Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez konwali@ 16 sie 2016, 22:08
andrzej57 napisał(a):Długo tu mnie nie było. Ale z tak ciekawości zapytam - ile mg braliście benzo dziennie (w moim przypadku clonazepam), jak długo braliście? Pytam, bo już jestem tzw. wiekowy do Was mili, a brałem 21 lat 2 mg, jak wypiłem co nieco - to i do 4-6mg(ale to było naprawdę rzadko), zszedłem przez chyba rok temu do 0,5 mg clonazepamu i nie piłem w ogóle podczas schodzenia. Ale jak doszedłem do dawki 0,25 mg, to tak mną "poturbowała", że przez tydzień wytrzymałem i spowrotem wszedłem na 0,5 mg clona. I tak od 2 lat funkcjonuję funkcjonuję ok. Dziś nie powiem, że nie wypiję, ale nie są to duże ilości i rzadko się zdarzają, ale jak wypiję- na drugi dzień biorę 1 mg i wszystko w porządku. W związku z powyższym "młodzi wiekiem i stażem" = co się stało, że potrzebujecie odwyku? Czy tolerka u Was rosła, czy braliście więcej i czemu? ciekawi mnie ten problem benzo, bo ja brałem 20 lat i nie wiedziałem, że jestem, że jestem uzależniony!! Aczkolwiek teraz mi nie przeszkadza łyknięcie te 0,5mg - normalnie funkcjonuję i normalnie pracuję. Pozdrawiam

Będę wdzięczny za każdą odpowiedź. Pozdrawiam Andrzej :uklon:

Witaj :)
to może ja się wypowiem ;-) zajrzałam tutaj dziś po długiej nieobecności nie będę ukrywać, że z nudów, gdyż leżę w łóżku z angina.
Ja też przez długie lata zazywalam clonazepam i nadal zazywam. Kiedyś w dawce 2 mg, potem 1 mg i przez 10 lat po 0,5 mg.
Zdarzyło mi się zupełnie odstawić benzo lecz okoliczności rodzinne doprowadziły do powrotu do clona w dawce 0,25 - 0,5 mg dziennie. Niestety jak na razie nie odstawiam tej dawki :/ może gdzieś w głębi duszy bardzo bym chciała znowu nie brać tego leku. Ja również normalnie funkcjonuję, pracuję zawodowo itp. Nigdy nie byłam na detoksie lecz sama zmniejszalam dawki leku.
Nie wiem czy moja wypowiedź Andrzeju Ci pomogła, jeśli tak to dobrze. Jeśli masz pytania, chętnie odpowiem. Pozdrowienia:)
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
26 gru 2013, 19:18

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez andrzej57 16 sie 2016, 22:51
konwali@, dzięki serdeczne za odpowiedź na mój wpis.Twoja odpowiedź dla mnie jest satysfakcjonująca, przez co rozumiem, że "nie jadłaś jak cukierków" ale czuwałaś? Ja nie świadom, ale zawsze byłem daleki od leków tego typu, ale zażywałem "dla świętego spokoju", a to było jak się okazało uzależnienie. Na szczęście - spustoszeń w organizmie nie mam, kontrolując sobie krew i wszystkie enzymy(trzustkowe i wątrobowe). czyli konwali@, nie łykać jak tabletek "szczęścia", a kto wie kiedy następuje uzależnienie? - ja przez 20 lat nie miałem pojęcia!! A są tu osoby na forum - czytając - , że wiedzą, co to tolerancja czy nie-tolerancja" - i łykają coraz więcej mg i jak to wytłumaczyć, że jest się świadomym w swoim uzależnieniu i decyduje się na odwyk? Jak dobrze, że nie byłem nieświadomy swego uzależnienia!! Potwierdza się jedno: "im mniej wiesz, to jesteś zdrowszy". Pozdrawiam serdecznie. Andrzej
Offline
obserwowany
Posty
188
Dołączył(a)
26 cze 2014, 07:10

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez konwali@ 17 sie 2016, 11:27
andrzej57 napisał(a):konwali@, dzięki serdeczne za odpowiedź na mój wpis.Twoja odpowiedź dla mnie jest satysfakcjonująca, przez co rozumiem, że "nie jadłaś jak cukierków" ale czuwałaś? Ja nie świadom, ale zawsze byłem daleki od leków tego typu, ale zażywałem "dla świętego spokoju", a to było jak się okazało uzależnienie. Na szczęście - spustoszeń w organizmie nie mam, kontrolując sobie krew i wszystkie enzymy(trzustkowe i wątrobowe). czyli konwali@, nie łykać jak tabletek "szczęścia", a kto wie kiedy następuje uzależnienie? - ja przez 20 lat nie miałem pojęcia!! A są tu osoby na forum - czytając - , że wiedzą, co to tolerancja czy nie-tolerancja" - i łykają coraz więcej mg i jak to wytłumaczyć, że jest się świadomym w swoim uzależnieniu i decyduje się na odwyk? Jak dobrze, że nie byłem nieświadomy swego uzależnienia!! Potwierdza się jedno: "im mniej wiesz, to jesteś zdrowszy". Pozdrawiam serdecznie. Andrzej

Witaj Andrzej :)
ja tak samo jak Ty przez długi okres czasu nie miałam pojęcia, że ten lek uzależnia. Lekarz przepisał, kazał zażywać więc stosowałam się do zaleceń. Dopiero jak kiedyś przeczytałam artykuł na temat tych leków to mnie strach odleciał. Poszłam wówczas do lekarza żeby mi wyjaśnił co i jak. Dostałam odpowiedź, że skoro pani dobrze się czuje i nie zwiększa pani dawki to nie ma obaw o uzależnienie. Ja jednak nie dałam za wygraną, szukałam, czytałam i sama zdecydowałam o zmniejszaniu dawki, aż zeszłym wtedy do zera. Niestety jak już pisałam powróciłam do leku, ale chyba bardziej z ostrożności żeby nie popaść w stan jak sprzed wielu lat. Rozmawiam z lekarzem a nawet lekarzami i mówią, że dawka do 0,5mg to żadna dawka. Może komuś wydawać się to złe, śmieszne czy naiwne, ale wolę zażywać minimalną dawkę i czuć się dobrze niż zażywać tony innych leków, które są również niebezpieczne. Kiedyś nie miałam świadomości o tym leku, teraz mam i wiem, że i tak będę próbowała małymi krokami znowu zejść do dawki zero - czego sobie i wszystkim tutaj obecnym życzę. Powodzenia w zmaganiu z dniem codziennym i walce o lepsze jutro :)
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
26 gru 2013, 19:18

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez vica 17 sie 2016, 13:04
Jestem po 40stce. BZD biorę naście lat ( 15?17? ) Biorę Cloranxen, to nie jest silne benzo. Jeszcze niedawni brałam Estzolam na spanie. Estazolam udało mi się zastąpić Hydro. Cloranxen próbowałam sama odstawić, zmniejszając dawki. Nie udało.
Do zeszłego roku funkcjnowałam normalnie. W zeszłym roku lęki się nasiliły, stały sie permanentne. Budzę się, otwieram oczy i juz czuję lęk. Doszło agorafobia. Sama nie wyjdę z domu, a z mężem to dla mnie olbrzymi stres. Od roku nie byłam na zakupach. Siedzę w domu i wegetuje.
Psychiatra powiedziałą, że tak się zrobiło po tak długim braniu bzd, i że nie widzi leczenie bez detoxu. Do tego choruje na Zespół Sjogrena, który też bardzo uprzykrza życie. Na dodatek, przez ZS mam duży problem z dobraniem antydepreseantów. W tej chwili biorę Cloraxen 10mg, jak nie daję rady, albo wychodzę biorę dodatkowo drugie 10mg. Hydro 10-20mg.
Offline
Posty
85
Dołączył(a)
26 mar 2015, 17:41
Lokalizacja
Warszawa

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez andrzej57 17 sie 2016, 14:29
No tak - co człowiek, to inna historia; co człowiek, to inny organizm. Ja już się zbliżam do 60-tki i chyba z clonami umrę. Współczuję Ci vica, że taki horror przechodzisz. Przy schodzeniu podpierałem się hydroksyzyną, ale w dawkach początkowych 25mg, potem 50mg i przestała działać i zostałem na cloniku 0,5mg i nie zawracam sobie głowy już odstawianiem, katowaniem samego siebie. Pozdrawiam Wszystkich forumowiczów. Andrzej
Offline
obserwowany
Posty
188
Dołączył(a)
26 cze 2014, 07:10

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez andrzej57 17 sie 2016, 14:31
widzę, że jestem obserwowany, a niech tak zostanie :papa:
Offline
obserwowany
Posty
188
Dołączył(a)
26 cze 2014, 07:10

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez kaja123 20 sie 2016, 12:21
vica napisał(a):Jestem po 40stce. BZD biorę naście lat ( 15?17? ) Biorę Cloranxen, to nie jest silne benzo. Jeszcze niedawni brałam Estzolam na spanie. Estazolam udało mi się zastąpić Hydro. Cloranxen próbowałam sama odstawić, zmniejszając dawki.
Hej :-) Miałam bardzo podobnie z lekami i z lękami, ze spaniem. Brałaś benzo żeby stłumić objawy nerwicy? Czy z jakiegoś innego powodu? Bo jeżeli z tego pierwszego to będzie problem żeby odstawić bez wsparcia specjalistów, bo problem wróci ze zdwojoną siłą za długo go tłumiłaś. Ale się da i jestem tego żywym przykładem :-)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2268
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez shira123 20 sie 2016, 19:05
da sie:) ja mam nerwice, kilka dni mialam tak okropne ataki paniki ze ublagalam lekarke o lorafen i bralam tak z miesiac po 1, potem po pol teraz nie b iore wcale.chodze na terapie grupowa. ale nie powiem, kusi mnie czasem ta tabletka szczescia. zwlaszcza jak mnie dopada to okropne napiecie na tera[pii... po lorafenie caly swiat byl kolorowy
chciałabym byc spokojna jak woda w jeziorze, tymczasem jestem jak wzburzone fale....
Offline
Posty
531
Dołączył(a)
28 maja 2016, 19:36

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez kazimierz61 21 sie 2016, 08:18
Ja też biorę 0,5mg clona na noc, do tego kweta i lamo, wstaję wyspany i w miarę wypoczęty, jest mi z tym dobrze i raczej nie będę walczył z odstawianiem clona.
CHAD ll
Kwetaplex
Lerivon
Lexotan
Clonazepam
Lamotrix
Offline
Posty
981
Dołączył(a)
20 lut 2015, 09:02

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez HemoglobinaTaka 06 wrz 2016, 18:53
U mnie po 24h godzinach ciągłego uczucia ścisku w klatce piersiowej wystąpiła hiperwentylacja - i tak trafiłem do szpitala (myślałem że mam zawał), po Alproxie (benzodiazepin) przeszło jak ręką odjął, dlatego też tak go pokochałem, że w końcu się od niego mocno uzależniłem. Początkowo dawka to 1mg/dziennie, u szczytu było to 3mg/dziennie, przy próbie odstawienia napady paniki i lęku, dopiero psychiatra ułożył mi szczegółowy plan odstawienia (16 tygodni stosowania + 12 tygodni odstawiania) - dzisiaj tylko doraźnie, gdy mam coś stresogennego to 0,5mg na raz. Szkoda tylko że na drugi dzień jest "zwał" jak po amfetaminie (mięśnie bolą i ogólnie pogorszony nastrój).
Tam gdzie Diabeł mówi dobranoc...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
31 sie 2016, 17:57
Lokalizacja
Bochnia

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Przemek_44 06 wrz 2016, 19:12
HemoglobinaTaka napisał(a):U mnie po 24h godzinach ciągłego uczucia ścisku w klatce piersiowej wystąpiła hiperwentylacja - i tak trafiłem do szpitala (myślałem że mam zawał), po Alproxie (benzodiazepin) przeszło jak ręką odjął, dlatego też tak go pokochałem, że w końcu się od niego mocno uzależniłem. Początkowo dawka to 1mg/dziennie, u szczytu było to 3mg/dziennie, przy próbie odstawienia napady paniki i lęku,


Też kiedyś przeżyłem hiperwentylacje jak byłem w ośrodku leczenia uzależnień, coś okropnego! :cry: Byłem wtedy świeżo po detoksie od benzo, apatyczny, bez napędu, zdołowany, osoby na terapii, nawet terapeuci podejrzewali mnie, że dobieram leki, jestem pod ich wpływem, dlatego jestem flegmatyczny, spowolniały, nie rozumieli, że u lekomana benzodiazepiny działają jak u alkoholika alkohol, poprawiają nastrój, odhamowują, nawet subiektywnie pobudzają, dopiero jak któregoś dnia dostałem głodu lekowego, ataku paniki, to leżałem w dyżurce przez 1 h, dysząc jak parowóz, ratowali mnie jak mogli, dostałem w dupę 50 mg Cloranxenu w zastrzyku, ale tak się przewentylowałem, że później jak mi przeszło, to przez 2 h miałem uczucie kłucia szpilkami na twarzy i dłoniach :!:

HemoglobinaTaka napisał(a): dopiero psychiatra ułożył mi szczegółowy plan odstawienia (16 tygodni stosowania + 12 tygodni odstawiania) - dzisiaj tylko doraźnie, gdy mam coś stresogennego to 0,5mg na raz. Szkoda tylko że na drugi dzień jest "zwał" jak po amfetaminie (mięśnie bolą i ogólnie pogorszony nastrój).


Oo, jakiś dobry psychiatra, pozazdrościć ! Częściej się spotykałem z przypadkami, że wielu lekarzy, w tym czasem spec. psychiatrów nie bardzo wiedziało jak zabrać się do tematu, a niektórzy to robili takie rzeczy, że szkoda gadać!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
539
Dołączył(a)
07 sie 2013, 22:59

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez nobody25 08 wrz 2016, 18:22
WItajcie, jest tutaj zapewne dużo osób, które odstawiały benzo, chodzi mi dokładnie o xanax, biorę go od 2,5 roku codziennie w dawkach 2-2,5 mg. Chcę go odstawić, jakie leki polecicie w celu odstawienie jego ? mam konkretnie problemy ze snem, a lek chciałbym odstawić bo zamiast pomagać- szkodzi.
"Proszę myśleć pozytywnie..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
425
Dołączył(a)
23 sty 2013, 17:21
Lokalizacja
Krakozja

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez cytrynka84 19 wrz 2016, 13:20
Za niecały miesiąc minie pół roku jak nie biorę benzo Niestety odliczam dni tak mnie ciągnie, żeby znów wziac. I wiem,ze prędzej czy później wezmę, kwestia czasu.
Life is brutal!

Wenlafaxyna 300mg
Mirtazapina 60mg
Baclofenum 100mg
Offline
Posty
2020
Dołączył(a)
23 sty 2010, 14:05

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez Ryfka 19 wrz 2016, 15:59
Cytrynka84 i nie będzie Ci szkoda zaprzepaścić te pół roku abstynencji od benzo?
Offline
Posty
293
Dołączył(a)
15 sty 2013, 17:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: dubito i 6 gości

Przeskocz do