Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez didado1 13 kwi 2006, 20:38
xxx
Ostatnio edytowano 25 mar 2008, 18:20 przez didado1, łącznie edytowano 1 raz
znikłam i mnie nie ma .........
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

Avatar użytkownika
przez bibi 13 kwi 2006, 22:47
roccola gratuluję :D:D
mamukaroli ja myślę że to od fajek
sama paliłam 17 lat i wiem ze swistało mi tak ze nie mogłam spac!!
lekarze to nazywaja opturacyjne inaczej spastyczne lub astmatyczne zapalenie płuc lub oskrzeli
Palacze tego nie widzą tylko czują że świszcze im w płucach i że nie mogą wejśc po schodacgh bez zadyszki
idź do kekarza i zbadaj pojemnośc płuc
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Avatar użytkownika
przez roccola 14 kwi 2006, 08:23
bibi dziękuje. Tez chetnie przeswietliłabym płucka 13lat paliłam :( Ale iwcie co to dziwne tyle lat palenia i wogóle mnie nie ciągnie wrecz przeciwnie odrzuca na samą mysl :) :)
...i spojrzała na pęta które ją więziły...
...i poczuła wiatr...zapach ze wschodu..
..była wolna...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez emiflo 14 kwi 2006, 22:40
a jak rzuciłaś? co Cie do tego skłoniło? Ja najdłużej nie paliłam ok 2 tygodni, ale w wielkich męczarniach :(
---Na najważniejszych skrzyżowaniach życiowych nie stoją żadne drogowskazy -----Charles Chaplin
*****************************************
---Sekretem szczęśliwego życia jest wyrozumiałe akceptowanie zmian ----- James Stewart
Avatar użytkownika
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
25 mar 2006, 16:09
Lokalizacja
Sieradz

do osob bojących się choroby: puppy i biedronka odezwijcie !

przez nupik 04 maja 2006, 14:48
Witam, jestem nowa, juz się przedstawiłam, nerwicę leczę od 3 lat z hakiem. Obecnie biorę Lexapro. W poscie zatytułowanym "jakie choroby sobie wmawialiście" zanlazłam posty biedronki i puppy, bardzop porsze was o kontakt na maila: nupik@ gazeta.pl
Zwracam się z ta prośba równiez do innych osob , ktore panicznie boja się choórb, a w szczegolnosci raka. Ja od tych paru lat panicznie boję sie chłoniaka (ziarnicy złośliwej). Bardzo potrzebuje o tym porozmawiać z kims kto rozumie przez co przechodzę i jaka reakcję wywołuje u mnie nieznacznie podwyższone OB. Takie wyniki krwi odebrałam wczoraj, dzis znów rajd po lekarzach i przekonanie ze ttym razem oto sie okaze ze od tych 3 lat lecza mnie na nerwice a ja umieram na ZZ. Nie bardzo mogę o tym porozmawiac z moja rodziną, nikt nie rozumie tej mojej pewnosci ze jestem chora i bardzo sie pogubilam. mam wrazenie, ze cala 3 letnia terapia i 3 lata brania leków na nic. Strach wraca przy byle zmianie w obrazie krwi. Jak sobie radzicie w takich sytuacjach? moze ktos opracowal jakis patent ? Jask radzicie sobie z olewającymi was lekarzami?ze starchem ze przeoczą coś, zlekceważą? bardzo bardzo liczę na wsparcie, czekam, pozdrawiam serdecznie
aga
ps tp straszne ale to dobrze , ze nie jestem sama z tym problemem
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
04 maja 2006, 14:39
Lokalizacja
warszawa

przez Grazyna 05 maja 2006, 15:17
hej nowik!!!!
mam to samo, paniczny starch przed chorobami, jak slysze o jakiejs chorobie, albo ze kogos cos boli to boli mnie dokaldnie to samo i mam te sama chorobe, tzn> w chorej glowce rodza sie strachy i te produkuja objawy, koszmar.....
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
28 kwi 2006, 10:56
Lokalizacja
Poznan

jaK sobie radzisz?

przez nupik 05 maja 2006, 17:44
Witak wiec w klubie, ja ostatnio mam paranoje na ziarnice zlosliwa, nons top macam sobuie wezly, opanowuje sie jeszcze przde pojsciem do onkologa i na usg wezlow ale resztka sikl...powiedz czy powsztrymujesz sie od obsesyjnych badan? jesli tak, jak to robisz? czy docieraja do ciebie argumenty ze nic ci nie jest?
pozdrawiam cieplo
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
04 maja 2006, 14:39
Lokalizacja
warszawa

przez Grazyna 05 maja 2006, 17:46
wiesz ja juz mam to dlugo - lata praktyki :D wiec teraz juz tak nie biegam do lekarzy, zreszta oni juz nie moga na mnie patrzec :lol: ale hipochondria to kalectwo chyba na cale zycie, nie chce cie starszyc ale trzeba sie chyba do tego przyzwyczaic
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
28 kwi 2006, 10:56
Lokalizacja
Poznan

Boje sie ze wpedzilem w chorobe...

Avatar użytkownika
przez Werty 11 maja 2006, 00:38
Boje sie ze wpedzilem przez swoja chrobe w chorobe swoja mame...Zauwazylem ostatnio, ze bierze w tajemnicy leki uspokajajace np.pramolan :( Nie bede mogl zyc z taka swiadomoscia.... :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
728
Dołączył(a)
10 maja 2006, 22:49

Avatar użytkownika
przez agapla 11 maja 2006, 02:04
Werty nie wolno tak myśleć! Każdemu zdarzają się choroby, ale nie wolno się obwiniać.Nerwica to nie jakaś tragedia, z niej można wyjść i cieszyć się zdrowiem , na tym forum znajdziesz bardzo duzo ludzi ktorzy powychodzili z tego ( i ja już prawie też), uspokój mamę a siebie nastaw na odpowiednie leczenie.Pozdrawiam i życzę wszystkiego co najlepsze :lol: :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

Avatar użytkownika
przez dalilah 11 maja 2006, 09:47
Werty: ja mialam wyrzuty sumienia z tego smego powodu, a pozniej okazalo sie ze mama od dawna chorowala na nerwice i brala leki jak ja jeszcze raczkowalam wiec...w moim przypadeku jest chyba odwrotnie, to ja to odziedziczylam. Swoja droga boje sie jaka matka ja bym byla... jest to kolejny powod do unikania macierzynstwa
Secret Garden "Nocturne" - opowiesc o mnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
164
Dołączył(a)
27 lut 2006, 14:58
Lokalizacja
zachodniopomorskie

przez mamukaroli 11 maja 2006, 19:48
Ja mam wyrzuty sumienia w stosunku do swoich dzieci , one patrzą na mnie i boje sie strasznie,że je to może spotkać ale nie żałuję,że je mam i myślę,że córeczki mnie kochają taką jaką jestem.
Nerwica to nie jest powód do unikania macierzyństwa tylko trzeba z nią walczyć, dzieci są cudowne i dają durzo radości w życju a unikanie tego nic nie da, potem będziesz mogła żałować ,że nie zostalaś matką....
Ja tam nie żałuję tylko dla nich chcę być silna! i zdrowa

[ Dodano: Czw Maj 11, 2006 6:51 pm ]
Każdy może zachorować na różne choroby, a jak ktoś zachoruje na to będąć już rodzicem?
Sa gorsze choroby,śmiertelne, wypadki . W tej sytuacji nikt nie powinien zostać rodzicem!
Osobiście znam przypadek,ze kobiecie po prodzie wyszła straszna schzofrenia -nie mogła tego przewidzieć i co teraz. My przynajmniej wiemy co nam jest i to da sie wyleczyć!
Offline
Posty
149
Dołączył(a)
22 lut 2006, 18:18
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez dalilah 11 maja 2006, 23:17
mamukaroli: mam tokofobie, nie chce miec dzieci (chyba ze adoptowane) ciaza mnie obrzydza i odraza, a porod...lepiej nie mowic. Coz... kupie sobie pieska i tyle:-)
Secret Garden "Nocturne" - opowiesc o mnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
164
Dołączył(a)
27 lut 2006, 14:58
Lokalizacja
zachodniopomorskie

przez mamukaroli 12 maja 2006, 02:24
Ok to jest odpowiedz nie każdy musi mieć dzieci.
I to przecież nic zlego. Ale ja nie żaluję,że mam swoje mimo iż mi cięzko i się o nie martwię.
Offline
Posty
149
Dołączył(a)
22 lut 2006, 18:18
Lokalizacja
Gdańsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 28 gości

Przeskocz do