czego się boimy? Lęk przed.................

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Jaki jest Twój lęk?

Ankieta wygasła 12 gru 2009, 14:25

boję się śmierci
46
21%

..zdrady
9
4%

przed bliskością- nie umiem okazywać uczuć
17
8%

dotyczący obrazu własnej osoby (związane z niską samooceną
32
15%

lęk przed nieznanym otoczeniem
17
8%

lęk przed chorobą i cierpieniem
62
29%

lęk przed przemocą w domu
1
0%

lęk przed niezaspokojeniem potrzeby akceptacji, osamotnienie w rodzinie
5
2%

lęk moralny ; lęk przed superego czyli własnym sumieniem; poczucie winy, wstyd;
22
10%

lęk anankasytczny; związany z poczuciem przymusu wykonywania czynności, pod wewnętrzną groźbą kary za ich niewykonanie;
5
2%

 
Liczba głosów : 216

Avatar użytkownika
przez agapla 22 paź 2006, 19:12
Ja nienawidze samolotów ale latam no bo dlaczego mam rezygnowac np z fajnych wakacji ?, jak już jestem w samolocie to nie obawiam sie żadnego ataku paniki ale raczej tego że samolot spadnie i tak mnie te myśli pochłaniają że dolatuję w całości na miejsce ;) pocieszające ze duzo osób ma problemy z lataniem nawet ostatnio o tym mówili w telewizji jak samolot musiał awaryjnie lądować z powodu ataku paniki jednego z pasażerów ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

Avatar użytkownika
przez anonim 22 paź 2006, 19:43
agapla napisał(a):Nawet ostatnio o tym mówili w telewizji jak samolot musiał awaryjnie lądować z powodu ataku paniki jednego z pasażerów ;)


Czyżby on też oglądał "oszukać przeznaczenie"??
"MUSZĘ LECZYĆ SIĘ NA BÓL I STRACH
GDZIE JEST CZŁOWIEK KTÓRY Z SIEBIE SAM POKAŻE MI JAK
KTO POKAŻE MI JAK ?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
583
Dołączył(a)
08 paź 2006, 20:10

samolot

przez stupor 22 paź 2006, 21:01
ja zawsze staram sie odczytac z miny stweardesy, czy wszystko jest OK. kilka miesiecy temu lecialem: w polowie drogi otworzylem stolik, aby przejrzec gazete. niestety stolik odlecial i zosal mi w rece. dla rozladowania atmosfery spytalem stweardesy, czy reszta samolotu jest w podobnym stanie, ale chyba nie chciala podjac tematu.
dam wam znac, jak wroce, jak bylo.....

p.s.
aaaaaaaaaaaaaa
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
22 paź 2006, 14:03

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez frontiero 22 paź 2006, 23:08
ja tez mam ten lęk i to chyba wywolalu u mnie nervice,w samolocie calkowity paraliz,psyciatra stwierdzil ze nie powinienem latac,przy takich objawach i tyle.
moze kiedys pozbede sie tego lęku wysokosci...
poizdrawiam
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
05 wrz 2006, 21:53
Lokalizacja
zielona góra

przez mamukaroli 22 paź 2006, 23:24
cześc, ja tam się nie boję, że samolot spadnie, najbardziej denerwuje mnie, że nie mogę wysiąść kiedy zechcę:)
Offline
Posty
149
Dołączył(a)
22 lut 2006, 18:18
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 23 paź 2006, 01:08
Również mam problemy z kontaktem z ludżmi bo boję się ich,bo zawsze byłem poniżany,wyśmiewany<do jasnej cholery nie wiem czemu zawsze byłem tym najgorszym!!!>może również dlatego,że dzięki niektórym innym ludziom dowiedzialem się,że jestem debilem,że wyglądam jak debil że wogóle jestem gównem-sam w to wierzę,wszystko psuje,nikt mnie nie pokocha bo kto będzie kochął człowieka debila.. :cry:
Całe życie być ponizanym :cry: :cry:
Ech znowu mi się wszystko rozlało :cry: :cry:
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez ewa125 23 paź 2006, 01:43
czlowieku nerwico prosze cie nie mow tak o sobie. nikt nie jest gownem. kazdy ma cos pieknego w sobie i na zewnatrz i wewnatrz. prawda jest banalna - jak sam o sobie tak myslisz to nie dajesz innym szansy by postrzegali cie inaczej. to ze kiedys ktos powiedzial ze wygladasz jak debil to swiadczy o nim ze on jest debilem!! szkoda slow ze tacy ludzie sa na swiecie moze nawet nie wiedza jak rania innych ich slowa i czyny. musisz uwierzyc ze jest garstka dobrych ludzi. jezeli ktos zle cie traktuje mimo ze nie zrobiles mu nic zlego to on jest gownem i prostakiem, pamietaj - nie ty!! wartosciowy czlowiek nie czepia sie nikogo bez powodu i nie poniza go.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

Re: Lęk przed szkołą , przed ludzmi....

Avatar użytkownika
przez Ysa 23 paź 2006, 09:21
Ja jeszcze jestem na etapie chodzenia do przymusowej szkoły. Za bardzo tam z nikim nie rozmawiam, jedynie z koleżanką z ławki. Czuję się jak idiotka taka odizolowana. Trudno mi rozmawiać z ludźmi, ograniczam się do osób, które znam bardzo dobrze. Kiedy muszę rozmawiać z kimś obcym podskakuje mi ciśnienie, robi mi się nie dobrze, robię się czerwona i mam zimne ręce. Nie jestem zbyt towarzyska, zamykam się w domu. Nie martw się, studia bardziej indywidualne każdy ma swoje życie, integracja z grupą ma mniejsze znaczenie niż w czasach chodzenia do tak zwanej,,klasy”:-)
Avatar użytkownika
Ysa
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
22 paź 2006, 17:14
Lokalizacja
Warszawa

przez kakaii 23 paź 2006, 14:03
dokładnie jak napisał wyzej kolega , rozmowa w grupie czy przy grupie z jedna osoba to katorga , stres, czerwienienie sie , taki tepy ścisk mysli wtedy nie da rady myslec na luzie, logicznie po prostu normalnie , czasmi jak dlugo posiedze w domu wyjde na dwór po coś jak jest jeszcze jasno to zaczynaja mi sie trząść nogi , i natychmiast wystepuja te objawy . Ciezko z tym żyć .
A kiedyś było tak fajnie byłem normalny, mogłem przestac w pewnym momencie zabawe z dragami.
Pozdr
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
22 wrz 2006, 21:30

Re: ,,dokładnie jak napisał wyzej kolega "

Avatar użytkownika
przez Ysa 23 paź 2006, 14:09
Jak już to koleżnka!!! :-)
Avatar użytkownika
Ysa
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
22 paź 2006, 17:14
Lokalizacja
Warszawa

przez kukubara 23 paź 2006, 19:26
Ja nie boje sie wysokosci..ani zadnej katastrofy....jedyne co bylo...koszmarem to niemoznosc wyjscia w chwili kiedy mam na to wlasnie ochote,,paralizujace jak dla mnie,kupie rower... ;)
"wypromuj milosc ..specu od reklamy"
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
11 lut 2006, 14:09
Lokalizacja
wawa

przez Agathy 25 paź 2006, 22:23
Ja nigdy w życiu ani za żadne skarby nie wsiadła bym do samolotu. Nawet gdyby dali mi za to milion. Naprawde. Choć czasem żałuje bo mozna by było zwiedzic kilka fajnych miejsc, ale nie.... Lęk jest silniejszy.
Człowiek docenia uroki codziennego życia,
kiedy budzi się z koszmarnego snu
albo kiedy po raz pierwszy wstaje z łóżka po chorobie.
Dlaczego nie uświadomić sobie tego teraz?
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
16 paź 2006, 18:53

Strasznie sie boje

przez krecik57 26 paź 2006, 11:42
Wiem ,jestem nowa ale przegladam czesto to forum . Musze powiedziec , ze gama problemow ogromna .Ja jestem starsza i mam 49 lat . Walcze z moja nerwica jakies 20 dlugich lat i szczerze mowiac zrozumialam ,ze musze juz z nia zyc .Raz jest ciezko ,czasami lzej sa rowniez okresy kiedy nie wchodze z domu. Najbardziej jednak doskwiera mi moje serca :skacze tak jak na gumie ,miarowosci nie ma zadnej i z oddechem tez krotko. Bylam u lekarza , zrobil EKG i 24 godzinne EKG .Tak , pokazaly sie te arytmie ,ale powiedzial ,ze nie trzeba ich leczyc ,one nie sa grozne !! Napewno dla tego lekarz nie sa grozne ,ale ja mam poczucie zagrozenia zycia , smiertelny strach przez cale dnie . Obecnie wchodze w menopauze i wszystko sie stokroc spotegowalo , boje sie ,ze oszaleje .Jestem otwarta na wszelkie rady i wymiane opinii . Napiszcie cos , moze ktos z was podobnie cierpi i ma podobne objawy !!! Pozdrawiam serdecznie i walczcie z tym G...em bo wzmie was w swoje wladanie . Pomyslnosci i wtrwalosci --krecik57
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
19 paź 2006, 13:07
Lokalizacja
Europa

przez Matylda-m 26 paź 2006, 12:09
No cóż! Ja też tak miewam.Bardzo cieszyłam się że znalazłam to forum,bo kiedy czytałam, że inni tez mają objawy takie jak ja,to pomalutku przestawało mnie męczyć. Ale teraz zaczęło się dziać coraz gorzej, czytam o dolegliwościach innych i zaczynam je chłonąć jak gąbka. Czuję się fatalnie. To co nas męczy jest w naszej głowie,podobno to nie jest śmiertelne!Marna to jednak pociecha skoro nie ma w nas ochoty na nic a życie przecieka przez palce. Musze Cię też troszeczkę zmartwić,bo wchodząc w okres menopauzy zaczniesz cierpieć bardziej, organizm zacznie wariować, ale po przyjęciu hormonów wszystko się ustabilizuje.Więc uszy do góry, jeszcze pożyjesz! Idź tylko do dobrego lekarza żeby niepotrzebnie się nie stresować.Wszystko jest do opanowania.Pozdrawiam!
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
12 mar 2006, 20:30

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 30 gości

Przeskocz do