Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez siostrawiatru 07 lis 2012, 14:46
nienormalna21, nie chcę się upić bo po alkoholu jestem strasznie głupia, strasznie. I zrażam do siebie ludzi. A tego nie chcę, więc może jak mówisz dwie lampki wina dla rozluźnienia.
“Ja… ja naprawdę w tej chwili nie bardzo wiem, kim jestem, proszę pana. Mogłabym powiedzieć, kim byłam dziś rano, ale od tego czasu musiałam się już zmienić wiele razy.”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3196
Dołączył(a)
03 paź 2012, 14:00
Lokalizacja
Druga strona lustra

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez halenore 07 lis 2012, 14:48
omeena, w sumie miło, że ludzie chcą pomóc. Kłopot w tym, że nie mogą, a szajs, z którym się zmagamy, jest poza skalą pojęciową. Ciężko nas zrozumieć. :bezradny:
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4811
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 07 lis 2012, 14:50
siostrawiatru, spróbuj. Ważne jest, zebyś próbowała się czymś zająć, byle tylko ciagle nie myśleć: Boże, znowu kolejna bezsenna noc. Wiem, że łatwo się mówi, ale podejście do tego bardziej na luzie, czasami sprawia, że faktycznie łatwiej zasypiamy.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez omeeena 07 lis 2012, 14:51
nienormalna21, powiedziałam lekarzowi, że jak biorę rano, to zdycham cały dzień i dopiero koło 20-22 się polepsza. I że to mi kompletnie nie pozwala na jakiekolwiek ruchy w celu stanięcia na nogi, bo zwyczajnie walę się, jak kłoda. Pomyślałam, że jak wezmę na noc, to najgorszy atak uboków może uda się przespać i będę wstawać w lepszym stanie. I może apetyt zacznie wracać nie o 22, tylko o 15 i w końcu zacznę nabierać sił...
Ale nie wiedziałam, czy to nie zaburzy jakoś chemii w mózgu, czy przyswajania leku, więc zapytałam lekarza. Powiedział, że nie ma różnicy i że wiele osób lepiej toleruje taką formę zażywania

-- 07 lis 2012, 14:52 --

*Wiola*, dobrze, że nie wódkę z pieprzem :D

-- 07 lis 2012, 14:53 --

Kiya, a musisz wyjść?
Paroxinor 20mg - od 27.10.2012r. i nadal :/
Tranxene 10mg-doraźnie - nie pamiętam, kiedy:))


Życie, to nie je bajka...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4405
Dołączył(a)
24 wrz 2012, 11:57
Lokalizacja
Warszawa

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez siostrawiatru 07 lis 2012, 14:53
nienormalna21, będę sobie wmawiać cały wieczór że usnę więc może to da rezultat. Może przyciągnę ten sen.
“Ja… ja naprawdę w tej chwili nie bardzo wiem, kim jestem, proszę pana. Mogłabym powiedzieć, kim byłam dziś rano, ale od tego czasu musiałam się już zmienić wiele razy.”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3196
Dołączył(a)
03 paź 2012, 14:00
Lokalizacja
Druga strona lustra

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez omeeena 07 lis 2012, 14:58
halenore, tak, miło...teoretycznie...bo chcą pomóc na to, co słyszą, a nie na to, co mówisz.
A tak a'propos, jak mój ojczym dostał w robocie bólów brzucha, to wmusili w niego setkę spirytu z pieprzem. "Bo to na pewno żołądek...." Karetka na sygnale, szpital i opiertol od lekarza: przecież pan ma rozwaloną trzustkę!
Paroxinor 20mg - od 27.10.2012r. i nadal :/
Tranxene 10mg-doraźnie - nie pamiętam, kiedy:))


Życie, to nie je bajka...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4405
Dołączył(a)
24 wrz 2012, 11:57
Lokalizacja
Warszawa

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 07 lis 2012, 15:08
omeeena, cóż, lekarz wie lepiej. Oby tylko na CIebie zadziałał w końcu ten lek.
siostrawiatru, trzymam kciuki. Pozytywne nastawianie może zdziałać cuda!
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez silence_sadness 07 lis 2012, 15:34
Jak do tej pory bardzo udany.. :D

Ale jak to sie mowi.. "Nie chwal dnia przed zachedem slonca"..

:smile:
"Musimy czerpać radość z każdej chwili i głęboko w sercu mieć nadzieję, że dobrych momentów w życiu nigdy nam nie zabraknie."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2713
Dołączył(a)
03 lis 2012, 23:56

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bigfish 07 lis 2012, 15:40
Jakoś leci, tylko ta pogoda ,brrr :why:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
12064
Dołączył(a)
11 gru 2010, 22:34

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez monk.2000 07 lis 2012, 15:44
Ogólnie czas jest dla mnie zjawiskiem niezrozumiałym. Dlatego trudno mi użyć słowa dzisiaj, jak nawet nie wiem co to znaczy.
No nic, aktualnie słucham muzyki, rozmawiałem z kuzynem, a teraz może użyję trochę intelektu i się pouczę.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Mój dzisiejszy dzień

przez zenon1989 07 lis 2012, 15:55
Monk, masz jakies zaburzenia dot. czasu?
zenon1989
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez amelia83 07 lis 2012, 15:56
byłam u sąsiadki
przy ludziach czuję się jeszcze bardziej inna :shock:
'Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodz. Jeśli nie umiesz chodzić czołgaj się. Ale bez względu na wszystko- Posuwaj się naprzód '
M. Luther King

'jak o mnie ktoś zapyta powiedzcie mu że znikam, za równoległym światem, gdzie liczby nie są ważne'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13390
Dołączył(a)
17 mar 2011, 16:01
Lokalizacja
daleko czasem blisko

Mój dzisiejszy dzień

przez bedzie.dobrze 07 lis 2012, 16:22
czemu natrectwa myslowe musza byc tak absurdalne? grrrrrr fakin kot
bedzie.dobrze
Offline

Mój dzisiejszy dzień

przez ladywind 07 lis 2012, 16:24
Dave38 napisał(a):I jeszcze jedna obserwacja , Ci którym opowiadasz o sobie swoich stanach po raz pierwszy wykazują uwagę i zrozumienie ale tylko na ten jeden czy drugi raz , traktuja to jako małą sensację i pozywke dla swoich problemów - o kurcze jednak ja to mam dobrze w zyciu a narzekam on to ma krzyż , to ich pokrzepia , ładuje energią i pozytywem a ty zostajesz dalej same swoim mrocznym swiatem


Dave38 zgodze się z tym. Takie coś odczułam od mojego wydawałoby się dobrego przyjaciela.
Najpierw współczuł, pocieszał, a potem szybko wracał do rzeczywistosci i zauwazyłam, że czuje się lepiej, że ja mam gorzej.
W najgorszym dla mnie stanie przestał sie odzywać na miesiąc czasu. Nawet smsa nie wysłał z pytaniem jak sie czuje. Takie sytuacje pokazują czy ktoś faktycznie jest tym przyjacielem/przyjaciólką czy to tylko pozory.

Co do rodziców, to w moim przypadku o chorobie wie tylko matka, ojcu nawet nie bylo sensu mówić, gdyż wykorzystałby to przy pierwszej lepszej kłotni . Ona próbowała niby na początku zrozumiec lecz poźniej robiła mi nawet awantury, że choruje i jestem taka czy siaka:/ To mnie nauczyło, by nie mówić bliskim o swoim złym stanie bo zamiast pomóc, moga tylko bardziej dobic deske do trumny.
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do