Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez milka89 12 kwi 2012, 20:49
ann_bijoch napisał(a):Też się przeziębiłam, wczoraj miałam lęki, ale jakoś nawet spokojnie minęło.
Dziewczyny, współczuję wam, macie naprawdę ciężko, bo was to tak paraliżuje, że boicie się z domu wyjść...
Muszą być jakieś sposoby na rozładowanie tego stresu, bo przecież tak być nie może...
:?


pomimo wszystko odważyłam się dziś wyjść:) byłam na zajęciach. Pojechałam taksówką, bo nie dałam rady iść na tramwaj, ale jeszcze tydzień temu sama nie wsiadłabym do taksówki. Z zajęć wróciłam już tramwajem. Chodziłam po mieście, po musiałam załatwić kilka spraw i wszystko było ok:) bardzo się z tego dnia cieszę, ale obawiam się, że nerwica mnie ukarze z podwójną siłą za to, że dziś ją pokonałam.:(
Velaxin ER 150mg + Sedam 3mg doraźnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
14 mar 2011, 11:54
Lokalizacja
Kraków

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez janet 13 kwi 2012, 01:56
Ach, marzy mi się przejażdżka tramwajem albo autobusem. Takie marne marzenie, ale nie do spełnienia.
milka89, gratuluję udanego dnia. Ja dziś poległam niestety.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
01 kwi 2012, 22:24

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Ghoust 17 kwi 2012, 21:34
Ja też cierpię na emetofobię (lęk przed wymiotowaniem) , ale mam kilka sposobów na powstrzymanie mdłości oraz niekiedy odruchów wymiotnych.
Kiedyś sam bałem się wymówić słowo "wymiotować" lub pokrewnego, bo bałem się, że za chwilę i mnie dopadnie.
Od lipca 2011 roku lekarz przepisał mi lek przeciwlękowy. Byłem świadkiem tego jak kolega z mojej klasy wymiotował. . Na początku chciałem ucieknąć jak najdalej (kolega zwymiotował w klasie), aby i mnie nie dopadło. Mam 2 sposoby na leczenie tej fobii. Możecie mnie uznać za nienormalnego ale za każdym razem kiedy idę spać, rano idę do szkoły modlę się , aby nie zwymiotować. - teraz gdybym miał zwymiotować nie robiło by mi żadnego kłopotu. - Mimo tego cierpię na chorobę lokomocyjną, która objawia się wymiotami, nie wymiotuję. Nie jeżdżę tylko na różne wycieczki, gdyż obawiam się, że jak mi się przytrafi, skompromituje się na całej linii. Kilka tygodni temu przeprowadziłem eksperyment. Najadłem się dużo czekolady - efekt był taki że miałem odruch wymiotny, brzuch mnie bolał, a teraz nie mogę wymiotować - a raczej nie potrafię.
Mówię do wszystkich osób, które mają emetofobię : Wymiotowanie trwa kilka sekund - może kilkanaście. Obecnie jem normalnie, wszystko jest OK. Nawet jak zwymiotujesz, nic się nie stanie. Ludzie są w znacznie trudniejszych sytuacjach zdrowotnych.
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
25 lip 2011, 22:31

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez janet 17 kwi 2012, 22:05
Mój stan chyba nieco się poprawia, ale to dlatego, że trochę się rozluźniłam jeśli chodzi o studia. Załatwiłam wszystkie potrzebne zaświadczenia, jutro podanie o eksternistyczne zaliczenie semestru idzie do dziekana. Mam nadzieję, że wszystko się uda. Byłam dzisiaj na krótkim spacerze, niestety tylko w okolicach domu, ale zawsze. Dostałam także od lekarza Torecan dzisiaj, ale nie widzę, żeby jakoś szałowo działał - pewnie za wcześnie. Jutro mam pierwszą wizytę u nowego psychologa, mam nadzieję, że pani będzie fajna.

Ja wiem o tym, że jak zwymiotuję, to nic się nie stanie. Ludzie nie tyle mają gorsze problemy zdrowotne, co mają mnie też w głębokim poważaniu, bo każdy ma swój świat i nikt się na nikogo nie ogląda. Ale mimo wszystko, gdybym miała zwrócić na środku chodnika, nawet do worka, to byłoby to dla mnie upokorzenie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
01 kwi 2012, 22:24

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez stokri 19 kwi 2012, 12:29
Ja na początku kiedy coś jadłam zastanawiałam się czy nie będzie mi po tym nie dobrze, a teraz jem już wszystko. Chyba przeszedł mi ten lęk. Żałuje tylko, że przez niego zawaliłam tyle ważnych dla mnie spraw. Prawie przez niego wywalili mnie ze studiów. Wiem tylko jedno, że jak będzie miało się coś stać to się stanie, ja nie mam nad tym kontroli.
Ps. Zauważyłam, że zawsze mdli mnie rano - zaczęłam to olewać i już jest coraz lepiej.
Najgorsze co można zrobić to się ciągle na tym skupiać. Przecież to ja rządzę moim życiem, a nie jakiś lęk - czyli moja wyobraźnia.
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
26 kwi 2009, 18:52

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez ann_bijoch 21 kwi 2012, 01:09
Ostatnio zaobserwowałam poprawę ale dzisiaj źle się czuję, boli mnie strasznie brzuch i już się boję, że to jelitówka lub co tylko... Boję się, cała się trzęsę... :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
165
Dołączył(a)
01 gru 2011, 01:21

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez stokri 21 kwi 2012, 15:08
ann_bijoch spróbuj sobie wytłumaczyć, że to tylko twój lęk - nic Ci nie grozi.
Ja wczoraj byłam wystawiona na mega ciężką próbę - moja szwagierka przyszła mnie odwiedzić, wypiłyśmy herbatę i ona źle się poczuła zaczęła wymiotować - nie mogłam jej zostawić. Poszła do lekarza i okazało się, że czymś się zatruła. Jakoś dałam radę, w momencie stresu nawet nie przyszło mi na myśl, że też mogłabym zwymiotować - musiałam się nią zająć. Nasz organizm nie jest głupi. Wymiotujemy, bo chce nas przed czymś ochronić. Myślę, że najgorsze jest wmówienie sobie, że potrafię zwymiotować z nerwów.W myśl zasady im częściej się o czymś myśli to to się wkrótce spełni:)

-- 24 kwi 2012, 14:58 --

i jak tam dziewczyny odezwijcie się? Co słychać ? Jak sobie radzicie:) :D
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
26 kwi 2009, 18:52

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez nanibyy 24 kwi 2012, 21:21
Witam wszystkich :)

Przejrzałam chyba całe 35 stron, sama nie wierzę :)
W każdym razie bardzo się cieszę, że trafiłam na to forum i na ten temat. Niestety też cierpię na to okropne, no nie wiem.. choróbsko ? przypadłość? już kilka dobrych lat. Od zawsze bałam się wymiotować, ale ok. 7 lat temu, przytrafiły mi się bardzo silne mdłości, najprawdopodobniej z powodu przejedzenia i tak się to zaczęło. Drugiego dnia czułam się fatalnie, trzeciego tak samo, mijały tygodnie i jakoś nie mogłam wziąc się w garść. Strasznie panikowałam, żadne tabletki mi nie pomagały, szok. W każdym razie wziełam to za symptom choroby, której zaczęłam gorączkowo poszukiwać. Po dwóch latach desperacji, podjęłam się nawet gastroskopii, którą wspominam strasznie. Udowodniła mi jednak, że w moim żołądku nie dzieje się nic złego, a cały problem powstaje w głowie.
Wszystkie objawy o których piszecie sprawdziłam na własnej skórze. Strach przed komunikacją miejską, wymiotami wśród ludzi ( których tak naprawdę nie doświadczam w ogóle, najprawdopodobniej z powodu miliona leków przeciwymiotnych, które łykam w sytuacjach krytycznych ;P), gorączkowe, asekuracyjne poszukiwanie toalety w każdym możliwym miejscu.

Muszę jednak postarać się tchnąć trochę pozytywnej energii. Mam obecnie 24 lata, jestem od roku szczęśliwą mężatką, ( widziałam, że niektóre z Was martwią się wymiotami w czasie ślubu, TEŻ STRASZNIE PANIKOWAŁAM, szczególnie przed kościołem ale nic się nie stało, w tym czasie skupiasz się na czymś zupełnie innym )mój mąż był ze mną przez te 7 czasami ciężkich lat, ale nigdy mnie nie opuszczał :) Obecnie kończe studia i piszę pracę magisterską. Też musiałam wyjechać do obcego miasta, chodzić na zajęcia, ale jakoś ze wszystkim sobie poradziłam. Ponadto wystąpiły 2 lata całkowitej poprawy. Nie wiem jak to wytłumaczyć, z dnia na dzień postanowiłam iść na Juwenalia i bawić się jak reszta bez zwracania uwagi na swój głupi lęk. Niestety powróciło, ale mniej intensywnie i staram sobie radzić inaczej. Dopiero dziś dostałam pierwsze tabletki, które mam nosić w torebce "w razie czego". Zastanawiam się nad terapią, choć próbuję ciągle sama radzić sobie ze swoim stresem.

Pozdrawiam Wszystkich ;)
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
24 kwi 2012, 21:02

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez janet 27 kwi 2012, 14:04
Mój lęk zaczyna trochę się zmniejszać, ale nie wierzę, że długotrwale.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
01 kwi 2012, 22:24

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez stokri 27 kwi 2012, 22:08
Janet - bardzo się cieszę, a może jednak Ci się uda to wszystko pokonać:)
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
26 kwi 2009, 18:52

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez pisanka 28 kwi 2012, 01:17
u mnie troch,ę ustąpiło. elicea pomaga, ale ostatnio znowu mnie trochę dopadło. na szczęście nie tak silnie jak wczesniej
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez TwiceQeen 29 kwi 2012, 19:46
O tak! Też to mam. To strasznie głupie... ale prawdziwe.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
29 kwi 2012, 19:24

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez janet 30 kwi 2012, 21:29
Dzisiaj przeszłam coś na kształt "desensetyzacji", a może nie na kształt tylko doświadczyłam tego dokładnie. Zwróciłam w knajpie, na szczęście w toalecie. Zastanawiałam się "doniosę, czy nie doniosę" (bardziej kultowe w wykonaniu Wojciecha Manna) i cóż... doniosłam. A potem od razu mi ulżyło. Być może mój koszmar dobiega powoli końca. Co prawda w kawiarni, w której to się stało więcej się już nie pojawię, a przynajmniej na pewno przez najbliższe pół roku. Wczoraj nawet wyszłam pochodzić po swojej mieścinie, kiedy wróciłam na weekend do domu. I zjadłam w restauracji, czego nie robiłam od dawna. Marzę o tym, żeby pokonać swoje słabości. Jakoś idzie... choć pod górkę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
01 kwi 2012, 22:24

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Sara991 07 maja 2012, 19:26
Też mam takie lęki... Jutro poprawka matury z matmy, nie zamierzam nic jeść, panicznie boję się że zwymiotuję. A tyle osób będzie na sali... i przez 3 godziny nawet nie można wyjść do toalety. Ostatnio w gabinecie kosmetycznym też mnie to dopadło.
Okropne uczucie, trzymajcie kciuki :(
Nie chciałabym cofnąć czasu, chciałabym przeżyć to jeszcze raz.

Stoję jeszcze w progu zatrzaśniętych drzwi
Słyszę jeszcze słowa nieistotne już

gg 42793749 , możesz napisać
http://www.byprzedsiebieisc.e-blogi.pl/
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
30 kwi 2012, 10:33

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Yahoo [Bot] i 29 gości

Przeskocz do