Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez oooooooooooo 26 lip 2010, 11:28
Shadowmere, mam nadzieje ze te skutki szybko mina i bede znow sie cieszyc zyciem jak dawniej,bo teraz to czuje jedynie pustke.ale poczynilam dobry krok zapisalam sie na psychoterapie :D bardzo sie z tego ciesze :D
Offline
Posty
140
Dołączył(a)
17 lip 2010, 11:06

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez ALEKS*OLO 26 lip 2010, 12:16
Im bliżej do wizyty u psychiatry tym gorzej :(
Rano poszłam do sklepu, to cała drogę gadałam do siebie " nie zemdlejesz, nie masz czego sie bać, uspokój sie, oddychaj, nie przewrócisz się! ", omg tragedia.
Jeszcze poparzyłam sobie paszcze Gorącym Kubkiem :pirate:
"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą."

"Panować nad sobą to największa władza" - Seneka
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
2384
Dołączył(a)
01 mar 2008, 00:25
Lokalizacja
Śląsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez k_o82 26 lip 2010, 12:42
dzisiejszy dzień cieżki... nie ma słońca... deszcz i pochmurno... samopoczucie nie najlepsze...
wczoraj się dowiedziałem że nawet korzystając z nfz i tak będę długo czekać na wizyte u terapeuty więc strata czasu...
spotkania co miesiąc dwa nic nie pomogą mi na pewno.
zastanawiam sie gdzie mogę jeszcze pracować, jak mogę pracować żeby wytrzymać w jednym miejscu dłużej
niż 3 miesiące...
k_o82
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez k_o82 26 lip 2010, 13:11
zaczyna mnie kur.... brać... powoli... :twisted:
k_o82
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Piorunka 26 lip 2010, 15:29
hm...dzisiejszy dzień rozpoczął sie kacem..wczoraj za dużo wypiłam...potem włączyłam telefon i z równowagi wytrąciły mnie smsy z wiadomością ze on próbował się do mnie dodzwonić nocą...po co? zaś jeśli chciałby porozmawiać to może za dnia...ale nie poddałam się i wyszłam z domu wsiadłam do samochodu i pojechałam zrobic to co na dzis zaplanowałam...nie cofne się...nie chcę już z nim być! nie chcę sie już bać!
Piorunka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez isabella_28 26 lip 2010, 15:37
Kolejny ponury,przygnebiajace dzien,w dodatku za oknem pada,siapi i wzgorza sa cale we mgle;/Duszno,cieplo.Mleko.
Wczorajszy bol glowy wykonczyl mnie.Dzis jest w miare.
isabella_28
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wrazliwy 26 lip 2010, 15:52
Piorunka, trzymaj się! :smile:
Ludzie, którzy uchodzą za twardych są tak naprawdę dużo bardziej wrażliwi niż ci, którzy są mocno chwaleni za swoją wylewną wrażliwość. Chcą uchodzić za twardych, ponieważ ich wrażliwość, gdy się ujawnia, przysparza im tylko bólu.
Offline
Posty
186
Dołączył(a)
21 lip 2010, 14:45
Lokalizacja
Stolica

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez k_o82 26 lip 2010, 16:54
Piorunka, powodzenia... lepiej samemu niż się z kimś męczyć...

cały dzień skaczę po stronach i zastanawiam się jaką prace szukać...
k_o82
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez brokenwing 26 lip 2010, 16:58
...nie chcę już z nim być! nie chcę sie już bać!
Piorunka, Poczułem coś jakby dumę po przeczytaniu tego .Powodzenia :great:
brokenwing
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Piorunka 26 lip 2010, 18:30
dziękuję wszystkim :)
Piorunka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Mzborder 26 lip 2010, 19:30
Mój dzisiejszy dzień był jak zwykle. Poszłam pierwszy raz na oddział dzienny gdzie "będzie młodzież, taka sama jak ty". Wchodzę do pani pyschiatry, a ta do mnie ,no to po jakim leku się pani dobrze czuła ja, że po wenlafaksynie, ona do pielęgniarki proszę dać pani wenlafaksynę. To na plus jak dla mnie. Później poszłam na terapię grupową i w mojej młodej grupie są trzy schizofreniczki pod 50, fobik koło lat 40, koleś gadający w kółko bzdury też 40. Jedyny chłopak, który był w moim wieku ,tak źle się po tygodniu pobytu czuł, że ze skierowaniem do szpitala na całodobowy pojechał. Dobrze, że jak mi się wenlafaksyna ładuje to mnie odrealnia bo bym z***** do 13 dostała. No, ale leki za darmo więc chodzić będę przynajmniej mi rodzice pieniędzy na leki nie będą wypominać. :great:

[Dodane po edycji:]

i nie nie mam nic do schizofreników, fobików, czy ludzi z natręctwami, sama je mam, po prostu poczułam się oszukana tekstem "tam będzie sama młodzież" o.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
18 lip 2010, 12:05
Lokalizacja
Białystok

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Lili-ana 26 lip 2010, 21:08
Piorunka napisał(a):noca było źle...teraz wcale nie jest lepiej...rozpadam się..i nie potrafie się pozbierać.boję sie ze znowu mnie dopadnie załamanie,nie mam sił żeby żyć...ale musze sie podnieść...muszę a własciwie chcę! dla siebie i dla moich dzieci...jak to możliwe że właśnie ja stałam się ofiarą przemocy?jak to możliwe że dopiero teraz zdałam sobie z tego sprawę...on mnie niszczył sukcesywnie przez wszystkie te lata...a ja teraz nie potrafię go znienawidzić...nawet mi go żal...został sam...zniszczył wszystko co miał...zniszczył to o co ja tak bardzo dbałam...

Piorunka, możesz napisać konkretniej jeśli możesz?(jakby co to na priv) Ile masz dzieciaków i co ten drań Ci robił??
Gratuluję, że się dobrze trzymasz bez niego!

[Dodane po edycji:]

brokenwing ten link nie działa:
http://1.1.1.3/bmi/mojcalyswiat.blox.pl ... slowie.jpg
Lili-ana
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Piorunka 26 lip 2010, 21:55
Lili-ana...hm..pobił mnie ...strasznie...
Piorunka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 26 lip 2010, 22:36
Piorunka, trzymaj się dzielnie....<tuli>

Ja właśnie zakończyłam pierwszy dzień ostrej jazdy pracowej w Wawie. Od 9.30 do 22.00, w sumie dzisiaj taki lajcik. Jutro zjeżdża się najwięcej osób - Włosi, Marek....;)
Padam na pyszczek, ale lubię tak.... Już wykąpciania siedzę w hotelu. mam tu takie wieeeelkie łóżko, materac wygodniejszy niż w domu, a jaka pościel puszysta i pełno poduszek aż z łóżka spadają. Szkoda, że poprzedniej nocy nie mogłam spać (pewnie nerwy), bo to łoże nadaje się tylko do tego, by się w nim utulić i słodko spać, może dziś się uda.

Pozdrowienia z Krainy Pracoholików (i wariatów co za tym idzie).
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Motocyklista i 13 gości

Przeskocz do