skurcze dodatkowe serca

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez linka 22 gru 2007, 19:28
Puls potrafiłam mieć ponad 130 w stanie spoczynku - takie kołatania - lekarz powiedział, że w moim wieku to raczej nie naturalne i oczywiście może być spowodowane nerwicą - ale może tez być zupełnie na odwrót - przyczyna tkwi w nieprawidłowej pracy serca a gdy zaczyna się to "walenie serducha" to ja się jeszcze nakręcam.(i ta wersja okazała się trafiona - bo badania z holtera nie wyszły najlepiej, miałam częstoskurcze,
nawet poczas snu i wtedy gdy byłam zupełnie zrelaksowana)
Na szczęście od kiedy biorę leki wszytsko wróciło do normy, po zakończeniu sesji musze zrobić echo serca i przejść się do kardiologa - musze to wyjaśnić, ale teraz nie mam czasu no i nie zagraża to mojemu życiu więc jestem spokojna:-)
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

przez cleo27 22 gru 2007, 21:16
no to faktycznie szybki ,to ja mam tak ok 80-88 i nuz panikuje,ze to za szybki!!!
słuchaj a badałaś potas,zelazo,ferrytyne i magnez bo u mnie to ja kiedys mialam taki puls ok 100 i 3 lata mówili mi,ze to nerwica i dopiero niedawno kardiolog powiedziała,ze mam za mało ferrytyny a co za tym idzie żelaza w surowicy i stąd ten szybki puls.
oj....pózniej coś napiszę!
Offline
Posty
338
Dołączył(a)
26 lut 2006, 22:54

Avatar użytkownika
przez linka 23 gru 2007, 10:40
Tak tak miałam wszystko badane, wszystko w normie, a gdy dałam lekarzowi badania do ręki to stwierdził, ze tak dobrego żelaza dawno już nie widział, poza tym wyniki mam jak to okreśłi "jak zdrowy chłop" także....niestety.
Puls 80-90 to cakiem w normie, nie masz się czym martwić.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez cleo27 23 gru 2007, 17:59
ale ferrytyne tez ci badali czy tylko żelazo w surowicy bo wiesz,mozna mieć ładne żelazo w surowicy a ferrytyny bardzo mało.
Koniecznie zrób sobie echo serca.
oj....pózniej coś napiszę!
Offline
Posty
338
Dołączył(a)
26 lut 2006, 22:54

Avatar użytkownika
przez linka 23 gru 2007, 18:33
No samej ferrytyny mi nie badali, pewnie jak będzie trzeba to raz jeszcze zrobię badania krwi, narazie już po nowym roku skoczę na to echo serca - tam się okaże czy te moje częstoskurcze i kołatania nie są wynikiem wady serca. Wybiorę się prywatnie do jakiegoś dobrego kardiologa, mieszkam dośc blisko Łodzi - może tam kogoś znajdę i zobaczymy co jest nie tak.
Wiesz cleo przez te 24h badania holterem miałam dwa takie częstoskurcze - w stanie całkowitego spoczynku. Normalny rytm pracy serca jest wyznaczany przez tzw węzeł zatokowy. U mnie właśnie w tych dwóch chwilach uaktywniały się drugorzędowe ośrodki pobudzenia i w efekcie doprowadziły do zmiany rytmu pracy serca.
Tak mniej więcej wytłumaczyła mi to lekarka.
Troszkę o tym przeczytałam, ale staram się nie szukać za dużo na ten temat w internecie - bo się jeszcze niepotrzebnie nakręcę. Poczekam co powie lekarz, ale zwrócę uwagę na tą ferrytynę.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Avatar użytkownika
przez Tharna 13 sty 2008, 15:55
Witam
Chciałabym zapytać o coś bo moja mama chyba wprowadza mnie w błąd. Obydwie chorujemy na nerwicę.
Wczoraj wieczorkiem położyłam się spokojnie spać. W momencie kiedy obróciłam się na lewy bok, poczułam dwa mocne puknięcia w klatce piersiowej, tak jakby moje serce przez chwilke biło na dwa takty i zapomniało o rozkurczu, czy tak jak ktos to juz wcześniej napisał "zmiana biegu" ... baaardzo nieprzyjemne uczucie.
Zdarza mi sie to co jakis czas i niewiem co o tym myśleć. Czasami poprostu tak jakby przestało na chwilke pracować i rusza zaraz z kopyta z mocnym uderzeniem.
Kiedyś też co trzecie uderzenie brakowało czwartego .......

Moja mama ma podobne problemy i zwala to na problemy z krązeniem, ale ja widzę że część z was też ma podobnie.
Dodam jeszcze że kiedy stosowałam ćwiczenia relaksacyjne problem nie pojawiał się, serce było spokojne i pracowało normalnie.

Co o tym myslicie? Przy osłuchiwaniu u lekarza nigdy nie miałam nawet najmniejszego szmeru :?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
18 maja 2006, 16:31
Lokalizacja
Krzynia

Avatar użytkownika
przez linka 13 sty 2008, 17:00
Ja miałam identyczne i też zwalałam winę na nerwicę i krążenia, a okazało się że to problemy z serduszkiem - dodatkowe skurcze.

Ciężko tu ckokoplwiek wyrokować, bez badań nie da rady, przede wszystkim, żeby wykluczyć arytmię powinnaś wykonać podstawowe badania krwi + 24godzinne badania holterem i iśc do kardiologa.
Jeśli okaże się, że to nerwica(oby tylko) to trzeba będzie zastanowić się nad podawaniem okreśłonych leków, jeśli zaś okaże się, że to zaburzenia rytmu serca to kardiolog podejmie decyzję w sprawie leczenia.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Avatar użytkownika
przez Tharna 13 sty 2008, 17:15
No ale jak często to miałaś? Bo ja kiedy ćwiczyłam relaksacje to nie miałam takich sensacji.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
18 maja 2006, 16:31
Lokalizacja
Krzynia

Avatar użytkownika
przez linka 13 sty 2008, 22:42
Wiesz co ciężko to określić, czasem miałam tak, że kilka dni z rzędu pare razy dziennie czułam przyspieszone lub nie miarowe bicie serca, czasem było tak, że przez kilka miesięcy było ok, nerwica nerwicą, ale gdy założyli mi holtera to wykrył te częstoskurcze akurat we śnie - więc to nie był jakiś napad lękowy, a następny rano po przebudzeniu - ten akurat pamiętam, wstrętne uczucie.
Faktycznie gdy ćwiczyłam relaksację działo się to rzadziej (albo tak mis ię wydaje...) ale nigdy nie było tak, że pod wpływem relaksu te kołatania znikały.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Avatar użytkownika
przez viviana 13 sty 2008, 23:35
Thara , wydaje mi sie ,że to co masz to zwykłe kołatanie serca . Dla pewnośći możesz jednak zrobić wyniki .
A skąd wiesz, ze brakowało czwartego uderzenia ? Jak to się bada ?

linka656 napisał(a):założyli mi holtera to wykrył te częstoskurcze


Kilka lat temu miałam tą dolegliwość a dokładnie arytmie nadkomorową. Brałam leki i jest ok :) Kardiolog powiedział,że nie jest to nic niebezpiecznego . Jednak zwykłe kołatania serca mam do dziś , bo nie dość , że mam nerwce , to jeszcze cierpie na niedociśnienie i jak to określił lekarz " kołatać będzie zawsze , bo taki urok Pani serca " . Mam taką małą wade która jest jak "kolor oczu "i niczym nie grozi :)
"Normalność jest linoskoczkiem nad odchłanią anormalności"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
252
Dołączył(a)
27 paź 2007, 00:00
Lokalizacja
Ze swojego świata :)

Avatar użytkownika
przez linka 13 sty 2008, 23:46
No to chyab mamy tak samo, ja też normalne ciśnienie to 90/60, jak mam ponad 120 (niby normalne) to się koszmarnie czuje i mam zawroty głowy. Własnie kilka razy tak mi się zdarzyło, że przez dodatkowe skurcze skakało mi ciśnienie, a wtedy dodatkowo włącza się nerwica i człowiek zaczyna sie nakręcać i nawet jak te skurcze serca mijają, ciśnienie wraca do normy - to mi zostaje nerwica i wydaje mi się, że normalnie zaraz zejdę....narazie biorę leki i jest ok.
Musze jeszcze zrobić dokładne echo serca i iść do dobrego kardiologa - jak tylko zaliczę (mam nadzieję) sesję i znajdę troszkę wolnego czasu - zajmę się tym i napewno wszystko opiszę.
Mam nadzieję, viviana że u mnie też, nie będzie to nic poważnego:-)
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Avatar użytkownika
przez viviana 13 sty 2008, 23:57
Przy atakach skacze mi ciśnienie ale na ok 5-10 min , potem wraca do normy . Bardzo często mierze sobie ciśnienie i zawsze jestem pewna ,że będzie wysokie , a tu klapa ;)

linka656 napisał(a):nie będzie to nic poważnego:-)


Jestem pewna ,że nie masz chorego serduszka :) Gdyby było coś nie tak , to miałabyś inne objawy jak. np. bardzo silne bóle , szybkie męczenie itd. O serduchu trochę wiem, bo kiedyś zawał dostawałam kilka razy dziennie ;) Ilu ja lekarzy odwiedziłam , ho , ho :) Targałam te wyniki wszędzie a i tak powiedziano mi "jest Pani zdrowa " :)

Teraz wkręcam sobie raka ;)
"Normalność jest linoskoczkiem nad odchłanią anormalności"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
252
Dołączył(a)
27 paź 2007, 00:00
Lokalizacja
Ze swojego świata :)

Nerwica a serce

przez blondas20 25 sty 2008, 20:43
Witam wszystkich!!Mam takie pytanko.Czy jest mozliwe pozbycie sie nerwicy sercowej po przez miłość,zakochanie sie bo przeciesz serce ma cos w koncu wspolnego z miłoscia czuje ze mozna,bo sam cos takiego przezylem, czy ktos juz tak mial ze jak sie zakochal to nerwica odeszla??
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
25 sty 2008, 20:29

Avatar użytkownika
przez Jovita 25 sty 2008, 20:50
nerwice serca masz na zawsze :( ale latwo sie z nia zyje :smile:
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider], Google Ads [Bot], lorana i 51 gości

Przeskocz do