Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez monietta 22 mar 2007, 14:11
EWUś kochana jesteś,tyle dla mnie napisałas-dziekuje!!!wszytsko co mowisz a raczej piszesz w 100% zgadza sie z moim stanem...tylko ja teraz jestem na tej granicy,od kilku dni czuje sie jakbym stracila osobowosc i wspomnienia:/a stan dd trwa juz u mnie kilka ladnych miesciecy.jak bylam na terapii to psycholog wogole nie zajela sie moim problemem,szukala przyczyn w alkoholiźmie mojego taty:/dzis w autobusie,dopadło mnie takie dziwne uczucie,nie umiem go nazwac poprostu jest kiedy mysle o sobie,swoim ciele itp.bardzo go nie lubie :roll: kurcze nigdy nie mialam problemow z psychiką,nie wiem skad sie to u mnie wzieło,pochodze z normalnej mimo nałogu ojca rodziny,nigdy niczego mi nie brakowało i mam wyrzuty sumienia że zadreczam teraz rodzicow swoimi wymyslami.wiesz Ewciu mnie sie wydaje,ze nie umiem znaleźc oparcia w swoim Ja i dlatego mam takie jazdy:/kochana napisz cos do mnie jeśli jeszcze znajdziesz chwilke:*jeszcze raz dziekuje
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
28 paź 2006, 12:49
Lokalizacja
Perth, Australia

przez pawelcz 22 mar 2007, 14:55
sam bylem przykladem absurdalnych mysli - przeciez nic nie istnieje, to tylko moje wymysly (otoczenie, rodzina itp) az w koncu postanowilem to olewac, bo wkurwialem sie na te mysli - zaczalem walczyc, chrzanic je i.. wyzdrowialem. Naprawde to mija.
Pozdrowionka dla Ewy ktora dawno temu podniosla mnie na duchu. Ewa ma racja co do d/d
Offline
Posty
145
Dołączył(a)
02 paź 2006, 15:32

przez eisenbein 22 mar 2007, 16:12
Pawelcz: pojde Twoim sposobem moze uda mi sie tez zwalczyc te mysli.
w pierwszy dzien swiat ide do rodziny i najbardziej boje sie ze mnie ten stan dopadnie i zaczne sie zastanawiac czy wszystko dzieje sie naprawde, nie wiem jak sie pozytywnie nakrecic ze bedzie ok
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
07 mar 2007, 13:20

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez ewa125 22 mar 2007, 17:05
monietta nerwica wcale nie musi dopasc ludzi z rozbitych czy patologicznych rodzin. ja tez mam normalna rodzine i niby wszystko co mi potrzeba. to jest jakis konflikt wewnatrz nas, cos na co sie nie zgadzamy, cos robimy wbrew sobie... ja tez chodzilam do psychologa i ona tez u mnie troche na sile wymyslala co sie dalo, zeby znalezc jakies problemy, kazala mi gadac o dziecinstwie potem sie przyczepila tego, ze bylam w zlobku, ze niby czulam sie opuszczona..to troche takie wymyslanie na sile niestety bo moj problem tkwil gdzie indziej. fakt ze jak jej tego nie powiesz to sie sama nie domysli ale to grzebanie w dziecinstwie to juz przegiecie, nie u kazdego sie nerwica zaczyna we wczesnym dziecinstwie tak mysle.
co do tej d/d to az czasami glupio o tym pisac jakie sie mialo wtedy mysli. najczestsza to ze zycie to jest moj sen, moje wyobrazenie, a tak naprawde nie jest realne, ze ludzie wokol mnie, rzeczy to tylko w mojje glowie i to tylko moja wyobraznia. swojego czasu strasznie sie balam ze bede niedlugo slyszec jakies glosy tak jak schizofrenicy i przysluchiwalam sie kazdemu glosowi zastanawiajac czy on jest naprawde. niektorzy wiem ze boja sie ze moga zabic swoich bliskich, oczywiscie nie chca tego i nie zrobia ale maja obawy ze beda chcieli to zrobic w przyszlosci. kompletny mętlik....
jeszcze jedno u mnie d/d przechodzila stopniowo, nie bylo tak ze nagle czulam sie rewelacyjnie, tylko stopniowo, na poczatku wieczorami, potem coraz czesciej i coraz normalniej sie czulam.
eisenbein - takie mysli i silne obawy ze to powroci to tez jeszcze trwajaca nerwica. z czasem jak juz z tego wyjdziesz to nie bedziesz tego rozpamietywac, zajmiesz sie innymi sprawami i nie bedziesz sie obawiala ze to wroci. chociaz czasami jeszcze o tym mysle ale to juz jest naturalne , nie towarzyszy mi przy tym lęk nerwicowy, po prostu czasami rozmyslam jakie to paskudne chorobsko.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

przez pawelcz 22 mar 2007, 17:42
eisenbein napisał(a):w pierwszy dzien swiat ide do rodziny i najbardziej boje sie ze mnie ten stan dopadnie i zaczne sie zastanawiac czy wszystko dzieje sie naprawde, nie wiem jak sie pozytywnie nakrecic ze bedzie ok


a no widzisz ze to absurd - boisz sie tego, pewnie nawet pomyslisz ze to forum jest wymyslone i ze nikt tu naprawde nie pisze ale to nieprawda!!! Jestesmy naprawde, wspomagamy sie wzajemnie i wielu z nas ma podobne odczucia jak Twoje, wiec nie jestes po pierwsze samo, po drugie nie zwariujesz, po trzecie z tego sie wychodzi. Tak wiec jak dopadnie Cie ta zla mysl to przypomij sobie to forum.
ps. moja nerwica polegala glownie na derealizacji innych objawow nie mialem. Walczylem tylko z d/d i czasem juz nie dawalem rady az w koncu nadchodzi zwyciestwo.
Offline
Posty
145
Dołączył(a)
02 paź 2006, 15:32

przez eisenbein 22 mar 2007, 18:35
dzieki Wam bardzo, naprawde mi pomagacie i co najwazniejsze rozumiecie moj problem, to forum jest super, zaluje ze wczesniej sie tu nie pojawilam
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
07 mar 2007, 13:20

przez monietta 22 mar 2007, 20:46
ja tez Wam dziekuje!u mnie dd to glownie takie poczucie obcosci,ze zmienialm sie z tą chorobą,moje cale zycie sie zmienilo...tak sie boje bo czytalam ze to objawy schizofrenii...powiedzcie czemu macie pewnosc ze jej nie macie? :(
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
28 paź 2006, 12:49
Lokalizacja
Perth, Australia

przez eisenbein 22 mar 2007, 21:18
ja tylko kiedy sie dobrze czuje to juz nie wiem czy sie cieszyc czy moze wlasnie wtedy jestem chora bo dobrze sie czuje, a chce zeby moje zycie bylo takie jak kiedys, boje sie ze juz sie przyzwyczailam do tych mysli, chociaz kiedy mija to sie ciesze , nie chce sobie wmowic czegos glupiego na zawsze
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
07 mar 2007, 13:20

Avatar użytkownika
przez ewa125 22 mar 2007, 22:28
monietta to nie jest schizofrenia na 100% nawet moja psycholog mi powiedziala ze to nigdy sie nie przeradza w przychozy ani schizofrenie, a ona jest najlepsza w wa-wie i pisze duzo artykulow na temat nerwicy. z 2 strony kazdemu przychodzi na mysl schizofrenia bo po prostu czujemy ze zaraz zwariujemy ale to sa tylko obawy. w naszej glowie rodza sie roznego rodzaju lęki o wszystko co tylko najgorsze. mozemy sie zalozyc o milion zlotych ze nie dostaniesz schizy ok?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

Avatar użytkownika
przez Destrukcja 22 mar 2007, 23:02
zbierałam się w sobie zeby cos wydedukowac.....ale nawet teraz siedze i trzymam sie blatu,ostatnimi dniami jestem jakby poza sobą wszystko napisane powyzej jest jakby wyjete z mojej głowy I dokładnie wiem co czujecie...


ewa125 co do tego czy aby nie jest to gorsza choroba, tez mam psychologa klinicznego niby mega reputowanego w tym 8 psychiatrow hehe i oni byli jednomyslnie zdania ze teoretycznie NIE, jednak nerwica zle i "(nie)leczona" sie rozwija ,ORAZ ZE shizofrenie CZESTO poprzedza epizot nerwicowy, napewno czytaliscie o tym .... a sama jak to pisze to zaczynam sie bac

Jednoczesnie bardzo budujące sa takie słowa i gdyby nie Wy dziewczyny dawno bym tez odleciała
a tak siedze czytam i ODDYCHAM jakos :)
powodzenia i trzymam za nas ..blat hehe
Avatar użytkownika
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
30 sty 2007, 22:52

przez monietta 23 mar 2007, 10:35
nie ma to jak pocieszenie od destrukcjii :(załamałas mnie laska...czyli z tego wynika,ze to dopiero poczatek schizo tak? ide szykowac sznur
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
28 paź 2006, 12:49
Lokalizacja
Perth, Australia

Avatar użytkownika
przez Róża 23 mar 2007, 10:54
monietta,a ja ci powiem tak-nie histeryzuj!Co wy wszyscy tak z tą schizofrenią!!??Czujesz,że wariujesz,to się ciesz.Przy schizofrenii nie miałabyś bladego pojęcia,że z tobą jest coś nie tak.Chyba trzeba poprosić Shadowa żeby zamieścił na samej górze w miejscu widocznym dla każdego napis-NERWICA TO NIE SCHIZOFRENIA!!
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

przez monietta 23 mar 2007, 11:42
Róża to skąd u mnie te wszytskie podobne objawy?czasem wydaje mi się,ze juz dluzej nie wytrzymam i cos mi sie w glowe stanie,nawet sobie nie wyobrazasz jakie to uczucie...zreszta jak napisala destrukcja to moze byc poczatek....kurde juz nie mam sil
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
28 paź 2006, 12:49
Lokalizacja
Perth, Australia

przez eisenbein 23 mar 2007, 12:06
no teraz czuje sie swietnie, i nawet normalnie :) , a z d/d walcze od 2 mies., przyszlo to nagle i niespodziewanie, ale przyczyna tego bylo chyba moje zamilowanie do filmow o szpitalach psychiatrycznych , psychopatach i horrorach, za duzo sie naogladalam no i zaczelo sie wymyslanko... teraz to jak widze ze w tv leci jakis dziwny film , badz o kims co ma urojenia to zaraz wylaczam telewizor bo nie chce sie napedzac, Ewa 125 i Pawelcz: czy braliscie jakies tabletki?? czy sila woli to przezwyciezyliscie?
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
07 mar 2007, 13:20

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Arielka1988 i 35 gości

Przeskocz do