czy jest ktos kto wyleczyl sie z nerwicy lekowej ?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

czy jest ktos kto wyleczyl sie z nerwicy lekowej ?

Avatar użytkownika
przez sebastian86 14 maja 2011, 17:38
baletnica, no ja sie nie poddalem chyba ani razu , choc takie mysli mialem nieraz zeby polozyc lache na to. w nerwicy chyba nie dziala powiedzenie "co nie zabije to wzmocni"
We Are The Champions 2016(L)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2249
Dołączył(a)
11 gru 2008, 12:15
Lokalizacja
gdzies pod wawą

czy jest ktos kto wyleczyl sie z nerwicy lekowej ?

przez tynka92 14 maja 2011, 18:46
sebastian86, a właśnie, ze działa;) pisałam o tym kilka postów wyżej.
Offline
Posty
257
Dołączył(a)
12 maja 2009, 20:45
Lokalizacja
Bydgoszcz

czy jest ktos kto wyleczyl sie z nerwicy lekowej ?

Avatar użytkownika
przez sebastian86 15 maja 2011, 13:36
tynka92, fajnie ze u ciebie tak to dziala ale chyba u wiekszosci jest odwrotnie
We Are The Champions 2016(L)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2249
Dołączył(a)
11 gru 2008, 12:15
Lokalizacja
gdzies pod wawą

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

czy jest ktos kto wyleczyl sie z nerwicy lekowej ?

przez 19_latek 15 maja 2011, 17:57
baletnica,

Jakie leki bralas i pozniej odstawilas? Cos zmienilas w zyciu? Sumplementujesz sie ziołami, witaminami itp?
19_latek
Offline

czy jest ktos kto wyleczyl sie z nerwicy lekowej ?

Avatar użytkownika
przez carmen1988 15 maja 2011, 18:10
Też bym się chętnie dowiedziała, chciałabym jak najszybciej wyjść z tego stanu nerwicowego.
nerwica wegetatywna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3473
Dołączył(a)
07 lut 2011, 20:50
Lokalizacja
Poznań

czy jest ktos kto wyleczyl sie z nerwicy lekowej ?

przez uzytkownik 15 maja 2011, 19:33
Ja wyszedłem. Ale temat opisałem tutaj: co-s-dzicie-o-bioenergoterapii-t11538-196.html (na samym dole).
Oprócz tego REGULARNIE Omega-3, magnez (300mg) i potas (300mg) - nawet jeśli to efekt placebo, to i tak dobrze ;)

Do tego oczywiście sport - zimą basen i łyżwy
Wiosna, lato, jesień - bieganie, rower, pływanie, kosz, piłka... co tam wpadnie pod rękę, ale jeśli o regularność, to bieganie i rower.

Bez sportu ciężko z tego wyjść. W zdrowym ciele, zdrowy duch!

PS. Jedynie kiedy mam lęki i odrealnienie, to kac po WIĘKSZEJ ilości alkoholu - ale już nawet ostatnio nie ratowałem się benzodiazepinami, przetrwałem.
Pozostałem na forum w ramach wspierania innych, bo dobrze rozumiem co przechodzą.
uzytkownik
Offline

czy jest ktos kto wyleczyl sie z nerwicy lekowej ?

Avatar użytkownika
przez sebastian86 15 maja 2011, 21:54
uzytkownik, ja w piatek znow odwiedzilem takiego bioterapeute i wychodzac czulem roznice ;)
We Are The Champions 2016(L)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2249
Dołączył(a)
11 gru 2008, 12:15
Lokalizacja
gdzies pod wawą

czy jest ktos kto wyleczyl sie z nerwicy lekowej ?

przez baletnica 16 maja 2011, 13:15
19_latek napisał(a):baletnica,

Jakie leki bralas i pozniej odstawilas? Cos zmienilas w zyciu? Sumplementujesz sie ziołami, witaminami itp?


tych wcześniejszych nazw leków nie pamiętam zbytnio bo dużo zmian było, wiem że awaryjnie brałam afobam. Teraz miałam Spamilan i Ketrel. W ogóle to na początku lekarze myśleli że to od serca bo wykryli że jakieś dodatkowe skurcze mam, tachykardię i się zaczęło od leczenia na serce. Dodatkowo raczej żadnych witamin nie biorę :smile: Co zmieniłam w życiu hmm chyba dużo rzeczy zaczęłam "olewać" bo widziałam że nerwami nic nie zmienię. Chociaż czasami zdarza się do tej pory że już nie wytrzymuję i płaczę w poduszkę. Ale grunt to zacząć myśleć pozytywnie. Kilka lat temu zaczęłam terapię u psychologa nie pamiętam jak ta metoda się nazywała, ale chodziło o to że dostawałam kartkę papieru i musiałam napisać co mnie denerwuje, z czym sobie nie radzę, a potem odpowiadałam na pytania typu czy to że tak myślę w czymś mi pomaga, czy czuję się tak jak chciałabym się czuć. Muszę powiedzieć że dużo mi to dało chociaż pozornie wydaje się to dziwne. Postaram się znaleźć coś o tej metodzie i napiszę;) Kolejną rzeczą którą uważam za ważną to to żeby zaczynać od takich małych wyzwań- wytrzymam w szkole cały dzień, przez cały dzień będę się czuła dobrze itd. Trzeba to sobie wmówić i tak dzień po dniu, potem minie tydzień, miesiąc i będzie dużo lepiej :D Trzymam kciuki za Was wszystkich
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
14 maja 2011, 16:12

czy jest ktos kto wyleczyl sie z nerwicy lekowej ?

przez papkom 16 maja 2011, 13:45
ja nie wierze ,ze mozna z tego wyjsc. czytałam pare blogów na trzymsie.pl czy nawet na onecie o tym, jak sie udalo pokonac to, ale nie moge w to do konca uwierzyc.. wydaje mi sie, ze nigdy sie tego nie pozbędę
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
16 maja 2011, 13:38
Lokalizacja
Kraków

czy jest ktos kto wyleczyl sie z nerwicy lekowej ?

Avatar użytkownika
przez lost7 16 maja 2011, 16:24
Mi sie udalo na 4 lata. Teraz powrocilo z podwojna sila. Jeszcze sie na forum nie przedstawialam, wiec pokrotce opisze. Od kiedy pamietam nie mialam sily na zycie, zero znajomych, ojciec alkoholik i masa obowiazkow, zero czasu wolnego.W wieku ok 22 lat popadlam w depresje. Nie wychodzilam juz z lozka, nie jadlam, niklam w oczach. Do tego strach przed ludzmi, nawet przed glupim wykonaniem telefonu.W koncu doczolgalam sie do psychiatry. Bralam afobam i jeszcze jakies dwa inne leki, ktorych nie pamietam. Po pol, do roku czasu, odstawilam leki i postanowilam nie popadac w uzaleznienie, a raczej samej sie ze wszystkim uporac.I tak juz palilam jak komin i powoli popadalam w uzaleznienie od alkoholu. Ojciec zmarl. Ja sie przeprowadzilam do innego kraju, totalna zmiana otoczenia, masa pracy i wszystko nowe. Pol roku tylko wylam w poduszke jak mi zle i jaka jestem samotna. ale wkrotce nawet sie nie zorienowalam jak poczulam ze zyje i jestem za wlasne zycie odpowiedzialna. Bylam dumna z tego ze sama sobie dobrze radze i bardzo mi to pomoglo. Do tego, zakochalam sie( choc owczesny parner nic o moich problemach nie wiedzial). Czulam ze jestem zdrowa, choc nadal ludzie traktowali mnie jak dziwaka i nadal mialam problemy z nawiazywaniem przyjazni, ale juz sie tak tym nie przejmowalam.Po czterech latach w innym kraju, przyszla pora na kolejny. Nie bylo najlepszym pomyslem dla kogos z fobia spoleczna, pracowac w sprzedazy. Za bardzo sie zmusilam. Powoli nerwica nie wytrzymala i serce znowu zaczelo bolec i walic jak szalone bez przyczyny. Zrezygnowalam z pracy, bo juz nie wyrabialam, ale niestety, do tej pory nie znalazlam nowej, a bylo to dwa lata tem i no znowu depresja7leki/nerwica powrocily. Mieszkam teraz znowu w innym kraju, gdzie nie znam jezyka ani nikogo. Mam tylko noweg partnera ale on sobie nie radzi z moja zaleznoscia od niego i powoli zaczynamy powazne klotnie a mi siada psychika. Juz dwa razy sie rozstawalismy wliczajac w to moj powrot do Polski. a teraz znowu tu jestem. Znowu zajelo mi ponad rok, zanim sie zorientowalam ze popadlam znowu w depresje. Moje cialo sie buntuje sztywnieniami i bolami nog i kregoslupa. napady paniki wrocily. So here I am. Wyleczona z depresji(na 4 lata) a teraz znowu jestem z nia poimienu. Nerwica nie przeszla nigdy, poprostu przestalam ja zauwazac i lepiej sobie z nia radzilam. Leki spoleczne sie natomiast podwoily, ma sie rozumiec, w sytuacji gdzie czlowiek nie ma sie jakporozumiec i czuje sie jak idiota. I to wlasmnie ja. Pisze jak mysli leca i bez sprawdzania, ale mam nadzieje ze chociaz polowa moich mysli jest zrozumiala...
Dont live your life as if every day was your last. Live every day as if it was your first one!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
10 maja 2011, 17:45
Lokalizacja
Irlandia, Niemcy, Polska

czy jest ktos kto wyleczyl sie z nerwicy lekowej ?

przez Cos optymistycznego 18 maja 2011, 10:57
Ludzie, czytajac wpisy niektorych uzytkownikow mozna sie nabawic niezlej deprechy i poglebic nerwice.Czasem mam wrazenie sie wypowiadaja sie tu ludzie,ktorzy nie maja pojecia o tej chorobie.Ja czytajac to wlasnie forum wpadlam w taki atak lekowy ze musialalm pojsc do psychiatry.Mam 25 lat,choruje od 1,5 roku,ale mysle ze cale zycie pracowalam na to zeby zachorowac,niestety niezaleznie ode mnie. Chodze na psychoterapie od roku , w chwili obecnej chodze tylko kiedy odczuwam taka potrzebe,wole radzic sobie sama ze wszystkim lekami.Jestem pod stala opieka psychiatry ,od 4 miesiecy bire leki na leki i depresje i czuje sie znakomicie,owszem czasem mam obawy,leki wracaja ale z tym musze juz walczyc tylko ja ,bo przeciez to od nas wszystko zalezy,sila umyslu jest ogromna. Jezeli sami nie damy sobie z tym rady to nikt nam nie pomoze przeciez psycholog nie pokieruje naszymi myslami, a leki po jakims czasie nie dzialaja juz tak aktywnie.Leki maja tylko pomoc,a nie uzalezniac jak to niektorzy pisza.Psychitra nie jest od tego zeby nas uzaleznic tylko nam pomoc.Myslenie niektorych osob jest bledne,jak to myslenie w nerwicy.Dla wszystkich ktorzy mowia ze leki nic nie daja,daja ja leczylam sie bez lekow przez rok i nic z tego nie wychodzilo,odkad biore leki wszystko zrozumialalam.A nawet jesli bede musiala brac te leki do konca zycia to czemu nie,jezeli mam sie czuc dobrze.< nie chodzi mi tu o xanax czy inne tego typu podobne>.Na koniec pragne powiedziec wszystkim ze da sie z tego wyleczyc,Ja uwazam sie za wyleczona ,nie do konca ale wiem ze bedzie coraz lepiej,czasem mam mysli lekowe,male nawroty ale walcze z tym ,wiem ze sila jest we mnie, i tylko ode mnie zalezy czy wygram ja czy lek.Pozdrawiam wszystkich forumowiczow,zycze wytrwalosci w walce. Ps.nie wierzcie do konca w to co tu pisza,niektorzy ludzie nie maja pojecia.
Cos optymistycznego
Offline

czy jest ktos kto wyleczyl sie z nerwicy lekowej ?

Avatar użytkownika
przez lost7 18 maja 2011, 12:04
Cos optymistycznego napisał(a):Ludzie, czytajac wpisy niektorych uzytkownikow mozna sie nabawic niezlej deprechy i poglebic nerwice.Czasem mam wrazenie sie wypowiadaja sie tu ludzie,ktorzy nie maja pojecia o tej chorobie.Ja czytajac to wlasnie forum wpadlam w taki atak lekowy ze musialalm pojsc do psychiatry.Mam 25 lat,choruje od 1,5 roku,ale mysle ze cale zycie pracowalam na to zeby zachorowac,niestety niezaleznie ode mnie. Chodze na psychoterapie od roku , w chwili obecnej chodze tylko kiedy odczuwam taka potrzebe,wole radzic sobie sama ze wszystkim lekami.Jestem pod stala opieka psychiatry ,od 4 miesiecy bire leki na leki i depresje i czuje sie znakomicie,owszem czasem mam obawy,leki wracaja ale z tym musze juz walczyc tylko ja ,bo przeciez to od nas wszystko zalezy,sila umyslu jest ogromna. Jezeli sami nie damy sobie z tym rady to nikt nam nie pomoze przeciez psycholog nie pokieruje naszymi myslami, a leki po jakims czasie nie dzialaja juz tak aktywnie.Leki maja tylko pomoc,a nie uzalezniac jak to niektorzy pisza.Psychitra nie jest od tego zeby nas uzaleznic tylko nam pomoc.Myslenie niektorych osob jest bledne,jak to myslenie w nerwicy.Dla wszystkich ktorzy mowia ze leki nic nie daja,daja ja leczylam sie bez lekow przez rok i nic z tego nie wychodzilo,odkad biore leki wszystko zrozumialalam.A nawet jesli bede musiala brac te leki do konca zycia to czemu nie,jezeli mam sie czuc dobrze.< nie chodzi mi tu o xanax czy inne tego typu podobne>.Na koniec pragne powiedziec wszystkim ze da sie z tego wyleczyc,Ja uwazam sie za wyleczona ,nie do konca ale wiem ze bedzie coraz lepiej,czasem mam mysli lekowe,male nawroty ale walcze z tym ,wiem ze sila jest we mnie, i tylko ode mnie zalezy czy wygram ja czy lek.Pozdrawiam wszystkich forumowiczow,zycze wytrwalosci w walce. Ps.nie wierzcie do konca w to co tu pisza,niektorzy ludzie nie maja pojecia.


-- 18 maja 2011, 16:18 --

Opisalam tylko wlasna historie. Nie twierdze ze wszystkie leki uzalezniaja.
Dont live your life as if every day was your last. Live every day as if it was your first one!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
10 maja 2011, 17:45
Lokalizacja
Irlandia, Niemcy, Polska

czy jest ktos kto wyleczyl sie z nerwicy lekowej ?

Avatar użytkownika
przez little_A 18 maja 2011, 16:48
Ja nerwicę mam od pierwszej klasy gimnazjum (dokładnie trzy lata), w wakacje po tym nieszczęsnym roku szkolnym, myślałam, że ze wszystkim się uporałam. Czułam się wolna i całkowicie zdrowa.
Niestety w tym roku wszystko wróciło, a teraz mam takie wrażenie, że nerwica to taka choroba, która zlekceważona, nie leczona, powraca w najmniej spodziewanym momencie, z podwojoną siłą.
Go on and try to tear me down
I will be rising from the ground
Like a skyscraper!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
12 gru 2010, 18:05
Lokalizacja
Chorzów

czy jest ktos kto wyleczyl sie z nerwicy lekowej ?

Avatar użytkownika
przez lost7 20 maja 2011, 21:29
Zgodze sie z toba, little_A...
Dont live your life as if every day was your last. Live every day as if it was your first one!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
10 maja 2011, 17:45
Lokalizacja
Irlandia, Niemcy, Polska

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 32 gości

Przeskocz do