomy tego co robię oglądałem kilka razy zdjęcia przedstawiające właśnie pedofilię. Były to czasy nastoletnie, wiadomo, wtedy robi się dużo dziwnych rzeczy, człowiek jest wszystkiego ciekawy. Teraz się tego wstydzę, wiem, że to było złe i że nigdy bym czegoś takiego nie zrobił, a jednak myśl, to cholerne natręctwo mnie męczy i mówi - jesteś nim, chcesz to zrobić, wręcz każe mi sobie wyobrażać seks z dziećmi.. To okropne ale narasta we mnie strach, że może to nie nerwica natręctw tylko coś jest na rzeczy? To niemożliwe przecież.. Boże.. Mam dość.

Nerwicę natręctw mam. Robię wszystko co jest opisane na tym forum. Wykonuje rytuały polegające na powtarzaniu czynności, gadam sam do siebie etc.

Poradźcie coś..

[Dodane po edycji:]

Jack Dawson napisał(a):Ja, zanim wszedłem na to forum, myślałem, że tylko ja mam takie okrutne natrętne myśli, że jestem pedofilem. Trochę mi ulżyło jak zobaczyłem kilka tematów, w których to się powtarza. Teraz to natręctwo nie daje mi prawie w ogóle o sobie znać, ale przyszło inne, lżejsze, ale przyszło i teraz co innego nie daje mi spokoju. Wcześniej jak cały czas myślałem, że jestem pedofilem albo nim zostanę to wprost bałem się dzieci, w nocy miałem koszmary na ten temat, wyobrażałem sobie same chore rzeczy i czułem jak to mną zawładnęło.
Wydaje mi się, że musi być jakaś przyczyna treści natręctw. Ja dwa lata uszłyszałem, że młodsza siostra koleżanki z mojej klasy została porwana przez pedofila. Widać przeżyłem to w środku, bo jakiś czas temu dało to o sobie znać.

Tłumaczenie "nie będziesz pedofilem" nic nie da przy natręctwach, trzeba poczekać aż zmieni się treść obsesyjnej myśli, a może zmienić się na lżejszą tak jak w moim przypadku.


Jak wyżej. Dokładnie tak samo jak mam ja teraz. Naprawde juz nie wiem co robić, chciałbym wierzyć, że to minie, tak jak u Ciebie. Licze, ze ktos tu sie wpisze, że bede mogl o tym porozmawiać..

[Dodane po edycji:]

Nikt nic nie ma do napisania? Jakaś sugestia, co robić, jak sobie radzić??
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
08 cze 2010, 17:12

Re: Nie daje mi spokoju myśl "że jestem pedofilem"

przez kris1966 13 lip 2010, 01:08
A gdybyś,gdy cię te myśli dręczą,spróbował tak jakby z dystansu przyjrzeć się swoim emocjom.Taka podpowiedż: np.czuję własną złość,agresję,skierowaną do wewnątrz,na mnie(która przybrała formę takich absurdalnych oskarżeń)To tak na teraz.
Ja wiem co mi pomogło,problem był w nienawiści do samego siebie,braku przebaczenia samemu sobie.Akurat to przebaczenie dotyczyło czegoś innego(sytuacja z ojcem,post wyżej).
Hej,przybyszu,uważaj!,to forum jest tendencyjne,jeżeli masz inne poglądy niż moderatorzy,to lepiej zjeżdżaj stąd!!!
Offline
Posty
195
Dołączył(a)
07 gru 2009, 19:24

Re: Nie daje mi spokoju myśl "że jestem pedofilem"

przez milunia 13 lip 2010, 19:58
To mój pierwszy post, więc popełnię go w tym oto legendarnym temacie, do którego mam zamiar powracać wcale nie raz:)
Widok tylu domniemanych pedolifów, zoofilów i homosekualistów podnosi mnie na duchu, aż mi się płakać chce!<333
Nie czytanie wiadomości na onecie i w gazetach pomaga, ale oczywiście zanim przejdzie jedno natręctwo, zaczyna się już drugie i tak w nieskończoność.
Błagam, niech ktoś jeszcze przyzna się do wielodobowego obsesyjnego szukania artykułów konstytucji i ustaw, które "łamie" i "jest kryminalistą", to naprawdę będę w domu:) Zdanie "Jeśli ........, to umrę" już tu widziałam. Ach jak dobrze być pedofilem w grupie, a nie oddzielnie*__*
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
13 lip 2010, 19:26

Re: Nie daje mi spokoju myśl "że jestem pedofilem"

przez kris1966 13 lip 2010, 21:23
Te poszukiwania form przeciwstawienia się porządkowi społecznemu,to temat zastępczy.Coś musiało wydarzyć się kiedyś tam,bardzo wcześnie,jakiś straszny gwałt na naszej delikatnej strukturze psychicznej dziecka.Jakieś wtłoczenie,brutalne z pewnością,naturalnego buntu,protestu małego człowieka w głąb.
Ja pamiętam np.taki epizod: Starszy o 5 lat brat dokuczał mi.W takim dziecięco teatralnym geście rzuciłem się na niego,trzymając kuchenny nóż.Nie chciałem mu zrobić nic złego,tylko pokazać mu,żeby się ode mnie definitywnie odp...Mądrzy rodzice zareagowaliby spokojnie,a moi? Zrobili z tego niesłychaną aferę.To była dosłownie każń w aspekcie moralnym:"Boże,co za dziecko!!! Co z niego wyrośnie! To mały diabeł!" Coś w tym stylu.Zadziałało,zacząłem myśleć o sobie tak samo:Jestem straszny,nieobliczalny itp. Kiedy tylko chciałem wyrazić słuszny bunt,protest,używano tego samego środka by mnie zdeptać.
I trzeba wrócić do takich historii,przeżyć to jeszcze raz,wydobyć te stłumione uczucia.
Hej,przybyszu,uważaj!,to forum jest tendencyjne,jeżeli masz inne poglądy niż moderatorzy,to lepiej zjeżdżaj stąd!!!
Offline
Posty
195
Dołączył(a)
07 gru 2009, 19:24

Re: Nie daje mi spokoju myśl "że jestem pedofilem"

przez Skriviel 17 wrz 2010, 23:36
Dziękuję,dziękuję,że trafiłem na ten temat! Tak samo jak co niektórzy miałem myśli,że moge stać sie pedofilem,ze moge skrzywdzic dziecko...,ale po przeczytaniu tematu tak jakby mi ulzylo i ten nieznośny potwór odszedł,dał mi spokój. Jeszcze raz dziękuje :)
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
17 wrz 2010, 23:33

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do