Natręctwa myśli...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Natręctwa myśli...

przez tomek23 14 lut 2016, 12:59
Ałaa troche popieprzyłem sens całej wypowiedzi a nie ma opcji edytuj
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
27 sty 2016, 01:22

Natręctwa myśli...

przez Nasturcja 14 lut 2016, 13:48
Tomek23 a i owszem wymęczające to jest niesamowicie, ale jak sam zauważyłeś już tych obrazów coraz mniej w Twojej głowie. Z tą nerwicą to dla mnie najgorsze jest, że przechodzi transformacje i przerzuca się na inne tematy :/. Z jakimś sobie poradzę to pojawia się kolejny. Ale schemat wygląda podobnie.
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
28 wrz 2015, 09:36

Natręctwa myśli...

przez tomek23 14 lut 2016, 16:18
No ja pisałem w niektórych postach ze wczesniej miałem natręctwo na temat ze moge kogos potrącic prowadząc samochód. I wtedy to tez wydawało mi sie realne ze przeciez cos tam stuknęło a co jesli ja tak sie zamysliłem ze tego nie zauwazyłem czasami nawet potrafiłem wrócic sie na miejsc w którym sobie cos ubzdurałem i zobaczyc czy jest wszystko okey. No ale wtedy uspokajałem sie po paru dniach do czasu kolejnej jazdy. I byłem bardziej pewien ze to jest jakies natręctwo a teraz tym gorzej jest ze czasami sobie tłumacze ze to nie jest natręctwo tylko ja sie boje swojej prawdziwej orientacji. Nie rozumiem do cholery czemu najczęściej pojawiające sie obrazy polegają na robieniu facetowi loda i całowaniu sie z facetem. Ale wczoraj wyobraziłem sobie tez ze jestem w związku z facetem i co najgorsze wydawało mi sie ze taki związek byłby całkiem fajny Ale jesli to byłaby prawda to porno gejowskie by mnie pociągało i potrafiłbym okreslic co jest podniecającego w męzczyznie a ja podczas oglądania tych filmów często mam mysli typu kurcze ta scena byłaby taka seksowna gdyby zamiast tego goscia występowała jakas kobieta. Nawet teraz kusi mnie zeby włączyc gejowskie porno i znowu siebie sprawdzic ale mam tego dosc zawsze po obejrzeniu tych filmów mam wyrzuty sumienia i czuje ze po oglądanie tego syfu coraz bardziej ryje mi głowe. Nawet miałem akcje ze próbowałem sie do tego masturbowac no ale nie da sie po prostu sie nie da nawet masturbując sie nie moge erekcji dostac a jesli juz poczuje jakies małe podniecenie to tylko przy aktorach którzy mają jakies kobiece cechy np mają bardzo gładką cerę i nie widzę na raz dwóch penisów. Juz od dawna planuje isc do psychologa ale raz boje sie ze psycholog stwierdzi ze jestem biseksualny albo gej. A dwa mieszkam w małym miescie i wątpie czy tutaj jest jakis dobry specjalista.
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
27 sty 2016, 01:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Bluepb 14 lut 2016, 16:29
Mam dzisiaj natrętne myśli na temat robienia sobie krzywdy. :hide:

I inne również...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
460
Dołączył(a)
06 gru 2015, 22:01

Natręctwa myśli...

przez insadness 15 lut 2016, 19:24
Bluepb napisał(a):Mam dzisiaj natrętne myśli na temat robienia sobie krzywdy. :hide:

I inne również...


Cześć. Ja dzisiaj nie mam natrętnych myśli a propos robienia sobie krzywdy, ale za to mam myśli na temat przemijania... Boje się, że zostanę sama albo, że umrę i inni zostaną przeze mnie zostawieni. Takie to smutne... Mam wrażenie, że nasz świat to jakieś piekło. :-|
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
09 sty 2016, 20:29

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Michellea 15 lut 2016, 19:53
insadness, kiedyś też miałam takie myśli, szczególnie jak czytałam o tym, co po śmierci (jestem wierząca). Czasem mi to wraca. Masz komu się wyżalić? Mnie to pomaga przy takich depresyjnych myślach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2176
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Natręctwa myśli...

przez insadness 15 lut 2016, 19:57
Michellea napisał(a):insadness, kiedyś też miałam takie myśli, szczególnie jak czytałam o tym, co po śmierci (jestem wierząca). Czasem mi to wraca. Masz komu się wyżalić? Mnie to pomaga przy takich depresyjnych myślach.


Mam taką osobę (jedną) w sumie, ale ta osoba też jest jakaś smutna ostatnio, więc nie ma sensu się wzajemnie nakręcać... i też nie chce zrzucać tego typu problemów na bliską mi osobę, bo się boje, zeby też nie popadła w taki stan...
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
09 sty 2016, 20:29

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Michellea 15 lut 2016, 20:07
Rozumiem. Szkoda. Dobrze jest mieć kogoś takiego, w realnym świecie. Chciałabym Ci pomóc, bo wiem jak czasem człowiekowi może być źle. Mnie cały dzień czasem dręczą natręctwa, a potem się załamuję, że nic nie osiągnęłam w życiu, nie mam przyjaciół i już zawsze będę samotnym nieudacznikiem z dziwnymi myślami :( Ale jak się wypłaczę to potem jest mi lepiej, nawet zaczynam mieć nadzieję, że będzie dobrze.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2176
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Natręctwa myśli...

przez _marcin 15 lut 2016, 20:57
tomek23 napisał(a):No ja pisałem w niektórych postach ze wczesniej miałem natręctwo na temat ze moge kogos potrącic prowadząc samochód. I wtedy to tez wydawało mi sie realne ze przeciez cos tam stuknęło a co jesli ja tak sie zamysliłem ze tego nie zauwazyłem czasami nawet potrafiłem wrócic sie na miejsc w którym sobie cos ubzdurałem i zobaczyc czy jest wszystko okey. No ale wtedy uspokajałem sie po paru dniach do czasu kolejnej jazdy.



Dzisiaj i u mnie to powróciło , przez jakiś czas w miarę sobie z tym radziłem a dzisiaj na nowo przeżywanie tego i niepewność która mnie bezlitośnie przygnębiła. Zadaje sobie pytanie kiedy to się skończy , czy w ogóle kiedyś się skończy ?
_marcin
Offline

Natręctwa myśli...

przez insadness 15 lut 2016, 22:51
Michellea napisał(a):Rozumiem. Szkoda. Dobrze jest mieć kogoś takiego, w realnym świecie. Chciałabym Ci pomóc, bo wiem jak czasem człowiekowi może być źle. Mnie cały dzień czasem dręczą natręctwa, a potem się załamuję, że nic nie osiągnęłam w życiu, nie mam przyjaciół i już zawsze będę samotnym nieudacznikiem z dziwnymi myślami :( Ale jak się wypłaczę to potem jest mi lepiej, nawet zaczynam mieć nadzieję, że będzie dobrze.



Tak to już z tą nadzieją jest. Ona powraca w różnych chwilach. Wydaję mi się, że boję się śmierci jak nigdy, bo żyję nią codziennie zastanawiając się nad tym wszystkim, kiedy nadchodzą myśli samobójcze. Czuję, że nie mam już nikogo. Czuję się jak pozostawiona, opuszczona, podeptana. Dodatkowo jakby to była psychiczna śmierć. Takie myśli mnie nachodzą. :roll:
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
09 sty 2016, 20:29

Natręctwa myśli...

przez tomek23 15 lut 2016, 23:42
Znowu powróciła mysl o homoseksualizmie. Nie wiem czy mozna nazwac to sukcesem ale kusiło mnie mega zeby sprawdzic sobie gejowskie porno ale nie włączyłem tego. Nawet jak nie mysle o natręctwach to czuje niepokój prawie 24h na dobę. Dodatkowo wczoraj wkręciłem sobie ze nie kocham dziewczyny i zaczęła sie hustawka mysli a co jesli chce ją zostawic tylko tego sie boje, a co jesli chce ją zdradzic i ta natrętna mysl no wez zostaw ją przeciez chcesz tego. Problem jest taki ze ja tego własnie nie chce ale o dziwo jak przerzuciłem sie na to natręctwo to nagle zniknęła mysl o gejostwie juz nie zerkałem na kazdego napotkanego faceta i nie myslałem czy mi sie podoba. W tej chwili tak sie miotam między tymi dwoma natręctwami na razie czuje ze znowu przechodzi mi na nie kochanie dziewczyny a jeszcze 20 minut temu umysł był pochłonięty mysleniem o orientacji.
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
27 sty 2016, 01:22

Natręctwa myśli...

przez tomek23 16 lut 2016, 01:30
No teraz to na serio przeskoczyło w lęki czy ja ją kocham , czy ja chce z nią zerwac jak widze jakąś atrakcyjną kobiete to wmawiam sobie ze ona jest bardziej atrakcyjna i pewnie lepiej bym sie z nią dogadał. Tylko te mysli serio sprawiają mi ból bo ja tego nie chce. Normalnie to bym pomyslał ze serio moze jej juz nie kocham ale tak samo jest gdy włacza mi sie obawa bycia gejem. Zerkanie na facetów i zastanawianie sie czy oni mnie podniecają ciągle myslenie chce tego czy nie. Podobny schemat jak włącza sie natręctwo bycia gejem pojawia sie pytanie a moze ja naprawdę mam cos nie tak z orientacją. Teraz pojawia sie pytanie a moze ja jej naprawdę nie kocham. Cięzko mi powiedziec czy jutro wróci lęk przed homo bo na razie obawa przed byciem gejem wydaje nieistotna i w tym momencie wydaje mi sie to niemozliwe. Te mysli tak mnie mega wykańczają jeszcze parę dni temu cieszyłem sie ze wspólnych walentynek i myslałem moze to mi pomoze zapomniec o wszystkim. Podczas seksu oczywiscie pojawiła sie mysl czy jestem gejem czy ja podniecam sie wystarcająco mocno ale następnie ta mysl zamieniła sie w lęk ze moze jej nie kocham przeciez nie byłem tak mocno podniecony
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
27 sty 2016, 01:22

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez refren 16 lut 2016, 18:55
tomek23, jak oglądasz porno, to dla mnie oczywiste jest, że będziesz mniej podniecony podczas prawdziwego seksu. Ogólnie zaśmieca Ci to wyobraźnię i być może dodaje niepotrzebnych wątpliwości.
Skoro kochasz (kochałeś) swoją dziewczynę, to wiesz, że miłość nie sprowadza się do podniecenia. I to jest według mnie droga wyjścia z natręctw na temat orientacji - bycie zdolnym do miłości, świadomość tego, bo samo sprawdzanie, co Cię podnieca, a co nie, do niczego nie prowadzi. Prawda jest głębiej. Dlatego współczuję, że dopadły Cię wątpliwości "czy ją kocham", jednak mam nadzieję, że się nie dasz i uświadomisz sobie na nowo, czym jest miłość.
All men will be sailors, then, Until the sea shall free them...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3253
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Natręctwa myśli...

przez Phobos1 16 lut 2016, 19:17
Wczoraj w nocy udało się pokonać wszystkie lęki i natręctwa, co prawda zasnąłem nad ranem, ale byłem spokojny - dzisiaj miał być dobry dzień. Tymczasem obudziłem się spocony z takim lękiem, jakiego nie miałem bardzo dawno. Miał być koniec bezsensowych kompulsji, ale natręctwa były zbyt silne. Nie rozumiem dlaczego. Nigdy się nie budziłem od razu z lękiem.
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
12 maja 2011, 01:09

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do