czego się boimy? Lęk przed.................

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Jaki jest Twój lęk?

Ankieta wygasła 12 gru 2009, 14:25

boję się śmierci
46
21%

..zdrady
9
4%

przed bliskością- nie umiem okazywać uczuć
17
8%

dotyczący obrazu własnej osoby (związane z niską samooceną
32
15%

lęk przed nieznanym otoczeniem
17
8%

lęk przed chorobą i cierpieniem
62
29%

lęk przed przemocą w domu
1
0%

lęk przed niezaspokojeniem potrzeby akceptacji, osamotnienie w rodzinie
5
2%

lęk moralny ; lęk przed superego czyli własnym sumieniem; poczucie winy, wstyd;
22
10%

lęk anankasytczny; związany z poczuciem przymusu wykonywania czynności, pod wewnętrzną groźbą kary za ich niewykonanie;
5
2%

 
Liczba głosów : 216

Avatar użytkownika
przez CIALO liceum DUSZA muzeum 06 mar 2007, 08:32
mysle, ze trudno uwierzyc, ze to "tylko" nerwica, w momencie kiedy fizycznie czujemy sie zle. to bardzo wredna choroba... bo jesli nas naprawde cos boli, mnie np czesto serce, to jak mam sobie wmowic ze nic mi niejest, skoro czuje to!! ja mysle, ze i u zdrowych osob, ludzie maja strach, kiedy cos ich boli, tyle ze my ten bol mamy od nerwicy podobno.... hmmm pokrecone to bardzo, ale chyba na tym polega wlasnie trudnosc tej choroby
pozdrawiam
lidia
NIEMOGE ZMIENIĆ ŚWIATA, NIEMOGE ZMIENIC LUDZI......NIEPOTRAFIE TEZ ZMIENIĆ SIEBIE.....
Posty
376
Dołączył(a)
27 lut 2007, 09:38
Lokalizacja
lodz

Avatar użytkownika
przez Ania1987 07 mar 2007, 14:17
Tak asertywność to dobre wyjście, ale nie każdy potrafi zachować zimną krew gdy ktoś obrzuca go błotem. Szczególnie my neurotycy, którzy mamy tyle słabych punktów i tak łatwo nas zranić zwykłą życzliwością a co dopiero krytyką.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
421
Dołączył(a)
30 sty 2007, 14:11

Avatar użytkownika
przez GRACJA 07 mar 2007, 18:29
Dlatego tez proponuje asertywnośc. Uczmy się jej. Można to przecież stosowaćn nawet tu na forum. To nie sztuka odrazu mówić niw aleprzemśleć temat i spróbować. Jeśli mamy problemy z komunikacją z drugą osobą to znaczy że trzeba to zmenić. Asertywność w tym pomaga,
Nie mów odrazu nie. Jeśli ktoś naprawde chce sie wyleczyć z nerwicy to podejmie każdą próbę. Nigdy nie mów nigdy. Pozdrawiam.
"Budząc się rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc się radować."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
462
Dołączył(a)
03 mar 2007, 04:21

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez pawelcz 10 mar 2007, 00:38
prosilbym jeszcze o jakies wypowiedzi w tym watku :)
Offline
Posty
145
Dołączył(a)
02 paź 2006, 15:32

Obawy,nieświadomość i świadomość

przez wojor 10 mar 2007, 01:03
Witajcie!
Mam dzisiaj zły dzień. Jeden z tych kiedy koleżanka nerwica okazuje się silniejsza ode mnie. Znów wrócióła. Drży żołądek, pow=dwyższa się ciśnienie, boli głowa, ściska w gardle.
Istotnie, miaam ostatnio kilka przykrych zdarzeń w pracy, takich których szczególnie nie dostrzegałam ale gdy miarka się przebrał - przyszedł lęk . O wszystko , ale głównie o to, że zaraz coś złęgo mi się stanie. Nakręcam się i walczę z tymi myślami jednocześnie. To trudne i też czasem myślę , że skoro wiem , że to nerwica, to czemu tak się źle czuję. Przecież mam świadomość tego co się dzieje z moim ciałem i umysłem. Widocznie to jest właśnie chore, że świadomość słabnie i bierze górę nieświadomość. No bo jak byśmy razwytłumaczyli sobie co się z nami dzieje i złe samopoczucie by nie wrracało, to nie bylibyśmy chorzy na nrwicę ?!
Dziś od ok.17.00 moja świadomość i nieświadomość walczą ze sobą a ja cierpię.
Mam zamiar nie poddawać się, boję się bardzo! Pozdrawaiam Was gorąco!
.........nigdy nie jest tak źle , żeby nie mogło być gorzej ani tak dobrze , żeby nie mogło być lepiej.........
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
21 lut 2007, 23:03

Paraliżujący lęk??

przez Amelka_2006 13 mar 2007, 22:26
Witam! Już od ponad roku męczę się z nerwicą lękową, od lutego uczęszczam na terapie i musze przyznać że jest już coraz lepiej...ale nie mogę się pozbyć paraliżującego lęku na przejściach dla pieszych, sama nie dam rady przejść... po prostu nie mogę dać nawet kroku. A jeszcze jak czekam na zielone światło to już koniec, strasznie się nakręcam. Już nie mam siły!!! Może macie jakieś własne sposoby jak okiełznać ten paraliż lękowy? I ile może trwać taka terapia, aby wreszcie pozbyć się tego lęku? Ja już po prostu nie mogę, chciałabym być już zdrowa... teraz.... zaraz.... Czy to jest w ogóle możliwe by wyjść z tego lęku?? Proszę o radę. Pozdrawiam!
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
12 paź 2006, 20:09

przez maniek 14 mar 2007, 21:35
Nerwica to takie wredne cholerstwo-nie wiesz jak,gdzie,kiedy,dlaczego,skąd się bierze?
Słyszałam,że często chorują na to osoby bardzo wrażliwe i uczuciowe.Niekiedy jest to cecha wrodzona,która z czasem podstępnie"wybucha" lub ją nabywasz-gromadzisz pod wpływem otoczenia-różnych emocji,które burzą twoją delikatną psychikę.

:)WAJOR-odwagi! Mi też jest ciężko-dla mnie każdy dzień to lekcja przetrwania...raz lepiej raz gorzej ale nie warto się poddawać-choć wiem,że to trudne.
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
13 mar 2007, 19:49

czego się boimy?

przez anonima 19 mar 2007, 14:25
Skoro wszyscy tutaj wchodzimy musimy mieć jakieś obawy- każdy z nas ma inaczej, ale wszystko jest ze sobą powiązane..
jak sobie z tym radzić? może wspólnie dojdziemy do zadowolenia a wtedy.. życie zapachnie inaczej..

W aknkiecie zamiesciłam lęki jakie mogą nam towarzyszyć zdiagnozujmy czego my się boimy. Zapewne możemy obawiać się kilku rzeczy z wymienionych lęków. Zatanówmy się gdziej jest korzeń i to będzie naszym głównym punktem!

Jeśli z wyżej wymienionych lęków jednak nie widzisz swojego problemu. Wpisz w poscie inne to Ty decydujesz czy chcesz się tym z nami podzielić
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
16 mar 2007, 22:57

przez Matsu 19 mar 2007, 15:49
A co jeśli ktoś jest zablokowany i nie będzie potrafił mówić o swoich problemach?
Opiekunka Alzheimera czyli świat z drugiej strony barykady.

"Maybe you're a sinner into your alternate life
Maybe you're a joker maybe you deserve to die"
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
12 mar 2007, 17:19

Avatar użytkownika
przez IceMan 19 mar 2007, 20:12
Może to lęk przed bliskością?
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez atrucha 19 mar 2007, 22:39
A co jeśli mam potrzebę zaznaczenia wszystkiego..? :lol:
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

Avatar użytkownika
przez viper_88 20 mar 2007, 11:19
Ja zaznaczyłem w ankiecie "Lęk przed chorobą i cierpieniem", mając na myśli choroby psychiczne... To chyba główny obiaw mojego znerwicowania... Poza tym lękiem dochodzi jeszcze niska samoocena (której nie mogłem już zaznaczyć). dodatkowo pojawiają się jeszcze myśli, że sobie w przyszłości nie poradzę i że praktycznie jestem do niczego... :( (powód znany wąskiemu gronu ludzi z forum)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
21 sty 2007, 19:17

Avatar użytkownika
przez gusia 20 mar 2007, 11:22
viper_88 napisał(a):że praktycznie jestem do niczego...


dupa blada ,nieprawda i nieważ się tak myślec :roll:
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

przez wiatr 20 mar 2007, 11:53
viper_88 napisał(a):dodatkowo pojawiają się jeszcze myśli, że sobie w przyszłości nie poradzę i że praktycznie jestem do niczego... (powód znany wąskiemu gronu ludzi z forum)
i ja tak myślę jak gusia Kto Ci dał takie prawo myśleć o Sobie. :idea: Ja Ci go niedam, nawet mnie o nie nie proś ;)
viper 88 myśli jakie się pojawiają w naszym umyśle, z czsem ulegną zmianie na myśli pozytywne. To Tylko od nas jak wiesz doskonale wiele zależy. Nie będę gołosłowna, umnie bylo ich tak wiele, zaczęly mnie dręczyć. Nie dawały mi normalnie funkcjonować. Podjęlam decyzję - dość musze coś z tym zrobić. Rozpoczęłam od sprzątania w sobie. Ale tak na poważnie. Wierz mi, nie jest to łatwe,ale już świadomie wiem nad czym mam pracować. Nie chodzę po omacku, jak kiedyś. Zaczynam dostrzegać już male efekty mojej pracy. Również wiem nic nie ma zadarmo.I to dobrze, dzisiaj moge tak powiedzieć, bo to ja wykonam kawal roboty jaka mnie czeka jeszcze. A kiedy koniec nastąpi, myślę,że to poczuję. ;)
I dlatego viper88 wierzę ,że tak naprawdę i ty znajdziesz wlasną drogę i krok po kroku będziesz szedł przed siebie by poczuć wolność. Z całego serca Ci życzę. ;)
"mój przyjaciel wiatr"
Offline
Posty
607
Dołączył(a)
29 sty 2007, 00:04
Lokalizacja
krakow

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 23 gości

Przeskocz do