Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez maiev 23 mar 2007, 18:05
Piotrek napisał(a):No czas najwyższy wyzdrowieć

nooo- tylko że jak na razie to mi zaszkodził. Czuję się fatalnie.

Piotrek napisał(a):Kiedyś miałem doła

piotruś - ja znam to wszystko o czym napisałeś z autopsji. ale patrzę na to tak - skoro ja się jakoś wygrzebałam to i one mogą. Powoli. Ale trzeba tego chcieć.
Piotrek napisał(a):i takiej osobie ciężko przetłumaczyć coś takiego.

no pewnie że ciężko. Ale mnie już ciężko tego słuchać. Szczególnie że wszelkie moje rady (i to nie jakiś durne - w końcu sama przez to przeszłam i wiem jak jest) są odrzucane. Zapraszałam nawet jedną z drugą tu na forum. Przecież to że nie mają stwierdzonej nerwicy czy depresji czy coś nie stoi chyba na przeszkodzie. Ale nie...nie przyjdą. Juz mi głupio nawet o tym mówić. Staram się słuchac co mają do powiedzenia (słuchac umiem) ale cięzko jest tylko sluchać. A mówić już nie mam co, bo wszystko powiedziałam.
I wiem co to dół i poczucie że najlepszym wyjściem jest...wiecie co. Ale wiem też że jest inne wyjście - nie najprostsze ale jest.
idę nie wiem gdzie- chyba po ścianach zacznę chodzić tak mnie żołądek boli po tym cholerstwie.... :cry:
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

przez monietta 23 mar 2007, 18:24
ale mnie dziś deprecha dopadła,kreci mi sie cholernie w głowie a zaaraz ide do kościoła i nie wiem czy tam wytrzymam:/tak dzis czarno,ciemno i wszystko mnie przygnebia...maskra,a to wogole to witajcie(do tych ktorych jeszcze nie znam)..
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
28 paź 2006, 12:49
Lokalizacja
Perth, Australia

Avatar użytkownika
przez IceMan 23 mar 2007, 19:31
maiev napisał(a):Ale trzeba tego chcieć.

Właśnie zazwyczaj się nie chce sobie pomóc. I to jest najgorszy aspekt dołków i depresji.
maiev napisał(a):Przecież to że nie mają stwierdzonej nerwicy czy depresji czy coś nie stoi chyba na przeszkodzie.

To nie ma znaczenia. Ja też nie mam nic stwierdzonego. Może się na mnie powołaj ;)

Witaj monietta. Taki podły dzień. Ja dziś olewam obowiązki, siedzę i oglądam Prison Breaka. Bo nie mam siły. Trochę wysiłku + taki dzień = totalna klapa. Może jutro będzie lepiej...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

źle:(

Avatar użytkownika
przez magosza26 23 mar 2007, 19:41
wczoraj się pokłóciliśmy..pojechał do rodzicow na noc..
dziś wrócil z pracy spakował swoje rzeczy i się wyprowadził. było już tak pare razy.. ,wracał a teraz jakoś nie rusza mnie to..,choć czuję ,ze nie wróci..
poklócil się ze mną o to ,że nic nie robię (według niego),że siedzę w domu .. mialam takie chwile depresyjne ,że długo spałam i nie wiele w domu robiłam fakt ,ale on wtedy zamiast podtrzymać mnie na ducho to wytykał "nie umyłaś ,nie posprzątałaś" i tą swoją gadką sprawiał ,ze czułam się jeszcze gorzej.. ... w sumie to odetchnęłam troche ,ale smutno mi ,że sama siedzę teraz w mieszkaniu... lęk znów jest i nienawiść do siebie..
jutro ma ktoś przyjechac do mnie z mbanku podpisać umowę ,stresuję się tym.. ,żałuję ,że wogóle to konto założyłam..

jakis obcy gość przyjedzie ... a ja sie tak beznadziejnie czuję..


...nie wiem jak to dalej będzie.. boje się ,że sama sobie nie poradzę .. wiem jest ta strona ,jesteście wy..ale ja potrzebuje kogoś w realu..:\:(


pozdrawiam:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
15 sty 2007, 11:31

Avatar użytkownika
przez IceMan 23 mar 2007, 20:46
Magosza... tak dużo sobie zarzucasz. Tak naprawdę masz sobie coś do zarzucenia, ale nie to, o czym myślisz. Możesz sobie właśnie zarzucić tą bezpodstawną nienawiść siebie i brak wiary w to, że potrafisz to wszystko przezwyciężyć. Czy myślisz, że tak można żyć? Jeżeli tak, to masz rację, ale co to za życie tak do końca. Pomyśl, że może być lepiej. I ty potrafisz sprawić, że będzie lepiej. Uwierz w siebie. Nie jesteś beznadziejna. Potrafisz przezwyciężyć to, co Cię dręczy. Uwierz mi. Pozdrawiam!
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez maiev 23 mar 2007, 20:47
Piotrek napisał(a):To nie ma znaczenia. Ja też nie mam nic stwierdzonego. Może się na mnie powołaj

Już próbowałam różnych rzeczy. Nic nie skutkuje. moze z wiosną inaczej spojrzą na świat i przestaną tkwic w tym dole.
Taka mam nadzieję.
Wiecie co? Miał mi pomóc ten antybiotyk i co? I już czwartą godzinę męczę się ze strasznym bólem brzucha. Czy ze skutkiem ubocznym leku mam lecieć do lekarza :?: Bo już się zastanawiam - jak mi nie przejdzie to nie wiem jak ja noc przeżyję. Cholerka - trzeba było tego nie brać. Nigdy nie ufałam lekom. Wybaczcie że ja tu ciągle o tej chorobie ale normalnie ostatnio to u mnie codzienność, a teraz nie wiem co robić. :?
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez IceMan 23 mar 2007, 21:12
Maiev może faktycznie... :roll: nie wiem, ale to mi nie wygląda dobrze. Może masz nietolerancję na jakiś składnik... Jak Ci pomóc to ja teraz nie wiem. Jeżeli to nie przejdzie, lepiej się zgłoś jutro. I jeśli będzie naprawdę źle, nie zwlekaj do jutra. Nie chcę Cię straszyć, może być tak że to przejdzie, ale musisz być świadoma wszystkiego. Ale szczerze mówiąc mam nadzieję, że to przejdzie i to szybko. Oby. 3maj się mocno, przejdzie. Nie ma innego wyjścia!
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 23 mar 2007, 23:11
Kurcze ludzie [pomóżcie mam taki straszny lęk że nie wiem co mi sie stanie.....kuurde aż takiego mocnego bardzo lęku przed wylewem,zawalem w ogóle śmiercią jeszcze nigdy nie miałem,nie wiem co zrobić pomóżcie mi prosze Was!!!!!!
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez Justynka 23 mar 2007, 23:40
człowiek nerwica napisał(a):Kurcze ludzie [pomóżcie mam taki straszny lęk że nie wiem co mi sie stanie.....kuurde aż takiego mocnego bardzo lęku przed wylewem,zawalem w ogóle śmiercią jeszcze nigdy nie miałem


Spokojnie człowieku! lęk nie jest w stanie cię zabić. Jestś młodym, zapewne całkiem zdrowym facetem. :shock: Jak nie możesz poradzić sobie z lękiem oddychaj głęboko i spokojnie, licz te oddechy aż zacznie ci się to nudzić, a wtedy lęk odejdzie. Co lubisz robić :?: zajmij się tym! Nie wiem co jeszcze..........może porozmawiej z kimś o czymkolwiek,zeby nie skupiać się na nadchodzącym zawale, który de fakto nie nadejdzie. ;) Bez paniki, to najważniejsze.trzymaj się!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
30 sty 2007, 20:40

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 24 mar 2007, 00:48
no już przeszło,dzięki Justynko za wsparcie.
Piotrek dziękuje ze napisałeś do mnie na gadu-bardzo dziękuje,że mogłem sobie pogadać z Tobą na temat lęku.I sorry że tak pisałem wolno ale moja matka mi co chwile do pokoju właziła bo coś chciała ;) <wiem wiem na gadu pisałem ale coś mnie wzieło zeby tutaj napisać ;) >Miłej nocki życze wszystkim ;)
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez maiev 24 mar 2007, 11:44
hmm - lepiej mi ale mysle czy wziąć następną dawkę czy nie. Jak wezme to może być różnie - jak nie wezmę to będę chorować dalej. Tak źle i tak niedobrze. Dziwne to jest to, że ogólnie zawsze dobrze reagowałam na wszelkie leki, ale ...kiedys musi być ten pierwszy raz. No ale koniec marudzenia. Idę sprzątać. Mój mąż ogląda skoki zawzięcie - to ja sobie trochę poudaję że pracuję. :mrgreen: Ale idę najpierw kota poszukać bo gdzieś czmychnął . ;)
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

przez Makcia 24 mar 2007, 11:45
Darku życze Ci żebyś miał coraz mniej takich napadów...Świetnie sobie z tym radzisz...Wiesz co pocieszające dla Ciebie powinno byc to że każdy atak to krok do pokonania tego strachu. Czym częściej sobie radzisz z tym uczuciem tym rzadziej będzie Cie ono dopadać..Miałam częste ataki a teraz bardzo rzadko pojawia mi sie strach i to w tak mocnym natężeniu. I tak jak napisala Justynka lęk nie jest w stanie nas zabić...trzeba go tylko przeczekać a zawsze minie.
Maiev napisz jak sie czujesz bo sie martwie. Co z tym lekiem i bólem brzucha przeszło Ci troche?
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
08 paź 2006, 12:36

Avatar użytkownika
przez Justynka 24 mar 2007, 12:09
maiev napisał(a):No ale koniec marudzenia. Idę sprzątać


:roll: No właśnie-koniec tego dobrego...........też idę sprzątać ;)
maiev napisał(a):hmm - lepiej mi ale mysle czy wziąć następną dawkę czy nie. Jak wezme to może być różnie - jak nie wezmę to będę chorować dalej. Tak źle i tak niedobrze.

hmmm jeśli widać poprawę, to może weź następną dawkę, chyba że czujesz juz że twój żołądek nie wyrobi. A bierzesz jakies osłonowe na przewód pokarmowy? Możesz spóbować też z ziołami-ja kiedyś namiętnie pilam GASTROSAN-taka mieszanka ziolowa do parzenia-bardzo mi pomaga na żołądek. Podobno LEN też jest niezły :mrgreen:
Makcia napisał(a):Czym częściej sobie radzisz z tym uczuciem tym rzadziej będzie Cie ono dopadać.

Otóż to Darek :!: Bardzo się cieszę,że Cię widzę tutaj dzisiaj z nami, bo to oznacza,że zawał jednak odpuścił ;) Tak trzymaj i jak nadejdzie kolejny atak pomyśl sobie o tym, czego już doświadczyłeś, o tych rozmowach tu na forum i za każdym razem będzie ci łatwiej :smile: Wierzę w to!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
30 sty 2007, 20:40

Avatar użytkownika
przez Atkaa 24 mar 2007, 12:49
magosza26 napisał(a):jesteście wy..ale ja potrzebuje kogoś w realu..:\

Kiedyś pisałam o osobach, które nie umieją uwierzyć w siebie uczestnicząc w forum, które potrzebują fizycznej bliskości żeby poczuć się lepiej, żeby nabrać sił, czuś się potrzebnym. Kiedyś pisałam o tym ale spotkałam się wielkim sprzeciwem ze strony forumowiczów więc zamknęłam buzię. A teraz ty jesteś w takim stanie. Gdybyśmy wtedy kontynuowali ten wątek być może teraz mogłabyś poczytać i poczuć się lepiej. W każdym razie ja Cię rozumiem i naprawdę chętnie poklepałam bym cię po ramieniu i powiedziała, że będzie dobrze ale z autopsji wiem, że na pewno dzieli nas mnóstwo kilometrów :?
Tak więc na razie wspieram Cie duchowo. Jesli będziesz miała gorsze chwile to szybko pisz na forum. Zawsze znajdzie się ktoś, kto akurat też jest sam i zmaga się z tymi samymi problemami. Nie daj się smutkowi! ;)

maiev jak Twoja kuracja antybiotykowa? Pytam bo sama mam takie przeboje z antybiotykami i ostatnio jak brałam na zapalenie oskrzeli to mnie tak muliło, że wzięłam tylko pół opakowania. Zle zrobiłam bo teraz znowu jestem chora a minęły dopiero trzy tygodnie :cry: Jeśli Ci objawy ból brzucha przeszedł to weź go do końca bo nie jest dobrze przerywać. W końcu to antybiotyk :? Poważna sprawa :roll:

Darek następnym razem jak Ci się przydarzy taki atak to przypomnij sobie, że przecież i tak minie, tak jak tym razem minął ;)
A przy okazji zastanów się co mogło spowodować ten stan. Wiem, że ostatnio miałeś niemiłą przygodę z psychologiem i to Cię mogło trochę zdołować. A może jeszcze coś się stało? [/b]
Ostatnio edytowano 24 mar 2007, 13:02 przez Atkaa, łącznie edytowano 1 raz
z zimna, z wysiłku, z nadziei, z pragnień
drżę każdego ranka
gdy wyruszam w świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
07 lut 2007, 19:53
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do