Skocz do zawartości
Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III


Amon_Rah

Rekomendowane odpowiedzi

Teraz, Verinia napisał(a):

Ostatnio lepiej. Jest stabilniej. Było ciężko dobrać leki, ale myślę, że jest szansa na jakiegoś rodzaju remisję. Z tym, że u mnie, to nie takie proste, bo miewaz ChAD mieszany, a jak mania się rozchula, to niestety może nawet dojść do psychozy. Miałam chyba 5 razy psychozę. A na ogół stykam się z bardzo chwiejnym nastrojem na co dzień. Ale widzę już poprawę, więc na razie nie narzekam. A Ty masz ChAD?

 

Jak się trzymasz?

Cieszę się, że jest stabilniej. Tak, mam ChAD. Trzymam kciuki za remisję. Znam problemy z doborem leków- ja z tych lekoopornych, niestety. Dzięki temu zaliczyłam EW, dwa razy :bezradny: Na razie jest jak jest. Daję radę. Staram się nie zamykać w domu, mimo kiepskiego samopoczucia.

"Rozumiesz. Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co."

 

Walc, Czesław Miłosz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hipomaaaaaania, hipomaaaaaania, hipomania jest od tego, aby bawić się, aby bawić się, aby bawić się na całego :mrgreen::mrgreen::mrgreen: 🎶

 

Co u Was?

"Rozumiesz. Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co."

 

Walc, Czesław Miłosz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miałem błędną diagnozę CHAD, gdzie okazało się być to ADHD. Przykre jest to, że u dorosłych ADHD to temat tabu i jest uznawane za furtkę do ćpania stymulantów. Po kwetiapinie czułem się jak zombie. Nie mogłem płynnie prowadzić moich "dzieci"  (mam mini kolekcję samochodów sportowych). W kóncu kumaty psychiatra zdiagnozował mi w wieku dorosłym ADHD. Najpierw załątwił mi z importu docelowego na ryczałt Adderal XR, ale źle się po nim czułem i finalnie przełamałem le przed stymulantami, i concerta wraz z medikinetem sprawiły, że czuje się normalnie. Dobrze, że można je przepisać dorosłemu na ryczałt. Stać mnie na pełnopłatne leki, ale z racji tego, że państwo ograbia moich rodziców z milionów podatków na 800+ i inne wsparcie alkoholizmu i patologii ciągniemy wszytsko co się da "z dopłatą", żeby odbić sobie złodziejskie podatki. Rodzice są zmuszeni dokonać optymalizacji podatkowej i ja też w mojej raczkującej firmie - załąmałem się jak okazało się, że muszę zapłącić prawie 200 tysięcy podatku...... Kara za sukces. Dostałem przez to nawrotu depresji kilka miesięcy temu, ale obecnie jest okej. Przykre jest to, że jak dobrze zarabiasz, starasz się to płącisz ogromne podatki, a ktoś inny dostaje pieniądze za to że ma dzieci - tak po prostu. Wystarczy wziąć się do roboty, uczyć się, kombinować - pieniądze leżą na ulicy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ledwo co minęło parę dni spokoju i stabilizacji, a dziś znowu jakiś smutek, tęsknota za czymś, sama nawet nie wiem za czym i znów niechęć do życia. Aż wyć się chce...

"Rozumiesz. Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co."

 

Walc, Czesław Miłosz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10 minut temu, shadow_no napisał(a):

Pytanie pomocnicze: Czymś co było czy czymś czego nie było?

 

Wydaje mi się, że za czymś co było. Za chwilami normalności.

"Rozumiesz. Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co."

 

Walc, Czesław Miłosz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam wrażenie, że wszyscy mają mnie za nic. Straciłam pracę, wszystkie wyniki badań mam złe, w poniedziałek mam pierwszą rozprawę o znęcanie się, przez cięcia budżetowe zostałam odcięta od pomocy prawnej, we wtorek mam lekarza, przyjaciółka nie chce mnie znać, biorę całą masę leków, które nie pomagają i ogólnie czuję się źle.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj jest naprawdę kiepsko.... aż żyć się nie chce.

 

Jak radziliście sobie z chadową depresją? Jakieś leki, coś?

Edytowane przez Heledore

"Rozumiesz. Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co."

 

Walc, Czesław Miłosz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

42 minuty temu, Heledore napisał(a):

Jak radziliście sobie z chadową depresją? Jakieś leki, coś?

Mam wrażenie, że żadne leki nie pomagały. Po prostu albo się człowiek stoczy na dno, albo przeżyje....

 

12 minut temu, brum.brum napisał(a):

To rzeczywiście ciężko musi Ci być. Pamiętasz o ciepłej herbacie i milutkim kocyku? 🤗

Głównie ryczę w poduszkę i mam nadzieję schować się przed światem.  Czasami zaprzeczam sama sobie,  bo z jednej strony mam nadzieję, że nikt nie będzie ode mnie nic chciał a z drugiej jednak chciałabym, żeby ktoś się zainteresował czy jeszcze żyję czy już się zabiłam. Ot taki rollercoaster...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, brum.brum napisał(a):

No jest fatalnie. Dołączam do klubu…

Przykro mi.

Siedzę, płaczę i nie mam siły się ruszyć.

"Rozumiesz. Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co."

 

Walc, Czesław Miłosz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, brum.brum napisał(a):

Głupio to zabrzmi,  ale dobrze że możesz płakać , dać upust tej rozpaczy.

Wiesz, tylko ten płacz nie przynosi wytchnienia.

 

4 minuty temu, brum.brum napisał(a):

A co w takich ciężkich chwilach pomagało Ci, do tej pory?

Najczęściej? Szybka wizyta lekarska. Już niedługo.

"Rozumiesz. Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co."

 

Walc, Czesław Miłosz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

18 minut temu, brum.brum napisał(a):

Kurcze, to poważnie. Wybacz, nie czytałem wszystkiego- bierzesz jakieś leki? Chodzisz na jakaś terapię/grupę wsparcia?

Pytam, bo to mogłoby pomóc ( choć nie musi wiadomo )

Biorę całą stertę leków, ale mam wrażenie, że poza efektami ubocznymi w ogóle nie działają. Co do terapii... chodzę do psychologa, ale przez wzgląd na ograniczenia z NFZ są to spotkania raz w miesiącu....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, brum.brum napisał(a):

Musisz jakoś dać radę do wizyty u lekarza 

Pewnie wytrzymam. Już nie takie rzeczy się działy.

"Rozumiesz. Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co."

 

Walc, Czesław Miłosz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@brum.brum próbuję odnowić kontakty, bo mój były odseparował mnie od wszystkich, ale ciężko jest. Tak w ogóle, to byłam administratorką tego forum przez prawie 12 lat. Miałam ponad 60 tysięcy postów, ale jak mój były postawił warunek, że albo on albo forum, to wszystko zostało skasowane. Do tej pory czuję jakbym straciła część siebie. Wiesz, to taka pustka, której nie potrafię wypełnić...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Lilith napisał(a):

@brum.brum próbuję odnowić kontakty, bo mój były odseparował mnie od wszystkich, ale ciężko jest. Tak w ogóle, to byłam administratorką tego forum przez prawie 12 lat. Miałam ponad 60 tysięcy postów, ale jak mój były postawił warunek, że albo on albo forum, to wszystko zostało skasowane. Do tej pory czuję jakbym straciła część siebie. Wiesz, to taka pustka, której nie potrafię wypełnić...

Nie chciałabyś wrócić ? na forum też rzadko piszesz więc wnioskuje że już Cię nie ciągnie:)

Powodzonka i pomyslnosci💗

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Normalnie p*erdolca idzie dostać.

Wczoraj bezsennie, na szczęście olanzapina pomogła. Ale mam już serdecznie dosyć tej huśtawki. Co prawda nie ma aż tak dużej amplitudy, ale wciąż. Nie można poprosić najzwyczajniej w świecie spokoju?

"Rozumiesz. Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co."

 

Walc, Czesław Miłosz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja już nie chcę. Ja już po prostu nie chcę...

"Rozumiesz. Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co."

 

Walc, Czesław Miłosz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, MicMic napisał(a):

czego?

Takiego życia. Ale chyba nie mam szans na inne...

"Rozumiesz. Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co."

 

Walc, Czesław Miłosz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam, czy ktoś spotkał się z podejrzeniem stanu mieszanego wywołanego być może antydepresantem lub pogorzeniem tego stanu przez antydepresant ? 
 

Ludzie dajcie jakąś wskazówkę bo minie padło takie podejrzenie póki co i rozszerzenie diagnostyki i wywiadu. A ja się zamęczam każdego dnia ….

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

16 godzin temu, Pablo18k2 napisał(a):

Witam, czy ktoś spotkał się z podejrzeniem stanu mieszanego wywołanego być może antydepresantem lub pogorzeniem tego stanu przez antydepresant ? 
 

Ludzie dajcie jakąś wskazówkę bo minie padło takie podejrzenie póki co i rozszerzenie diagnostyki i wywiadu. A ja się zamęczam każdego dnia ….

Napiszcie coś wesprzyjcie ….pls 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

17 godzin temu, Pablo18k2 napisał(a):

Witam, czy ktoś spotkał się z podejrzeniem stanu mieszanego wywołanego być może antydepresantem lub pogorzeniem tego stanu przez antydepresant ? 

Nie wiem czy to akurat antydepresant to wywołał, ale zmniejszenie dawki antydepresantu i zwiększenie dawki stabilizatora pomogło nieco wygładzić stan mieszany. Za wcześnie, żeby powiedzieć, że całkowicie się z nim pożegnałam póki co, bo to dopiero 2 tygodnie od zmiany dawek, ale chyba :P jestem dobrej myśli.

"Rozumiesz. Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co."

 

Walc, Czesław Miłosz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

28 minut temu, Heledore napisał(a):

Nie wiem czy to akurat antydepresant to wywołał, ale zmniejszenie dawki antydepresantu i zwiększenie dawki stabilizatora pomogło nieco wygładzić stan mieszany. Za wcześnie, żeby powiedzieć, że całkowicie się z nim pożegnałam póki co, bo to dopiero 2 tygodnie od zmiany dawek, ale chyba :P jestem dobrej myśli.

Hej ja nie mam diagnozy chad ale padło że może to stan mieszany - w tej chwili nie mam ani stabilizatora ani antydepresanta …

 

Jak myślisz co zrobi lekarz ? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Pablo18k2 napisał(a):

Hej ja nie mam diagnozy chad ale padło że może to stan mieszany - w tej chwili nie mam ani stabilizatora ani antydepresanta …

Stan mieszany jest w ChADzie i w w zaburzeniach schizoafektywnych, z tego co wiem. A w ogóle jakieś leki bierzesz?

 

2 minuty temu, Pablo18k2 napisał(a):

Jak myślisz co zrobi lekarz ?

Skoro podejrzewa stan mieszany, to pewnie pogłębi diagnostykę, zacznie obserwować pod kątem występowania innych stanów i finalnie może zmieni diagnozę. Ale lekarzem nie jestem, więc to tylko takie moje rozważania.

"Rozumiesz. Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co."

 

Walc, Czesław Miłosz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×