Skocz do zawartości
Nerwica.com

dieta - ktora najlepsza?


kabaretka

Rekomendowane odpowiedzi

witam!

 

chcialabym zalozyc temat o dietach, gdyz osobiscie mam obsesje na ich punkcie.

wiele sie mowi i czyta na ich temat, ale zawsze lepiej zasiegnac jest opinii ludzi, ktorzy naprawde je przeszli i wiedza lepiej niz nie jeden artykul w gazetach.

 

ostatnio zdarzylo mi sie przytyc (nieszczesna mianseryna). i szukam odpowiedniej metody by zrzucic to co mi przybylo.

 

mam nadzieje ze mi pomozecie.

 

dzieki. i pozdr wszystkich.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć,

 

Moja pani psycholog dała mi cztery rady dotyczące odchudzania:

 

- Zawsze sniadanie i zawsze przed 9, bo jest zasada dietetyczna, ze to, co nie zjesz na sniadanie, zjesz podwojnie na kolacje

- Zawsze jesz przy stole ( to znaczy ze np. nie wolno na stojaco przed lodowka) oraz z SERWETKĄ. Nie jedz, dopoki nie bedziesz siedziec i nie bedziesz miala serwetki. To uczy samokontroli.

- Jedz na malym talerzu. Mozesz brac dokladki, ale jedz na malym. To oszukuje mozg

- nie jedz po 18,30 z wyjatkiem rzodkiewki albo sałaty

 

Pozatym, trzeba jesc o regularnych godzinach, bo inaczej organizm nie wie, kiedy dostanie nastepna porcje pozywienia i panikujac robi zapasow ile sie da.

 

Nie łacz tłuszczow z weglowodanami, bo wtedy organizm najpierw trawi weglowodany, a tluszcz odklada.

 

Jedz produkty o niskim indeksie glikemicznym (tabele znajdziesz na internecie), bo wysoki indeks powoduje wydzielanie sie insuliny, ktora z kolei spjrzyja tyciu.

 

(Te dwie powyzsze zasady sa z diety Montignaca, polecam sie zainteresowac)

 

No i oczywiscie sport.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a probowalas kiedys diety kopenhadzkiej?

 

Mama mojej przyjaciółki zastosowała tę dietę.Trwa ona podajże 13 dni, podczas jej trwania schudła 6 kilo.Ale z tego co wiem to trudno wytrwać podczas tej diety,jest bardzo rygorystyczna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

.. z chęcią dorzucę swoje trzy grosze na ten temat ..

 

siedzę już w tym jakiś czas i ...

 

po pierwsze .. wszystkie diety z pani domu , klaudii , kopenhaskie swinstwa do kosza ! ... większość z nich opiera się na tym żeby jesc tylko warzywa , albo najlepiej pić wodę zamiast jedzenia ... pamiętam że w jednej widziałem na śniadanie kawę ..tylko kawę :shock: ...

 

podstawą w diecie redukcyjnej (odchudzającej) jest dostarczenie odpowiedniej ilość kalorii z odpowiednim podziałem na białko/węgle/tłuszcze ... tutaj pęka kolejny mit tzn. "nie można jeść po 18tej .." bzdura ... oczywiście że można ... nawet tłuszcz , pod warunkiem że będzie to zdrowy tłuszcz i będzie w zgodzie z dziennym bilansem ...człowiek chudnie nie dlatego ze nie je po 18tej , ale dlatego że ma ujemny bilans kaloryczny ..

 

drugą najważniejszą sprawą przy redukcji jest cykliczność kolejnych posiłków ... najlepiej spożywać od 5-7 na dobę co trzy godziny ... to maksymalizuje metabolizm .. a co za tym idzie łatwiej gubić kolejne kilogramy .. każdy z tych posiłków musi zawierać pełnowartościowy pokarm .. (tutaj pęka kolejny mit czyli np. na drugie śniadanie jemy jabłko) .. jeśli organizm zostanie nagle odcięty od kalorii wejdzie w fazę "oszczedzania" .. to taka reakcja obronna , gdyby ktoś np. trafi do obozu koncentracyjnego ;) zwyczajnie akumuluje zapasy i maksymalnie obniza spalanie tluszczu ...

 

po trzecie ... wszystkie diety CUD gdzie "gubi" się 15kg w ciągu tygodnia to oczywiście marketingowa bzdura ...

prawidłowe i zdrowe odchudzanie to ujemny bilans rzędu 300 - 600Kcal na dobę .. co daje w zależności od organizmu 2-5kg na miesiąc ... oczywiście można zgubić 5kg w ciągu pierwszego tygodnia stosując dięte z ksieżyca , ale będzie to spowodowane głównie odwodnieniem organizmu , a wracające jojo zabije wszelkie nadzieje :mrgreen:

 

słowem podsumowania .. polecam stronę http://www.sfd.pl dział odżywianie ...

 

prawidłowa kolejność dobrze zbilansowanej diety to :

 

1.ustalenie dziennego zapotrzebowania

2.podział i rozpiska poszczególnych posiłków w trakcie dnia

3.wszelkie ćwiczenia aerobowe jak najbardziej wskazane

 

Pozdrawiam

Paweł

Pedź na spotkanie śmierci , nim zajmą Twoje miejsce ....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

VTEC dzieki wielkie, naprawde swietnie to rozjasnialo sie dla mnie.

ja generalnie teraz staram sie ograniczac jedzenie tzn nie jest tak by peknac :P

poza tym przytylam po lekach glownie w talii, reszta jest bez zmian, wiec postaram sie skupic tez na cwiczeniach w tej czesci.

jak schudne to podziele sie z wami moimi spostrzezeniami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

VTEC dobrze to opisał.

Ja jakiś czas temu miałem dobrą dietę, jadłem regularnie, uprawiałem sport. Teraz jem co mi się podoba, nie ćwiczę. Wygląd oczywiście się pogorszył(ale teraz wogóle mi na nim nie zależy), ale za to mam chociaż małe przyjemności w tym zasranym życiu. Życie jest krótkie, w każdej chwili możemy umrzeć, więc po co odbierać sobie te małe uciechy, które dostarcza nam dobre jedzenie? Moim zdaniem trzymanie diety to głupota. Po co dobrowolnie rezygnować z czegoś, co poprawia nam samopoczucie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja chce z nich zrezygnowac, bo one daja mi przyjemnosc na chwile, a potem przez nastepne kilka godzin, jestem wsciekla na siebie bo przytyje. to moja obsesja, nie ma godziny bym nie sprawdzala czy nie mam wiecej w talii, to mnie naprawede wykancza, ale to po prostu nie akceptacja wlasnej siebie i wlasnego ciala.

wiem co powiecie, trzeba to leczyc, ale nie bedac w polsce to naprawde nie latwe.

pozdr

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zadne diety nie sa skuteczne , najlepsze wyjscie to zmienic nawyki zywieniowe i zaczac sie zdrowo odzywiac oraz uprawiac sport ogolnie ruch. Owszem mozesz schudnac na diecie a jest ich mnostwo ale to efekt tymczasowy , Siedze w tym bo interesuje sie dietetyka i zywieniem czlowika i powiem tak nigdy nie stosowalam zadnych diet i nie bede stosowac gdyz trenuje fitness z ciezarami oraz nie mam problemow z waga ale wiem ze diety nie maja zadnego sensu i jesli mialabym teraz to wsyztsko ci udowodnic to rozpisalabym sie ze hohoho.

A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W związku z przemijającą zimą i tym, że sobie pięknie dogadzałam z jedzeniem, obawiam się, że jak przywdzieję kostium i zalegnę na plaży to zaraz zjawi się Greenpeace i zacznie mnie ratować ściągając siatką do morza. Wale on the beach :mrgreen:

Więc mam pytanie czy któraś z was stosowała jakąś konkretną dietę która ( oczywiście z podwyższonym wysiłkiem fizycznym) pozwoliła spokojnie, zdrowo schudnąć....dużo tego nie jest....w sumie około 6-7 kg do straty.

 

[Dodane po edycji:]

 

Dodam jeszcze, że mam zamiar zacząć dietę proteinową - ale samej to ciężko będzie, może się ktoś tutaj zastanowi nad tym, we dwoje będzie fajniej, pomarudzić, potruć se dupsko a powymieniać przepisami :mrgreen:

Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak

W zasadzie nie jest to dieta .Jest to sposób odżywiania .

Zero cukru,żadnych innych ograniczeń,jedynie staram się spożywać mało węglowodanów.

Najważniejsze jest regularne jedzenie,jem pięć razy dziennie.Bardzo małe posiłki o konkretnych godzinach.

W moim przypadku 6,7kg w 6 tygodni.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

linka, chętnie sie przyłacze do jakiejs dietki, sama mam do zrzucenia z 5 kg:/ Głownie z brzuszka i bioderek, oponki z tira :/

A ta proteinowa to co to to ? :mrgreen:

"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą."

 

"Panować nad sobą to największa władza" - Seneka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam ten sam problem, hehe ;) Jak pojawie sie tego lata na plazy to obawiam sie, ze nawet Greenpeace sobie ze mna nie poradzi :smile:

U mnie sprawdza sie wylacznie dieta MZ, mniej zrec, w stalych, normalnych godzinach i oczywiscie cwiczonka. Zadna dieta oparta tylko i wylacznie na jednym skladniku odzywczym typu optymalna, proteinowa, warzywno-owocowa i tym podobne to nie dla mnie. Moj organizm potrzebuje wszystkiego bo jesli nie to wariuje.

Czyli wiem jak schudnac, co robic ale...tego nie robie. Najwiekszym problemem u mnie jest LENISTWO i brak motywacji...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja znam sposób na odchudzanie, nie związany jednak z dietą a ruchem. Sam go znowu zacząłem stosować, bo po tegorocznej zimie obudziłem się z dużym sadłem :///

Bieganie długich dystansów. Nie specjalnie szybko, za to daleko i długo. Zależnie od organizmu i ilości węglowodanów w diecie - tak pomiędzy 20-30 km biegu organizm spala ostatnie węglowodany i przestawia się na spalanie tłuszczy (co jest zwykle najtrudniejszym etapem w biegu maratońskim). Jakaś tam gimnastyka w domu czy nordic walking w ogródku nigdy do tego momentu nas nie doporowadzi. Efekt - wyraźna utrata wagi po kilku takich biegach (maratończyk może stracić nawet 2-3 kilo na wadze za jednym maratonem!). Oczywiście wpierw należy wypracować przez kilka miesięcy odpowiednią kondycję do takich dystansów, a w przypadku pań trzeba się liczyć (co prawda wcale nie z taką wielką) poprawioną muskulaturą nóg, co może się nie podobać (ale zawsze można po schudnięciu olać biegi, trzymać figurę a mięśnie szybko stracą "rzeźbę").

"Rząd jest wielką fikcją, za pośrednictwem której każdy usiłuje żyć na koszt wszystkich innych."

Frederic Bastiat

Mądry chłopak lub dziewczyna - Prostą ma taktykę: - W pierwszej turze na Korwina - W drugiej wygra Mikke!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trudno to nazwać dietą i pewnie nie jest specjalnie zdrowe, ale skuteczne:)) Przez 2 tygodnie żyłam na soku marchwiowo - jabłkowym (własnym , świeżym). Przy ilości ok 4 litrów dziennie , nie czułam głodu i ok 8 kilo poszło. Dodatkowa zaleta: super się po tym opala:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

yans, niestety bieganie u mnie odpada, w związku z problemami z kręgosłupem, żadnych biegów długodystansowych, skoków i przewrotów wykonywać mi nie wolno....ale za to mam (dosłodnie) 15 m na basen przy mojej szkole podstawowej, teraz pływam raz w tygodniu ale chyba wykupię karnet i częściej się tam będę pojawiać.

 

 

wiola173, eee to raczej dieta nie dla mnie, wolałabym nie zemdleć w pracy, tak to się odchudzać nie chcę......

 

ALEKS*OLO, przyjadę ze szkoły to coś więcej napiszę, to dieta na którą przede wszystkim mnie stać :mrgreen: co jest istotne, :

http://www.dietaproteinowa.eu/ poczytaj o!

 

No i dodam jeszcze, że dla mnie ciastaka, ciasta, cukierki, batoniki, czekolada, lody i w ogóle cukier mógłby nie istnieć, tylko herbatę lubię słodką, jem absolutnie wszystkie warzywa i owoce, nie jadam wieprzowiny ani tłustych wędlin, jem ciemny chlebek, piję dużo wody....więc niby cacy tak...ale:

 

-wszytsko co jest smażone jest pycha

 

-fryyyytkii i wszelakiego rodzaju fast foody (najlepiej zamawiane do domu o 22 na kolacyjkę)

 

- chipsy, paluszki, popcorn

 

-totalnie nieregularne jedzenie

To są moje grzechy.

Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

yans Wam głupot nawciskał ;). Oczywiście nie można określić dokładnie momentu, w jakim Wy zaczniecie spalać tłuszcz wykonując ćwiczenia aerobowe (tlenowe: bieganie, jazda na rowerze itp.). Ogólnie przyjmuje się, że następuje to po około 30 minutach od rozpoczęcia zabawy (kilka rzeczy wpływa na ten czas m.in. czy ćwiczymy na czczo czy nie). Według yansa zaczyna się to pomiędzy 20 a 30 kilometrem biegu co przyjmując tempo 3min/km (czyli szybkie) wydłużyłoby ten czas do 60-90 minut (już pomijając fakt ile osób będzie w stanie pokonać taki dystans). Tymi kilogramami straconymi w trakcie biegów maratońskich też radzę się nie sugerować, ponieważ kolejnym faktem jest to, iż organizm najpierw zacznie czerpać energię z mięśni (tzw. katabolizm) a dopiero później z nagromadzonej tkanki tłuszczowej (pomijając utratę wody, która stanowi pierwsze "spalone" kilogramy).

 

Dieta proteinowa to nie głupi wybór. Trochę później dopiszę coś jeszcze na temat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Do przebiegnięcia 20-30km potrzebna jest pewna określona ilość energii (niezależnie od tempa biegu przecież) - organizm pobiera ją z cukrów, czy ześmy coś zjedli czy nie, kiedy i co ma wpływ na ilość tej energii ale tylko w pewnych granicach. Nie można jej zmagazynować (ojbeść się węglowodanami na zapas,żeby starczyło na cały maraton), zatem w organizmie może być jej tylko pewna okreslona ilość - która u większości ludzi tak po 30tym km już się po prostu wyczerpie tak czy siak. Pojawia się wówczas potrzeba sięgnięcia do energii zmagazynowanej w tkance tłuszczowej, jednak proces spalania tłuszczów jest inny niż spalania węglowodanów, stąd "kryzys" 30tego kilometra u beigaczy długodystansowych. Jak ktoś biega sobie codziennie 30 minut truchtem, to może biegać okrągły rok a sadła nie zrzuci. Wiem - bo próbowałem ;)

"Rząd jest wielką fikcją, za pośrednictwem której każdy usiłuje żyć na koszt wszystkich innych."

Frederic Bastiat

Mądry chłopak lub dziewczyna - Prostą ma taktykę: - W pierwszej turze na Korwina - W drugiej wygra Mikke!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wydaje mi się, żeby ta dieta proteinowa była dobra...

Ja nie mam pecjalnie problemu z nadwagą ale z tego co się orientuję i w sumie sama się tak odżywiam, to najlepiej odżywiać się świeżymi owocami, warzywami, orzechami, pestkami, nasionami, do tego kasze, rzadziej ryż brązowy, oleje zimnotłoczone, które mają bardzo mała ilość tłuszczy nasyconych i picie dużo wody mineralnej lub przefiltrowanej i przegotowanej.

Jeść posiłki co 3 godziny dziennie i jeść tyle, by tylko zaspokoić głód, nie obżerać się!

Najlepiej zrezygnować z mięsa i wszelkich nabiałów - to jest najgorsze jedzenie dla naszych organizmów.

Przy takiej diecie nie tylko się schudnie, ale i samopoczucie znacznie się poprawi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Masz rację, częste, drobniejsze posiłki to klucz do sukcesu. Magazynujemy tłuszcz bo ewlucja nas nauczyła, że się przydaje w trakcie głodu i braku pożywienia. Gdy jemy dużo ale tylko 2-3 razy dziennie (niektórzy mają właściwie tylko jeden obfity posiłek dziennie i dwie małe przekąski) to organizm "stara się" zmagazynować nieco na dłuższy czas, jak go przyzwyczaimy że co chwilę mamy coś do jedzenia to się przestawi po jakimś czasie na tryb "nie oszczędzania" ;)

"Rząd jest wielką fikcją, za pośrednictwem której każdy usiłuje żyć na koszt wszystkich innych."

Frederic Bastiat

Mądry chłopak lub dziewczyna - Prostą ma taktykę: - W pierwszej turze na Korwina - W drugiej wygra Mikke!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trudno to nazwać dietą i pewnie nie jest specjalnie zdrowe, ale skuteczne:)) Przez 2 tygodnie żyłam na soku marchwiowo - jabłkowym (własnym , świeżym). Przy ilości ok 4 litrów dziennie , nie czułam głodu i ok 8 kilo poszło. Dodatkowa zaleta: super się po tym opala:)

 

bardzo mi się podoba taka dieta.... taka oczyszczająca, fajna na upały hmmm - ale przy lekach to chyba niezbyt zdrowa, sama chemia na żołądek, więc jak na razie dla mnie odpada, ale jak odstawię psycho-cukieraski, chętnie się w ten sposób oczyszczę :) mam nadzieję, że to nastąpi w najbliższej pięciolatce :105:

 

ja też bym chętnie coś zrobiła na rzecz pozbycia się kółek ratunkowych z okolic talii :mrgreen:

Jeśli masz cel i okazję jedyną w życiu, by ziścić każde swe marzenie, chwilę, która wszystko zmieni - chwytaj ją.

F60.31 F38 F33 F31

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×