Tężyczka a nerwica lękowa

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Tężyczka a nerwica lękowa

przez idzio 13 wrz 2010, 23:04
isj zrobił bardzo dobrze publikując swoje doświadczenia. Tu wypisuje się jakie definicje, wymądrza. A mnie spotkało coś przykrego. Pewnego dnia przyszedłęm do domu i podczas kolacji zasłabłem. Maiłem wiele dziwnych objawów, od bólu głowy, po przyspieszoną akcję serca, drżenia, zawroty i wiele innych. Nie chcę wszystkiego tu opisywać. lekrze przez kilka miesięcy strzelali w moją chorobę ślepakami, a ja siedziałem z domu, bo nie mogłem się ruszyć z domu. Brałem wiele leków, wiele czytałem. Nie było poprawy. Dopero po tym artykule i jeszcze innym zacząłem się faszerować magnezem, witaminami, wapnem. Stanąłem na nogi w tydzień. Po ok 3 tygodniach jeden z lekarzy przypadkwo zaptał, czy robiłem próbę tężyczkową? Wspomniał, że lekarze wewn, neurolodzy nie znają się na tej chorobie, żebym poszukał specjalisty. Zrobiłęm próbę i wynik pozytywny.
Nie będę tu opisywał całej mojej męki, jezlei ktoś się czuje źle i ma wyżej opisane objawy niech nie oszczędza na tym jednym badaniu. Dla zainteresowanych służę informacjami.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
13 wrz 2010, 22:53

Tężyczka a nerwica lękowa

przez mrousse 05 sie 2011, 16:17
Witam, ja rowniez choruje na tezyczke ... tylko to co tu czytam co piszecie, jest bardzo lagodna forma tezyczki , u mnie ukazala sie w najgorszej postaci, ataki byly zblizone do atakow padaczki ( jednak po wszystkich mozliwych badaniach zostala wykluczona padaczka i zatwierdzona tezyczka ) ataki zdarzaly sie nawet 2 razy w tyg a doprowadzaly 'prawie' dozapasci, w pore zawsze zdazyla karetka, juz po pierwszych dwoch napadach dobrze wiedzialam kiedy bedzie nastepny atak, wiec moglam sie przygotowac , u mnie tezyczka powiazana jest z chorobami kregoslupa (bolami) , akurcze sa zabojcze , ale nie sa najgorsze, najgorsze jak sie robi cieplo , ze trzeba sie rozbierac, potem bol glowy , mdlosci , a pozniej zasypiasz ( jak ja juz bylam nieswiadoma, to lataly mi rece, nogi, twarz przerazliwie sciagalo ) ... magnez pomaga , leki psychotropowe tez, i juz od roku nie mialam takiej sytuacji ( raz przy wypadku, przy silnym bolu i stresie magnez uciekl i dostalam) u mnie wyniki z krwi sa ksiazkowe, - magnez ucieka w jednej chwili , wapno ok , emg wybitnie dodatnie ( wasze byly tylko dodatnie?? ) do tego konsultacje kardiologiczne potwierdzily ze jesli to nie tezyczka to musialabym byc bardzo nerwa, nic nie jest zwiazane z endokrynologia, wyniki super, usg tez ... wiec prosze nie piszcie ze tezyczka utajona nie jest zagrozeniem zycia , bo to nie prawda ....teraz jestem w ciazy , i nie moge brac lekow, wiec podwojne zagrozenie, .... pisze tutaj tylko dlatego bo ciekawa jestem czy ktos ma podobnie, i jak bylo w ciazy po odstawieniu lekow ?
Pozdrawiam.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
05 sie 2011, 15:59

Tężyczka a nerwica lękowa

Avatar użytkownika
przez motylaj 16 paź 2011, 00:32
isj! szkoda, ze Cie tu dawno nie było bo dużo mi uświadomileś. jestem wdzięczna. Po wczorajszych trzech omdleniach lekarz od niechcenia coś burknął pod nosem, że to atak tężyczki. :(Od lat cierpie na bóle glowy, ostatnio przy tym ataku poczulam mrowienie na czubku języka i mrowienie w palcach u rąk, oblały mnie poty, sztywniala mi dolna część szczęki, zimno mi było w stopy, głupie uczucie, bo wstydzilam się, że to jakaś nerwica. Niewiem co dalej ze mną będzie, ale jak tylko się czegoś dowiem od lekarzy dam Wam znać :yeah:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
15 paź 2011, 23:50

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Tężyczka a nerwica lękowa

Avatar użytkownika
przez _asia_ 16 paź 2011, 16:18
przy niedoborach wapnia niezastąpione są sproszkowane skorupki jaj kurzych. myje się je, oddziela błonkę, gotuje we wrzątku 5 minut, następnie dobrze osusza, miele w młynku do kawy i spożywa codziennie nie więcej niż pół łyżeczki. wspaniałe naturalne źródło dobrze przyswajalnego wapnia. przy okazji doskonała prewencja osteoporozy, istnieją również przypadki cofania się tej choroby przy stosowaniu kuracji "skorupkowej".
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Tężyczka a nerwica lękowa

Avatar użytkownika
przez motylaj 17 paź 2011, 21:34
bardzo dziękuje,jutro idę na targ po wiejskie jaja i biore się za robotę.pozdrawiam cieplutko
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
15 paź 2011, 23:50

Tężyczka a nerwica lękowa

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 24 paź 2011, 14:44
dziś mojemu bratu, który również miał różne problemy wykryto tężyczkę. zadzwonił do mnie żeby mi powiedzieć żebym poszła się przebadać bo może stąd się moje problemy biorą z omdleniami lękami i depresją bo to podobno dziedziczne....za dużo tych hipotez się robi :silence:
ale kolejna rzecz mi daje do myślenia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Tężyczka a nerwica lękowa

przez gregor_olawa 29 paź 2011, 11:56
Witam ! Zapraszam do nowo powstałej grupy na facebooku : http://www.facebook.com/pages/T%C4%99%C ... 95?sk=wall

Strona powstała w celu wymiany informacji , spostrzeżeń i doświadczeń dla osób chorych jak i zdrowych, którzy chcą poznać tą specyficzną chorobę.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
29 paź 2011, 11:53

Tężyczka a nerwica lękowa

przez zvzaa 08 lis 2011, 19:22
Witam wszystkich
Ja również mam podejrzenie tężyczki ,ale zanim do tego doszli lekarze miną ponad rok.Na samym początku objawy były bardzo słabe, ale w styczniu tego roku wieczorem wystąpił pierwszy atak do późnej pory ,nękały mnie one jeden za drugim zwaliło mnie całkowicie z nóg, miałam straszne drgawki i skurcze mięśni.Nie potrafiły mnie utrzymać 2 osoby na drugi dzień pojechałam na tomograf komputerowy.Ponieważ jestem 8 lat po wylewie mózgu i 2 operacjach więc musiałam się upewnić czy nic się znowu nie wylało.Trafiłam do szpitala byłam bardzo słaba nie mogłam chodzić lekarze podejrzewali padaczkę zrobiono mi EEG podczas którego miałam atak ,więc zjawił się tam lekarka i jeszcze mnie okrzyczała ,że mnie trzęsło.W badaniu nie wykryto padaczki ,a było robione 3 razy,byłam bardzo nie zadowolona personelem podczas pobytu tam miałam atak za atakiem było ich coś ponad 150, tak nie żartuje myślałam ,ze za kilka dni będzie ze mną koniec.Po 4 dniach odpuściło mi i Pani Doktor sugerowała mi iż udaję i jest to związane ze stresem, w szpitalu miałam rozmowę z psychologiem psychiatrą którzy w tej sprawie byli całkowicie zbędni . Przypisało mi lek na padaczkę Tegretol.Ataki miałam co miesiąc w czasie owulacji ,jednak z miesiąca na miesiąc było coraz to gorzej wystąpił mleko tok ,udałam się do ginekologa który skierował mnie do lekarza od piersi ,który skierował mnie na rentgen siodełka tureckiego by sprawdzić czy nie mam guza na przysadce.Nic nie wyszło i dostałam skierowanie na rezonans przysadki i zdiagnozowano u mnie mikro gruczolaka.Pojechałam do endokrynologa i stosowałam kurację Bromergonem przez 2 miesiące było nawet w porządku chociaż ataki mnie nie omijały.Do czasu mój stan coraz bardziej się pogarszał ataki najpierw miałam co 14 dni potem co 10 a następnie co 2 było to okropne w szczególności jak ataki zdarzały mi się w szkole ludzie bali się mnie ,a nauczyciel nie wiedział co robić.Zawsze byłam cała obolała ,a atak wyglądał następująco.Zaczynało się od nóg albo od głowy 2 dni przed bolały mnie mięśnie ,umiałam dokładnie określić kiedy dostanę atak i jaką dawkę leku muszę przyjąć ponieważ musiałam przyjmować Frisium bo nie dawały by mi spokoju.Jest to lek anty drgawkowy i uspakajający, nie wiem jak bez niego bym dała radę.Dochodziły duszności ,kłopoty z oddychaniem ,duszenie się,ból , kołatanie serca,ból w klatce piersiowej , złe widzenie ,światło wstręt ogromne skurcze na początku wykręcało mi prawą rękę według wskazówek zegara.Podczas ataku mdliło mnie ,nie umiałam mówić ,a jak już zdołałam coś powiedzieć to z wielkim trudem.Przed atakiem byłam rozdrażniona nerwowa i słaba natomiast po bolały mnie mięśnie i bardzo ciężko mi się chodziło, musiałam przez 3 dni spać ze światłem bo bałam się,że dostanę atak .Do tego czasu najbardziej drżała mi prawa strona lecz przenosi się na lewą , wczoraj byłam u neurologa powiedział ,ze to na 99% tężyczka jednak muszę iść jeszcze na dokładne badanie ,ale teraz ataki mam co dziennie i muszę się doczekać w końcu leczenia bo jest coraz gorzej i mam coraz większe kłopoty z oddychaniem podczas ataku.Byłam u bardzo wielu lekarzy i nikt tego nie zdiagnozował ja przypuszczałam ,że może być to właśnie tężyczka.Dlaczego za przeproszeniem ,ze tak się wyrażę lekarze są nie do uczeni ? Pozdrawiam bardzo serdecznie :D
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
08 lis 2011, 17:01

Tężyczka a nerwica lękowa

Avatar użytkownika
przez _asia_ 26 lis 2011, 21:34
zvzaa, no właśnie, niestety lekarze często nie potrafią się poznać na schorzeniu. :( dlatego tak ważne jest dociekać, dowiadywać się, nie dać się zbyć... świetnie, że w końcu wiesz co Ci jest! bo nie zawsze różne objawy są psychosomatyczne, a lekarze zbyt często zwalają winę na nerwicę. :roll:

jeśli chodzi o naturalne źródła wapnia to wspaniały jest sezam - w 100g sezamu zawarte jest 1160 mg wapnia. Dla porównania mleko krowie zawiera 118 mg wapnia, jaja kurze 65 mg, mleko kozie 120 mg, a różne sery od 250 do 850 mg.
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Tężyczka a nerwica lękowa

Avatar użytkownika
przez neurofunk 24 lut 2012, 17:16
Jęśli jednak choć jedna osoba nią dotknięta przeczyta to co napisałem, skorzysta z moich rad, zgłosi się przezornie do neurologa, zrobi pozytywnie test, po czym za jakiś czas wróci do zdrowia, to zadanie niniejszego tematu będzie spełnione, a jego autor razem z nim.


Tak więc oto jestem i mam w zwiazku z tym pare pytan zeby rozwiac watpliwosci. ;)

Na poczatku 2011 roku w badaniu krwi wyszlo mi obnizone stezenie Parathormonu Intact w krwi 6,25 pg/ml (12,0 - 65,0). Wtedy poszedlem z tym do endokrynolog, ale ta zlekcewazyla to gdyz pewnie skupila sie na moim podwyzszonym TSH (waha się w granicach 5-8 od paru lat). Sprawa ucichla. Dzisiaj po roku niechcacy natrafiajac na ten temat podejrzewam, ze czesc moich problemow moze byc spowodowane wlasnie tezyczka. Od ponad pol roku widze u siebie Objaw Chwostka. Innych typu Trosseau itp. nie sprawdzalem. Zrobilem sobie w zwiazku z tym badania krwi, ktore przedstawiaja sie nastepujaco:
Parathormon 30,60 pg/ml (15,00 - 68,30)
Wapń całkowity 10,30 mg/dl (8,40 - 10,20)
Wapń zjonizowany 1,06 mmol/l (0,98 - 1,13)
Magnez 2,2 mg/dl (1,6 - 2,5)
No i teraz delikatnie mowiac jestem rozczarowany. Objawy jakie u siebie obserwuje, które można przypisac tężyczce to:
- wzmożona pobudliwość
- ogólne osłabienie
- napadowe zasłabnięcia, (towarzysza temu obnizona temperatura ciala, drgawki, tachykardia)
- drażliwość
- dretwienie i mrowienie konczyn
- drzenie wysilkowe miesni
- przeskakiwanie miesni (takie dziwne jakby spiecia mimowolne i ruch miesni)
- duszenie w gardle
- nietolerancja wysilku (proba wysilkowa skonczula sie po 2:47 minutach, kardiolog stwierdzil, ze niska tolerancja wysilku jest spowodowana zmeczeniem miesniowym)
- objaw Raynauda, tu wlasnie nie jestem pewien czy to to, ale przez ostatnie 2 tyg dokucza mi podczas brania prysznica sinienie rak i jakies dziwne zyly mi wyskakuja na rekach przy okazji oslabienie - to jeszcze chyba bede diagnozowal bo jest dosyc uciazliwe.

Jedyne co teraz moge przypisac tezyczce to ten objaw chwostka typowy dla niej czy moze jednak nie?

Czekam na odpowiedz. ;)
2011 - nerwica lękowa i symptomy czegos powazniejszego, moze poczatki schizofrenii albo psychozy?
2014 - totalny hardcore
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
08 lut 2012, 21:08

Tężyczka a nerwica lękowa

przez Broszka 25 lut 2012, 18:41
W zeszłym roku zdiagnozowano u mnie tężyczke (po pierwszej wizycie u neurologa, nie wiem jak fachowo nazywa się próba odruchu po uderzeniu młoteczkiem w kolano), następnie potwierdzone badaniem EMG. Dodam, że badanie elektrolitow (wapń całkowity zjonizowany, magnez) oraz parathormon i inne standardowe badania krwi miałam w normie. Neurolog stwirdził, że jest to raczej przypadłość niż choroba, zalecił mi preparaty wapnia i magnezu profilaktycznie - zażywam systematycznie, muszę dodać, że dość dużo palę i piję ok. 2-3 kawy dziennie.
W tym roku powrociły ataki lęku, udalam się do psychologa i psychiatry. Psycholog stwierdził wskazania do psychoterapii (nerwica, DDA, być może depresja). Psychiatrę powiadomiłam o fakcie, że mam stwierdzoną tężyczkę, przepisal mi jednak paroxetynę (na razie 10 mg, docelowo 20 mg).
Po 2 tygodniach zażywania leku muszę stwierdzić, że odczuwam poprawę (nie zdarzyły mi się od tej pory ataki lęku, oprócz tego odczuwam też mało dotkliwe skutki uboczne typu potliwość, rozszerzone źrenice, co za tym idzie problemy z akomodacją, brak snu, suchość w ustach itp. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że 2 tyg. to za mało, żeby odczuć skutki działania leku.
Zastanawia mnie po pierwsze czy moja nerwica może być spowodaowana tężyczką (mam większość z opisanych na początku tematu objawów) czy też te choroby mogą występować niezależnie od siebie. Odkąd pamiętam zawsze byłam "nerwowa", wszystkim się stresowałam, mam też spory bagaż niezbyt przyjemnych doświadczeń z dzieciństwa.
Czytałam gdzieś na forum, że standardowe badania elektrolitow mogą być w normie, mimo to może występować niedobór magnezu. Jakie w takim razie badania należy wykonać? Z tego co mówił mój neurolog, nie jest to nic groźnego, "po prostu trzeba z tym żyć".
Czy powinnam porozmawiać z psychiatrą o zasadności zażywania paroxetyny skoro mam tężyczkę, proszę o porady.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
17 lut 2012, 22:37

Tężyczka a nerwica lękowa

przez agent0030 07 lip 2012, 19:07
Cześć.

Od lutego tego roku mam duże problemy ze zdrowiem. Zaczęło się od bólu piekącego w kolanach, zaczłem szukać w necie o SM i innych poważnych chorobach i już za kilka dni miałem atak parestazji, mrówki, pajęczynki na twarzy , rękach i samoistne drgania mięśni, czasami mrowienia na twarzy a w stopy czułem jak by mi ktoś szpilki wbijał. Dodatkowo zaczeły mi się strasznie napinać mięśnie pleców, aż zaczeły mi drętwieć ramiona i biodra a pózniej nogi nie moglem ustać na nogach. Napięcie szło zarówno na kończyny jak i do głowy i czoła. Czułem się strasznie , cięzko mi sie oddychało, miałem mdłości. Drętwiała mi noga i ręka do tego stopnia , ze nie czułem ręki poniżej łokcia przez chwile. Wszystkie te dolegliwości trwały jakiś miesiąc po czym nagle poczułem jakby wszystko puściło. Przez kolejny miesiąc miałem spokoj. Czułem tylko wzmożone napięcie mięśni pleców. Teraz od ub tygodnia mam kolejny atak. Znowu ogromne napięcie mięśni pleców. karku. głowy i twarzy. Jak postoje na słońcu to jest jeszcze gorzej, napięcie wzrasta, zaczynaja m drętwieć ręce źle sie zaczynam czuć robi mi sie słabo. To napięcie mięśni powoduje u mnie mdłości, senność, ciężko mi sie oddycha boli mnie w klatce. Byłem u neurologa. Dostałem skierowanie na EMG.
Test w tężyczki nie wykazał. Badanie z krwi magnez, wapń, potas ok. Przewodnictwo nerwowe w konczynach ok. Pani neurolog która robiła mi to badanie zdziwona powiedziała, ze nie ma u mnie tezyczki ale dolegliwości na to wskazują. Dla mnie to jest niejasne i nie wiem co o tym sądzicie?
Boję się, że może to SM chociaż 2 neurologów to wyklucza.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
07 lip 2012, 18:47

Tężyczka a nerwica lękowa

przez marcin84 21 lis 2012, 16:57
Witam, ja również chciałem podzielić się moimi doświadczeniami z tą przypadłością, bo wiem, że jest dosyć rzadko diagnozowana a bardzo nieprzyjemna. Mam 28 lat (więc jak mi się wydawało trochę za wcześnie na niektóre objawy). Zaczęło się u mnie od pojedynczych przypadków drętwienia rąk i nóg oraz towarzyszącemu im uczucia zimna i dreszczy w odstępie nawet kilku miesięcy od siebie. W momencie kiedy zdarzyły mi się 2 takie ataki w jednym miesiącu poszedłem do lekarza i dostałem skierowanie na RTG odcinka szyjnego i piersiowego kręgosłupa. Na zdjęciach wyszły drobne zmiany - zniesienie lordozy odcinka szyjnego i pogłębienie kyfozy piersiowego. Ortopeda - specjalista od kręgosłupa potwierdził że zmiany te nie są groźne, mogą dawać takie objawy - zwłaszcza częste przy pracy biurowej. Uspokoiło mnie to na pewien czas, lecz po kolejnych 2 tygodniach do objawów doszło mi drętwienie ust, twarzy, głowy (często po lewej stronie),mrowienie rąk i nóg(głównie lewa strona), czasem mimowolne skurcze mięśnia, kołatanie serca, skoki ciśnienia, bóle w klatce piersiowej, uczucie ciężkości w okolicach serca, gula w gardle(globus histericus) i drobne problemy z przełykaniem, oraz problemy ze skupieniem się, spadek nastroju, napady paniki (bardzo silne). Miałem wrażenie jakby nagle wszystko się u mnie zaczęło psuć, zacząłem mieć objawy hipochondrii - zacząłem się panicznie bać zawału, wylewu, guza mózgu i innych ciężkich chorób. I zaczęła się krucjata po specjalistach - Badania krwi, EKG, USG jamy brzusznej, Kardiolog, Neurolog, Gastrolog itd... W międzyczasie miałem napad w pracy - zdrętwiało mi całe ciało, mocne bóle w okolicy serca, ucisk w jamie brzusznej. Karetka zabrała mnie do szpitala, gdzie stwierdzili że nic mi nie jest, objawy to głównie hiperwentylacja - wystąpiła zasadowica oddechowa, oraz prawdopodobnie silna nerwica. Niemniej jednak zalecili mi parę badań które miały wykluczyć inne możliwości. Pierwszy na trop wpadł kardiolog - powiedział że podejrzewa zespół wypadania płatka zastawki dwudzielnej, lub zespół preekscytacji serca, lecz może to być też "przypadłość młodych panienek". Dostałem leki na uregulowanie serca i termin na dokładne badania w szpitalu pod kątem zespołów. Następnego dnia miałem badania u neurologa - badał badał nic nie znalazł, pod koniec wizyty stuknął młotkiem koło ucha - i oświecenie. Objaw Chwostka pozytywny, natychmiast trafiłem do następnego gabinetu na próbę ischemiczną - wynik wybitnie pozytywny, diagnoza spasmophilia, czyli tężyczka utajona. Do końca dnia miałem doskonały nastrój, bo nie ma nic gorszego od niewiedzy i niepewności. Ale to niestety nie koniec. Poszukiwania przyczyny wciąż trwają - magnez, wapń całkowity i fosfor w normie. Na wapń zjonizowany czekam. Obniżony poziom protein wątrobowych(przy podwyzszonym AST, ALT ) Bardzo niski poziom witaminy D3. Teraz czekam jeszcze na wizytę u endokrynologa, dokładne badania kardiologiczne oraz tomografię głowy, na którą dostałem skierowanie od psychiatry (neurolog stwierdził, że nie ma sensu). Do tego od psychiatry dostałem Lexapro - na leczenie zespołu depresyjno -lękowego z objawami psychosomatycznymi, ponieważ pomimo diagnozy wciąż mam częste napady lękowe, których nie potrafię opanować. No i leczenie - mam nadzieję na szybka poprawę.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
21 lis 2012, 15:29

Tężyczka a nerwica lękowa

przez kamilwin 21 lis 2012, 23:04
marcin84 napisał(a):Witam, ja również chciałem podzielić się moimi doświadczeniami z tą przypadłością, bo wiem, że jest dosyć rzadko diagnozowana a bardzo nieprzyjemna. Mam 28 lat (więc jak mi się wydawało trochę za wcześnie na niektóre objawy). Zaczęło się u mnie od pojedynczych przypadków drętwienia rąk i nóg oraz towarzyszącemu im uczucia zimna i dreszczy w odstępie nawet kilku miesięcy od siebie. W momencie kiedy zdarzyły mi się 2 takie ataki w jednym miesiącu poszedłem do lekarza i dostałem skierowanie na RTG odcinka szyjnego i piersiowego kręgosłupa. Na zdjęciach wyszły drobne zmiany - zniesienie lordozy odcinka szyjnego i pogłębienie kyfozy piersiowego. Ortopeda - specjalista od kręgosłupa potwierdził że zmiany te nie są groźne, mogą dawać takie objawy - zwłaszcza częste przy pracy biurowej. Uspokoiło mnie to na pewien czas, lecz po kolejnych 2 tygodniach do objawów doszło mi drętwienie ust, twarzy, głowy (często po lewej stronie),mrowienie rąk i nóg(głównie lewa strona), czasem mimowolne skurcze mięśnia, kołatanie serca, skoki ciśnienia, bóle w klatce piersiowej, uczucie ciężkości w okolicach serca, gula w gardle(globus histericus) i drobne problemy z przełykaniem, oraz problemy ze skupieniem się, spadek nastroju, napady paniki (bardzo silne). Miałem wrażenie jakby nagle wszystko się u mnie zaczęło psuć, zacząłem mieć objawy hipochondrii - zacząłem się panicznie bać zawału, wylewu, guza mózgu i innych ciężkich chorób. I zaczęła się krucjata po specjalistach - Badania krwi, EKG, USG jamy brzusznej, Kardiolog, Neurolog, Gastrolog itd... W międzyczasie miałem napad w pracy - zdrętwiało mi całe ciało, mocne bóle w okolicy serca, ucisk w jamie brzusznej. Karetka zabrała mnie do szpitala, gdzie stwierdzili że nic mi nie jest, objawy to głównie hiperwentylacja - wystąpiła zasadowica oddechowa, oraz prawdopodobnie silna nerwica. Niemniej jednak zalecili mi parę badań które miały wykluczyć inne możliwości. Pierwszy na trop wpadł kardiolog - powiedział że podejrzewa zespół wypadania płatka zastawki dwudzielnej, lub zespół preekscytacji serca, lecz może to być też "przypadłość młodych panienek". Dostałem leki na uregulowanie serca i termin na dokładne badania w szpitalu pod kątem zespołów. Następnego dnia miałem badania u neurologa - badał badał nic nie znalazł, pod koniec wizyty stuknął młotkiem koło ucha - i oświecenie. Objaw Chwostka pozytywny, natychmiast trafiłem do następnego gabinetu na próbę ischemiczną - wynik wybitnie pozytywny, diagnoza spasmophilia, czyli tężyczka utajona. Do końca dnia miałem doskonały nastrój, bo nie ma nic gorszego od niewiedzy i niepewności. Ale to niestety nie koniec. Poszukiwania przyczyny wciąż trwają - magnez, wapń całkowity i fosfor w normie. Na wapń zjonizowany czekam. Obniżony poziom protein wątrobowych(przy podwyzszonym AST, ALT ) Bardzo niski poziom witaminy D3. Teraz czekam jeszcze na wizytę u endokrynologa, dokładne badania kardiologiczne oraz tomografię głowy, na którą dostałem skierowanie od psychiatry (neurolog stwierdził, że nie ma sensu). Do tego od psychiatry dostałem Lexapro - na leczenie zespołu depresyjno -lękowego z objawami psychosomatycznymi, ponieważ pomimo diagnozy wciąż mam częste napady lękowe, których nie potrafię opanować. No i leczenie - mam nadzieję na szybka poprawę.


Drogi Marcinie!

Po liczbie medycznych słów, których użyłeś i których pojęcia nawet się nie domyślam i nie zamierzam, wnioskuję, że: 1 - albo interesujesz się medycyną, 2 - albo jesteś mocno zafascynowany swoją dolegliwością. Póki nie potwierdzisz swojego zainteresowania medycyną, to zakładam to drugie. A to podchodzi chyba pod hipochondrię.

Lekarzem nie jestem, więc moja wiedza może być w tej kwestii zerowa ;) ale żyjemy w wolnym kraju, więc wypowiem swoje zdanie. Ta tężyczka mocno mi się kojarzy z nerwicą. Nawet ośmieliłbym się stwierdzić, że to jedno i to samo, tylko inna nazwa i ta pierwsza daje ludziom chorującym na nerwicę "nadzieję" na to, że nie muszą leczyć swojej psychiki, wystarczy tylko leczyć ten jakiś zespół tężyczkowy. Mnie też badali na tężyczkę i jej nie wykryto (może dlatego, że przed tym badaniem miałem atak paniki i moje ciśnienie skoczyło powyżej 150 i pani Lekarz Prowadząca postanowiła mi dać jakiś lek na uspokojenie, a badanie przesunęła o kilkanaście minut). Wcale nie jestem pewien, czy za drugim razem to nieprzyjemne badanie by nie wyszło pozytywnie. Ale możliwe, że bredzę, nie chce mi się czytać o tej chorobie za bardzo.

Mam młodszą siostrę, u której pojawiły się podobne objawy do moich (nerwica, panika). U niej wykryli tężyczkę. Teraz bierze leki, ale mówi, że nic jej nie pomagają i musi zwiększać dawki. Próbowałem jej delikatnie dać do zrozumienia, żeby się zajęła swoją psychiką, ale ona póki co chce po swojemu. Jej wola.

Reasumując widzę dwie możliwości:

1. Tężyczka to to samo, co nerwica.

2. Tężyczka wywołuje nerwicę.

Wnioski nasuwają się same. Tak czy siak, będziesz musiał pokonać nerwicę. Mam nadzieję, że Ci się to powiedzie.

Powodzenia i głowa do góry!
"Sztuka Zarządzania Strachem"
Offline
Posty
125
Dołączył(a)
20 lis 2012, 11:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do