Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez betty 14 lip 2006, 21:50
witam Cie Gosiu,,, a czy oprocz zawrotow glowy masz tez leki, boisz sie ze Ci sie cos stanie ze zemdejesz itp.? nie wiele napisalas... ja bralam tranxene i wlasciwie mam je caly czas w torbie i nie ruszam sie bez nich, bo nawet jesli ich nie biore, to daja mi poczucie spokoju, ze w kazdej chwili jak mi bedzie gorzej to moge po nie siegnac... to sa leki przeciwlekowe i dzialaja od zaraz (do godziny), ale na krotko, nie rozwiazuja problemu...dlatego wlasnie bralam je na poczatku razem z antydepresyjnymi... antylekowe raczej sie bierze przez krotki czas, a potem tylko doraznie...a jezeli leki nie ustepuja, to trzeba sie zabrac za to jakos doglebniej, psycholog, i moze inne leki, ale to musi zdecydowac lekarz,,, zastanow sie czy cos sprowokowalo Twoj pierwszy atak, czy wiesz jaka jest przyczyna... i nie martw sie, bo to nic groznego... tym bardziej, ze mam to tylko od 1,5 miesiaca, wiec masz wieksze szanse na wyjscie z tego... trzymaj sie, pozdrawiam :D
...usiadl i zrobil najwazniejsza rzecz w swoim zyciu - posluchal tego, czego potrzebowal uslyszec od samego siebie...
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
25 cze 2006, 11:52

przez katarzynka 09 paź 2006, 19:11
Bardzo sie podniosłam na duchu czytając Wasze wypowiedzi na temat zawrotów głowy. Okropne jest to,że coś człowiekowi się zaczyna dziać i nie można jednoznacznie stwierdzić, czy to "tylko" nerwica, czy może jednak tym razem to choroba ciała a nie duszy... Nigdy wcześniej nie miałam zawrotów głowy ( a choruje już prawie 2 lata) i myslałam,że wszystkie objawy już jakoś "oswoiłam" a tymczasem dzisiaj szłam sobie ulica i nagle cały swiat zaczął wirować wkoło...zatrzymałam sie na chwilę, oparłam o jakis murek, zamknęłam oczy...nie przeszło :( .Musiałam wrócić do domu, bo nie byłam w stanie iść prosto po ulicy, a co dopiero załatwiać inne rzeczy, które miałam w planach - dobrze,ze nie byłam wtedy sama :smile: . Do tej pory czuje się nieswojo i jest mi potwornie niedobrze...mam nadzieję,ze jutro rano będzie lepiej. Pozdrawiam Was cieplutko!
"ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy...."
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
05 paź 2006, 22:11
Lokalizacja
Kraków

Zawroty z nikąd

przez misiekwwa 06 lis 2006, 14:17
Dawno mnie tu już nie było od roku było ok niespełna miesiąc temu nagle mnie chwyciło otumanienie i zawroty głowy i jak zwykle sięgnałem po tabletke która na króko ale jednak przynosiła ulge. Choć bardzo uzależnia. No ale musiałem jakoś funkcjonować. Po klikunastu dniach ją odstawiłem i było ok ale wczoraj wstałem rano i miałem zawroty głowy czuje sie tak jakbym był pijany i spłatany mam zaburzoną koordynacje musze długo kojarzyc fakty klopty z orientacja i pamiecia. Od czego te zawroty kreci mi sie jak nie wiem co nie mam przez to odwagi nic zrobic i nie kojarze faktów ktore wczoraj jeszcze mi nie stanwoily klopotu
misiekwwa
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
08 paź 2005, 10:15
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Lusi 06 lis 2006, 14:53
Może miałeś ostatnio jakiś większy stres? W niektórych przypadkach, kiedy nie można wytrzymać napięcia nerwowego pojawiają się okrutne zawroty głowy. Mój mąż tak ma. Kręci mu się w głowie niezależnie od tego czy stoi czy siedzi czy leży. Ale kiedy stres mija wszystko wraca do normy.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
784
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 10:36
Lokalizacja
Gdańsk

przez misiekwwa 06 lis 2006, 15:27
Wiesz ja ostatnio żyje w ciągłym stresie i to bardzo dużym. Ale do tej pory mi sie nie krecilo a ja nawet nie moge czytac bo mi wszystko ucieka nie wiem co sie dzieje dookola czuje sie jak nawalony sorry za te wyrazenie ale ono dokładnie odwzorcowuje moj stan a najfajniejsze jest to ze jak wezme lek naseeno uspakajajacy to jest ok ale na 5 6 godzin
misiekwwa
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
08 paź 2005, 10:15
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez Lusi 06 lis 2006, 15:41
Do tej pory Ci się nie kręciło ale teraz zaczęło. Moja rada: musisz trochę wyluzować. Szkoda zdrowia. Długotrwały stres czyni spustoszenie w naszych organizmach, czego wynikiem jest właśnie między innymi nerwica. Te zawroty głowy to jest ostrzeżenie. Przystopuj teraz żeby nie było gorzej.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
784
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 10:36
Lokalizacja
Gdańsk

przez misiekwwa 06 lis 2006, 15:53
Łatwo ci mówić sytuacji stresowych z palca sobie nie biorę mam problemy zołądkowe problemy w pracy ogólnie nie wiem co jest grane znów mam lęki i nie wiem co się dzieje spałbym na okrągło a tu masz moj post: http://www.forum.nerwica.com/czy-ktos-tak-mial-albo-ma-prosze-o-kontakt-osoby-ktore-vt146.html?highlight=dziadka
misiekwwa
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
08 paź 2005, 10:15
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez Lusi 06 lis 2006, 16:26
Przeczytałam. Teraz napiszę Ci o sobie. W lipcu 2003 mój mąż miał straszliwy wypadek na motorze. Ledwo przeżył. Leżał w szpitalu prawie 3 miesiące. Ja musiałam się dwoić i troić żeby dać radę ze wszystkim: dom, roczne dziecko i codzienne wizyty w szpitalu. Przez pierwszy tydzień schudłam 5 kilo bo nic nie mogłam przełknąć. A potem nie jadłam bo nie miałam czasu albo zapominałam albo mi się nie chciało. To było pierwsze ostrzeżenie - brak apetytu. Jak mąż wyszedł ze szpitala to też nie było lekko. Musiałam mu pomagać we wszystkich podstawowych czynnościach. Musiałam wozić go na spacery na wózku. Musiałam być silna żeby on nie załamał się do końca. Musiałam dbać o córkę. Przez prawie rok żyłam jak nakręcona, zapierniczałam jak mróweczka. Potem wszystko jako tako wróciło do normy. Wydawało się, że najgorsze mam już za sobą. I wtedy dopadła mnie nerwica (dokładnie 3 stycznia 2005). Było tak źle, że myślałam, że umieram. Z tego też jakoś wyszłam, jak na razie daję sobie radę. I teraz wiem, że powinnam była przystopować. Że nic by się nie stało, gdybym nie brała wszystkiego na swoją głowę, gdybym odpoczęła od czasu do czasu. Dlatego teraz choćby się paliło i waliło a ja będę zmęczona to się położę i będę odpoczywać. Uwierz mi, nie warto się tak szarpać. A jeśli nie wiesz co jest grane to idź do psychologa. Mi terapia bardzo pomogła. Wiem co jest w życiu ważne.
I jeszcze raz powtarzam: WYLUZUJ.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
784
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 10:36
Lokalizacja
Gdańsk

przez ewita 06 lis 2006, 18:29
Przezylam doslownie to samo! Najpierw napiecie na maxa przez pol roku a potem gdy zaczelo isc pod gorke dopadla mnie nwerwica. Nie bede sie powtarzac mozecie przeczytac moj post. Pozdrawiam
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
03 lis 2006, 12:09
Lokalizacja
szwecja

:/

Avatar użytkownika
przez Lu_80 06 lis 2006, 21:26
Witaj w niechlubnym klubie zawrotowców... http://www.forum.nerwica.com/witam-wszy ... highlight=
Wiem co przezywasz, szczerze wspolczuje. Znam to badziewie z autopsji. Trzymaj się jakoś, choć wiem, że nie jest łatwo....
Lu_80
Lexapro /Escitalopram/ - 10 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
862
Dołączył(a)
13 lut 2006, 22:49
Lokalizacja
Dolny Śląsk

przez carlik 12 lis 2006, 15:56
sluchajcie ja tez mam silne zawroty glowy ktore zostaly zdiagnozowane ze sa od kręgoslupa. mam "zniesiona lordoze w odcinku szyjnym " . to podobno moze dawac silne zawroty glowy i ... SZUMY W USZACH ... to tak na marginesie bo czasem moze nam dolegac nerwicowcom cos co nie jest nerwica...
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
10 sie 2006, 15:27

ZAWROTY GŁOWY

przez MEJ 07 gru 2006, 11:34
Cześć! Mam pytanie. Czy zawroty głowy moga powrócić?? Kiedys juz je miałam, ale minęło, a teraz znowu ten koszmar. To jeste strasznie uciążliwe. I boje się czy to nie jest objaw jakiejs poważnej choroby!
Pozdr!!!
MEJ
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
19 wrz 2006, 16:30
Lokalizacja
Poznań

ucisk w głowie

przez ziemiowit1978 17 sty 2007, 20:55
Cześć wszystkim!
Mam taki problem od jakiegoś czasu czuję dziwny ucisk w głowie, nie jest to typowy ból ale coś w rodzaju ucisku; najczęściej w okolicy nad uchem i tył głowy przechodzi na szyję; nie wiem co to jest nasila się przy pochylaniu i po wysiłku; zastanawiałem się czy to może być jakiś tętniak? byłem u lekrzy różnych ale wszyscy wskazują na nerwicę, miał ktoś może z was coś takiego, będę wdzięczny za odpowiedź; aha eeg robiłem i wszystko ok.
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
17 sty 2007, 20:23

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: eovo i 37 gości

Przeskocz do