Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Usagi87 06 mar 2015, 20:47
A miał ktoś może problemy ze skórą przy nerwicy? Ja często mam jakieś swędzenie w rożnych częściach ciała (głównie łydki). Wcześniej w wyniku długotrwałego stresu (pisanie pracy magisterskiej) pojawiła się u mnie upierdliwa egzema na jednej powiece. Miałam testy alergiczne na chemię, bo dermatolog myślała, że od kosmetyków. Jak wyniki okazały się negatywne to zgłupiała. Dała mi diagnozę "atopowe zapalenie skóry". Litości! O ile wiem, AZS pojawia się we wczesnym dzieciństwie, a nie u 27letniej starej baby. :P
Od owej diagnozy rzeczonej Pani dermatolog, mój stan psychiczny się wręcz uległ znacznemu pogorszeniu. Przeszłam przez 3-tygodniowy maraton z "dr google" w roli głównej i dziś bujam się z samodiagozą stwardnienia rozsianego. O problemach z egzemą na powiece już prawie zapomniałam, za to pojawiły się skurcze, skakanie mięśni, słabość lewej nogi i ręki (pracuję jako kasjerka) i jakieś ogólne uczucie rozbicia. Doszły lęki przez cholernym SM, wybuchy płaczu - pełen zestaw. ;) Jestem na lekach, ale nadal nie potrafię odpoczywać w nocy. Budzę się połamana, jakby mnie tramwaj potrącił.

Anyway, zależy mi na tym, aby znaleźć początek moich problemów z nerwicą i tak się zastanawiam, czy przed ostatecznym załamaniem nerwowym moja skóra nie dawała mi znać, że przechodzę spory stres (przez jakiś czas tego nie odczuwałam, bo codziennie wieczorem po pracy relaksowałam się browarkami :P). Ogólnie słyszałam pojęcie "depresja skóry". Może coś w tym jest...jak uważacie? :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
03 mar 2010, 12:35

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez pralinka1 06 mar 2015, 21:45
Wszyscy piszecie o tym jak się czujecie fizycznie, co was boli , jakich chorób się boicie.
A ja jestem ciekawa jak funkcjonujecie na co dzień, jak radzicie sobie z codziennymi obowiązkami.
Czy tylko ja sobie kompletnie nie radzę. Mam masakryczną niechęć dosłownie do wszystkiego: sprzątania, prasowania, gotowania.
O ile jeszcze gotuję ze względu na dzieci i ze strachu przed mężem to jeśli chodzi o sprzątanie nie jestem w stanie się zmobilizować ...
To taka straszna niemoc in poczucie, że i tak nie będzie idealnie. Całymi dniami zadręczam się tym, że jest kurz, że powinnam umyć podłogi i ... nic nie robię.
Bardzo bym chciała, codziennie wieczorem sobie planuję, że jutro to już na pewno to zrobię. A potem rano jestem w tak beznadziejnym stanie psychicznym i fizycznym,
że nie jestem w stanie nic zrobić. Każda czynność mnie przeraża, wydaje mi się niewykonalna. Zdarza się, że siedzę, patrzę na storczyka ze świadomością, że powinnam
go podlać, przeraźliwie się tym stresuję i nie jestem w stanie tego zrobić. To jakiś koszmar ! A jeśli już mi się uda zacząć sprzątać, to strasznie szybko się męczę,
jestem za dokładna, zbyt perfekcyjna i tracę 3 godziny na coś co kto inny zrobiłby w 1. Sprzątam, sprzątam i jestem coraz bardziej załamana i wściekła, że nie jest perfekcyjnie,
idealnie i że żebym nie wiem jak się starała to nie będzie. Wolę więc nic nie robić, ale wtedy się stresuję, ze nie robię i koło się zamyka. Ciągle jestem wściekła i z tej złości aż chce mi się płakać. Rano od razu po przebudzeniu czuję wielki, przygniatający SMUTEK.
Nie pracuję, siedzę w domu a i tak nie radzę sobie z obowiązkami. Jestem beznadziejna ...
Offline
Posty
233
Dołączył(a)
31 paź 2012, 15:40

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez malenstwo31 06 mar 2015, 21:52
Usagi87, ja przed każdą sesja po 3 roku miałam uczulenie. chodziłam do dermatologa, myslalam ,że na proszek do prania albo płyn. wyglądało to jakby ktoś wysypał mi na ciało czerowna kaszę manna. po sesji znikało. miałam te krosty wzdłuż kręgosłaupa, na rękach zwłaszcza na przedramieniu na szyi.

-- 06 mar 2015, 21:57 --

pralinka1, ja też tak czasami mam. teraz mniej ale na poczatku choroby miałam w dupie czy kłaki od psa lataja po parkiecie, czy garki wypadają ze zlewu.
Teraz codziennie wieczorem układam sobie plan na kolejny dzień. Zapisałam się na angielski. Nawet jak mi się nie chce to sobie mówię :podjęłas decyzję to to zrób" tak mi radził psycholog. chociaż nie chce się ale zmuszam się! czasami zrobię połowe z planu ale jestem sczęśliwa ,że maleńki krok zrobiłam.
Na poczatku jak dowiedziałam się na co choruję a było przed samymi świętami BN to lezałam przed TV i wstaławałm żeby iśc do koscioła w czasie Świąt albo jak byli goscie tak to pilot i telewizor. Zaczęłam oglądąc :ukryte prawdy , szpitale, pilęgniarki , dlaczego ja itp...

-- 06 mar 2015, 22:01 --

Aurelitka napisał(a):nie nakręcajmy się bo naprawdę można poważnie zachorować, co mają powiedzieć ludzie, którzy są naprawdę poważnie chorzy,zaraz od wszystkiego dostaniemy raka, a nie wiecie czy te moje problemy gardłowe mogą wynikać z tego ze mam ciagle zapchany nos i zatoki, i przez to podrażnione gardło? plus jeszcze suche powietrze?

dokładnie tak jest. jak mam chore zatoki ( a nie łatwo wyleczyć , bo lecze juz 2 miesiąc) wszytsko spływa do gardła zwłaszcza jak śpimy i podrażnia błone śluzową. lekarz laryngolog przepisał mi na takie podrażnienie witaminę A+E i rewlacja, ja po natybiotyku miałam biały język i pełno aft. Teraz nadal biorę, bo w zimie suche powietrze jest i mam mnie podrażnione gardło.
poza tym na mnie bardzo dobrze przy zatokach działa sinulan albo sinupret plus inhalacje z soli iwonickiej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
607
Dołączył(a)
04 maja 2013, 16:44

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Aurelitka 06 mar 2015, 22:14
przejdę sie do lekarza, zobaczymy co mi powie, ja to mój język już obejrzałam wszędzie gdzie to jest możliwe i czasem wygląda ok, a czasem jakas maskara, i wtedy się nakręcam i łącze wszystkie moje dolegliwości, teraz np zajrzałam i wydaje mi się tragiczny i zaraz wszystko nachodzi, czarne myśli...., jutro spróbuje kupić ten sinulan zobaczymy, mój język to przechodził już wszystko, raki, stany przedrakowe, grzybice, i wszystko co moze byc na języku, mam ciagle takie wrażenie że wszyscy mają go w porządku a mój wygląda maskarycznie
Offline
Posty
409
Dołączył(a)
06 mar 2015, 00:51

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez sinister 06 mar 2015, 22:25
bezsilna_22 napisał(a):
sinister napisał(a):A robiłaś posiew kału na candidę, że mówisz o grzybicy jelit?xD

-- 06 mar 2015, 20:03 --

Ja tam jestem dzisiaj cały happy na terapię się zapisałem w listopadzie i nadal nie mają terminu, bo dziś dzwoniłem, a nerwica czasem chaaaamsko atakuje.


w posiewie kału nie wyszło nic, ale jestem pod opieką lekarzy i mam grzybicę jelit, a nawet wg jednego doktora - organizmu.
rok temu nawet jamy ustnej, a zawsze początek w jelitach.

mam złe wyniki krwi i wysokie przeciwciała dot. tarczycy m.in., nie wiem jak z jelitami (ASCA, ANCA).

odporność zerowa = grzyby żyją na całego

mam też SIBO (w jelicie cienkim rozrost złych bakterii), a przy tym grzyby to norma

nie da się inaczej tych dolegliwości jelitowych wytłumaczyć. chyba, że to uchyłki jelit. no i uzależnienie od glicerynowych czopków :oops:
A mnie sie wydaje czytając Twoje posty, że to tylko Twoja wybujała wyobraźnia.Gdybyś miała wyniki jak przy białaczce, to nie miałabyś siły pisać na tym forum. To już nawet nie jest zabawne. Ludzie naprawdę zmagają się z ciężkimi chorobami, osierocają dzieci itp. Ja rozumiem nerwica nerwicą i wmawianie różnych chorób to norma, ja ostatnio mam na tapecie raka przysadki mózgowej, ale czy przy raku przysadki od kwietnia zeszłego roku czyli od kiedy mam zdiagnozowaną nerwicę nic by mi się nie stało. Mam silną fobię społeczną, i nerwicę wegetatywną/somatyzacyjną zdaniem psychiatry, a nie mogę sobie przetłumaczyć nadal, że to psychika, a nie jakaś choroba. W ostatnim miesiącu znów poszły pieniądze na wiele badań , bo coś tam w necie przeczytałem. Ale to mija się z cele. Skrycie liczę, że uda się i będzie w końcu termin na terapię, która mi pomoże.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
22 maja 2014, 19:43

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Pawelt 06 mar 2015, 22:30
pralinka1, mój poranek zaczyna się zwykle od bólu brzucha i biegunki. Z codziennymi obowiązkami muszę sobie radzić dla żony synka i córki, która urodzi się w lipcu. Jest ciężko.. Muszę na przykład rozmawiać z klientem podczas ataku paniki. Na prawdę nie wiem jak mi się udaje to ogarnąć. Czasami chyba wolałbym wykitować... Ale nie poddam się mimo że nieraz mam ochotę kupić 0,5 czystej i wychlać duszkuem żeby choć na chwilę zapomnieć.
X_x
Offline
Posty
666
Dołączył(a)
31 mar 2014, 10:34

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Aurelitka 06 mar 2015, 22:46
u mnie to się zaczyna on wstanie i do lustra zaraz biegnę oglądać swój język, i w zależności jak on wygląda to mam albo humor albo nie, czasem sobie już tłumaczę że od lipca , bo od lipca moja schiza mnie dopadła to dawno coś by się rozwinęło na nim albo coś, ale potem znów mam natłok myśli, oglądam jamę ustną i wyszukuje tak jak teraz z tym gardłem
Offline
Posty
409
Dołączył(a)
06 mar 2015, 00:51

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Mili89 06 mar 2015, 22:52
Pawelt, podziwiam Cie, ze potrafisz podczas ataku pracowac- dla mnie to nie do wyobrazenia- zamiast alko warto pojsc do psychiatry i psychologa...

ja odebralam dzis wyniki USG tarczycy- i wszystko w normie- wymiary, 0 guzkow, echogenicznosc i kontury ok ...wszystko dobrze- wiec pewnie te wahania ft3 i ft4 sa od niedoboru zelaza- czytalam, ze tak moze byc...

a od wczoraj mam pieska w domu i jakos humor odrazu lepszy :) troche nie dogaduja sie narazie z kotem, ale jest coraz lepiej...
pol roku temu stracilam Dalmatynke, ktora byla ze mna 12 lat i jednak piesek to piesek...koty sa calkiem inne...

a teraz uciekam smazyc nalesniki ... milego wieczorku Kochani !!
www.silveris.pl polecam i zapraszam <3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1657
Dołączył(a)
16 lip 2014, 00:47

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez bezsilna_22 06 mar 2015, 22:55
sinister napisał(a):
bezsilna_22 napisał(a):
sinister napisał(a):A robiłaś posiew kału na candidę, że mówisz o grzybicy jelit?xD

-- 06 mar 2015, 20:03 --

Ja tam jestem dzisiaj cały happy na terapię się zapisałem w listopadzie i nadal nie mają terminu, bo dziś dzwoniłem, a nerwica czasem chaaaamsko atakuje.


w posiewie kału nie wyszło nic, ale jestem pod opieką lekarzy i mam grzybicę jelit, a nawet wg jednego doktora - organizmu.
rok temu nawet jamy ustnej, a zawsze początek w jelitach.

mam złe wyniki krwi i wysokie przeciwciała dot. tarczycy m.in., nie wiem jak z jelitami (ASCA, ANCA).

odporność zerowa = grzyby żyją na całego

mam też SIBO (w jelicie cienkim rozrost złych bakterii), a przy tym grzyby to norma

nie da się inaczej tych dolegliwości jelitowych wytłumaczyć. chyba, że to uchyłki jelit. no i uzależnienie od glicerynowych czopków :oops:
A mnie sie wydaje czytając Twoje posty, że to tylko Twoja wybujała wyobraźnia.Gdybyś miała wyniki jak przy białaczce, to nie miałabyś siły pisać na tym forum. To już nawet nie jest zabawne. Ludzie naprawdę zmagają się z ciężkimi chorobami, osierocają dzieci itp. Ja rozumiem nerwica nerwicą i wmawianie różnych chorób to norma, ja ostatnio mam na tapecie raka przysadki mózgowej, ale czy przy raku przysadki od kwietnia zeszłego roku czyli od kiedy mam zdiagnozowaną nerwicę nic by mi się nie stało. Mam silną fobię społeczną, i nerwicę wegetatywną/somatyzacyjną zdaniem psychiatry, a nie mogę sobie przetłumaczyć nadal, że to psychika, a nie jakaś choroba. W ostatnim miesiącu znów poszły pieniądze na wiele badań , bo coś tam w necie przeczytałem. Ale to mija się z cele. Skrycie liczę, że uda się i będzie w końcu termin na terapię, która mi pomoże.


Zabolało mnie to. Mam silną leukopenię, anemię, chorobę autoimmunologiczną, chorą tarczycę, wyniszczenie organizmu, osteoporozę, nawracające infekcje, bóle jelit, kolki nerkowe, uczucie gorączki. Łysieję, mam obrzęk języka, refluks, coś z trzustką, wątrobą i jelitami. :cry:
Miałam glistnicę, grzybicę, e.coli, gronkowca. I wiele innych cudów! (wszystko wychodziło w badaniach) Byłam leczona m.in. Zentelem, ale też kuracje naturalne, jestem pod opieką wielu specjalistów i dietetyka. Specyficzna dieta, ale póki co i tak coraz gorzej...
Więc proszę Cię, nie mów, że sobie wymyślam...
No i chory kręgosłup szyjny, który daje mi takie bóle, że czasem nie chcę mi się wstać rano, mam ochotę umrzeć z bólu też. I te jelita... zwariuję serio. Ja już NIE dam rady Kochani. NIE dam.

Podejrzewano ostatnio niedrożność jelit, nie mogę normalnie funkcjonować, jestem na zwolnieniu dłuższym obecnie.
Też wydaję majątek na badania, jestem też pod kontrolą psychiatry mojej i nawet ona mówiła, że kolonoskopia jest niezbędna, bo trzeba wreszcie znaleźć przyczynę.

Dzisiaj doszedł śluz z ropą w stolcu (oczywiście po czopkach, inaczej nic by nie ruszyło), kłucie takie, że chciałam wzywać pogotowie, kolka. Do tego kolka nerkowa chyba, bo cała noga, wzięłam kilka tabletek NoSpa, ale nic nie pomogło.
Wzięłam alprazolam małą dawkę, ale g*wno mnie to uspokoiło.

-- 06 mar 2015, 21:56 --

Mili89 napisał(a):Pawelt, podziwiam Cie, ze potrafisz podczas ataku pracowac- dla mnie to nie do wyobrazenia- zamiast alko warto pojsc do psychiatry i psychologa...

ja odebralam dzis wyniki USG tarczycy- i wszystko w normie- wymiary, 0 guzkow, echogenicznosc i kontury ok ...wszystko dobrze- wiec pewnie te wahania ft3 i ft4 sa od niedoboru zelaza- czytalam, ze tak moze byc...

a od wczoraj mam pieska w domu i jakos humor odrazu lepszy :) troche nie dogaduja sie narazie z kotem, ale jest coraz lepiej...
pol roku temu stracilam Dalmatynke, ktora byla ze mna 12 lat i jednak piesek to piesek...koty sa calkiem inne...

a teraz uciekam smazyc nalesniki ... milego wieczorku Kochani !!


Masz może Hashimoto? Ja mam, dowiedziałam się niedawno.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
384
Dołączył(a)
07 lut 2014, 13:32

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Pawelt 06 mar 2015, 23:38
Mili89, jakoś potrafię. Może to z obawy, że stracę pracę. Ale niestety jak mam taką sytuację to po pracy jestem bardzo wyczerpany umysłowo i fizycznie. Boję się że finalnie będzie to miało katastrofalne skutki zdrowotne....
X_x
Offline
Posty
666
Dołączył(a)
31 mar 2014, 10:34

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez pralinka1 07 mar 2015, 00:01
Mam mega doła, nic mi się nie układa. Ratuję się właśnie wódką z colą ale jakoś nie pomaga. Łzy same płyną ...
Właśnie zrozumiałam, że tak naprawdę to nie mam nikogo, smutne po 23 latach bycia w związku
Offline
Posty
233
Dołączył(a)
31 paź 2012, 15:40

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Mili89 07 mar 2015, 00:48
pralinka1, Kochana co sie stalo ?? :( :(
alkohol nie pomaga zwalczyc smutku, on go tylko maskuje, a pozniej to uczucie wraca ze zdwojona sila i tak mozna wpasc w bledne kolo .... tule Cie mocno...!!!

Pawelt, rozumiem to doskonale- ja musze uczeszczac na kurs (mieszkam w Anglii) i bez Cloranxenu, ktory staram sie brac naprawde gora 2 razy w miesiacu to jest ciezko- cala sie trzese- a jak wracam do domu to czuje sie taka wyczerpana jakbym nie wiem co robila...
a chodzisz na terapie?
ja powinnam zapisac sie juz trzy miesiace temu jednak ciagle czekam az "bede na silach" chociaz wiem, ze to takie odwlekanie w nieskonczonosc...
jjedyne co mi sie udalo to wizyta u psychiatry w grudniu- bo przeciez tyle lat bylam pewna, ze z psychika jest wszystko ok ...teraz prawie 3 miesiace biore Setaloft i powoli jakos zaczynam to ogarniac...tfu tfu... a Ty bierzesz leki ? jesli nie to nie zwlekaj z wizyta u psychiatry- zdziwisz sie jak wiele osob czuje bardzo podobnie....

bezsilna_22, okazalo sie, ze tarczyce mam zdrowa- kiedys mialam po porodzie nadczynnosc, a teraz wychodzila ogromna dysproporcja ft3 do ft4 dlatego zlecono usg, ale wszystko jest dobrze- przy niedoborze zelaza czesto cos tam sie zaburza z przetwarzaniem tych FT3 czy FT4 - juz nie pamietam tyle tych informacji ... takze zobacze jak moje samopoczucie sie zmieni- mam nadzieje poprawi po jakims czasie brania chela ferru.
Kochana skoro masz tyle dolegliwosci to bardzo mnie dziwi fakt, ze nie dostalas skierowania na oddzial szpitalny od lekarza pierwszego kontaktu...
jesli w badaniach wychodzi tyle schorzen to tylko pobyt w szpitalu moze wyjasnic co i czy est w jakis sposob ze soba powiazanego...
a nie moze to wygladac tak ze to psycholog (?!) mowi Ci zebys zrobila badania...musisz miec lekarza prowadzacego i zadaj tego aby skierowano Cie do szpitala bo wydasz fortune i zwariujesz z nerwow...
a jakie masz TSHa? masz przeciwciala anty-TPO ?
www.silveris.pl polecam i zapraszam <3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1657
Dołączył(a)
16 lip 2014, 00:47

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez bezsilna_22 07 mar 2015, 01:58
Mili89 napisał(a):pralinka1, Kochana co sie stalo ?? :( :(
alkohol nie pomaga zwalczyc smutku, on go tylko maskuje, a pozniej to uczucie wraca ze zdwojona sila i tak mozna wpasc w bledne kolo .... tule Cie mocno...!!!

Pawelt, rozumiem to doskonale- ja musze uczeszczac na kurs (mieszkam w Anglii) i bez Cloranxenu, ktory staram sie brac naprawde gora 2 razy w miesiacu to jest ciezko- cala sie trzese- a jak wracam do domu to czuje sie taka wyczerpana jakbym nie wiem co robila...
a chodzisz na terapie?
ja powinnam zapisac sie juz trzy miesiace temu jednak ciagle czekam az "bede na silach" chociaz wiem, ze to takie odwlekanie w nieskonczonosc...
jjedyne co mi sie udalo to wizyta u psychiatry w grudniu- bo przeciez tyle lat bylam pewna, ze z psychika jest wszystko ok ...teraz prawie 3 miesiace biore Setaloft i powoli jakos zaczynam to ogarniac...tfu tfu... a Ty bierzesz leki ? jesli nie to nie zwlekaj z wizyta u psychiatry- zdziwisz sie jak wiele osob czuje bardzo podobnie....

bezsilna_22, okazalo sie, ze tarczyce mam zdrowa- kiedys mialam po porodzie nadczynnosc, a teraz wychodzila ogromna dysproporcja ft3 do ft4 dlatego zlecono usg, ale wszystko jest dobrze- przy niedoborze zelaza czesto cos tam sie zaburza z przetwarzaniem tych FT3 czy FT4 - juz nie pamietam tyle tych informacji ... takze zobacze jak moje samopoczucie sie zmieni- mam nadzieje poprawi po jakims czasie brania chela ferru.
Kochana skoro masz tyle dolegliwosci to bardzo mnie dziwi fakt, ze nie dostalas skierowania na oddzial szpitalny od lekarza pierwszego kontaktu...
jesli w badaniach wychodzi tyle schorzen to tylko pobyt w szpitalu moze wyjasnic co i czy est w jakis sposob ze soba powiazanego...
a nie moze to wygladac tak ze to psycholog (?!) mowi Ci zebys zrobila badania...musisz miec lekarza prowadzacego i zadaj tego aby skierowano Cie do szpitala bo wydasz fortune i zwariujesz z nerwow...
a jakie masz TSHa? masz przeciwciala anty-TPO ?


Ale ja jestem pod opieką WIELU specjalistów, prywatnie oczywiście.
Jedynie doktor rodzinna - nfz.
Badania robię sama, prywatnie, i wydaję nawet do kilkuset zł miesięcznie. No ale taki nasz kraj! Sam musimy walczyć o siebie.

Tsh ok 3, anty TPO 123... anty TG nie pamiętam.

Co do szpitala, pisałam już wcześniej, że idę do szpitala ze względu na kolonoskopię. Miałam robić prywatnie też u swojej doktor gastrolog, ale mój stan jest na tyle zły, że PO PIERWSZE nie dałabym rady sama się przygotować (przeczyszczenie = odwodnienie), a w szpitalu jak coś kroplówki podadzą.
PO DRUGIE: znieczulenie ogólne będę miała i nie wiadomo, jak zareaguję.
PO TRZECIE: sama mieszkam, więc schizowałabym bardziej, zarówno podczas przygotowań, jak i po powrocie z badania (narkoza itd.)

:cry:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
384
Dołączył(a)
07 lut 2014, 13:32

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Pawelt 07 mar 2015, 10:42
Mili89, narazie jakoś nie mogę się zmobilizować na terapię. Miałem już iść ale postanowiłem, że najpierw zobaczymy czy jestem zdrowy fizycznie. Jeśli się tak to nie ma wyjścia i ide szukac ratunku u lekarzy od duszy.

-- 07 mar 2015, 13:56 --

Leków nie biorę nie licząc jakiś tam ziółek i hydroksyzynki od czasu do czasu jak już śpiewam sobie "Anielski orszak niech Twą duszę przyjmie" ;)
Hydro mam w spadku po ospie synka :pirate:
X_x
Offline
Posty
666
Dołączył(a)
31 mar 2014, 10:34

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do