Skocz do zawartości
Nerwica.com

Samookaleczenia.


Samara

Rekomendowane odpowiedzi

Teraz nie widzisz sensu życia. A może wystarczy poszukać? Może ono jest już blisko? Nie niszcz sobie życia póki nie jest za późno!

 

kasiątko ile masz lat?

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kasiątko, leczysz się jakoś? Psychiatrycznie? Terapia?

Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak,leczę się i psychiatrycznie i terapia.

Mój wpis głupio zabrzmiał,nie tak dawno żyłam prawie normalnie tylko teraz coś mi się w głowie pomieszało.dziś jest nieźle :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wy tu piszecie, że tygodnie bez tego wytrzymujecie. Gratuluję. Ja nawet tygodnia nie mogę wytrzymać. :( Ostatnio zaczęłam się przypalać papierosem. :/ Oczywiście na nogach, bo nie widać.

F34.1, F43.2, F60.3

 

BladzacyAniolek = pssyche

 

http://samotnadusza-psyche.blogspot.com/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wy tu piszecie, że tygodnie bez tego wytrzymujecie. Gratuluję. Ja nawet tygodnia nie mogę wytrzymać.
BladzacyAniolek, Nie tnę się miesiąc. Ładnie brzmi, prawda? Niestety zamiast tego znajduję sobie inne ciekawe "rozrywki". Nie jest różowo.

 

Wszystko znów wymyka się spod kontroli. To nie skończy się dobrze :evil:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wyjechałam wtedy zagranicę. terapeuta wysnuł ostatnio teorię, ze sam wyjazd był tak emocjonujący i miałam tyle adrenaliny że już nie musiałam się ciąć. :roll::lol:

pewnie ma racje..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

coma, a gdzieś Ty się podziewała po skasowaniu nicku? :nono:
W domu :smile: A tak serio, przytłoczyły mnie emocje, wzięłam trochę za dużo benzo, jeszcze bardziej rozczuliłam się nad sobą i skasowałam konto. Poczułam, że im więcej piszę o tym wszystkim, tym jest gorzej. Ale nie mogłam bez Was wytrzymać :smile: A przez te kilka dni znowu ćpałam ile wlezie :(

 

i sama na swoim przypadku widzisz że zastępujesz przypływy adrenaliny po prostu inną czynnością ;)
No wiem to już od dawna cholera, tylko tu nie chodzi o adrenalinę a o zniszczenie siebie :pirate: ćpanie, cięcie się i wiele innych rzeczy, ale najśmieszniejsze jest głodzenie się z zamiarem zdechnięcia :roll: Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dokładnie tak jest jak piszesz Basiu.... ja od 10 dni się nie tnę i chcę wytrzymać do Świąt, bo jadę do siostry. mam mnóstwo starych niezagojonych całkiem śladów, ale nie chcę jechać świeżo porżnięta. dlatego wieczorem zażeram się stilnoxem. w zapasie na trudne chwile mam xanax i tak muszę przetrwać do Świąt i Święta. zaćpana.

 

chociaż faktycznie... to już powoli przestaje być adrenaliną... to są po prostu zamienne sposoby samozniszczenia.

Jeśli masz cel i okazję jedyną w życiu, by ziścić każde swe marzenie, chwilę, która wszystko zmieni - chwytaj ją.

F60.31 F38 F33 F31

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

coma, dobrze, ze jestes!!! zastanawialam sie, co sie z Toba stalo, dlaczego zniknelas... :roll:

"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

 

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"

 

Helen Keller

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja powiedziałem w pon terapeutce o moim 3dniowym maratonie z żyletką i wreszcie pierwszy raz użyła na sesji niecenzuralnych słów, wyprowadziłem ją z równowagi chyba pierwszy raz tak mocno, co jak sądze chciałem osiagnąć.. :roll:

--

 

I'm forever black-eyed

A product of a broken home

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×