Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Bulinka 28 wrz 2016, 09:10
Witam. Jestem tu nowa i mam problem z panicznym lękiem o choroby nowotworowe. Zawsze był to dla mnie ciężki temat, ale strach nasilił się w grudniu zeszłego roku po śmierci mojej przyjaciółki. Zmarła na raka, a ja byłam w chwili kiedy gasła. Odtąd nam wielką traumę. Ze względu na to, że wszystko zaczęło się u niej od guza piersi postanowiłam w końcu po raz pierwszy zrobić usg. W lewej piersi znaleziono guzek,podejrzany o bycie włókniakiem. W prawej natomiast dysplazja i torbielki. Załamałam się. Byłam przekonana, że to rak, a nie włókniak. Poszłam do dwóch świetnych onkologów chirurgów, którzy zapewnili mnie o łagodności zmian i kazali zrobić biopsję, bo takie standardowe postępowanie. Zrobiłam biopsję i tydzień żyłam w wielkiej niepewności. Okazało się, że biopsja potwierdziła włókniaka. Lekarz zaproponował usunięcie nie ze wskazań onkologicznych, a psychiatrycznych, bo widział w jakim byłam stanie. Kiedy uspokoiłam się w tej sprawie postanowiłam pójść do dermatologa w celu kontroli znamion. W zeszłym roku byłam w październiku i było ok. Teraz niestety P. dermatolog nie spodobał się pieprzyk na ramieniu, bo ma nieregularnie rozłożony pigment. Zasugerowała wycięcie. W zeszłym roku tamta dermatolog też mówiła o nierównym wybarwieniu i nic nie kazała z tym robić. Zapytałam jej wprost czy to czerniak. Odp "Nie" i ze śmiechem dodała "Mam taką nadzieję " Myślałam, że zemdleję. Zauważyła chyba, że nie bawiło mnie to i powiedziała, że proponuje wycięcie nie dlatego, że to coś złego , tylko, że ma predyspozycje do zezłośliwienia. Wyszłam od niej z mieszanymi uczuciami. Analizowałam całą rozmowę. Byłam kłębkiem nerwów, bo panicznie boję się czerniaka. Na drugi dzień pojechałam do drugiego dermatologa i pokazałam mu to znamię, nie mówiąc, co tamta babka mówiła. Obejrzał i pyta: "no i co?" To zaczęłam mi opowiadać o poprzedniej wizycie i zeszłorocznej i o tym wybarwieniu i przytaknął. Pytam o czerniaka, a on, że wg. niego nie. Z 5 razy mi to powtarzał, ale nie podoba mi się stwierdzenie "wg. mnie". U mnie źle dobrane słowo i w głowie mam nadinterpretację. Pytam o te większe predyspozycje do zezłośliwienia to wzruszył ramionami i w dalszej rozmowy wyszło,że te, które są łagodne teraz też kiedyś tam mogą, ale nie muszą ulec zezłośliwieniu. Zobaczył jeszcze znamiona na plecach i stwierdził, że jedno z nich podobne jest do tego na ramieniu. Zaproponował pójście na wideodermatoskopię jak chcę być spokojniejsza, a najlepiej wyciąć, bo widzi, że stresuję się bardzo i będę mieć spokój. A jak nie to standardowo kontrola za pół roku. Nie wiem co robić. Mam chwilę, że wpadam w panikę, robi mi się słabo, a czasem myślę, że jest ok. Boję się strasznie. Mój facet uważa mnie za wariatkę,że szukam sobie chorób i latam po lekarzach i wydaję pieniądze. Nie mam w nim wsparcia. Mamie nic nie mówię, bo ona też jest panikarą. Przyjaciółka uważa, że przesadzam. Chciałam iść do psychiatry, ale sama nie wiem. Mam też natręctwo myśli, które też jest męczące. Obawiam się wszelkich chorób nowotworowych ze względu na moją córeczkę. Po porodzie również mam większy stres, że coś mi się stanie i ją zostawię.. poza tym bardzo boję się śmierci. Przepraszam za chaotyczność i pozdrawiam wszystkich.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
27 wrz 2016, 09:27

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Mili89 28 wrz 2016, 09:58
pytalam kosmetyczke, powiedziala, ze przeziebienie nie przeszkadza... ale tez juz przeczytalam o tym, ze raczej nie powinno sie robic i znow mam panike ...
ide do lekarza a pozniej do niej odezwe sie pozniej co i jak z tymi wynikami :*
www.silveris.pl polecam i zapraszam <3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1647
Dołączył(a)
16 lip 2014, 00:47

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez leniek644 28 wrz 2016, 12:56
Bulinka czytam Twoj wpis i tak sie czuje jakbym czytala swoj ;) u mnie rowniez pojawila sie nerwica po smierci kolezanki. Wyszukiwanie chorob, lazenie po lekarzach gdy utwoerdze sie w przekonaniu ze to nic mam na chwile spokoj i za chwile cos nowego wymyslam.

U mnie sie dzis powiekszyl wezel przy skrawku ucha. Taki bolesny jak nie wiem guzek wielkosci grochu. Takze zaraz wejdzie chloniak ew. Inny rak.
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
25 sie 2012, 12:30

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez leniek644 28 wrz 2016, 13:37
Tak sie zastanawiam czy ten wezel moze byc od mega wielkiego pryszcza (chyba w zyciu takiego nie mialam) bolacego tez . Ale wezel pojawil sie dzis a pryszcz w poniedzialek. Tak sobie tlumacze zeby sie nie zafiksowac na jakims nowotworze
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
25 sie 2012, 12:30

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez nefretis 28 wrz 2016, 13:41
Mili własnie nie wiadomo czy to wirusowa czy bakt. Dalej nie wzielam antyb., wczoraj rozmawiałam z lekarką która mi go dała i powiedziała by poczekać tak do czw., piatku i jak nie bedzie poprawy to mam brać. I nie wiem. Nie mam gorączki. A przy zapaleniu zatok bywa. Ale mam ból zatok, szczególnie rano i do poludnia oraz złóty katar na zmianę z przezroczystym. jest go niezbyt duzo, nos pusty ale czuję obrzek w czole, cięzkość, otepienie. i te pobolewania policzka, wkoło oka, nosa, rozbicie i poty

tak włąsnie myslałam jak piszecie, nie robie rtg zatok. Mili tez chciałam kreski, ale troche sie boje. Ust napewno nie zrobię ze strachu:)
Nerwa bardzo miło się czyta co piszesz:)) Czy mozesz powiedzieć tak jednoznacznie co Ci pomogło? Albo okreslic tak stopniowo jak dochodziłaś do tego stanu...że odpusciły obj. somatyczne i nabrałaś energii. Bierzesz jakieś leki? Dla mnie dzis jest piekny dzien - od wielu tyg. pochmurne niebo :o

krzosl oczywiscie ze miałam takie mysli, one były drastyczne, dotyczyły najblizszych, moze lepiej nie bede pisać szczegołow . ale jedym słowym, zabijanie i to w potworny sposób. Uhhh. nie wiem skąd to sie bierze, mysle, ze w kazdym człowieku to drzemie...moze nerwica lęk wyzwalają jakes agresywne mysli. No bo przecież jakikolwiek lęk wiąże sie z obroną i w razie potrzeby z uzyciem agresji. Niestety czasami dalej to miewam. To przychodzi nagle, powala, czasami dręczy dłuzszą chwilę. czytalam ze to objaw nerwic, depresji itp

prakseda dzięki za kolejny głos o sumamedzie.

Bulinka witaj, co by tu napisać...pewnie, że miałam/mam to samo zabrzmi banalnie... Bardzo Ci wspołczuje. Wiem co znaczy lęk o znamiona. Przerabiałam. Tylko ze wolałam nie isc do lekarza :( Moze zle...ale mam podobnie jak Ty - bardzo szczegółowo roztrząsam słowa lekarzy, ich mimikę i w ogóle.
Np. wczoraj bedąc u lek w sprawie infekcji, zapisała mi żebym zrobiła sobie morfologie, TSH i próby wątrobowe....Ale po co?? Nie skarże sie na wątrobę. Moze jestem żółto-złotawa, tzn jestem jeszcze opalona i opalam sie od zawsze na brązowo/pomaranczowo. Mam ciemną karnację i włosy. Ale jak opalenizna schodzi to robię sie złota, ale mam tak od zawsze. Boże znowu sie martwie:(
Bulinka powinnas isc do psychiatry jesli to opanowało Twoje zycie.

leniek i bulinka - mi tez sie nasiliło po smierci jednej babki w moim wieku, to było w 2014 (a nerwice mam juz z 12 lat). Nie znałam jej osobiscie ale jej cholerna ksiązka pt. "chustka" i opis agonii w raku zołądka mnie powalił. Bole żolądka miałam ponad rok, codziennie...gastroskopia... echh i tak nie ejstem spokoja o moj zoladek bo czasem boli nad ranem

Jeszcze jedno, wydębiłam 2 recepty na Xanax :o :o Czuje sie lepiej z takim zabezpieczeniem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1020
Dołączył(a)
17 lis 2014, 14:28
Lokalizacja
Poznań

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez nefretis 28 wrz 2016, 13:54
Boże spojrzałam na kartke z badaniami jakie mam zrobic od rodzinnej..i tam jest jeszcze kreatynina. Ale po co? Ja na nic sie nie skarzyłam poza zatokami. Co ona podejrzewa:( Mam wrazenie ze dała mi to zlecenie na cokolwiek , juz mówiłam że ta baba mnie wczoraj olała i uważała za symulatnkę. Po co próby wątrobowe i kreatynina.. :( :( :( :cry:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1020
Dołączył(a)
17 lis 2014, 14:28
Lokalizacja
Poznań

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez nerwa 28 wrz 2016, 14:58
nefretis, może chce Ci zrobić jakies ogolniejsze badania - przy okazji? Albo może skarzylas się na ogolne oslabienie? Ja jak poszlam wtedy z oslabienie, to oprocz morfologii też mialam kreatynine, wątrobę itd.
Co do xanaxu - super!!!! :) To jednak daje duże poczucie bezpieczenstwa, nawet jak sie nie bierze, to wiesz, ze masz gdzies tam schowane, i jak bedzie kryzys to możesz wziąć.

Co do mojego stanu, powiem Ci szczerze - nei wiem co na to wpłynelo, tak do końca. Mniej wiecej w tym samym czasie - porobiłam te różne badania, zaczełam brać żelazo no i poszłam na terapie... I jakoś zaczeło mi przechodzić to totalne osłabienie i niemoc. Wiec dzięki temu zaczełam też wychodzić z domu, pracować i całymi dniami coś robić (innego niż siedzenie w domu), a to z kolei znowu wplynelo na to, ze miałam zajęty czas, nie myslalam, nie wkrecalam się itd.

Tez duzo mi dała terapia (chociaz po tak krotkim czasie trudno tu jeszcze mowic o dzialaniu), ale dała mi o tyle, ze np - jak mialam nieprzespaną noc ic zulam się naprawde zle, to jednak zmusilam się isc. I zobaczylam, ze w trakcie, ten tragiczy stan mi przechodzil i potem bylam w stanie robic w ciagu dnia wiele innych rzeczy (mimo zmeczenia po niewyspaniu). Wiec to pokazalo mi jakby, ze niewyspanie niewyspaniem, ale na niewyspaniu da się żyć i niekoniecznie musi byc wegetacja i fatalny stan fizyczny.
Potem jakos innego dnia, znow mialam podobnie, znow niewyspanie i zle sie czulam, ale znowu poszlam i znowu mi sie polepszylo. I to mi dalo takie poczucie, ze to nie jest do konca tak, że jak spie tylko kilka godzin, to że MUSZE się czuć zle, bo to jest fizjologia. Widac, ze nie do konca... chociaz nie wiem jak to dokladnie dziala :)

Dokladnie tak samo mialam, jak tydzien temu dopadło mnie to osłąbienie (takie jakie mialam przez cale wakacje), nie poszlam przez to na terapie. ALe potem jak juz sie zmusilam i poszlam na nastepną, to po niej.... po obgadaniu tego - oslabienie przeszlo.

Ale neistety są i minusy. Przed terapią (danego dnia) czuje się naprawde fatalnie :( mam MEGA mdlosci, nie jestem w stanie nic jesc, czuje sie baaaardzo zestresowana, i zazwyczaj niestety nie moge spać. Ehhh

Ale np. dzisiaj - tak samo, zle spalam w nocy, rano nie bylam w stanie nic zjeść, scisk w zoładku itd. A teraz... jeste mega zmeczona (tak w glowie i w ciele) ale to jest takie zmeczenie... przyjemne :) takie mysle, jak ma normalny człowiek. Bez objawow dodatkowych ktore zazwyczaj mialam w tej sytuacji. I wiem, ze jakbym np. musiala isc do sklepu, to nie mialabym z tym problemu (zresztą nawet dzisiaj bylam).

Wiec kurcze, nie wiem. Wydaje mi sie, ze terapia troche cos musiala juz dac (chociazby tak powierzchownie), może to żelazo też wplyneło na to, ze nie odczuwam takiego oslabienia, i mam wiecej energii?
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez krzosl 28 wrz 2016, 19:00
:zonk: witajcie wiecie co nie wiem czy to normalne u mnie agresywne mysli sie nasilily na zmiane pogody prawdziwe paskudztwo :bezradny: najgorsza ta tematyka mysli wiem ze to nerwicowe ale ciagle mam watpliwosci ze to jakas choroba psychiczna badz psychopatia sam juz nie wiem co o tym sadzic chwilami mam takie uczucie ze mglbym cos zlego zrobic bez problemu kogos skrzywdzic co to jest ??
Avatar użytkownika
Offline
Posty
197
Dołączył(a)
24 lip 2016, 21:39
Lokalizacja
Tczew

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Alexandra 28 wrz 2016, 21:39
Trochę nie tu nie było, ponieważ co wchodziłam wieczorem, była niedostępna strona.

U mnie trochę zmian. Objawów i lęków znacznie mniej. Gdy mi coś dolega- nie pojawiają się te natretne myśli, że to coś strasznego, tłumaczę to sobie w racjonalny sposób, czego nie byłam w stanie robić przez ostatni rok. Raz boli mnie kegosłup, raz głowa, raz kłuje w żebrach i nie mam tych myśli! One zniknęły. A gdy nawet się pojawiają , to odchodzą. Mam więcej ochoty do pracy, żeby wyjść z domu, a byłam w naprawdę koszmarnym stanie. Nie wierzyłam, że to się zmieni, bo przez rok żyłam tylko w objawach i lękach, zero zainteresowań, zero koncentracji na rozmowie z innymi, tylko ja plus objawy. To był jakiś koszmar. Mogę porównać to do tego, że opanował mnie jakiś mrok, z którego nie mogłam wyjść. Tym mrokiem była każda dolegliwość, świat zewnętrzny, ludzie, miejsca. Teraz widzę to z boku bardziej w czym ja tkwiłam.

Musiałam zakończyć terapię, gdyż moja terapeutka zamyka gabinet :( Powinnam poszukać kogoś nowego, żeby kontynuować.

LEniek, taka gulka po pryszczu to norma- może się utrzymywać dłuuuugi czas po pryszczu jako twarde zgrubienie. Nie jest to węzeł, tylko odczyn zapalny, miałam tak pod pachą.
Offline
Posty
573
Dołączył(a)
28 maja 2006, 15:49
Lokalizacja
Wrocław

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Bulinka 28 wrz 2016, 21:57
Dziękuję za przyjęcie i odzew. Widzę, że u Was też lęk zasiała czyjąś śmierć. Ja mam bardzo słabą psychikę i śmierć przyjaciółki wepchnęła mnie w sidła nerwicy lękowej. Czy możecie pokrótce opisać mi co Wam dolega? Czego boicie się? Jak u Was ze wsparciem ze strony najbliższych?
Dziś spotkałam się z ciocią, bo myślałam, że uduszę się z tego stresu. Powiedziałam jej o wszystkim. Zapewniała mnie, że będzie dobrze i żebym usunęła to znamię dla swojego komfortu psychicznego. Zdecydowałam się już na to i zadzwoniłam do chirurga onkologia, aby umówić się na wycięcie. I nie dość, że nie da rady w tym tygodniu, to jeszcze powiedział, że najpierw mam przyjść na wizytę, żeby mnie zbadał, bo on nie wie, czy będzie chciał to wyciąć.. Myślałam, że jak idę prywatnie to od razu pod skalpel i już. Gdyby na wizycie powiedział mi, że nie ma konieczności wycięcia to co? Ja nie chcę tego mieć.. Muszę jutro poszukać kogoś innego, ale przerażają mnie ceny i widziałam już 350 zł za znamię, nie wiem czy z wliczonym już badaniem hist. - pat. Ja jestem w gorącej wodzie kąpana i jak na coś uprę się, to muszę zaraz, natychmiast.. Cały czas analizuję słowa lekarzy podczas badań.. Tłumaczę sobie, że gdyby było źle to by mnie od razu pogonili na onklogię i inaczej rozmowa by przebiegała. Ehh.. to tłumaczenie jest na chwilę.. Mój mózg nie przyswaja pozytywów. Ja nie wiem jak ludzie bez większego stresu usuwają sobie "nieładne" znamiona? Czekają w spokoju na wynik i nie snują czarnych scenariuszy? Poczytałam kilka forów i tak właśnie było. Zazdroszczę stalowych nerwów.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
27 wrz 2016, 09:27

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Mili89 28 wrz 2016, 22:39
hej Kochani ! caly dzien bylam dosyc zajeta, wiec dopiero mam czas zeby napisac.
Bylam u lekarki i poziom wit b12 troszke sie podniosl ale nieznacznie i dostalam dzis pierwszy zastrzyk , nastepny mam za 3 miesiace i pozniej znow za 3 ...
troche bolalo, ale da sie przezyc, za to zrobienie ust bolalo mnie zaj...cie... myslalam, ze wybiege stamtad.. a do takich nie naleze, bo mialam i kolczyk w wardze i w jezyku, mam 6 tatuazy a tu to jezdzenie maszynka w kolko kilka razy po ustach normalnie mnie potwornie bolalo brrr...
kreski bedziemy robic innego dnia.

pozniej bylam z Corka w sklepach i bylo ok. dzis zlapal mnie tylko atak paniki po zastrzyku z b12, wkrecilam sobie, ze moze dostane uczulenia, wstrzasu i byly takie zawroty, ze ho ho ale jakos sie uspokoilo ..

Nefretis- zolty katar nie zawsze oznacza, ze sa bakterie... poprostu katar przezroczysty barwi sie od zawartosci w nim leukocytow na zolty kolor, to znak, ze organizm walczy z choroba.
moze faktycznie poczekaj, chociaz jesli chodzi o zatoki to ja zawsze biore antybiotyk i pomaga, a ten ktory masz zapisany jest lagodny nie ma co sie bac- oczywiscie zycze Ci by przeszlo szybko :* nerwa, pewnie nawet sama swiadomosc ze bierzesz zelazo cos Ci dala no i napewno terapia tez :) ciesze sie Kochana :*
a co do mdlosci- ja tez mam kompletny rostroj zoladka przed stresujacymi spotkaniami egzaminami itp :/
www.silveris.pl polecam i zapraszam <3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1647
Dołączył(a)
16 lip 2014, 00:47

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez leniek644 29 wrz 2016, 11:37
Alexandra tylko ta gulka nie jest po pryszczu tylko w odleglosci okolo 7 cm od niego. Pryszcza mam przy brwi a ta gulka przy uchu zaraz obok chrzestki to sie chyba skrawek nazywa. Najgorsze jest to ze wezly im czesciej sie je maca tym bardziej rosna. A ja jak juz wyczuje gdzies wezla to potrafie macac co godzine zeby sprawdzic czy nie znikl. Tlumacze sobie ze jakby bylo cos nie tak to by to byl wezel duzo wiekszy a nie taki groszek. Ale dobrze wiecie umysl robi swoje.
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
25 sie 2012, 12:30

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez nerwa 29 wrz 2016, 17:12
Alexandra, ja to odbieram podobnie! Przez jakis czas żylam objawami 24/dobe. A teraz bardziej się skupiam na wszystkich innych, a jak pojawi się objaw, to na chwile, i nie przyslania calego mojego myślenia.

Szkoda, że terapeutka zamyka gabinet - bo to zawsze ciężej zaczynać u nowej osoby - ale na pewno bedzie dobrze! :)

Mili89, dobrze, że te zastrzyki nei są takie czeste! :) No i dobrze, ze chodzilo tylko o tą b12.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez nefretis 29 wrz 2016, 18:09
Nerwa dzięki za odp:) Super że sobie radzisz. Pamiętam co z Tobą było jeszcze w sierpniu... Nerwa a jak te głodowe objawy? Dajesz rade wytrzymac na głodnego długo? bez złego samopoczucia?
Mili no własnie czekam z tym antyb. Katar mi praktycznie zanikł, jakies tam smarknięcie raz na 2h. Ale nadal czuję rozbicie, czasami poty, łatwe męczenie i niestety ból w twarzy tam gdzie zatoki czyli policzek koło nosa i najgorsze czego się bardzo boję - pobolewanie i kłucie oka. Boże znowu czytałam o ropniach oczodołu, zapaleniu opon mózgowych od zatok, ropniach mózgu. To brzmi niewiarygodnie ale 90% takich powikłan jest od zatok. Widzę na nie normalnie i nie poli przy ruchach ale jednak tak od czasu do czasu...dodatkowo ucisk w czole echh
Jak ja sie boje :cry: Mili czy Ciebie tez pobolewało oko przy zatokach?
Mili jestem ciekawa jak wygladają Twoje usta :smile:

bulinka ja jestem zwolenniczką nieruszania znamion jak nie trzeba. Moze to źle? A widzę, że bardzo chcesz to zrobić...w sumie moze Ci ulzy. Ale czy nie wynajdziesz czegoś nowego?
Tak bulinka, normalni ludzie czekają na wynik raczej bez emocji...widziałam jak moja mama czekała na wynik jakiegos polipa z macicy. 100% spokoju a na koniec zaponiała, ze ma to odebrać po 14 dniach ze szpitala. Boże ja bym szalała nie spiąc po nocach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1020
Dołączył(a)
17 lis 2014, 14:28
Lokalizacja
Poznań

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Yahoo [Bot] i 38 gości

Przeskocz do