Natręctwa myśli...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Natręctwa myśli...

przez Strzyga 14 kwi 2013, 21:23
zrudziala, ktoś Ci wystawił taką diagnozę?

Boooże, to ja to mam chyba wszystkie nerwice na to wychodzi. Jak Was czytam. Tyle określeń... noże, dzieci, to wszystko... ; p teraz moją nerwicą jest, że nie mam uczuć do ludzi... pozdro.
Strzyga
Offline

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez mark123 14 kwi 2013, 22:32
robal95 napisał(a):A takie rzeczy:
problemy z własnym zdaniem: czy się coś podoba, czy nie, co jest lepsze.
Do tego gdy się o czymś opowiada to zastanawianie się czy na pewno to zrobiłem, czy na pewno dobrze powiedziałem itd
+ zastanawiałem się czy to co mi się śniło (rzecz związana z grzechem) zdarzyła się na prawdę, czy to był sen
Ale głównie dokucza mi zastanawianie się nad tym czy powiedziałem/napisałem dobrze, zgodnie z prawdą.

Ale też pewna rzecz dokucza: mianowicie modlitwa, kilkakrotne przeżegnanie się przed i po jedzeniu itd

Ma ktoś?

Jeśli chodzi o własne zdanie to u mnie wygląda to tak, że mam wrażenie, że moje zdanie się nie spodoba i będzie bez sensu, w efekcie często przyjmuje zdanie innych.
Co do zastanawiania się, czy powiedziałem/napisałem coś zgodnie z prawdą, to mam ale nie często.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10122
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Esu 18 kwi 2013, 18:00
Hmm... czy natręctwem myśli jest, kiedy w kółko analizuje w głowie jakieś sytuacje, zwłaszcza te które mocno mnie poruszyły? Czasem potrafię nie spać całą noc bo tworzę w głowie rozmowy, kłótnie, wszystko to co we mnie siedzi, co najchętniej bym wykrzyczała, ale i tak w ostateczności milczę. Albo jestem pośród ludzi i katuje się myślami, jak źle wyglądam, jak ludzie na mnie źle patrzą, jak inni (rodzina, znajomi, profesorowie) uważają mnie za kogoś mniej ciekawego itp
I jak tu czytam to nagle się przestraszyłam. Ostatnio zauważyłam, że każdą prawie osobę posądzam o jakieś złe zamiary wobec mnie, że spiskuje, udaje, że ma jakiś cel, że nie robi czegoś od tak bezinteresownie. Mam manie analizowania zachowań ludzkich i czasami udaje mi się przewidzieć ich ruch. Do tego dochodzi nadmierna ostrożność we wszystkim, zaczynając od bycia miłym, a kończąc na badaniu śladów, które mogłyby mnie z czymś zdradzić. Jak z kimś rozmawiam to ciągle się zastanawiam co powinnam powiedzieć, jak sie zachować, aby być interesującą, aby nie rzucić jakiejś głupoty. Chyba dlatego nie umiem być spontaniczna, bo przeważnie próbuję wszystko planować.

Ostatnio mam też natręctwo wmawiania sobie na co umrę. Mam problemy zdrowotne, niby podejrzewają SM, ale to nie stwierdzone w 100%. Niemniej dostaję paniki na każdą dolegliwość, na każde mrowienie w twarzy czy oku. A czasem jak w nocy sie obudzę to jestem pewna, że rano obudzę się ślepa.
Avatar użytkownika
Esu
Offline
Posty
136
Dołączył(a)
18 kwi 2013, 17:27
Lokalizacja
Wawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez mark123 18 kwi 2013, 18:16
Mam czasem pewne myśli związane z moimi rodzicami, ale nie wiem, czy to się rzeczywiście mogłoby wydarzyć, czy to natręctwa.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10122
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez thomas1986 09 maja 2013, 23:56
słuchajcie a co powiecie na to, bo ostatnio mnie opętała taka rzecz i nie daje już sobie rady z myślami.

Byłem kiedyś u hipnoterapeutki i wmówiłem sobie, że ta namieszała mi w głowie i teraz nie wiem co jest dobre, a co złe.

Jak sobie poradzić z taką myślą, bo jeśli rzeczywiście mi wszystko w głowie poprzestawiała, to co jest teraz prawdą?

-- 09 maja 2013, 22:56 --

był ktoś z was kiedyś u hipnoterapeuty? tez macie takie obawy, że coś mógł wam wykasować z pamięci i teraz nie jesteście sobą.

-- 09 maja 2013, 22:57 --

chyba się zabije kiedyś przez tą myśl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
12 lis 2012, 18:42
Lokalizacja
Warszawa

Natręctwa myśli...

przez Dark Knight 10 maja 2013, 21:47
Witam mam do Was pytanie czy ma ktoś natrętne myśli związane z pieniędzmi mianowicie chodzi mi o to że każde wydatki analizuje po 1000 razy licze ile wydałem ile zostało i tak na okrągło za nim wydam jakieś pieniądze to samo czy aby napewno dobrze je wydaje itp podobno i te myśli dokuczają mi całymi dniami ;/;/ ma ktoś tak ?? i czy jest to NN ??

Proszę o odp
Offline
Posty
835
Dołączył(a)
02 paź 2012, 17:25

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 12 maja 2013, 10:46
Dark Knight a brakuje Ci pieniędzy? Może rozwiązanie jest tak proste, jak się wydaje- postaraj się podnieść swoje przychody?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez jestę_redaktorę 12 maja 2013, 18:53
Dark Knight, w moim przypadku obsesja związana z wydawaniem pieniędzy oraz patologiczny opór co do ich wydawania to objaw zaburzenia osobowości (i NN). Chodzi o "zbieranie pieniędzy na poczet przyszłej katastrofy" - abstrakcyjnej, oczywiście. Służy opanowaniu lęku tak samo, jak umycie rąk po raz tysięczny w ciągu godziny.

wysłowiona, nie ma w tym przypadku gorszej rady. Można wpaść w taki kanał, że zamęczysz się pracując na pięć etatów (bądź szukając tych etatów, co jest znacznie bardziej frustrujące), gromadząc pieniądze, których nigdy nie będzie wystarczająco dużo. Przecież jeśli ktoś obsesyjnie myje ręce to nie poradzisz mu noszenia ze sobą kranu.
Posty
218
Dołączył(a)
29 mar 2013, 15:52

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 12 maja 2013, 20:42
wysłowiona, nie ma w tym przypadku gorszej rady. Można wpaść w taki kanał, że zamęczysz się pracując na pięć etatów (bądź szukając tych etatów, co jest znacznie bardziej frustrujące), gromadząc pieniądze, których nigdy nie będzie wystarczająco dużo. Przecież jeśli ktoś obsesyjnie myje ręce to nie poradzisz mu noszenia ze sobą kranu.


Kochanie, ale Ty nie masz pojęcia, czy autor jest chory psychicznie. Widzę, że przyjęłaś to od razu i na tym zbudowałaś swoją wypowiedź, a to trochę przykre. Całkiem możliwe, że autor nie ma żadnego zaburzenia, tylko zwyczajnie w pewnym momencie było u niego słabo z pieniędzmi i tak mu zostało, że zwraca na nie uwagę. Dlatego zapytałam, czy brakuje mu pieniędzy ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez mark123 12 maja 2013, 22:19
Czasami, gdy idę jakąś wąską drogą, a po bokach są drzewa, albo mury; lub gdy idę klatką schodową to mam myśli że ktoś lub coś za mną idzie i za chwilę mnie złapie :D
Np. dzisiaj je przez chwilę miałem.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10122
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez jestę_redaktorę 12 maja 2013, 23:02
wysłowiona napisał(a):
wysłowiona, nie ma w tym przypadku gorszej rady. Można wpaść w taki kanał, że zamęczysz się pracując na pięć etatów (bądź szukając tych etatów, co jest znacznie bardziej frustrujące), gromadząc pieniądze, których nigdy nie będzie wystarczająco dużo. Przecież jeśli ktoś obsesyjnie myje ręce to nie poradzisz mu noszenia ze sobą kranu.


Kochanie, ale Ty nie masz pojęcia, czy autor jest chory psychicznie. Widzę, że przyjęłaś to od razu i na tym zbudowałaś swoją wypowiedź, a to trochę przykre. Całkiem możliwe, że autor nie ma żadnego zaburzenia, tylko zwyczajnie w pewnym momencie było u niego słabo z pieniędzmi i tak mu zostało, że zwraca na nie uwagę. Dlatego zapytałam, czy brakuje mu pieniędzy ;)

- smutne, kochanie, że nerwicę natręctw określasz "chorobą psychiczną".

ponadto staram się czytać ze zrozumieniem, a autor wypowiedzi wyraźnie napisał, że nie jest to zwykłe oszczędzanie, nie napisał też że brakuje mu pieniędzy, za to napisał, że każdy wydatek analizuje tysiąckrotnie. Oczywiście możemy zakładać, że jest po prostu biedny i rozważa czy lepiej kupić nowe buty czy opłacić rachunek za gaz, ale skoro wypowiada się na ten temat na tym forum, a nie money.pl to tak podejrzewam.

oraz staram się nie bagatelizować problemów. NN zbyt często się bagatelizuje w ten sposób (liczysz ciągle kasę? to zarabiaj więcej!), żeby puścić to lekką rączką
Posty
218
Dołączył(a)
29 mar 2013, 15:52

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez monk.2000 12 maja 2013, 23:19
Dark Knight, mi brakuje zdrowego podejścia do wydawania pieniędzy. Kupowanie sprawia mi radość, ale z reguły mam jakieś poczucie winy z tego tytułu. Może mam świadomość, że towarów jest ograniczona ilość i trzeba wybierać z rozwagą. Natomiast liczenie 1000 razy, to zdecydowanie coś nerwicowego. Brak zaufania do samego siebie. Bo jak inaczej opisać, że ktoś musi pięć razy sprawdzać czy zakręcił gaz? Bo nie może sobie ufać.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Natręctwa myśli...

przez vifi 12 maja 2013, 23:37
Ja rozmyślałem nad wpływem kupna długopisu na losy środowiska naturalnego. Generalnie nie lubię jak coś się marnuje albo jak robię niepotrzebne śmieci, albo jak wyrzucam do zwykłego kosza coś co można posegregować i zresyklingować. Tutaj norma zlewa się z natręctwem, czasami w jedną stronę czasami w drugą. Generalnie pomaga mi myśl że bardziej (także dla środowiska) opłaca się zachować zdrowy rozsądek i to że najekologiczniej byłoby gdybym się nie urodził. A przecież żyję, a życie znaczy więcej niż kawałek plastiku (choć się tyle czasu nie rozkłada).
Właściwie to praktycznie nawet nie poruszałem tego na terapii bo miałem poważniejsze problemy, a to że segreguję korki od butelek i ... (dalej nie napisze bo jeszcze ktoś się domyśli że to ja), to mi jakoś strasznie nie przeszkadza. Może jakieś tam korzyści to ma chociaż niewielkie w porównaniu z tym co tracę na leki i terapię...
Może to nie to samo co przeliczanie pieniędzy, ale chyba z tej samej mańki.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 13 maja 2013, 06:38
ponadto staram się czytać ze zrozumieniem, a autor wypowiedzi wyraźnie napisał, że nie jest to zwykłe oszczędzanie, nie napisał też że brakuje mu pieniędzy, za to napisał, że każdy wydatek analizuje tysiąckrotnie. Oczywiście możemy zakładać, że jest po prostu biedny i rozważa czy lepiej kupić nowe buty czy opłacić rachunek za gaz, ale skoro wypowiada się na ten temat na tym forum, a nie money.pl to tak podejrzewam.


No tak. Napisał tak. Na pewno ma nerwicę natręctw, po co się zastanawiać nad czymś innym. I nikt tu nie bagatelizuje zaburzeń psychicznych. Sęk w tym, że sam autor jeszcze nie wie czy to na pewno to. Nie mam zielonego pojęcia dlaczego moje wypowiedzi Cię tak ruszają. Ja po prostu nie lubię tendencji "źle się czuję- na pewno mam depresję/nerwicę/nie wiadomo co". Zwróciłaś uwagę na naturę tego forum... a jeśli to hipochondryk, który stara sobie wkręcić kolejny objaw? ;) Ostrożnie z diagnozami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do