Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Emetofobia - lęk przed wymiotowaniem

przez shadow_no 21 wrz 2010, 22:02
Niszowa ta fobia, heh. No ale nie da się ukryć, że jak się już ją ma to łatwo nie jest. Niestety.
O ile nie przeszkadza mi jak ktoś >>> w mojej obecności (byle nie na mnie :mrgreen: ) o tyle lęk przed tym, że ja mogę >>> często powoduje u mnie ataki paniki. Dawniej bałem się, że zemdleje gdzieś tam na chodniku i mnie będą zbierać. Później udało mi się z tego wyjść to trzasło jeszcze bardziej i ukierunkowało się na >>> po tym jak miałem zatrucie/grype czy coś tam.
Wiesz kitty341 co jest najbardziej pocieszające? Najczęściej to czego się boimy wcale nie jest takie straszne gdyby nawet miało się wydarzyć. A zazwyczaj się to nie wydarza. Więc pozostaje powalczyć trochę z nastawieniem i mimo wszystko nie unikać stresowych sytuacji.
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Re: Emetofobia - lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez kitty341 22 wrz 2010, 18:40
szkoda ze czasem nie da się ich uniknąć, szczególnie jak ktoś przy Tobie to robi.... np. na ulicy czy w domu.. strrraszzzznee! ciekawe czy da się to wyleczyć? i jak? bo co się stanie jak będę w ciąży? o ile kiedyś będę...;-)

[Dodane po edycji:]

a tak w ogóle to do wczoraj myślałam ze jestem z tym sama!=D cieszę się ze jednak są jeszcze podobne osoby do mnie!=)
"Niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie".
Chcę czasem ulec niebu gwiaździstemu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
398
Dołączył(a)
04 paź 2007, 09:39
Lokalizacja
Warszawa

Re: Emetofobia - lęk przed wymiotowaniem

przez shadow_no 22 wrz 2010, 19:00
kitty341, od tego tu jesteśmy. Żeby się nawzajem szukać. :mrgreen: Ale fakt, ta fobia nie jest zbyt popularna. I dobrze, bo szkoda, żeby się ludzie tak męczyli jak my. ;)
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Emetofobia - lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez kitty341 22 wrz 2010, 19:33
DOKŁADNIE!!!
ja oprócz tego mam jeszcze hipochondrię;-) co prawda ostatnio ustąpiła troszke i jest lepiej na szczęście, ale jestem przeziębiona i wczoraj dużo się naczytałam na temat zapalenia płuc (przeczytałam któryś z Twoich postów chyba nawet na wątku o hipochondrii) i bałam się ze tez to mam=) ale dzis jest lepiej, no i nikt przy mnie sie nie schylał;-)
"Niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie".
Chcę czasem ulec niebu gwiaździstemu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
398
Dołączył(a)
04 paź 2007, 09:39
Lokalizacja
Warszawa

Re: Emetofobia - lęk przed wymiotowaniem

przez shadow_no 22 wrz 2010, 19:38
Haha, zgadnij co robiłem wczoraj :mrgreen: Kaszlę jak głupi bo zamiast siedzieć na tyłku jak byłem przeziębiony to zachciało mi się iść na grilla do znajomych. Początkowo miałem być góra godzinę, a wróciłem o 4 nad ranem i zmarzłem jak g... No i efekty są takie, że też czuję, że coś mi w płucach świszczy. Ehh. Wkręcanie sobie różnych chorób to nieodłączny element mojej egzystencji. Ale w sumie to już mnie to zaczyna bawić.
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Re: Emetofobia - lęk przed wymiotowaniem

przez -asia- 22 wrz 2010, 19:39
kitty341, nie jesteś sama, ja też mam... ;) :pirate: To przez doświadczenia z dzieciństwa (często mdlałam, a potem wymiotowałam). No i niestety nabawiłam się emetofobii. :roll: Ale nawet znalazłam pozytyw tego stanu rzeczy - gdyż to właśnie lęk przed wymiotowaniem uchronił mnie przed wdepnięciem w bulimię przy wychodzeniu z anoreksji, bo miałam takie zapędy. :pirate: Ale lęk był silniejszy. I bardzo się z tego cieszę, szczęście w nieszczęściu...
-asia-
Offline

Re: Emetofobia - lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez kitty341 23 wrz 2010, 21:09
shadow_no
hahahaha! no to ładnie sie dorobiłeś=))) mam nadzieję że dziś juz lepiej? u mnie troszkę tak=) na szczęście!

asia, przykro mi ze miałaś anoreksję, wiem trochę jak to wyglada bo moja koleżanka to przeżywała i 3 miesiące leżała w szpitalu ledwo zywa..ale na szczęście nie dałaś sie wymiotom(ehhh...) i wyszłaś z tego cała i zdrowa jak widzę!=)
"Niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie".
Chcę czasem ulec niebu gwiaździstemu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
398
Dołączył(a)
04 paź 2007, 09:39
Lokalizacja
Warszawa

Re: Emetofobia - lęk przed wymiotowaniem

przez -asia- 23 wrz 2010, 21:21
kitty341, no nie dałam się wymiotom, bo emetofobia skutecznie mi w tym pomogła. ;) :oops: Z tym zdrowiem to niestety ciężko, ale w porównaniu z tym jak wyglądałam w okresie anoreksji to faktycznie jestem, można powiedzieć, prawie zdrowa. Ja leczyłam się pozaszpitalnie, bo, żeby było ciekawiej, nienawidzę szpitali (uraz z dzieciństwa - straszono mnie nim ciągle i szantażowano :pirate: ) i gdy byłam jeszcze nieletnia to zgodziłam się na wszystko (czyli jeść, brać leki, jeździć do Centrum Zdrowia Dziecka, chodziłam też do psychologa) byle tylko mnie tam nie wsadzili. Za drugim razem też na szczęście z tego wyszłam bez szpitala. Trzeciego razu nie będzie. :pirate: A jak się czuje teraz Twoja koleżanka? Wyszła z tego bagna?
-asia-
Offline

Re: Emetofobia - lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Lajla 24 wrz 2010, 08:38
kitty341, ja też mam emetofobie i do tego agorafobie. Boję się pijaków, ludzi, którzy wyglądają jak by się im coś działo. Od razu wyobrażam sobie, że zaraz zwymiotuje (ten ktoś). Czasem nawet czyjś kaszel powoduje, że robi mi się niedobrze.
Ja wymiotowałam tylko w dzieciństwie, i to chyba 3 razy. Rok temu miałam kilka odruchów wymiotnych, bo wkręciłam sobie, że mam chorobę lokomocyjną, a jechałam wtedy w góry. To było coś strasznego. Nienawidzę ataków, mój lęk jest tak silny, że wydaje mi się, że już bardziej bać się nie można.
Teraz mam zamiar zacząć studia, i boje się bardzo. Już mam mdłości, nawet w domu. Nie mam pojęcia czy można się wyleczyć z tej fobii, jak na razie to powoli wychodzę z agorafobii.
kitty341, napisałaś, że tylko Bóg wie co przeżyłaś, jak miałaś atak. Muszę Cię rozczarować, nie tylko Bóg, bo ja też wiem jak straszne są to uczucia....... niestety :-|
Na brzegu rzeki Piedry usiadłam i płakałam...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
244
Dołączył(a)
09 sie 2010, 10:35

Re: Emetofobia - lęk przed wymiotowaniem

przez -asia- 24 wrz 2010, 10:08
Ja też mam często mdłości – z powodu migren (najczęściej przy przebywaniu w dusznych pomieszczeniach, w czasie podróży, gdy nie ma przewiewu itd.). I za każdym razem też się boję, że zwymiotuję, bo faktycznie mam odruchy wymiotne. :(
Ba, nawet u mojej terapeutki z emocji robi mi się często niedobrze i mam wrażenie, że zwymiotuję. Ona mówi, że nic by się takiego nie stało, że byłaby przy mnie, obok jest łazienka, a wymioty mają bardzo często oczyszczające działanie. Ale mnie to jakoś nie przekonuje. :pirate:
Gdy mi coś zaszkodzi to robię wszystko, żeby nie zwymiotować, chociaż np. mdli mnie niemiłosiernie. Wolę się męczyć wiele godzin, ale nie zwymiotuję. :pirate:
A zastanawialiście się czasem skąd bierze się u Was ten lęk przed wymiotowaniem? Z czego on wynika, z czym się wiąże?
-asia-
Offline

Re: Emetofobia - lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Lajla 25 wrz 2010, 16:01
-asia-, ja podczas sesji terapeutycznej też mam mdłości, moje terapeutka również jak twoja twierdzi, że gdybym zwymiotowała, to przyniosłoby mi to ulgę, ale ja wtedy robię wszystko, co mogę by tego uniknąć. Gdy rozmawiamy o trudnych dla mnie sprawach, pojawiają się mdłości. Ona uważa, że objawy są najcenniejsze i dobrze, że się pojawiają, bo to znak, że temat bądź uczucia jakie omawiamy są dla mnie trudne. I muszę jej niestety przyznać racje.

Co do Twojego pytania, to wydaje mi się, że mój lęk ma swoje początki w dzieciństwie. Pamiętam, jak bardzo bałam się chodzić do kościoła, bo kilkakrotnie widziałam jak ktoś wymiotuje, albo mdleje, potem widziałam wymiociny przed kościołem. Wszystko było by w porządku, gdyby ktoś powiedział mi, że to nic strasznego, że po prostu czasem się tak zdarza. Niestety moja mama za wszelką cenę chciała mnie ochronić przed "niebezpieczeństwami" różnego rodzaju, i unikała takich sytuacji, poza tym ona też się bała, nie wiem czego, ale jej kłamstwa w ogóle mnie nie przekonywały, wyczułam jej lęk i sama zaczęłam się bać.
Na brzegu rzeki Piedry usiadłam i płakałam...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
244
Dołączył(a)
09 sie 2010, 10:35

Re: Emetofobia - lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez kitty341 28 wrz 2010, 20:59
asia, z moją koleżanką wszystko już okej, to było dość dawno temu, teraz nawet jej sie troche przytyło.. =)))

lajla, rany! mam dokładnie to samo! z tymi pijakami, i w ogóle!!!! U mnie chyba wzięlo sie to stąd, ze tez moja mama mnie przed wszystkim chroniła, a kiedys, jak bylam bardzo mała, sama zwymiotowała a ja z moją starsza siostrą uciekłysmy do pokoju brata...=/ onaj est strasza o 8 lat i nie ma takiej fobii tylko smieje sie ze mnie, a ja wtedy bylam tak przerazona! o ranyyyy az bałam sie potem spojrzeć na własną mamę!!!!
Pamiętam tez sytuacje w autobusie jak byłam mała, jade z mama i ktoś zwymiotował, i mama zakazała mi sie tam patrzec bo to obrzydliwe i straszne. I tyle pamiętam. Może te 2 sytuacje właśnie sa przeczyna mojego lęku.. któż to wie?=(
I ja też robiłam to tylko w dzieciństwie, pamiętam każdy raz kiedy mi sie to przytrafiło!! Każdy, bardzo dokładnie! Raz się zatrułam hamburgerem z McDonalds, to byłojak miałam 12 lat(teraz mam 23) i do tej pory kanapki więcej z stamtad nie tknęłam i nigdy tego nie zrobię ze strachu!
raz, kiedy byłam troszkę pijana i to na pusty żołądek, kilka lat temu, to od tamtej pory nie piję więcej niz 2 piwa, oczywiscie tez nie mieszam alkoholi!!! Za nic!! A ostatnio miałam te odruchy, ze 4 tyg temu i do tej pory na samo wspomnienie o tym cała się trzęsę! (to po winie ze spritem i cytryna na pusty zoladek, wypilam tylko 1 kieliszek!).. Boje się co to będzie jak bedę w ciąży...=(
"Niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie".
Chcę czasem ulec niebu gwiaździstemu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
398
Dołączył(a)
04 paź 2007, 09:39
Lokalizacja
Warszawa

Re: Emetofobia - lęk przed wymiotowaniem

przez dalia_85 05 paź 2010, 22:56
Dziewczyny, lęk przed wymiotowaniem to tak naprawdę lęk przed pewnymi emocjami; emocje, które nie są świadomie przeżywane, odkładają się w ciele i stąd nieprzyjemne objawy, u jednych w postaci mdłości. Nie bójcie się swoich emocji i objawów w ciele, tylko je obserwujcie. Jak mam kryzysowy moment, to staram się siebie poobserwować, zastanawiam się, co dokładniej czuję i co się stało przed tym, jak poczułam mdłości. I patrzę tak jakby z góry, oddzielam lęk od objawów z ciała i wychodzi na to, że mdli mnie tylko troszeczkę albo w ogóle a lęk wszystko wyolbrzymił.
dalia_85
Offline

Re: Lęk przed wymiotowaniem.

przez nieoczywista 05 paź 2010, 23:11
Uwaaaaaaga. Zależy mi na trwałym kontakcie z konkretną osobą, która ma podobny problem. Chciałabym nawiązać kontakt z osobą która ma podobny problem Bo kto mnie lepiej zrozumie. Więc jesli kogoś to interesuje to proszę o kontakt na maila mok95@wp.pl tam mogę podac gg.





Tak się cieszę, że są osoby o podobnej przypadłości. Moja mama jest pielęgniarką z powołania i stara się mi pomóc na wszelkie możliwe sposoby. Ale to co wyprawiam pod wpływem mdłości może być odbierane jako psychiczne. Więc i jej czasem puszczają nerwy i po prostu na mnie krzyczy. Bierze się to chyba wtedy kiedy mam straseującą sytuację, ktora nawet w brew pozorom nei jest stresująca. Nawet drobny impuls którego nei zauważam może u mnie wywoływać lek, który swoje ujście znajduje właśnie w mdłościach. Staram się go rozładować przy czym zlikwidowac mdłości po przez bieganei po domu wtedy np. wachluję sobei czymś przy czym mogę wyglądać jak nienormalna razn na przykład zdarzyło mi sie to na biwaku miałam mdłości i biegałam sobie po dworzu ludzie z klasy wzieli mnei za nienormalną i zaczeli się śmiać i pomimo że mam tolerancyjną kalsę a raczej miałam to wydawalo im sie to psychczne. A ja po prostu musiałam rozladowac swoje napięcię. Wy wszyscy jesteści tutaj strasi ode mnei sporo, bo ja mam dopiero 15 lat a ze strachem przed wymiotowaniem borykam się od 7 roku życia keidy to miałam guza w brzuchu to było coś na zasadzie krwiaka i jakiś chłopak w szkole mnei uderzył w brzuch i ten krwiak pękł i zrobiono mi operację przy czym od razu wycieto wyrostek bo bylo to w pobliżu niego . W czasie dochodzenia do siebei moj organizm na narkozę zareagował wymiotami, co prawda nei były one poprzedzone szczegolnei wielkimi mdłościami a same skladały się z wody bo wiadomo mialam kroplówke. Ale myślę ze to wałsnie wtedy zaczęla się moja fobia od tamtej pory panicznei boję się wymiotowania, nei ważne cyz ktoś kaszle w pobliżu nie mi kojarzy się tylko z jednym. Pamiętam każda opowiedzianą historię o wyiotowaniu i każdy moment kiedy wymiotowałam. Wyjątkwo straszną sytuacją wydaje mi sie kiedy jestm w miejscu publicznymi mam odrobne mdlości na przyklad bo jestm głodna a ja nakrecam sie już ze bede wymiotować ze w klasie i wgl przed samymi wymiotami. To jest strasnzie uciązliwe. Wmawiam sobei je na przykłąd gdy wiem ze zjadlam coś ciężkostrawnego lub zmieszałam rożne potrawy jak np ciastko z kremem z miesem w sosem i tym podobne rzeczy. A wymiotuję na prawdę rzadko ostatnio 2 lata temu podcza grypy żółądkowej i to tylko raz a wczesneij jakieś 6-7 lat temu więc chyba nei tak częst. Jestem też typem nastolatki ktora nei pije . W ogóle. I z przekonan i ze strachu przed wymiotowaniem. Albo gdy jem jakąs rzecz często a od znajomej uslysze ze się kiedyś zatruła ta rzeczą wiecej tego nei zjem. Strsznie uważam na to co jem chociaż nei potrafię sobei odmowić slodyczy potrafię ich zjeść na prawde sporo i zarówno moja mama jak i Pani doktor mówią ze nei mogea mi pomóc dopóki nie zacznę dbac o dietę. Mam bardzo dobrą panią doktorktóra skeitrowala mnei do szpitala wojewodzkeigo na trzydniowa obserwacjębo aj wtedy jeszcze bylam pewna ze jestem na coś chora, miałam nawet gastroskopie co strasznie zwięskszyło tylko mój strach. Dziś wiem już że to byla fobia chociaż na gastroskopii wyszło, że mam zapalenie żołądka. Kazdy stres powoduje nudności i chociaż wiem ze prowadza one do wrzodów żołądka to zamiast próboweac się wyciszyć ja jeszcze bardziej się nakręcam. Należę do osób bardzo wierzących i spokoj znaduję w religii ale to w ciąż za mało. Moja mama radzila się już psychologa i psychiatry dziecięcych , ktorzy stwierdzili że to nerwica lękowa i fobia i że fobie bardzo sie ciężko leczy i polega to głównie na pracy nad sobą. A ja mam taką słabą mobilizację. Mama jest dużym wsparciem, ale brakuje mi kontaktu z osobą która na pewno mnei zrozumie. A taką soobą jest chyba tylko soba która ma podobny problem.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
05 paź 2010, 22:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider], blitz i 29 gości

Przeskocz do