Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

przez polakita 31 mar 2011, 21:23
_asia_ napisał(a):kurde, nie wierzę, ale też się jakoś wkręciłam i zaczęłam bać!

ja też trochę ale chyba już mi przeszło :mrgreen: co ma być to będzie. być może takie wydarzenia - zagrożenia nawet są okazją do poukładania sobie życia i wyprostowania różnych spraw!

A mój dzień - bardzo fajny i dość aktywny i ciekawy.
Offline
Posty
887
Dołączył(a)
03 wrz 2010, 18:05

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez _asia_ 31 mar 2011, 21:45
Kasiu, no to zdecydowanie nie to samo, co ze swojego ogródka, ale od biedy może też być. :smile:

polakita, to prawda. Właśnie jakoś do mnie boleśnie dotarło, że ja nie chcę tak teraz wegetować emocjonalnie i czekać na lepszą przyszłość, życie. Ja chcę teraz naprawdę żyć. Bo życie jest krótkie i szkoda je tylko przecierpieć albo zwyczajnie zmarnować ciągle na coś czekając. :roll:
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 31 mar 2011, 22:11
no właśnie, dlatego jak słyszę, że wszystko przede mną, to mnie szlag trafia, nie mam ochoty spotkać miłości mojego życia, jak będę trzęsącą się babcią chodzącą o lasce.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez _asia_ 01 kwi 2011, 08:11
no i się zeschizowałam jak przeczytałam, że 27 marca Unia Europejska w trybie przyspieszonym nagle bardzo podwyższyła (z 600 do 12500 bekereli na kilogram) górną granicę dopuszczalnego promieniowania w żywności. :roll: zastanawia mnie skąd ta nagła decyzja, i dlaczego media milczą, to przecież chyba ważna informacja. :roll:
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez amelia83 01 kwi 2011, 08:15
skąd? przez wybuch atomowy w Japonii
'Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodz. Jeśli nie umiesz chodzić czołgaj się. Ale bez względu na wszystko- Posuwaj się naprzód '
M. Luther King

'jak o mnie ktoś zapyta powiedzcie mu że znikam, za równoległym światem, gdzie liczby nie są ważne'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13390
Dołączył(a)
17 mar 2011, 16:01
Lokalizacja
daleko czasem blisko

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez _asia_ 01 kwi 2011, 08:19
amelia83 napisał(a):skąd? przez wybuch atomowy w Japonii


no tak, to jasne, tyle, że nieoficjalnie, to co napisałam (skąd ta decyzja) to miała być trochę ironia. ;) :pirate: kurcze, przecież nie można sobie tak manipulować normami, przecież promieniowanie nie stało się nagle mniej szkodliwe! :evil: więc po co to podwyższanie norm? :evil:
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 01 kwi 2011, 09:56
jest mi słabo, boli mnie głowa, chyba nawet odwołam wizytę u lekarza, nie chcę wychodzić z domu.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Niesia 01 kwi 2011, 10:01
Wreszcie przespałam spokojnie noc i nawet obudziłam się bez migreny. Będę żyć.
Wczoraj jakby moje złe samopoczucie nie było wystarczające to jeszcze dobił mnie były facet swoimi wywodami. Niestety dzielę z nim mieszkanie, bo nie mam innego wyjścia :bezradny:
Wysłałam go do psychologa, bo coś zaczyna się z nim dziać. Sceny mi urządza, nawet się popłakał wczoraj. A to tylko dlatego, bo nie chciałam siedzieć z nim i oglądać TV. Niech on się wreszcie przyzwyczai, że jesteśmy jedynie współlokatorami i mam prawo robić w tym mieszkaniu to na co mam ochotę...

A! Kupiłam nowe autko wczoraj :mrgreen: Perełka 8)
Szkoda tylko, że teraz będę pożyczkę spłacać z kilka lat :?
Jestem samolubna, niecierpliwa i trochę niepewna siebie. Popełniam błędy, tracę kontrolę i jestem czasami ciężka do zniesienia. Ale jeśli nie potrafisz znieść mnie kiedy jestem najgorsza, to cholernie pewne, ze nie zasługujesz na mnie, kiedy jestem najlepsza.

— Marilyn Monroe
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
21 mar 2011, 12:01

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 01 kwi 2011, 12:21
mój dzisiejszy dzień jak dotąd wygląda komiczno-tragicznie.
obudziłam się z bólem głowy, mdłościami, zawrotami głowy i mega obniżeniem nastroju. śmietnikowo.
zażyłam 4 tabletki przeciwbólowe. nakarmiłam kotka. wypiłam zieloną herbatę, następnie melisę. wzięłam xanax.
zeżarłam resztkę chipsów cebulowych (bosko na moje problemy jelitowe).
poszłam się umyć, umyłam włosy, nakremowałam buzię, poperfumowałam się nowymi perfumami i.... ubrałam czystą nową piżamkę z myszką miki.... (stara zdziecinniała). wysmarowałam nowe rany i stare blizny. puściłam pranie.
tak odpicowana otworzyłam radka (proszę nie komentujcie, to zamiast cięcia się, inny element autodestrukcji. z radkiem wróciłam do łóżka, wzięłam popielniczkę, i tak sobie w wyrku popijam i palę. wypachniona i w czystej piżamie, z której już dzisiaj nie wyjdę......
taki będzie mój dzień.
nie mogę znieść śmieciowego, depresyjnego nastroju poniżenia i odrzucenia. i chcę zapomnieć o kimś i o tym, że wracam w poniedziałek do pracy.
odwołałam wizytę u mojej ukochanej rodzinnej pani doktor. nie mam sumienia jej już jęczeć, poza tym czekam już 2 tygodnie na wynik ANA2 i gówno, nie ma go jeszcze. a kolonoskopię i gastroskopię mam dopiero w drugiej połowie kwietnia.
acha, no i staram się nie umrzeć ze strachu przed wizytą na 7F we wtorek.
a w niedzielę powinnam jechać do mojej siostry bo ma urodziny. kufaaa. za dużo tego.

heh, ale chaotyczny wywód podstarzałej depresyjnej zaburzonej panny. dobrze, że prawie nikt tego nie czyta.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Mój dzisiejszy dzień

przez Shadowmere 01 kwi 2011, 12:47
Kasiu też mnie czeka kolonoskopia.I też mnie uśpią.
Zrobilas dzis bardzo dużo pozytecznych rzeczy,ja jeszcze nie splamilam się żadną pracą.
I tylko pytanie mi chodzi po glowie-kim jest Radek?To jakiś mężczyzna,tasaczek kieszonkowy a może alkohol? :mrgreen:
Shadowmere
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez *Monika* 01 kwi 2011, 12:49
Kasia, ja czytam.Zawsze.
Podstarzałej :mrgreen:
Nie jedna nastolatka chciałaby wyglądem przypominać Ciebie.
Wywód nie chaotyczny. Poukladany.
Tak to widzisz. Co nie znaczy,że ja też.
Cierpisz emocjonalnie...co tu dużo mówić.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 01 kwi 2011, 13:47
Shadowmere, Haniu, Radek to zdrobniale Desperados :mrgreen:

Monika1974, że na Ciebie mogę zawsze liczyć to wiem i bardzo to doceniam.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Mój dzisiejszy dzień

przez lady_butterfly 01 kwi 2011, 14:07
O choinka, napiłabym się piwka, ale nie chce mi się iść do sklepu. Może jutro, zamówimy pizzę i wypijemy piwko z moim Miśkiem ;-)
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
11 wrz 2008, 17:51

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Thazek 01 kwi 2011, 15:04
Mój dzień znośny... mało spałem ale super dziś się czuję :great: w pracy jak to w piątek spokój
i zero roboty więc tym bardziej wypoczęty jestem ;) no ale dzień się jeszcze nie skończył...
zostało jeszcze po południe cały wieczór i noc :twisted:
auto naprawione więc można gdzieś zaszaleć :D
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do