Skocz do zawartości
Nerwica.com

Wkurza mnie:


linka

Rekomendowane odpowiedzi

8 minut temu, Dalila_ napisał(a):

W wielu innych sytuacjach też, stąd popatrzcie o ile lżej się żyje tym co go nie maja

Jak ktoś nie ma autyzmu to nie znaczy że magicznie żyje mu się dobrze…

Nazywała go tatusiem, bo zawodził ją tak samo, jak prawdziwy ojciec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 minut temu, Dalila_ napisał(a):

Xd tak ale masz opcje:

- źle się żyje

- źle się żyje + autyzm

Ja autyzmu nie mam. Chyba raczej ADHD. Np dziś grała różna muzyka z radia, z tv i z kompa na raz i mi to nie przeszkadzało.

Edytowane przez Chongyun

Chicken-hearted

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

23 minuty temu, Doktor Indor napisał(a):

To wszystko jest połączone. Wszystkie problemy emocjonalne i zaburzenia.

Tak. Ale czemu nie pozwalasz mi narzekac😭

30 minut temu, Chongyun napisał(a):

Ja autyzmu nie mam. Chyba raczej ADHD. Np dziś grała różna muzyka z radia, z tv i z kompa na raz i mi to nie przeszkadzało.

No ale nie masz stimow to skąd adhd?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

11 minut temu, Chongyun napisał(a):

Czy to jest bezwzględny wymóg?

Raczej tak

Dzięki za wszystkie mądrości z dupy ale byłam w gościach u chrzesniaka

Catriona skarbie, mam nadzieję że zdajesz sobie sprawę że życie jest bardziej skomplikowane niż twoje mądrości Xd żeby nie było ja nawet nie czytam do końca tego co do mnie piszesz ale i tak Cię lubie

@Doktor Indorfaceci są tak prości że jutro by mnie ktoś przygarnął, za sam wygląd, ale jeszcze powalcze ze sobą zanim będę musiała udawać miłość 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A my możemy się domyślić, czego nie robisz, nawet mieszkając sama.

@Doktor Indorpprzestań się nabijać z tindera, z powodow o których nie będę pisać, mysle że tinderowki są godne większego szacunku. Szkoda mi to pisać bo Cię lubię a już pewnie mi na priv nie odpiszesz :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

12 minut temu, Catriona napisał(a):

No i? Robiłam to nawet mieszkając z rodziną. Nie ma 5 lat, żeby rodzice mogli ją zmusić do czegokolwiek, no chyba, że ma, to wtedy gorzej. Lub mieszka w kawalerce i nie ma swojego pokoju, wtedy też ciężko wyjść do swojego w pokoju. W innym przypadku - nie widzę żadnego problemu.

@Dalila_ to nie ja płaczę na forum, że jako dorosła osoba nie mogę decydować o tym z kim przebywam tylko Ty xD także no :lol:

Stuknij się w leb, zrobiłam to na prośbę siostry, i mogę sobie płakać. Także NO

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Dalila_ napisał(a):

@Doktor Indorfaceci są tak prości że jutro by mnie ktoś przygarnął, za sam wygląd, ale jeszcze powalcze ze sobą zanim będę musiała udawać miłość 

Jak ktoś ma cię „przygarniać za sam wygląd” to nie jest to mężczyzna wysokiej jakości.

 

58 minut temu, Dalila_ napisał(a):

Indorpprzestań się nabijać z tindera, z powodow o których nie będę pisać, mysle że tinderowki są godne większego szacunku.

No to je szanuj :D

 

58 minut temu, Dalila_ napisał(a):

Szkoda mi to pisać bo Cię lubię a już pewnie mi na priv nie odpiszesz :D

Na priv napisałaś mi, to chyba mogę zacytować: „Ok”. W sensie to jest cała wiadomość. Co miałbym na to odpisać?

 

6 minut temu, MicMic napisał(a):

Na terapii grupowej też mam takie dwie laski, które słuchają, przetwarzają przez swoje jednostronne doświadczenia i zaczynają radzić. Nie da się ich słuchać. 

Mówiłeś im to? Że przychodzisz, żeby się wygadać, a nie słuchać ich dobrych rad? Może autentycznie chcą dobrze, tylko nie zdają sobie sprawy z tego, że ich rady są niemile widziane. Ja czasem tak mam.

 

58 minut temu, Dalila_ napisał(a):

A my możemy się domyślić, czego nie robisz, nawet mieszkając sama.

Ale że nie bzyka? :D

Edytowane przez Doktor Indor

Nazywała go tatusiem, bo zawodził ją tak samo, jak prawdziwy ojciec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Doktor Indor napisał(a):

Jak ktoś ma cię „przygarniać za sam wygląd” to nie jest to mężczyzna wysokiej jakości.

A bogaty mąż jest wysokiej jakości? A taki co lubi dziury?

1 minutę temu, Doktor Indor napisał(a):

No to je szanuj :D

Pomysl bardziej, bo nie skończyłam zdania :D tylko zapomniałam o wielokropku

1 minutę temu, Doktor Indor napisał(a):

 

Na priv napisałaś mi, to chyba mogę zacytować: „Ok”. W sensie to jest cała wiadomość. Co miałbym na to odpisać?

Co chcesz. A takto, nie mówiłam o tej wiadomosci

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

9 minut temu, MicMic napisał(a):

 

Na terapii grupowej też mam takie dwie laski, które słuchają, przetwarzają przez swoje jednostronne doświadczenia i zaczynają radzić. Nie da się ich słuchać. 

:D :D

 

Catriona na pewno przemyślała swoje rady, tak sądzę bo nie nie skończyłam czytać. 

Mic chciałam ci napisać wesołych świąt, ale nie mogę, przekaż też Fuji

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 minut temu, MicMic napisał(a):

Ale one radzą nie tylko mi. Z resztą już jestem trochę z nimi skonfliktowany, muszę się zastanowić co z tym zrobić. 

Nigdy nie byłem na grupowej ale to nie jest tak że właśnie tam terapeutyczne jest mówienie wprost, co się myśli, i bycie „lustrem” dla innych?

 

8 minut temu, Dalila_ napisał(a):

A bogaty mąż jest wysokiej jakości? A taki co lubi dziury?

Każdy lubi. Niektórzy po prostu, ekhm, wysrajdziury. Ale każdy lubi dziury. (Sprawdzić, czy nie Grouchy, bo on chyba nie lubi ani dziur, ani parówek.)

 

Nie, bogaty mąż też nie musi być wysokiej jakości. Wysokiej jakości jest ktoś, kto będzie chciał cię najpierw poznać i przygarnie nie za wygląd (który mija, poza tym szybko się nudzi), tylko za charakter, serce. Po prostu cię pokocha, a nie jedynie weźmie, wydryluje i wywali za drzwi (albo ty się nim wydrylujesz i wywalisz się za drzwi).

 

8 minut temu, Dalila_ napisał(a):

Co chcesz. A takto, nie mówiłam o tej wiadomosci

Jest jakaś na którą nie odpisałem?

Edytowane przez Doktor Indor

Nazywała go tatusiem, bo zawodził ją tak samo, jak prawdziwy ojciec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Doktor Indor napisał(a):

Nigdy nie byłem na grupowej ale to nie jest tak że właśnie tam terapeutyczne jest mówienie wprost, co się myśli, i bycie „lustrem” dla innych?

 

Każdy lubi. Niektórzy po prostu, ekhm, wysrajdziury. Ale każdy lubi dziury. (Sprawdzić, czy nie Grouchy, bo on chyba nie lubi ani dziur, ani parówek.)

 

Nie, bogaty mąż też nie musi być wysokiej jakości. Wysokiej jakości jest ktoś, kto będzie chciał cię najpierw poznać i przygarnie nie za wygląd (który mija, poza tym szybko się nudzi), tylko za charakter, serce. Po prostu cię pokocha, a nie jedynie weźmie, wydryluje i wywali za drzwi (albo ty się nim wydrylujesz i wywalisz się za drzwi).

Oj sorry. Dziury poza związkiem miałam na myśli. I nie tylko lubi ale też z nich korzysta

2 minuty temu, Doktor Indor napisał(a):

 

Jest jakaś na którą nie odpisałem?

Ale może byc

Myślałam że ten skrót myślowy też zalapiesz

Ten wyżej o dziurach xd

Ja się odnosiłam do rady bogatego meza by Cię przygarnął. Nie potrzeba męża tym bardziej bogatego by ktoś Cię przygarnął, a jak będzie niskiej jakości (szkoda mówić tak o ludziach) to tym bardziej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 minut temu, MicMic napisał(a):

Tak jest, ale tam wszyscy póki co robią w wzajemne kizi mizi. Raz powiedziałem jednej z nich że mnie wkurwia, ale ogólnie, to mam wrażenie, że to jakiś mit z tą szczerością. Jak mam komuś powiedzieć, że mnie brzydzi, albo czuję do niego odrazę albo nienawiść? Albo uważam, że jest głupi i pierdoli głupoty, widzi wszystko w sposób niesamowicie uproszczony i naiwny? 

To się samo dzieje, że jednak nie chcesz być odrzucony przez grupę. Przynajmniej u mnie tak jest. W realnym życiu po prostu się izoluję od ludzi. Pewnie gdyby mi się związek nie rozpadł, to bym dalej sobie żył w swoim światku złożonym głównie z przedmiotów i świata abstrakcji. 

Możesz zacząć od tych lasek które pewnie wkurwiaja wiele innych osób (ale nie indyki). Wtedy możesz zyskac ich powiązanie. A jak twoja pozycja się umocni to będziesz mógł rzucać błotem we wszystkich i też ci to łatwiej później przychodzić bedzie

Poważanie* 

Ale ja nie radzę bo dopiero co kogoś besztalam za rady więc idę xd

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

23 minuty temu, MicMic napisał(a):

Pierdolony alternator który się zaklinował i nie chce wejść na miejsce, oszaleję. A jutro chciałem pojechać samochodem w jedno miejsce. 

Jezu, mam flashbacki. Jak zmieniałem dwa samochody temu alternator to obiecałem sobie, że to był pierwszy i ostatni raz. Przy zakładaniu klimy tyle się nie nakląłem co przy tym cholernym alternatorze.

Edytowane przez Doktor Indor

Nazywała go tatusiem, bo zawodził ją tak samo, jak prawdziwy ojciec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, MicMic napisał(a):

Ja już go zakładam 3 albo 4 raz w ciągu miesiąca, skurwysyna. Teraz kupiłem inny używany na podmianę, bo poprzednie naprawy nie były skuteczne. 

A co tam padło w ogóle?

Nazywała go tatusiem, bo zawodził ją tak samo, jak prawdziwy ojciec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

18 minut temu, MicMic napisał(a):

Objaw jest taki, że szybko mrugają światła. Napięcie się waha, ale nie jest to do wychwycenia na mierniku. 

Jak masz ten alternator teraz wyjęty to zobacz omomierzem przejście z faz do masy (z wymontowanym mostkiem). Może po prostu obudowa skorodowała, spuchła, wbiła się w uzwojenie i stojan ma przez to przejście do masy.

 

7 minut temu, Dalila_ napisał(a):

Aż mi gorąco, chlopakj

Okno otwórz tylko nie sfruń nam z niego bo będzie placek.

Nazywała go tatusiem, bo zawodził ją tak samo, jak prawdziwy ojciec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, MicMic napisał(a):

Mam go. Ale nie bardzo chce mi się wyjmować ten mostek, jest jakoś solidnie zlutowany. 

W sumie bez wyciągania mostka też możesz sprawdzić, tylko robiłbym to na teście diody a nie na omomierzu – jak pokaże spadek ok. 0,7 V to znaczy że pokazało spadek na diodzie i to jest OK. Takie niechciane zwarcie do masy będzie miało spadek bliski zeru. Inna sprawa, że jak pokaże zwarcie to nie wiemy czy diody w mostku nie przebiło, bo one palą się na zwarcie a nie na przerwę – no ale będzie wiadomo, że jedno albo drugie 🙂

Ale to na spokojnie i w sumie w ramach zaspokojenia ciekawości.

Nazywała go tatusiem, bo zawodził ją tak samo, jak prawdziwy ojciec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×