Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 28 wrz 2009, 19:25
U mnie żle, bo jutro wracam do miasta, a nie chcę tego. I za tydzień szkoła, jak ja sie boje nawet na 10min wyjść do ludzi zeby gdzieś usiedziec z nimi w miejscu. Widzę, że wszyscy dzisiaj gorzej mamy, nie jestem sama chociaz.
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez mon08 28 wrz 2009, 21:59
Witajcie.. Mam do Was pytanie czy mieliście kiedykolwiek coś podobnego do objawów, które miałam wczoraj... Siedziałam spokojnie w pokoju czytałam książkę, miałam naprawde dobry humor, dzień bez lęków, wyszłam nawet na spacer (mam do czynienia z agorafobią). Nagle zrobiło mi się niedobrze, pędem pognałam do toalety.. Ale nie wymiotowałam. Za to zaczęłam czuć mrowienie głowy i kończyn, zrobiło mi się tak gorąco, że cała oblałam się potem. Następnie uderzyła mnie fala zimna wzdłuż kręgosłupa. Czułam się tak słabo, że ledwo co zeszłam 2 piętra niżej do ojca, który spojrzał na mnie i od razu zadzwonił po karetkę, byłam blada jak ściana. Chciałam powiedzieć jak się czuję jednak znowu zachciało mi się wymiotować więc znowu obijając się o ściany dopełzłam do kibelka... Wtedy też nie zwymiotowałam, dostałam ciarek i poczułam straszne zimno na całym ciele. Karetka jak się zapewne domyślacie nie przyjechała więc pojechałam samochodem z ojcem do przychodni, tam babki zwariowały, zupełnie nie miały pojęcia co to może być. Powiedziałam, że choruję na nerwicę, dlatego też dostałam skierowanie do szpitala psychiatrycznego. Kiedy tam dojechałam z wyżej wymienionych objawów pozostały tylko drgawki, dostałam na uspokojenie zastrzyk w pupe (do tej pory boli :x ) i z biegiem czasu czułam się normalniej. Najgorsze, że lekarka określiła te objawy jako atak nerwicy... Już czułam się dobrze, nerwica ustąpiła, a i tak przenigdy czegoś takiego nie miałam... Prosze napiszcie czy spotkało Was cos podobnego, nie wiem czy robić sobie badania i wyszukiwać w sobie jakiś chorób??? :(
''Gdy nie masz perspektyw, to jedyna rzecz
Ruszaj do przodu, obierz drogi cel
Zapamiętaj dzień kiedy odnalazłeś sens...''
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
10 maja 2009, 22:51

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Aquarel 28 wrz 2009, 22:15
Mon08, dokladnie tak wygladaly u mnie ataki na poczatku choroby. To nerwica, nic innego. Podla przypadlosc.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
22 cze 2009, 13:03

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 28 wrz 2009, 22:20
U mnie supcio, własnie wkurzył mnie moj chlop, ale olałam.
Co tam...nie chce mi się tym martwić. We czwartek psycholog i psychiatra-lekarstwo się kończy.
Pozdrówki dla Wszystkich :mrgreen:
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez mon08 28 wrz 2009, 22:26
Uhh i jak sobie poradziłaś z tymi objawami? Często występowały? Niedługo minie rok od kiedy choruję, to przerażające jak ta choroba w nas ewoluuje :shock:
''Gdy nie masz perspektyw, to jedyna rzecz
Ruszaj do przodu, obierz drogi cel
Zapamiętaj dzień kiedy odnalazłeś sens...''
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
10 maja 2009, 22:51

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Aquarel 28 wrz 2009, 22:42
Mon08, nie radzilam sobie w ogole, bylam przerazona i byl to dla mnie koszmar najgorszy z mozliwych...Ataki wystepowaly czesto, poza nimi zle samopoczucie, slabosc...mnostwo innych objawow.
Po miesiacu udreki wybralam sie do lekarza pierwszego kontaktu. Dostalam leki, docelowy - Escitalopram (Lexapro) i na poczatku, wspomagajaco Alprazolam (Xanax). Niedlugo mija 5 miesiecy leczenia, miewam gorsze dni ( na przyklad dzisiejszy), ale...ataki i wiekszosc somatycznych objawow choroby zniknelo i mam wielka nadzieje, ze juz nie wroca.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
22 cze 2009, 13:03

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez mon08 28 wrz 2009, 23:12
Ja już lekarstwa biore od listopada zeszłego roku, ale jakieś 2 tyg temu lekarz zmienił mi tabletki na Coaxil i Xanax, jeszcze chyba za wczesnie na ocene czy mi pomagają, może wczorajsze objawy to skutki uboczne, albo coś w tym stylu. Jednak co ciekawe, od wczoraj czuje się jak po terapii szokowej, nie łapią się mnie żadne lęki. Zobaczymy na jak długo :P Dzięki za odp i życzę sukcesów ;)
''Gdy nie masz perspektyw, to jedyna rzecz
Ruszaj do przodu, obierz drogi cel
Zapamiętaj dzień kiedy odnalazłeś sens...''
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
10 maja 2009, 22:51

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 29 wrz 2009, 00:46
Mon- ja za każdym atakiem paniki mam wlasnie TAKIE objawy jak Ty opisalas. Tez bralam na to Xanax, jak Wy. Teraz niestety go nie mam, musze sie wybrac po niego do lekarza. Nienawidze tego, ale tak wlasnie wyglądają u mnie ataki paniki, na szczescie teraz nie mialam takiego od czerwca (tfu, tfu). Jak tylko czuje ze 'cos nadchodzi' (jak dzis wieczorem) głęboko oddycham, ide na spacer, wlaczam tv, gre komputerową czy cos, muzykę. A jak juz atak i tak nadejdzie to biore xanax jak mam i ide spac-to jedyne wyjscie. Tez juz raz, n apoczątku choroby, wyladowalam z tym na pogotowiu, dali relanium w tylek, powiedzieli ze to nerwica i nara do domu.
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Korba 29 wrz 2009, 03:55
mon08, u mnie też to wygląda podobnie, myślę że opisałaś typowy atak lęku.

ludzie dajcie mi jakąś narkozę bo chcę kiedyś jeszcze w życiu zasnąć :!:
Korba
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez KasiaMi11 29 wrz 2009, 10:14
Wstałam dziś o 4,ale bez tachykardii.Wczoraj byłam u psych.niestety muszę wrócić do seroxatu.Na noc mam pić hydroxyzynę w syropie.Okropna pogoda i okropnie się czuję.Mon08 myslę podobnie jak wszyscy przeżyłas atak panicznego lęku,albo jak kto woli atak nerwicy.Powiedz mi dlaczego pogotowie do Ciebie nie przyjechało?Oni maja obowiązek jechać.Czy Twój tato wzywając karetkę powiedział,że masz atak nerwicy?

Jakie serce taki lęk...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
174
Dołączył(a)
11 wrz 2008, 13:13
Lokalizacja
Lublin

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Korba 29 wrz 2009, 10:37
A ja wstałam o 7.00, a zasnęłam o 6.00............. kolejny dzień tylko godzinka spania, masakra, w pracy już mam ciężkie jarzenie i wyglądam jak zombie, a czuję się jak umarlak, ale co tam, idę dziś do lekarza po tabsy i chyba się walnę spać o 19.00 :!: Przecież to jest normalnie paranoja jakaś :!:
Korba
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez marcjanna 29 wrz 2009, 10:42
Ja po Xanaxie powinnam spać normalnie, a o 4 nad ranem obudził mnie KOMAR! Mały insekt... :[ Na szczęście potem usnęłam. Bez Xanaxu już nie potrafię.
W kościach mnie łamie, mieśnie mnie bolą, a temperaury ani kataru nie mam, więc to pewnie kolejny objaw cholernej neriwcy. Nie poszłam dziś do szkoły, nie mogłam wygramolić się z łóżka...
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
15 wrz 2009, 01:14

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez mon08 29 wrz 2009, 10:52
KasiaMi11 Babka z pogotowia powiedziała, że mam jechać do całodobowej przychodni, od razu po tym kiedy ojciec powiedział, że choruję na nerwicę.. Tego co się wtedy działo nie nazwał atakiem; nawet ja jeszcze nie wiedziałam, że to choróbsko może przybrać taką postać. Ale o nerwicy powiedział. W każdym bądź razie podała adres najbliższej jednostki i to było na tyle 'co mogła zrobić'. Dopiero tam lekarz zapytał czy mam transport żeby dostać się do szpitala. Ciekawi mnie, że piszecie, że to typowy objaw, jeden z pierwszych które mieliście, a mnie sie musiał czepić akurat teraz. Najgorsze jest to, że kiedy naprawdę już czujemy poprawę, wbrew pozorom musimy być zwarci i gotowi na kolejny atak...
''Gdy nie masz perspektyw, to jedyna rzecz
Ruszaj do przodu, obierz drogi cel
Zapamiętaj dzień kiedy odnalazłeś sens...''
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
10 maja 2009, 22:51

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez fizezyjna20 29 wrz 2009, 15:53
Witam,miałam podobne objawy na początku nerwicy,uczucie ścisku w żołądku, wymioty uderzenia gorąca, mam je do dziś przed każdym napadem leku i muszę przyznać, ze nie przerażają mnie one aż tak bardzo jak uczucie niebicia serca.To jest najgorsze!Mimo, że siedzę teraz przed komputerem pisze, to i tak w głowie ciągle mam jedna myśl że serce mi nie bije , spowalnia, odczuwam mrowienie w lewej ręce, uczucie drętwoty i jestem niewolnikiem sprawdzania sobie tętna.
Czy tez tak macie?

Psychiatra przepisał mi xanax ale go nie biorę bo się boje.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
20 wrz 2009, 22:04

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do