Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 05 sty 2006, 23:26
A o co chodzi bibi?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

przez meliskaa 05 sty 2006, 23:58
Dark widze ze ty zmieniles obrazek :))) z tym zdjeciem mhhh troche sie wstydze .....nikt z moich znajomych nie wie o tej chorobie wstydziłabym sie je tu umiescic :((( moze to troche głupie ale tak jest
meliskaa
Offline

Avatar użytkownika
przez bibi 06 sty 2006, 00:03
ja się nie wstydze swojej choroby. to nie choroba psychiczna, tylko nerwica, poza tym kto cię skarbie będzie szukał na tym forym?? i w ogóle jak??
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 06 sty 2006, 00:07
Ja jak będę miał jakieś sensowne,to wystawię......hehe
Niech sobie kobietki powzdychają.... :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

Avatar użytkownika
przez bibi 06 sty 2006, 00:16
chcesz nas narazic na większą nerwice??!!
lepiej się zastanów.....
zostaniesz na tym forum tylko z reirei i bedziecie się obrzucać.....prezerwatywami? albo czymś innym,
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 06 sty 2006, 00:56
Niestety reirei już od nas odchodzi. Chyba dobrze go zrozumiałem........ :(
Tylko nie wiem gdzie?
Ostatnio edytowano 06 sty 2006, 00:59 przez DarkAngel, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

Avatar użytkownika
przez bibi 06 sty 2006, 00:59
oj nie martw się ...wróci
chyba ze chcesz juz go pożegnac na zawsze. to jak, robimy stypę?
za zdrowie Reirei-a!!!! ( kazdy zdrowy --odchodzi)
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

przez daabman 06 sty 2006, 01:18
Z kąt ja to znam. Witma jestem nowy na tym forum ale gdy przeczytałem ten temat zwiazany z schiz.. poczułem się jak bym czytał swoje słowa.Problem z szukaniem sobie objawów w moim przypadku osiągnoł apogeum absurdu....tak tak.. ciągły strach że coś usłyszę,zobaczę ze zwariuję to norma dnia codziennego. Zaczeło się od wypadku rok temu i od tamtej pory lęki narastaja . Boje się jechać do pracy, mam stracha ze komus zrobię krzywdę, niezapanuje nad sobą itp itd albo np: gdy nagle gaśnie światło naprzykład awaria to ja myślę a może to ja bo ponoć schizfre tam myslą i już dzień albo tydzień z głowy lęk lęk lek nawet teraz gdy to piszę czuje nieprzyjemne napięcie. Byłem juz u dwóch specjalistów nawet prywatnie i co ???? nie ma pan schizo. tylko jak sobie to wbić do głowy w której myśli w 100% sa pochłoniętę przez tę chorobę (schizo>. lekarze twierdzą że to nerwica i przeciez niemozlie żeby się obaj mylili ale nie dla mnie to utkwiło w głowie tak głęboko że niedaje mi spokoju.

DZIĘKI że przeczytaliście mije wypociny mnie naprawdę jest z tym ciężko ale wiem że niejestem sam :) a jeszcze jedno pesymizm to bardzo niedoby pomocnik więc głowa do góry
daabman
Offline

przez daablenart 06 sty 2006, 01:26
A co do takich głosów przed zaśnięciem to u mnie norma.Dla mnie to kolejny powód do strachu przed schizo ech mnie nawet to słowo niechce przejść przez heheheh palce :wink: daablenart< to ja daabman>
Offline
Posty
144
Dołączył(a)
25 gru 2005, 11:05
Lokalizacja
sosnowiec

Avatar użytkownika
przez Olka 06 sty 2006, 09:35
DarkAngel napisał(a):Ja jak będę miał jakieś sensowne,to wystawię......hehe
Niech sobie kobietki powzdychają.... :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Ale hiperwentylacji nie dostaniemy prawda? :?
"...by czuć upadek z wysoka spaść trzeba. Być na dnie by móc sięgnąć nieba......"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
639
Dołączył(a)
23 wrz 2005, 17:49
Lokalizacja
Świdnik

Czy to naprawdę nerwica?

Avatar użytkownika
przez Dydona 06 sty 2006, 10:01
Czy przeszliście badania w kierunku swojej nerwicy? Skąd się wzieła i co ma na nią wpływ?
Okazuje sie ze moze ona sie zrodzić w przypadku np niewłaściwie działającej tarczycy, czy też nadnerczy. Mieliście takie badania?
Ja obecnie po wielu latach robię badania w kierunku hormonów nadnerczy bo Pani od nadciśnienia powiedziała, ze jeżeliby nadnercza produkowały hormony w nadmiernej ilości to skutki tego są własnie takie= kołatania serca, dusznosci, biegunki, lęki i wszystko inne co daje nam nerwica. I nie zawsze lekami uspakajającymi trezba to leczyć bo trzeba leczyć przyczynę tego a nie samo to. Trzeba szukać przyczyny w organizmie, a być moze bedzie rozwiazanie? :?
W celu badania działania nadnerczy w Krakowie na Kopernika robia badanie tzw zbiórki moczu + kwas octowy, czy też inne odczynniki.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
05 sty 2006, 22:19
Lokalizacja
małopolska

Avatar użytkownika
przez bibi 06 sty 2006, 10:04
mi mój lekarz powiedział że mam wiele objawów takich jakie daje niedociśnienie. i faktycznie mam niedociśnienie. święcie wierzę ze lęki związane z tym są właśnie z powodu tej choroby i narkotyków.
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

przez janek 06 sty 2006, 10:16
i dobrze Ci pani lekarka mówiła..od nadczynności tarczycy mogą być takie objawy... miałem badaną tarczyce, wszystko dobrze - i właśnie kiedy szedłem po wynik byłem spokojny..kiedy dostałem i zobaczyłem że jest w porządku dostałem ataku...kto to wytłumaczy?
Offline
Posty
134
Dołączył(a)
29 gru 2005, 15:17
Lokalizacja
Szczecin

przez Demi 06 sty 2006, 10:29
sorry, Dark Angel, nie chcę sobie nic dopowiadać, chciałam dobrze. wiem, że przy nerwicy czasem mamy skłonności do nadmiernego skupiania się na sobie, ale może to dotyczyło tylko mnie. i absolutnie nie chce kwestionować Twoich własnych sposobów na radzenie sobie z nerwicą, wręcz przeciwnie, od nas wiele zależy, a może i najwięcej.
Bibi, gdzie chodzisz na te spotkania, ja również jestem żoną alkoholika i nigdy o czymś takim nie słyszałam, może dlatego, że mój mąż nie pił 10 lat, potem wrócił, ale było to już picie "nietypowe" - zaczął od jednego piwa dziennie, twierdził, że panuje nad sytuacją, a ja głupia mu uwierzyłam. Cieszyłam się, że nie ma ciągów. okazało się, że w krótkim czasie jedno piwo nie wystarcza, że trzy i trochę wódki to też jest mało.
Demi
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 42 gości

Przeskocz do