Skocz do zawartości
Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień


daablenart

Rekomendowane odpowiedzi

Obudziłem się o 7:30, bez budzika, standardowo. Coś fajnego mi się śniło i, jak to w snach, żyłem bardziej niż żyję tu i teraz. Odpaliłem pracę, zrobiłem sobie kawę, dostałem tosty na śniadanie. Popracowałem w umiarkowanym skupieniu ze 2-3 godziny, po czym zająłem się prywatnymi rzeczami typu sprawdzenie poczty, co tam w necie słychać i takie tam zjadacze czasu. Znów chwilę popracowałem i wybiła godzina rozpoczynająca weekend, a że od wczoraj czy przedwczoraj doskwiera mi ogólne niezadowolenie z istnienia, to położyłem się do łóżka. Myślę, że z 1,5 godziny straciłem na scrollowaniu, ale przynajmniej zapisałem sobie parę rzeczy, które z tego całego scrollowania wyniosłem i których kiedyś użyję (np. triki rolkowe). Powieki stawały się coraz cięższe, więc odłożyłem telefon, zamknąłem oczy i dosyć szybko zacząłem wchodzić w fazę REM. Nie chciałem zasypiać, więc najpierw wpatrywałem się tylko w wizualizacje przy zamkniętych oczach, które przedstawiały głównie czerwone pajęczyny, pełno pajęczyn, skupiłem się na środkowym kłębu, zbliżał się coraz bardziej, nici w środku szalały. Przypominało to ognistą kulę, więc mając nadzieję na out-of-body experience, wyobraziłem sobie, że to planeta, na którą się właśnie wybiorę. Skupiałem się na myśli, że do niej wylatuję. Jednak kula zniknęła, pojawiły się pierwsze nagłe skurcze mięśni i uczucie zrywania, a moje gałki oczne zaczęły wariować. Z daleka dochodziły do mnie odgłosy kreujących się snów, wiedziałem, że chwila moment i zaraz mnie one dopadną, a że byłem wciąż czujny, to miałem szansę uniknąć drzemki. Próbowałem otworzyć oczy i dupa. Ciało sparaliżowane. Ale byłem spokojny, to żadna dla mnie nowość. Jak nie oczy, to może nogi, mały palec? Dupa, nic się nie ruszyło. Próbowałem z całej siły otworzyć usta i zacząć krzyczeć, ale krzyczałem tylko w swojej głowie. Sen był coraz bliżej, zaczęły się pojawiać pierwsze obrazy, a ja byłem wciąż przytomny. Skupiłem się mocno na krzyczeniu, przy jednoczesnym skręcaniu głowy w lewą stronę, ból niesamowity, ale się w końcu udało. Nawet chwilowego kopa energii dostałem. Na obiad odgrzałem sobie samosy, które zostały jeszcze w lodówce, do tego zrobiłem lekką sałatkę. Włączyłem YT i tu siedzę. Może Królowe przetrwania zaraz obejrzę, takie guilty pleasure. Mam dupowy nastrój, czuję jakby moje kąciki ust ważyły tonę.

Klik i robisz, co chcesz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Sigrid napisał(a):

Próbowałam oglądać nowy sezon dla Dominiki Rybak ale nie dałam rady 😅

Ja za to zacząłem oglądać dla Agnieszki Grzelak, choć teraz jej nie obserwuję, ale te 10 lat temu oglądało się serię JAPANA zjadam, to mam sentyment :D 

Klik i robisz, co chcesz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 godzin temu, seleneles napisał(a):

Ja za to zacząłem oglądać dla Agnieszki Grzelak, choć teraz jej nie obserwuję, ale te 10 lat temu oglądało się serię JAPANA zjadam, to mam sentyment :D 

 

A ja powiedzmy, że oglądam, bo oglądam jak Dramcia z YT komentuje te królowe. A lubię tam bardzo Natalisę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Siostra mnie o 7 rano obudziła, że szwagier będzie jechał przez moje miasto i mam się z nim zabrać na kawę xD no i już przed 9 byłam z mamą u siostry na kawie, ale nie siedziałam długo, bo bardzo źle się czułam. Wróciłam od razu lorafen wzięłam i w spanko.

Niebo deszczem spływa i płacze.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Byłam w domu rodzinnym, było głaskanie pieska, było spoko.

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj wykupiłam kurs online na temat filozofii. Zawsze chciałam poszerzyć wiedzę w tym temacie, Zawsze wybieralam kursy z psychologii. NIestety jeden kurs siedzi sobie na laptopie, więc nieee, tym razem wybiorę inną kategorię, Widocznie mój limit na psychologiczne terminy się wykończył. Zacznę kierować głowę w inne, nieodkryte miejsce. A tak lubię się uczyć,s porządzić notatki i zdawać testy - dreszczyk emocji jest.

 

Planuję, by ten dzień był aktywny. Nie chcę przespać całego dnia, jak wczoraj. No ale i tak wstałam po 2, ale te 10 godzin spałam, jednak nie był to sen nocny, a więc niezbyt wartościowy. jednak się nie przejmuję się. Może znów pospaceruję w kierunku miasta i rynku. Kawa w kawiarni "dla artystów" brzmi miło. Jest tak przyjemna atmosfera, dopóki... dopóki nie spotkam znajomego, który coś bredził o mojej złej aurze i beznadziejnych włosach. Tym razem, czując się silna, mogłabym się zemścić jakoś, np. robiąc mu w subtelny (lub nie) sposób wstydu. Kolo tak mi działa na nerwy, że do teraz mam w sobie ochotę małej zemsty - psychologicznej 🙂 Taka boli chyba najbardziej.

 

Czuję, że dziś będzie ślicznie, choć nie sprawdzałam pogody. Czeka mnie kolejny intensywny dzień, tak czuję.

Do sprzątania nie ma nic. Wszystko zachowane w czystości. Ale pewnie kibelek umyję, naczynia do zmywarki, jakieś pranie. A potem frunę 😄 O. jak będę na rynku, to wpadnę do sklepu dziadka i cioci. Pogadamy sobie ❤️ Za rzadko odwiedzam dziadków. Chciałabym to zmienić. Przez zeszły rok, jednak nie miałam energii na spotkania. Depresja zabierała każdy ochłap sił. 

Edytowane przez Morvena

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kotka Gosia wpadła rano i śpi do tej pory. Nie było mnie kilka godzin w domu, bo byłam na zakupach. Musiałam poprosić tatę,by podjechał, bo miałam 3 torby. Nie doniosłabym, chociaż to 7 minut pieszo. No ale za ciężkie były i do tego ulewa. Na szczęście przyjechał. Byłam pewna, że nie ma kota, a ten śpi w moim łóżku. Obczaiłam z rana, czy ma kleszcze i nie ma. Tato trochę zły, ze kot jest w domu, ale nie mogłam się powstrzymać. Jest taki cudny ❤️ 

Kupiłam różniaste rzeczy. Biedronka, Rossmann i szmateks. To sklepy, które mam pod nosem. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kupilem sobie dzisiaj premium do Tibijki, bylem u okulisty sobie kupic okulary do ochrony oczu za 860zl kosztowaly, faak

wpadlem potem z babcia na pizze do wloskiej knajpy i kupilem sobie zapachowa swieczke w sklepie xD

 

a teraz do poznej nocy bede sobie bil smoki :D milego dnia xD

Edytowane przez KochamBabkęBożą

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

39 minut temu, KochamBabkęBożą napisał(a):

bylem u okulisty sobie kupic okulary do ochrony oczu za 860zl

to i tak tanio, mi ostatnio wyjebała z ceną 920 zł bo byłam spytać się orientacyjnie jaka cena. Jak to usłyszałam to wyszłam xD coraz drożej : //

Niebo deszczem spływa i płacze.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

9 minut temu, Sigrid napisał(a):

to i tak tanio, mi ostatnio wyjebała z ceną 920 zł bo byłam spytać się orientacyjnie jaka cena. Jak to usłyszałam to wyszłam xD coraz drożej : //

no ale wzialem najtansze oprawki za 99zl. jakies za 330zl byly fajne, ale ja tylko do komputera i grania, a nie jak chodze na miescie, wiec tez dluzej pozyja raczej xd. szkla takie drogie ;/ 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×