Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Co to jest?

przez justa13 05 mar 2008, 18:38
Mam 13 lat... jednak zauważyłam u siebie coś nie pokojącego - dla mnie... Otóż podczas np. pobytu w Kosciele, gdzie musze sie skupic pojawia sie cos dziwnego... Nawet trudno to opisac... Na twarzy pojawiaja sie jakby tiki nerwowe ale nie wiem dokładnie czy to, to... takie jakby lekkie ruszanie głową... Boje sie ze ktos to zauważy... I ciągle mi sie wydaje, ze ktos na mnie patrzy... Jestem ciagle zestresowana tym... Co to moze byc?? Prosze o pomoc....
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
05 mar 2008, 18:34

Avatar użytkownika
przez offtopic 05 mar 2008, 18:45
Witam na forum!.
Z tego co wyczytałem leki które bierzesz są o dość delikatnym działaniu, zazwyczaj stosuje się je w stanach nadmiernego napięcia a nerwica to już poważniejsze schorzenie. Przynajmniej tak to wygląda z mojego punku widzenia. Byłaś w ogóle kiedyś u psychologa/psychiatry który zdjagnozował u Ciebie nerwicę ?
Na pogotowiu często prawią takie farmazony że szkoda gadać, z już zupełnie nie rozumiem zdania które powiedziała ta lekarka... :
lekarka powiedziala ze to nerwica i ze trzeba sie uspokoic, a do mojej mamy ze trzeba mnie "lac w tylek"

Niech mi to ktoś proszę wytłumaczy bo chyba jestem za głupi żeby to pojąć...
Udaj się jak najszybciej do dobrego psychologa, bo to IHMO priorytet.
Sytuacja w domu z tego co piszesz również nie najlepsza, próbowałaś z tym coś robić? rozmawiać z rodzeństwem, rodzicami ?
pozdrawiam i trzymaj się!!!
Zmiany nadeszły, małe bo małe ale cieszą :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
16 cze 2007, 12:05

Avatar użytkownika
przez offtopic 05 mar 2008, 18:48
justa13 napisał(a):Mam 13 lat... jednak zauważyłam u siebie coś nie pokojącego - dla mnie... Otóż podczas np. pobytu w Kosciele, gdzie musze sie skupic pojawia sie cos dziwnego... Nawet trudno to opisac... Na twarzy pojawiaja sie jakby tiki nerwowe ale nie wiem dokładnie czy to, to... takie jakby lekkie ruszanie głową... Boje sie ze ktos to zauważy... I ciągle mi sie wydaje, ze ktos na mnie patrzy... Jestem ciagle zestresowana tym... Co to moze byc?? Prosze o pomoc....

Pojawia się to tylko w kościele, czy np. również w innych miejscach np. w zatłoczonym autobusie , lub w miejscach gdzie jesteś narażona na obserwację przez ludzi?
Podczas tych tików, towarzyszy Ci uczucie niepokoju, zestresowania ?
Zmiany nadeszły, małe bo małe ale cieszą :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
16 cze 2007, 12:05

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez justa13 05 mar 2008, 19:57
offtopic napisał:
"Pojawia się to tylko w kościele, czy np. również w innych miejscach np. w zatłoczonym autobusie , lub w miejscach gdzie jesteś narażona na obserwację przez ludzi?
Podczas tych tików, towarzyszy Ci uczucie niepokoju, zestresowania ?"

Pojawia się w rożnych miejscach np. na apelu szkolnym... albo w klasie na lekcji, ale wtedy podpieram sobie głowę ręką i jest spoko... Czuje sie zestresowana tym ze sie ktoś na mnie patrzy i nie wiadomo co o mnie pomyśli... Tylko najgorsze jest to ze ja nie wiem czy to widać... Wśród znajomych mi ludzi jest dobrze i myślę ze najgorzej jest jak sie skupiam na czymś i muszę być w jednej pozycji - chyba tak... jeśli chodzi o fobie społeczną to robiłam test na necie i wyszło mi 38 punktów tzn ze nie mam - na szczęście....
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
05 mar 2008, 18:34

Avatar użytkownika
przez julie 05 mar 2008, 20:04
Hey Yankess & Mandragorka
I ja wtrącę swoje 3 grosze ;)
Co do poczucia beznadzieji i braku własnej wartości to też mój największy problem, z którym walczę parę lat!
I jest cholernie ciężko;
Zastanawiałam się skąd się to wzięło i myślę, że z faktu iż za mało rzeczy w życiu spróbowałam na własną rękę-a co do pracy do u nas w Polsce nie jest ona praktykowana w nastoletnim wieku i to jest wielki błąd-gdybyśmy mieli kontakt z pracą (jakąkolwiej między ludźmi) już w nastoletnim wieku to otrzaskali byśmy się między ludźmi i tyle...a tak często zdarza się, że ktoś całe życie się uczył, skończył studia i jeśli przyjdzie mu zacząć od niższej (lub wyższej) pozycji w pracy to ma fobie i lęki bo boi się czy sobie poradzi...nasze fobie to kwestia braku otrzaskania i doświadczenia w pewnym sprawach...
Mandagorka-ja pracuję w sklepie i przyznam Ci się, że na początku było mi ciężko, bo myślałam że wszyscy klienci patrzą na mnie jakby czekali aż się pomylę, potknę lub zrobię coś niezdarnie... i gdy tak myślałam to tak też się zdarzało i bardzo się tym denerwowałam!!! Ale w końcu zaczęłam nad sobą pracować i jest już okay-klienci wcale nie doszujuką się w sprzedawcach jakichś wad, oczywiście trzeba być miłym itp, ale ogólnie ludzie nie są jacyć anty jak to się nam wydaje...
greets & hug
Can as well die if cannot fly
Avatar użytkownika
Offline
Posty
348
Dołączył(a)
25 sty 2008, 22:37

przez tomakin 05 mar 2008, 22:10
przestać chodzić do kościoła, proste :D
Offline
Posty
737
Dołączył(a)
21 paź 2007, 18:49

Avatar użytkownika
przez offtopic 05 mar 2008, 22:35
justa13 napisał(a):przestać chodzić do kościoła, proste Very Happy

Tia, ja przestałem i co z tego ? jedno miejsce mniej nie robi mi różnicy.
justa13 napisał(a):Pojawia się w rożnych miejscach np. na apelu szkolnym... albo w klasie na lekcji, ale wtedy podpieram sobie głowę ręką i jest spoko... Czuje sie zestresowana tym ze sie ktoś na mnie patrzy i nie wiadomo co o mnie pomyśli... Tylko najgorsze jest to ze ja nie wiem czy to widać... Wśród znajomych mi ludzi jest dobrze i myślę ze najgorzej jest jak sie skupiam na czymś i muszę być w jednej pozycji - chyba tak... jeśli chodzi o fobie społeczną to robiłam test na necie i wyszło mi 38 punktów tzn ze nie mam - na szczęście....

Testy na necie mogą być nie miarodajne. U mnie identyczne problemy zaczęły się w podobnym wieku. Na początku problemy na apelach, w supermarketach itp. Nie zwracałem na to uwagi, nawet nie wiedzialem ze cos moze byc nie tak... krótko mówiąc przyzwyczaiłem się do swojej inności. I żyłem tak 7 lat... o zgrozo....
Nie warto się męczyć bo stres lęki będą się tylko pogłębiać.
Idź do psychologa, a najpierw porozmawiaj z rodzicami, nie ma co się męczyć najlepiej urwać głowę problemowi póki nie jest poważny :).
Zmiany nadeszły, małe bo małe ale cieszą :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
16 cze 2007, 12:05

co mam zrobic;(

przez Dorotti66 06 mar 2008, 15:44
witam wszystkich.
mam prawie 18 lat i od jakis 3, 4 borykam sie z nerwica. biore leki ziolowe itp ale one juz nie pomagaja,. moja nerwica bardzo sie wzmogła... mam dziwne lęki, boje sie wyjsc do ludzi, czasami oblewa mnie lodowaty pot... trzese się cała... no i te bole w okolicy klatki piersiowej i serca... biore Atarax , albo Pramolan, dobre leki. kiedys je bralam i nigdy po nich bole nie wystepowaly, a gdy nie bralam ich to czasami raz na tydzien w nocy lapal mnie bol... a teraz boli mnie codziennie, i to coraz bardziej... po kilka razy na dzien, leki nie pomagaja, nawet wzmozone dawki Sad nie wiem co robic. bylam ostatnio na pogotowiu bo mialam wrazenie ze sie zaraz udusze, czulam jakby ktos mnie dusil... a lekarka powiedziala ze to nerwica i ze trzeba sie uspokoic, a do mojej mamy ze trzeba mnie "lac w tylek" heh dobre nie? podsumowala mnie swietnie... a ja naprawde sie coraz gorzej czuje... juz dawno nie mialam dobrego humoru, a usmiech dawno zniknal z mej twarzy... nie wiem co mam robic. psycholog cos pomoze? a moze powie tak jak ta doktor.? nie wiem ;( problemow mam nie malo... ojcec alkoholik, mama i rodzenstwo wyzywaja sie na mnie i mowia ze jestem nic nie warta, w szkole nie mam znajomych , chodza o mnie dziwne plotki ktore wymysla moja byla kolezanka wraz z moim bylym chlopakiem. nie mam z kim o tym pogadac... do tego wizja operacji kregoslupa ... to wszystko mnie przeraza, przerasta... nie mam juz sily na nic. w nauce sie opuscilam, a kiedys byla moim priorytetem. wszystko mi jedno co sie zdarzy... ;( boje sie czasami sama siebie, ze zrobie cos sobie , ze nie wytrzymam. przepraszam za styl pisma, bledy i szyk zdan i sens calosci, ale mam nadzieje ze ktos bedzie umial mi doradzic Sad
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
05 mar 2008, 17:34

przez maciejb 06 mar 2008, 18:04
Spróbuj się pokazać wśród ludzi. Ja borykam się z nerwicą dopiero, a może aż 4 miesiące. Jednak przez ten czas moje życie się nie zmieniło.
Kiedy czuję się roztrzęsiony dzwonię do znajomych i wybieramy się gdzieś razem. Jeżeli nikt nie jest chętny to idę sam.
Ja nie biorę żadnych leków, prócz magnezu (o ile można nazwać go lekiem).
Kiedy czujesz się źle a nie masz z kim pogadać wejdź chociażby na czat.
A kiedy nękają się bóle w klatce piersiowej weź 2-3 głębokie oddechy a przy wydechu powtarzaj sobie "Jestem zdrowa, to zaraz minie - zawsze tak jest."
Spróbuj myśleć racjonalnie np. "Boję się wyjść na dwór (...)." - "Tyle razy już byłam na dworzu i nic się nie stało.
Mam nadzieję że Ci trochę pomogłem.
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
29 lut 2008, 19:35

czy to jest nerwica lekowa ?? czym leczyc?? jak sobie radzic

przez wtrax 07 mar 2008, 08:14
witam wszystkich.

od jakiegos czasu strasznie zle sie czuje. mam leki najgorzej jest na lekcjach nie wszystkich ale na np jezyku polskim i matematyce. serce mi wali rece mi sie trzesa glowa mi sie trzesie czuje sie jakbym mial zaraz zwymiotowac. zle jest takze rano zaraz jak wstane. jak sobie pomysle ze dzisiaj mam polski czy mate zaraz chce mi sie wymiotowac. czesto wlasnie rano wymiotuje chociaz nie mam czym. wypalam ogromne ilosci papierosow az sam sie dziwie ze jeszcze zyje. boje sie ze pewnego dnia zwymiotuje na lekcji. w autobusie tez nie jest najlepiej. objawy podobne do tych ktore napisalem wczesniej.

jestem mlody skonczylem niedawno 18 lat. mialem kiedys takie problemy w gimnazjum 2 czy 3 klasie i jakos samo mi przeszlo. nie wiem jak nie leczylem sie.

od okolo listopada zeszlego roku lecze sie na refluks. poszedlem do lekarza z bolem brzucha i wymiotami. jestem juz na 3 kaplecie tabletek. slabo dzialaja. najlepiej czuje sie po Metocloplamid ( byc moze przekrecilem cos w nazwie sorki) jestem spokojny wymiotowac mi sie nie chce ale ile mozna jechac na tabletkach. do tego lekarz przepisal mi Valused preparat na uspokojenie i sen. slabo dziala. pije duzo melisy.

pomoc psychologa raczej nie mozliwa ze wzgledu ze mieszkam na malej wsi a do najblizszego miasta mam 15 km nawet nie wiem czy jest posycholog.

czy to jest nerwica lekowa??
jak mozna sobie z nia radzic??
czy sa jakies lekarstwa wydawane bez recepty??

prosze o pomoc

pozdrawiam

Lukasz
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
06 mar 2008, 22:57

cos sie zmienilo :(

przez Mafju88 08 mar 2008, 00:11
Mialem nerwice lękowa i na jej le newice natrectw. Bralem leki ktore nie pomagaly bo na moj organizm leki nie dzialaja i teraz chodze na psychoterapie ale jest zle... od pewnego czasu wqrzam sie z byle powodu czuje gniew itd... mam mysli ze moge kogos zgwalcic itd... zrobic cos komus albo sobie poprostu natrectwa czuje jakby wziely gore i strasznie le sie czuje i teraz uwaga... stracilem poczucie co jest prawdziwe czy moje lęki czy to co bylo kiedys... nie chce teo co bylo kiedys i nie chce lękow a z drugiej strony chce zeby bylo tak jak kiedys i chce moje lęki. Teraz pisze to zeby sie dowiedziec co ze mna moze byc bo szczerze nie boje sie tak juz tego.... ja podejrzewam u siebie psychoze ale nie mam momentow euforii a pozniej dolka i placze... pooprostu zagubilem sie i stracilem calkowicie poczucie wszystkiego ale niestety do psychozy to bardzo podobne. Prosze Was pomozcie co mam myslec... oddam moze ze kiedys bylem opiekunczy religijny i cieszylem sie zyciem...

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 11:21 pm ]
dodam moze ze widze jakie sa u mnie objawy i zdaje sobie z nich sprawe tylko brak motywacji do dzialania... chcialem byc niedawno koniecznie zdrowy i dalem sobie spokoj z nerwica ale natrectwa nie mijaly i podejrzewam ze z tego powodu mnie nerwy wziely... ze chcialem sobie wszystko poukladac a tu ciul z tego :/ ale teraz nie wiem. Osoba ktora ma psychoze o tym nie wie, ale nie umiem inaczej wytlumaczyc checi pozostania w takim stanie i w tym samym czasie checi wyjsciaz tego... pogubilem sie naprawde...

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 11:33 pm ]
chodzi glownie o to ze wczesniej pragnalem wyjsc z tego jak niczego innego... staralem sie ile moglem tyle nerwow na to stracilem a gdy sie zaczelo udawac to poszly moje intencje w druga strone...

I to mnie dziwi :(
Offline
Posty
647
Dołączył(a)
20 gru 2007, 11:51

przez mirerjdf 08 mar 2008, 15:31
Czesc to znowu ja. Mam jeszze jedno pytanie. Czy macie czasami zaburzenia widzenia. Np. mroczki przed oczami albo jakaś mgła ?
Po za tymczy ja przpadkiem nie mam psychozy ?? Bo te objawy ktore ja mam bardziej pasuje do psychozy niz do nerwicy. Boje sie.
Caly czas zycie za szyb, lęki, odrealnienie :(
Nie moge z tym żyć. Chce pojsc do psychiatry ale nie wiem jak na to zareaguje moja mama. jak mylicie to na pewno nerwica czy psychoza ? :cry:
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
01 mar 2008, 13:09

przez Mafju88 08 mar 2008, 18:56
Nerwica... mialem to samo i czasami wraca jak nerwica sie nasila... Minie razem z nerwica :)
I'll be where the eagles flying higher and higher
Offline
Posty
647
Dołączył(a)
20 gru 2007, 11:51

przez justa13 08 mar 2008, 21:05
A czy to może być nie dobór magnezu?? Wczoraj jakby mi drżała powieka - takie pulsowanie... Ja myślę ze to chyba wszystko wiąże sie z tym?? JAK MYŚLICIE?
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
05 mar 2008, 18:34

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 28 gości

Przeskocz do