Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez shadow_no 26 wrz 2010, 21:07
chojrakowa, a widzisz nie skojarzyłem a brałem długo Efectin (SNRI, wenflaksyna) i jadłem jednocześnie gripex i nic mi nie było. Ale jak nie wolno to nie wolno. ;-)
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 26 wrz 2010, 21:11
LasVegas, niektorzy są szczęśliwsi od innych.
Nie każdy po topamaxie ląduje z psychozą na Sobieskiego ;)
Mniejsza, dziękuję za informacje.
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7328
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez TheGrengolada 26 wrz 2010, 22:33
Za kilka dni rok akademicki się rozpoczyna, a ja już boję sie i mam dreszcze ze strachu. Błe :/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
28 maja 2010, 22:52
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 26 wrz 2010, 22:36
TheGrengolada, no ja nawet juz nie spiè przez szkolè :pirate: a to tylka nauka jèzyka.A Ty na ktorym roku jestes??
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez TheGrengolada 26 wrz 2010, 22:39
Na drugim teraz będę. Wyobrażam sobie, że nauka języka dla wielu osób z nerwicą może być stresująca, bo wymaga prezentowania swoich wiadomości przed grupą innych osób.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
28 maja 2010, 22:52
Lokalizacja
Warszawa

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Misiek_NL 26 wrz 2010, 22:41
Noo... wystąpienia publiczne to nie jest coś dla nerwicowców ;)
Misiek_NL
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 26 wrz 2010, 22:47
No ja przezywam koszmar-siedzimy w kolku i kazdy odpowiada!!jak za czasow liceum siè czujè ,kiedy to przezywalam ogrooooomny stres.No nic uparlam siè,ze nauczè siè tego jèzyka i koniec. :pirate:
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez TheGrengolada 26 wrz 2010, 22:49
Dla mnie to już był sport ekstremalny, zanim zaczęła się moja nerwica z powodu mojej nieśmiałości. A teraz, kiedy mam coś powiedzieć publicznie to drżę i robię się czerwona na twarzy. Chyba powinniśmy sobie wmawiać, że jeśli robimy coś przed jakąś publicznością, to robimy to dla siebie, a nie dla innych i ci inni nas nie obchodzą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
28 maja 2010, 22:52
Lokalizacja
Warszawa

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 26 wrz 2010, 22:51
TheGrengolada, wiesz mnie ogolnie ludzie nie oniesmielajà,ale wlasnie takie odpytywanie przy grupie ludzi powoduje,ze tez robiè siè czerwona,zapominam co mam powiedziec i wogole dziwnie siè zachowujè.
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez TheGrengolada 26 wrz 2010, 22:56
wovacuum, no to mamy ten sam problem ;) może dasz radę przyzwyczaić się trochę do ludzi z Twojej grupy językowej i będzie łatwiej? Takie oswojenie się z sytuacją?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
28 maja 2010, 22:52
Lokalizacja
Warszawa

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 26 wrz 2010, 23:00
TheGrengolada, no bardzo bym chciala-tym bardziej ze chcialabym siè z tymi ludzmi w jakis sposob zaprzyjaznic.Jak na razie sytuacja wyglàda tak:ja zagadujè np na przerwach na kawkè,zadaje pytania typu skàd kto jest itd itp.I tu ludzie okazujà sie niesmiali..Natomiast ja wymièkam w trakcie lekcjii,a Oni wrècz mowià jeden przez drugiego. :bezradny:
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez TheGrengolada 26 wrz 2010, 23:07
Hmm, pewnie oni podchodzą do tych zajęć, tak jak wiele ludzi podchodzi do pracy, czyli wykonują to bez uczuć i nie chcą oni tego kursu włączać do strefy prywatnej swojego życia. Myślę, że ja tak trochę się zachowuję, wyjąwszy oczywiście to mówienie i przekrzykiwanie się podczas zajęć ;) Pewnie po prostu potrzebują czasu żeby się otworzyć przed Tobą na przerwach, tak samo jak Ty potrzebujesz czasu, żeby bez przeszkód zabierać głos na zajęciach. A skoro oni okazują się być nieśmiali to znaczy, że nie musisz się ich bać, więc możesz spokojnie udzielać się na zajęciach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
28 maja 2010, 22:52
Lokalizacja
Warszawa

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 26 wrz 2010, 23:12
TheGrengolada, tak..za poltora miesiàca mam juz egzamin,zeby przejsc do nastèpnego modulu :zonk: tak wièc muszè siè jakos przemoc.Latwiej powiedziec,gorzej wykonac. :twisted:
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez TheGrengolada 26 wrz 2010, 23:15
wovacuum, wiem, ja tak miałam z moją grupą na studiach. Na początku było dobrze, a potem jakoś zaczęłam się ich bać :/ W każdym razie trzymam kciuki, i chciałabym dodać, że już sama chęć zaprzyjaźnienia się z ludźmi z kursu jest pozytywem, na który nie wszystkich nerwicowów stać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
28 maja 2010, 22:52
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do