Ta drama jest jeszcze o tyle absurdalna że sama Jablczynska przez lata kreowała się na poważna, pilnującą prywatności prawniczkę dla której aktorstwo jest tylko dodatkiem, a tymczasem kręci wielką dramę o to, że nie dostała jakiejś roli. Moze przechodzi jakiś kryzys, bo ta akcja jest trochę niepodobna do jej wcześniejszego wizerunku. Z tym ze ja jej nigdy specjalnie nie śledziłam kojarzę ją głównie z wywiadów czy artykułów które gdzieś mi się przewinęły więc być może zawsze miała w sobie tę stronę, tylko wcześniej tego nie zauważyłam.