Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Krwiopij 16 paź 2010, 13:35
chojrakowa, nawzajem :-|
Krwiopij
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Toshiba 16 paź 2010, 13:40
chojrakowa, tak myślę, może jakiś wolontariusz mógłby do Ciebie przychodzić żebyś nie była sama. Wyszedłby z Toba na spacer, może pojechalibyście razem do konia albo po prostu byłby z Tobą w domu i odwracał Twoją uwagę od negatywnych mysli. Wiem, że gminy sponsorują takie akcje trzeba tylko się dowiedzieć czy w Twojej gminie jest taki ośrodek.
Toshiba
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Piorunka 16 paź 2010, 13:47
zdjeli mi opatrunki z rąk,wygladaja okropnie ale podobno to ma sie jeszcze samo "ponaprawiac" tylko musze natłuszczać....i potem te uciski silikonowe nosić:(
w poniedziałek wychodzę ze szpitala i mimo ze tęsknie za dzieciaczkami wcale sie nie ciesze.
wpadam w panikę...tu jest mi dobrze...chce tu zostać!
Piorunka
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 16 paź 2010, 15:28
Wstałam o 6.00, by napić się kawy, potem musiałam być o pustym żołądku 6 godzin przed usg brzucha. Po kawie znów zasnęłam heh i obudziłam się na styk, żeby zdążyć na 12.45. Potem z rozpędu pojechałam odwiedzić koleżankę, ale nie wysiedziałam dłużej niż pół godziny. Myślałam tylko o domku, a poza tym bardzo mnie bolą stawy i kości. Co to za gówno...

Dostałam maila z powiadomieniem od siostry, że jutro do południa do mnie przyjadą. Szalenie się cieszę, do południa to ja jestem nieprzytomna, a w obecnej sytuacji nie mam ochoty nikogo widzieć... No i fajna forma powidomienia, zero pytania, czy czasem nie mam innych planów.., ale zaraz, przecież jestem psychiczna i nie mam żadnych obowiązków - po co pytać. Rzyg rzyg rzyg.

Roznosi mnie okrutna złość. Na wszytko. Złość, ze złości chyba zacznę sprzątać. A jak posprzątam, to zrobię coś, żeby odlecieć.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez maksinek 16 paź 2010, 15:32
ja czekam na cud podobno cuda sie zdazaja :mrgreen:
maksinek
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Wujek_Dobra_Rada 16 paź 2010, 15:46
jacas napisał(a):od kilku dni, gdy lykam sline albo jakies jedzenie, boli mnie gardlo tam z tylu, za jezykiem, gdzie jest ten taki "dzyndzelek"mam wraaenie, ze ejst troche spuchniete to miejsce. czy to moze byc cos z migdalkami?


Ja przerabiałem to wiele razy. Często kończyło się na anginie. Niech Ci lekarz zobaczy, czy trzeba brać antybiotyki.
Jest też dosyć stara i brutalna metoda ale dosyć skuteczna. Rozcieńczasz kilka łyżek jodyny w szklance wody i płuczesz gardło co godzinę. Możesz też rozcieńczoną wodą utlenioną. I na zmiananę: co godzine tym, co godzinę tamtym. Mnie to nie raz wyciągneło, przez co uniknąłem antybiotyków.
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez jacas 16 paź 2010, 15:52
bylem u lekarza - angina. mam jezdzic na zastrzyki w dupe :hide:
jacas
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez maksinek 16 paź 2010, 16:01
ja moge byc pielegniarka :mrgreen:
maksinek
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez asdf 16 paź 2010, 16:05
cholera - dziwnie się czuję. Zaczynam wątpić, że cierpię na nerwicę, jakieś obsesyjne myśli. Czuje się jakbym był obłożnie chory ... :( - seny jestem, pomimo, że się wyspałem .. :cry:
No risk, no fun ;D !

Kuba.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
211
Dołączył(a)
03 wrz 2010, 20:37

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez paradoksy 16 paź 2010, 16:20
Korba napisał(a):Wstałam o 6.00, by napić się kawy, potem musiałam być o pustym żołądku 6 godzin przed usg brzucha. Po kawie znów zasnęłam heh i obudziłam się na styk, żeby zdążyć na 12.45. Potem z rozpędu pojechałam odwiedzić koleżankę, ale nie wysiedziałam dłużej niż pół godziny. Myślałam tylko o domku, a poza tym bardzo mnie bolą stawy i kości. Co to za gówno...

Dostałam maila z powiadomieniem od siostry, że jutro do południa do mnie przyjadą. Szalenie się cieszę, do południa to ja jestem nieprzytomna, a w obecnej sytuacji nie mam ochoty nikogo widzieć... No i fajna forma powidomienia, zero pytania, czy czasem nie mam innych planów.., ale zaraz, przecież jestem psychiczna i nie mam żadnych obowiązków - po co pytać. Rzyg rzyg rzyg.

Roznosi mnie okrutna złość. Na wszytko. Złość, ze złości chyba zacznę sprzątać. A jak posprzątam, to zrobię coś, żeby odlecieć.

No toć Ci niespodziankę robi... :roll: Ciekawe, jaki jest cel jej wizyty,
A moze wszystko przemyślała i chce porozmawiać?
paradoksy
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 16 paź 2010, 16:28
paradoksy, Basiu.... raczej sprawdza, jak bardzo objawia się moja "choroba psychiczna", jak będę wyglądać normalnie, to powie, że nic nie widać, zastanawiam się czy nie zrobić z siebie stracha na wróble, bo inaczej znowu powie, że nic mi nie jest.

Basiulka, wszystkiego najlepszego, w życzeniach jest dla Ciebie tort :*
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez paradoksy 16 paź 2010, 16:31
Kasiu, a może rzeczywiście zrób z siebie "stracha"? przywitaj ją w pidżamie, niewyspana, bez makijażu, możesz zrobic trochę bałaganu w mieszkaniu, żeby dodać nutki dramatyzmu....

Dziękuję ślicznie za życzenia, i za pamięć :*
paradoksy
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez PhilosophyOfLife 16 paź 2010, 16:31
Hej!Ja przed chwila wstalam z popoludniowej drzemki.Miodzioooo.
Rano byla praca,zakupy i nawet obiad zdazylam zrobic-moje ulubione Chili Con Carne:) :mrgreen: Jak gotowalam obiad przyszly do mnie 3 koty,bylam taka szczesliwa.Nawet do domu weszly,klocily sie.Odwiedza Nas ciezarna czarna koteczka,niedlugo chyba bedzie rodzic.Dwa koty sa sasiadow obok,zrobily sobie ,,kuwetke'' z mojego trawnika,ale oczywiscie mnie to nie przeszkadza:) Koteczka w ciazy zjawila sie akurat gdy bladzilam myslami o moim zmarlym kocie Filipie(tez caly czarny) i o Wiki,ktora ma ponoc guza sutka:(( Moze przyszla mnie pocieszyc:( Mam ogromne wyrzuty sumienia:(Wyczula,ze tak bardzo tesknie za kotem w kraju.
Kazdy mnie pociesza,ze takie jest juz zycie itd itp...ehhh

Za 2 godziny przychodza 2 kolezanki.Jedna z corka roczna.Posiedzimy troche przy herbacie.
PhilosophyOfLife
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 16 paź 2010, 16:49
Basia, tak bym chętnie zrobiła, zresztą nie musiałabym się specjalnie starać :mrgreen:
ale przyjeżdża z dziećmi, bo chcą Bessi zobaczyć. no i ze względu na dzieci się hamuję...
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: neon i 9 gości

Przeskocz do