Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Candy14 13 lis 2012, 19:15
Domis Moze herbata, cieply koc, psiak obok i ksiazka? :D
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 13 lis 2012, 19:18
Candy14, psiak jest, kołdra jest, właśnie z chęcią bym poczytała ale niestety nie mogę się skupić..oglądam serial ale ile można..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez omeeena 13 lis 2012, 19:21
coma, czyli nowy etap. To będzie ten podwójny oddział, o którym kiedyś pisałaś?
Paroxinor 20mg - od 27.10.2012r. i nadal :/
Tranxene 10mg-doraźnie - nie pamiętam, kiedy:))


Życie, to nie je bajka...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4405
Dołączył(a)
24 wrz 2012, 11:57
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

przez Mightman 13 lis 2012, 20:07
Dzisiaj mam jakieś bliżej nieokreślone jazdy :| Zastanawiam się czy faktycznie to moja dusza choruje, ale dlaczego jak mózg nam robi wkrętki itp to dlaczego to nie jest jeszcze odkryte jak tyle ludzi to ma. Czy to napewno tylko albo czasami i aż jakieś zaburzenie a nie cholerna choroba. Czy kiedyś to się skończy, czy bede normalny? Czy jak już się wyleczę nie będę o tym myślał żeby to nie wróciło? Ehh.... a może jestem na coś poważnie chory ale już miałem z 2 x morfologie, 2 x tsh, lipogram, glukoze, mocz, testy wątrobowe, usg brzucha, usg serca, z 5 x ekg czy ktoś by coś przeoczył?? I dlaczego zachorowaliśmy nie wydaje Wam się śmieszne że chorujemy przez zjebane dzieciństwo, że były styuacje które nas przerosły ja pierdo*&%* :zonk: :zonk: :zonk:
Offline
Posty
734
Dołączył(a)
20 lis 2011, 18:12

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez jasaw 13 lis 2012, 20:10
Mightman, ja już nie zastanawiam się dlaczego to ja zachorowałam i w ogóle. Zastanawiam się, jak sobie poradzić z tym dziadostwem..
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Mój dzisiejszy dzień

przez zenon1989 13 lis 2012, 20:20
byłem sie przejsc po miescie i teraz czuje sie jak ufo. Ech, ta derealizacja to jest niezły cyrk
zenon1989
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bvb25 13 lis 2012, 20:21
u mnie wieczorami jest najlepiej, a najgorzej w sklepach
Wrażenie, że znane miejsca wydają się obce i przerażające, zamazany spowolniony wzrok,śnieg optyczny, nadwrażliwość na światło(zwłaszcza na sztuczne), otępienie...

Doraźnie xanax
Avatar użytkownika
Offline
Posty
504
Dołączył(a)
11 lip 2012, 20:36
Lokalizacja
Konin

Mój dzisiejszy dzień

przez Mightman 13 lis 2012, 20:24
i to też jest kolejne dobre pytanie Pani Aniu. Jak sobie z tym poradzić okej mamy leki najnowszej generacji większości pomagają ale po długim czasie ale odstawienie ich skutkuje odrazu powrotem do stanu przed ich brania. Pytanie dlaczego tak długo się rozkręcają jak leki na inne schorzenia działają po kilku dniach maksymalnie. Drugie pytanie dlaczego odstawienie ich kończy się w taki sposób że zakryły one tylko lęki a po odstawieniu są to po cholere je brać, przecież nie leczą :|
Potem pscyhoterapia. Okej zrozumiemy gdzie w nas siedziały problemy, dlaczego patrzyliśmy tak a nie inaczej na dana sytuacje, fajnie sie gada spoko luz i co? i po kilku latach znowu to wraca. Czy przez kilka lat mielismy takie znowu sytuacje że doprowadziło nas to do tego samego?!
A oprócz tych dwóch metod jest jeszcze jakaś inna metoda?!

Jutro ide na siłownie, kochałem to zajęcie chodziłem regularnie przez całe liceum. Potem na 1 i 2 roku studiów to olałem, wolałem się zachlać jak wieprz wypalić bilion fajek i jakoś to było. Zeszły rok bałem się tam chodzić teraz też się boję ale zaryzukuje może serce mi nie padnie :|
Offline
Posty
734
Dołączył(a)
20 lis 2011, 18:12

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez silence_sadness 13 lis 2012, 20:36
Mój dzisiejszy dzien minął bardzo szybko..
Nawet nie spostrzegłam kiedy zaczęło zmierzchać.. :D

Zaliczam go do pozytywnych.. :D
"Musimy czerpać radość z każdej chwili i głęboko w sercu mieć nadzieję, że dobrych momentów w życiu nigdy nam nie zabraknie."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2713
Dołączył(a)
03 lis 2012, 23:56

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez jasaw 13 lis 2012, 20:48
Mightman, ja walczę bez leków, ale wiadomo, mogę sobie na to pozwolić, bo nie pracuję.
Mnie terapia bardzo pomaga, ale wiem, że nie załatwi moich problemów, tylko wskaże, w jakim iść kierunku.
Szukajmy własnych dróg wyjścia z tego - powoli, cierpliwie...
Lubisz zajęcia na siłowni, spróbuj...bez przesady. Nie rezygnuj, nie uciekaj od tego co kochasz...
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Mój dzisiejszy dzień

przez Mightman 13 lis 2012, 21:06
natknąłem się dzisiaj na ten blog: http://www.szaffer.pl/ Oprócz tego że bohater ma żone, wyjechał do innego kraju i palił trawkę to jakby pisał o mnie :shock: Przeczytanie pomogło mi, zastosuję się do rad. Ja też walcze bez leków i narazie też mogę sobie na to pozwolić bo pracuje 2x w tygodniu a zajecia na uczelni mam 3x w tyg po 2-3h.

Zenon http://www.milanos.pl/gallery/50a2837fe346d.jpg
Offline
Posty
734
Dołączył(a)
20 lis 2011, 18:12

Mój dzisiejszy dzień

przez Anna Maria 13 lis 2012, 21:19
Dziś zostałam sama z wykładowcą.I on i ja byliśmy zakłopotani-tak wyczułam tylko,że mnie po wyjściu dopadł krytyk,a przecież nic głupiego nie palnęłam,chyba :? Cała sytuacja była nieprzyjemna,a 30 min ciągnęło w nieskończoność.
Anna Maria
Offline

Mój dzisiejszy dzień

przez bedzie.dobrze 13 lis 2012, 21:43
snily mi sie dzisiaj koszmary, obudzilam sie przerazona..wziełam 'wyciszacza'...potem pomoc w galerii...pierogi z kapusta i grzybami, fryzjer, tv..ech
bedzie.dobrze
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bvb25 13 lis 2012, 23:13
wreszcie sie przełamałem i wyszedłem wieczorem pobiegać(5km) :D
Wrażenie, że znane miejsca wydają się obce i przerażające, zamazany spowolniony wzrok,śnieg optyczny, nadwrażliwość na światło(zwłaszcza na sztuczne), otępienie...

Doraźnie xanax
Avatar użytkownika
Offline
Posty
504
Dołączył(a)
11 lip 2012, 20:36
Lokalizacja
Konin

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Motocyklista i 12 gości

Przeskocz do